Widok

A ja dziś odkryłem

dlaczego obywatel pan Manson czcił św. Patryka!!!
Otóż najwyraźniej gdzieś w zaroślach tudzież w leśnych kniejach musiał odkryć wiosnę z tydzień wcześniej aniżeli ja. I pewno jeszcze ją zawstydził tak się zaczaić musiał na nią :)
Skubaniec no :) a przez chwilę tak się ucieszyłem, że mam dobrą nowinę i jestem pionier :D
Dopiero jak odpaliłem hyde to się zreflektowałem.
Egoista i samolub newsami się nie podzielił.

Ale poważnie, pierwszy raz w życiu słyszałem srokę trajkoczącą inaczej niż pepesza albo ckm. Dała mi się podejść, ale chciałem za blisko to se poleciała do nieba.

Udanej niedzieli :D

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak.
Dokładnie ten, któremu ponoć nie odpisałaś na ostatniego maila.
Jesteś jego fanką?
Witamy w klubie.
W klubie starych władczych wilków.

ps. fajni się zmieniają.
Klub jest jeden.

"Kto powiedział ucz się, mówi pracuj.
Kto powiedział pracuj, mówi pięciofrankówki.
Kto powiedział pieniądze,mówi wydatki.
Kto powiedział kredyt, mówi długi.
Kto powiedział długi, mówi komornik.
Mówią Ci żebyś siedział w tym g**nie.
Kto powiedział miłość(kochanie=sex), mówi dzieci.
Mówią zawsze i mówią rozwód.
powiedział najbliżsi, mówi smutki bo problemy nie przychodzą bez niczyjej pomocy.
Kto powiedział światowy kryzys, mówi głód Trzeciego Świata.
Kto powiedział zmęczenie(trud), mówi obudź się jeszcze raz dzień wcześniej.
Więc zapominamy o problemach.
(X9) I tańczymy ( więc tańczymy)
I tak sobie mówisz, że to już koniec, bo dalej jest juz tylko śmierć.
I myślisz sobie, że wytrzymasz, bo już nic się nie wydarzy, ale stanie się jeszcze wiele!
Ecstasy jest problemem, problemem albo muzyką.
Ona zabiera Cię w podróż, chwyta za głowę, aż w końcu błagasz by przestała.
Ale to jest Twoje ciało, nie żadne niebo, więc mówisz więcej niż słyszysz.
I krzyczysz jeszcze bardziej, gdy stawia opór.
Więc śpiewamy
Lalalalalala, Lalalalalala,
Więc śpiewamy
Lalalalala, Lalalalalala
Więc śpiewamy
A gdy tylko skończymy, wtedy tańczymy.

Więc tańczymy

I to wciąż trwa
"
http://www.youtube.com/watch?v=VHoT4N43jK8
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Shaigan Aegirsson?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Miłe są takie zaskoczenia in plus :)

A ja przymierzałam się do serialu Hannibal, ale po paru odcinkach zrezygnowałam, sceny zbrodni były za bardzo wyszukane i krwawe, przynajmniej dla mnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@vi Tak, jesteśmy z moją córką fankami całej serii filmów o Hannibalu :)

Milczenie owiec chyba najlepsze, bo pierwsze. Ale byłyśmy też pod wrażeniem "Hannibal.Po drugiej stronie maski." Wydaje mi się, że to dlatego, że nie oczekiwałyśmy niczego specjalnego po tym filmie. No bo jak Hannibal bez Hopkinsa....
a jednak :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
...zwabiłeś panią V. :)

Nie mogłam pozostać obojętna na taki wpis ;) Ale oglądać haków nie miałabym odwagi, no, chyba że zgubiłabym gdzieś okulary ;)

@Rutgerina

A propos Hannibala, Milczenie owiec to bardzo dobry film, książka też :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zaproszenie prawie jak od Hannibala :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ot patrz, Monsoonie, zwabiłeś panią V. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Dramatyczna ta środkowa część Twojego postu, Mansonie, haki działają na wyobraźnię, przynajmniej na moją :) Może jakiś zbłąkany turysta dziś Ci potowarzyszy, ale oszczędź mu wiszenia na haku i nie traktuj jak Kuklinowski Kmicica ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wieczór zaszedł mnie od tyłu, akurat jak kończyłem kaszankę z burakami, dobrze zapitą cydrem, com go wcześniej przywlókł pod ognisko. Dobra ta kora sosnowa, mówię wam. Dobrze czyści resztki jadła spomiędzy zębów, oddech odświeża i kopa daje, takiego życiowego i kopa dla duszy.

Maciory z warchlakami na hakach już wiszą, krwi więcej niż po sarnie się z nich utoczyło, będzie na kaszankę, nic się nie może zmarnować. Wędzarnia gotowa, sprzęt przedni, ręcznie robiony to i efekty są, jak się skręci parę aromatycznych pęt kiełbas. Sfora czeka na resztki, choć jak szlachtowałem warchlaki, to trochę flaków im rzuciłem, co by łaskawą rękę Monsoona znały, bestie niewyżyte.

Noc będzie długa, wędzona i suto zakrapiana śliwowicą, mocną, wiecie którą, co ją trzymam na specjalne okazje. Jak które chce w nocy powędzić ze mną, popatrzeć na haki i warchlaki, to wiecie gdzie mnie szukać. Czekam i zapraszam. Haków nie zabraknie, dymu też nie, może się turysta trafi, to na haku zawiśnie i podwędzi mu się szynkę, też się zapije śliwowicą, to obojętność na człowieka spłytnie i wyrzuty sumienia znikają.
Las mroczny, spogląda spomiędzy drzew groźnie, pewnie mi tych macior z warchlakami darować nie może. Nie strasz przyjacielu, tym czasem i tamtym czasem, będzie dobrze, będzie się działo, będzie się piło i wędziło.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

Deszczowo dzisiaj, to i palenisko ledwo co się żarzy, od wczoraj jeszcze parę kaszanek i buraków dochodzi do siebie, trzeba będzie mocniej popiołem obsypać, co by mocy nabrały i na noc będzie jak znalazł. Kołków ociosałem sporo, tak wystarczy na małą palisadę wokół gniazda padalców, nie wyjdą przynajmniej na drogę, to i turystów nie wystraszą.

Sfora dostała wczoraj świeżą, młodą sarenkę, to i szarpała mięso do nocy, krwi mnóstwo, jak w rzeźni, ale co tam, niech sobie bestie podjedzą trochę młodej sarniny. Kły im się przynajmniej podostrzą i na nieproszonych gości będzie, jak znalazł.

Wyskrobałem trochę słodu z beczki, a taki głodny byłem, że jak liści rabarbaru dołożyłem i zjadłem wszystko, to w pasku dwóch dziurek jakoś zbrakło, to wziąłem calowego gwoździa i półfuntowego młota i po chwili poczułem się szczupły, jak wcześniej. Tylko sfora, cała w sarniej krwi, dziwnie i jakby na obcego, spoglądała na mnie. Szmatą spod latryny przez pysk jeden z drugim dostał i zaraz swego poczuły, to odpuściły i wróciły dalej wczorajsze mięso szarpać, niechaj im będzie na zdrowie!

Jutro rano trza będzie zanęty podsypać trochę dzikom, bo miastowi dziczyznę lubią, usiecze się ze dwie maciory razem z warchlakami, kiełbasy narobię, a tak z młodych to z osiem pęt wyjdzie, a z macior ze trzy razy więcej. Przyjadą, powąchają, to nawet kasy liczyć nie będą, tylko na pniu kupią, na tym co kury życie kończą. Jeszcze się w las pójdzie, co by kory uzbierać, będzie czym zagryzać wieczoną kaszankę z burakami, przednio pasuje taki zestaw z cydrem. Jak kto chętny, to zapraszam.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Srebro to jedynie w postaci pierścionków, zębów srebrnych niet ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A srebro?
Ludzie lasu przetwarzają wszystko.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
... największy problem jest z zębami... Chyba, że złote.

Nie posiadam złotych zębów, nie wiem teraz, czy to dobrze, czy źle ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gadał mi dawniej, że największy problem jest z zębami.

Jestem w stanie uwierzyć.
Ciężko to rozłożyć.
Chyba, że złote.
:)))
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ktosiu & Kasandro.
Gadasz z człekiem co ma 194cm wzrostu, 94 kg mięśni i 34 lata.
Gadasz z ogrodnikiem.
Piszesz z umysłem analitycznym.
Pauza na łyk.....

No.
Zatem.
Truskawki w gruncie północnej Pl owocują ino przez 6 do 8 tygodni.
Świadomy ogrodnik dobierając wczesne odmiany i późne może ten czas wydłużyć do ok 3 miesięcy.

Poczekam.

Popiję piwa.
Przejrzę Eugeniusza Lityńskiego dzieło pt "Ukarani za niepopełnione winy" oraz dokończę już Heinza Guderiana "wspomnienia żołnierza".
Faktycznie ciut przekłamuje Guderian.
Ale co tam.
Mistrz zagonów pancernych.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
...Takich pytań to Mansonowi nie zadawaj.

Byli goście, po których słuch zaginął?

Cholibka, wyszło mi pytanie ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Vilette.
Takich pytań to Mansonowi nie zadawaj.
Ja kiedyś zadałem: co dzieje się z nieproszonymi gośćmi na jego metrach?
Odparł, że mięcho i kości żre sfora.
W co uwierzę.
Zresztą nie musiałem. Widziałem gnaty, grubości mego przedramienia, po 10 godzinach wylizane przez te czarne diabły gładko jak szkło.

ps. Kimnąłem się godzinę.
Idę po piwo.

ps2 właściwie nie muszę.
Bo stoi.
Piwo.
To pójdę.

ps3 zaproszenie aktualne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
http://www.youtube.com/watch?v=kusEq-FzXxQ ?

Miłego popołudnia ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
C musze wreszcie kiedyś odowiedzić ale nie dziś bom moralnie zbolały. Metoda Mansona z telefonami ociera sie o geniusz socjotechniki ;)

Kiedyś, dawno temu czytałem książkę o życiu codziennym oficerów polskich w okresie miedzy wojennym. Była tam krótka notka o tym ze o godzinie 4 rano na bal w jakimś dworku wezwano policje. Co sie stało? Otóż - jak pisała policja - zaginął niejaki rotmistrz Kawecki, który po suto zakrapianej imprezie i po namowach kolegów poszedł do stajni, osidłał konia, wsiadł na niego i dobywszy szabli ruszył galopem odbijać Prusy Wschodnie...

Notka kończy sie informacją, ze Pana rotmistrza jeszcze nie znaleziono ale poszukiwania trwają...

Co sie stało dalej z Rotmistrzem Kaweckim tego nie wiem, ale powoli dochodzę do wniosku że ów ułan to musiał być jakiś mój krewny. Podobieństwo uderzające.

http://www.youtube.com/watch?v=TOWdT6Drvwk
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A jak ktoś był odważny i nie oddał telefonu? ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Grajdołki (330 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

Kawa czy Herbata - rano (220 odpowiedzi)

Piszcie co lubicie wypić rano - i dlaczego. Ja pijam wcześnie rano sypaną 2 łyżeczki z mlekiem +...

do góry