Widok
Atak barbarzyńców
Czy można pozwolić prywatnej korporacji, żeby się tu szarogęsiła i ustalała co nam wolno, a co nie ?
Ja jestem zdania, że Polacy nie gęsi i swoją kulturę mają, zbędna nam jest kultura korporacyjna "barbarzyńców," jak określił Szwedów ich premier w r. 2006: "Tylko barbarzyństwo jest auyentycznie szwedzkie, cały dalszy rozwój został przyniesiony z zewnątrz". No i to barabrzyństwo teraz eksportują do nas.
http://niepoprawni.pl/blog/zetjot/puscic-ikea-w-skarpetkach
Ja jestem zdania, że Polacy nie gęsi i swoją kulturę mają, zbędna nam jest kultura korporacyjna "barbarzyńców," jak określił Szwedów ich premier w r. 2006: "Tylko barbarzyństwo jest auyentycznie szwedzkie, cały dalszy rozwój został przyniesiony z zewnątrz". No i to barabrzyństwo teraz eksportują do nas.
http://niepoprawni.pl/blog/zetjot/puscic-ikea-w-skarpetkach
Niektórzy z katolików mają problem ze zrozumieniem tego, ze wiara w Boga wyklucza nienawiść i nietolerancję.
Szerzenie tych postaw powinno być tępione tak jak w IKEA. Brawo !
Nie rozumem tylko dlaczego zwolniony pracownik boi się pokazać twarz ?
Czyżby katolikom brakowało odwagi, aby gorliwie bronić Pisma ?
Szerzenie tych postaw powinno być tępione tak jak w IKEA. Brawo !
Nie rozumem tylko dlaczego zwolniony pracownik boi się pokazać twarz ?
Czyżby katolikom brakowało odwagi, aby gorliwie bronić Pisma ?
A ziemie polskie były niby tak ucywilizowane już przed 966 rokiem? Czy też obcą kulturę przyjęliśmy?
Zresztą chrześcijanin nie bierze nauk ze Starego Testamentu, tylko Żyd.
Zacytuję:
"By właściwie odpowiedzieć na to pytanie musimy zrozumieć, że zakon Starego Testamentu został nadany narodowi Izraelskiemu, nie chrześcijanom. Niektóre prawa nadane zostały Izraelitom, by nauczyli się posłuszeństwa wobec Boga i tego, co robić, by mu się podobać (np. Dziesięć Przykazań), niektóre miały pokazać, jak uwielbiać Boga (składanie ofiar), niektóre miały im po prostu pomóc nie upodabniać się do innych narodów (nakazy dotyczące jedzenia i ubrania). Żadne z praw Starego Testamentu nie dotyczy nas dzisiaj. Kiedy Jezus umarł na krzyżu, położył kres prawom Starego Testamentu (Listy świętego Pawła do Rzymian 10:4; Galacjan 3:23-25; Efezjan 2:15)."
Zresztą chrześcijanin nie bierze nauk ze Starego Testamentu, tylko Żyd.
Zacytuję:
"By właściwie odpowiedzieć na to pytanie musimy zrozumieć, że zakon Starego Testamentu został nadany narodowi Izraelskiemu, nie chrześcijanom. Niektóre prawa nadane zostały Izraelitom, by nauczyli się posłuszeństwa wobec Boga i tego, co robić, by mu się podobać (np. Dziesięć Przykazań), niektóre miały pokazać, jak uwielbiać Boga (składanie ofiar), niektóre miały im po prostu pomóc nie upodabniać się do innych narodów (nakazy dotyczące jedzenia i ubrania). Żadne z praw Starego Testamentu nie dotyczy nas dzisiaj. Kiedy Jezus umarł na krzyżu, położył kres prawom Starego Testamentu (Listy świętego Pawła do Rzymian 10:4; Galacjan 3:23-25; Efezjan 2:15)."
On tam się przyjął skręcać meble, czy zajmować się promocją nienawiści ?
Ratlerek żyje jeszcze w czasach komunizmu i nie wie, ze IKEA jest firmą prywatną.
Taka firma może dobierać sobie pracowników w ten sposób, ze osoby promujące mowę nienawiści tracą pracę.
Ten sposób niekoniecznie musi odpowiadać linii Partii promującej w Polsce aktywnie mowę nienawiści.
To właśnie partyjna mowa nienawiści w styczniu doprowadziła do morderstwa politycznego Prezydenta Pawła Adamowicza.
Ratlerek żyje jeszcze w czasach komunizmu i nie wie, ze IKEA jest firmą prywatną.
Taka firma może dobierać sobie pracowników w ten sposób, ze osoby promujące mowę nienawiści tracą pracę.
Ten sposób niekoniecznie musi odpowiadać linii Partii promującej w Polsce aktywnie mowę nienawiści.
To właśnie partyjna mowa nienawiści w styczniu doprowadziła do morderstwa politycznego Prezydenta Pawła Adamowicza.
Nie odwracaj, sieroto peerelowska, sekwencji wydarzeń i znaczeń, bo te chwyty bezpieki znamy.
Promocją nienawiści zajmowala się IKEA, która wywierała presję pracodawcy na pracobiorcę, bo skłonić go do wspierania promocji dewiacji. A tego w umowie o pracę nie było. Kodeks pracy pogwałcony. Zamknąć IKEa.
Promocją nienawiści zajmowala się IKEA, która wywierała presję pracodawcy na pracobiorcę, bo skłonić go do wspierania promocji dewiacji. A tego w umowie o pracę nie było. Kodeks pracy pogwałcony. Zamknąć IKEa.
Ratlerek, który jest wzorcem zakonserwowanego homo sovieticus reprezentuje najczystszą linię umysłowa Partii.
Najczystszą, bo nieskalaną myśleniem.
Mowa nienawiści to jest oficjalny język Reżimu w Drugiej Peerel.
Pamiętacie manifest partii PiS ?
Wygłosił go kiedyś bez żadnego trybu pan Kaczyński : tam były mordy zdradzieckie i kanalie.
Widać chłoptaś, któremu IKEA podziękowała właśnie za robotę myślał że zamiast skręcać meble, zostanie partyjnym sygnalistą.
U mnie tez by roboty nie znalazł.
Brawo IKEA.
Najczystszą, bo nieskalaną myśleniem.
Mowa nienawiści to jest oficjalny język Reżimu w Drugiej Peerel.
Pamiętacie manifest partii PiS ?
Wygłosił go kiedyś bez żadnego trybu pan Kaczyński : tam były mordy zdradzieckie i kanalie.
Widać chłoptaś, któremu IKEA podziękowała właśnie za robotę myślał że zamiast skręcać meble, zostanie partyjnym sygnalistą.
U mnie tez by roboty nie znalazł.
Brawo IKEA.
W mojej firmie nikt nie znajdzie zarudnienia kto jest czlonkiem lub popiera PIS. Dokonalem takich zmian w regulaminie pracy, które za przynależność lub wspieranie organicji łamiących prawo, dają mi prawo do rozwiązania umowy w trybie natychmiastowym. W ten sposób wyrzucilem z pracy na ryj, kilku pisowskich pacholkow.
IKEA to bardziej handluje, jak produkuje, ale nawet jak produkuje t już zupełnie nie skręca. Te przyjemność zostawia sowim klientom.
Jak tak czytam te Twoje poglądy to kołacze mi się pod deklem, że w Twoim i Twoich kompanów spojrzeniu "wolność słowa" jest jakimś zagrożeniem. Znaczy, wolno mówić wszystko pod warunkiem, że my tego nie nazwiemy "mową nienawiści".
Ten Wasz zakaz mowy nienawiści kłóci się jak diabli z wolnością wypowiedzi, a o tym w Konstytucji w art. 54. Konstytucji, która tak przecież gębę wycieracie w rozmowach o sądach.
Nietrafiony też zarzut dla katoli.
Jakkolwiek słaby jestem z wiary, o czym wielokrotnie pisałem, nawet ja wiem, że słowa o zabijaniu zboków były w kanonie dla żydów. Chrystus ustanowił na nim nowy kanon dla katolików, a w rzeczonej sprawie powiedział "kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień" oraz "idź, ja ci wybaczam".
Grzechem faceta było więc zacytowanie, bez komentarza, słów z kanonu żydowskiego, za co wyleciał z roboty, a katolicy oberwali za mowę nienawiści.
Wy macie wszyscy nasr*ne w łbach.
Gościu w cuglach wygra pozew przeciwko IKEA za zwolnienie z pracy.
A te Wasze upiorne mowy nienawiści, które mają za cel zamknąć ludziom gęby i odebranie prawa konstytucyjnie należnej wolności słowa - zwrócą się kiedyś przeciwko Wam.
Na koniec panie frankofilu przypomnę Ci słowa Woltera, o których już pewnie zapomniałeś:
"Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć".
Jak tak czytam te Twoje poglądy to kołacze mi się pod deklem, że w Twoim i Twoich kompanów spojrzeniu "wolność słowa" jest jakimś zagrożeniem. Znaczy, wolno mówić wszystko pod warunkiem, że my tego nie nazwiemy "mową nienawiści".
Ten Wasz zakaz mowy nienawiści kłóci się jak diabli z wolnością wypowiedzi, a o tym w Konstytucji w art. 54. Konstytucji, która tak przecież gębę wycieracie w rozmowach o sądach.
Nietrafiony też zarzut dla katoli.
Jakkolwiek słaby jestem z wiary, o czym wielokrotnie pisałem, nawet ja wiem, że słowa o zabijaniu zboków były w kanonie dla żydów. Chrystus ustanowił na nim nowy kanon dla katolików, a w rzeczonej sprawie powiedział "kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień" oraz "idź, ja ci wybaczam".
Grzechem faceta było więc zacytowanie, bez komentarza, słów z kanonu żydowskiego, za co wyleciał z roboty, a katolicy oberwali za mowę nienawiści.
Wy macie wszyscy nasr*ne w łbach.
Gościu w cuglach wygra pozew przeciwko IKEA za zwolnienie z pracy.
A te Wasze upiorne mowy nienawiści, które mają za cel zamknąć ludziom gęby i odebranie prawa konstytucyjnie należnej wolności słowa - zwrócą się kiedyś przeciwko Wam.
Na koniec panie frankofilu przypomnę Ci słowa Woltera, o których już pewnie zapomniałeś:
"Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć".
Leonardo da Vinci był homoseksualistą. I wielu innych sławnych i ciekawych ludzi. Tylko że ja nie widzę w przestrzeni publicznej żadnej debaty o homoseksualizmie. Ja tam widzę samych agresywnych socjopatów, którym się bezpiecznik przepalił i biegają po ulicach w kiczowatych, wyzywających wdziankach, a często bez, czyli z gołą rzycią na wierzchu. I wielkie korpo właśnie tych szurów wspierają, a nie żadnych homoseksualistów. Współcześni marksiści nagle pokochali wielkie korpo. Może taka moda teraz zapanuje? T-shirt z Che Guevarą i ideologiczne śniadanko w McDonaldzie popijamy colą w międzyczasie rozkminając jak zainstalować google chroma na Iphone'a. A na obiad goloneczka w restauracji Ikea. Wieczorem jeszcze trzeba cycki pokazać w obonie klimatu.
Rozgrywają tych ludzi koncertowo. Dobrze, ze doktor Goebbels nie miął do dyspozycji internetu i telewizji, bo chyba cały świat by dziś radośnie hailował
Rozgrywają tych ludzi koncertowo. Dobrze, ze doktor Goebbels nie miął do dyspozycji internetu i telewizji, bo chyba cały świat by dziś radośnie hailował
Jest instytut Ordo Iuris będący zmorą marksistów magicznych, jak to Krzysztof Karoń nazywa ideologów gender (bo marksizm polega na utrzymywaniu rewolucyjnego wrzenia, a gender-marksizm jest magiczny, bo tworzy wrzenie na podstawie zupełnie nieprawdziwych, wyssanych z palca, fundamentów).
Ordo Iuris to są profesorowie, prawnicy po wszelkich możliwych stażach i aplikacjach. Nie są łatwe przeprawy z nimi. Dziennikarz Wątły, którego podejrzewam o zaburzenia psychiczne lub opętanie bardzo ubolewał, że lewica nie ma takiego swojego Ordo Iuris. Rozbawił mnie tym. Wyobraziłem sobie taką mocną ekipę: prof. Płatek prof. Środa, prof. Sadurski prof. Hartman, prof. Markowski i prof. Mikołejko. Do trollowania na twitterze i rozdzierania szat ta ekipa się nadaje, ale w sądach, gdzie teoretycznie liczy się znajomość paragrafów i rzeczowa retoryka, to ja ich specjalnie nie widzę.
Stary Testament... Jak ktoś usilnie chce czytać to w kluczu ustanawiania represyjnych i absurdalnych z dzisiejszego punktu widzenia praw, to na upartego znajdzie tam coś dla siebie. Ja, jakbym miał w skrócie opowiedzieć, o czym jest Stary Testament, to widze tam zupełnie inną, dominującą prawidłowość. To są przede wszystkim historie o tym, jak najsłabsze, najbardziej pogardzane wyrzutki zostawały królami i bohaterami. Bezdzietna Sara, Józef wrzucony przez braci do studni, Mojżesz czyli bękart wyrzucony do Nilu, Dawid o dziewczęcej urodzie, którego ojciec wstydził się i chował w stodole, pogardzana przez wszystkich, zbierająca ochłapy z pola Rut... i wiele, wiele innych. To są w zasadzie tylko takie historie.
Ale przede wszystkim to są proroctwa, które spełniły się wraz z narodzinami Jezusa. Zwłaszcza psalmy i księgi proroków. To jest dziwne, że żydzi jeszcze nie zorientowali się, że wraz z Jezusem całkiem zawiesił im się system. Nie nadeszli nowi prorocy, a do tego zburzono im świątynię, bez której ogromna część Starego Testamentu straciła sens. Część żydów poszła w Talmud, czyli księgę wewnętrznie sprzeczną i nawet nie napiszę, jaką jeszcze. Kto chce, niech poczyta sobie Talmud. Tylko że będzie ciężko, bo z pewnych względów on wcale nie jest wydawany. Część żydów poszła w kabałę, czyli poszukiwanie w Starym Testamencie tajnego, ukrytego przekazu. A największa część podążyła śladem przodków z pustyni i wyznaje stary dobry kult złotego cielca w nowym wydaniu (Bank Światowy, Bank Rezerw, Wall Street, City of London). Ideologiczne potrzeby zaspokaja im natomiast specyficzna "religia" holocaustu. Hollywood staje tu na wysokości zadania (Mel Gibson a ostatnio Clint Eastwood robią przepiękny rokosz, trzeba ich podziwiać i kibicować).
Jezus nie przyszedł znieść prawa, lecz je wypełnić. I w świetle Jezusa katolicy patrzą na starotestamentowe prawa. Naród wybrany działał po omacku, dostawał przekazy od Boga poprzez proroków, a poza tym musiał walczyć o przetrwanie, tworzyć struktury społeczne, działać intuicyjne. Upadał, podnosił się, znowu upadał, przychodził kolejny prorok, który to wszystko korygował, znowu się podnosił, znowu upadał. W końcu Bóg stał się człowiekiem, przyszedł do swoich, a swoi Go nie przyjęli. Nie da się tego wszystkiego syntetycznie wyjaścić w krótkim poście. Generalnie to Biblii nie powinno się czytać od dechy do dechy. Najpierw Ewangelie, potem Dzieje Apostolskie, potem listy, potem Stary Testament i na końcu Apokalipsa. Ale jeśli ktoś poprzestanie na Ewangeliach, a ze Starego Testamentu przyswoi sobie Dekalog, to też dobrze.
Ordo Iuris to są profesorowie, prawnicy po wszelkich możliwych stażach i aplikacjach. Nie są łatwe przeprawy z nimi. Dziennikarz Wątły, którego podejrzewam o zaburzenia psychiczne lub opętanie bardzo ubolewał, że lewica nie ma takiego swojego Ordo Iuris. Rozbawił mnie tym. Wyobraziłem sobie taką mocną ekipę: prof. Płatek prof. Środa, prof. Sadurski prof. Hartman, prof. Markowski i prof. Mikołejko. Do trollowania na twitterze i rozdzierania szat ta ekipa się nadaje, ale w sądach, gdzie teoretycznie liczy się znajomość paragrafów i rzeczowa retoryka, to ja ich specjalnie nie widzę.
Stary Testament... Jak ktoś usilnie chce czytać to w kluczu ustanawiania represyjnych i absurdalnych z dzisiejszego punktu widzenia praw, to na upartego znajdzie tam coś dla siebie. Ja, jakbym miał w skrócie opowiedzieć, o czym jest Stary Testament, to widze tam zupełnie inną, dominującą prawidłowość. To są przede wszystkim historie o tym, jak najsłabsze, najbardziej pogardzane wyrzutki zostawały królami i bohaterami. Bezdzietna Sara, Józef wrzucony przez braci do studni, Mojżesz czyli bękart wyrzucony do Nilu, Dawid o dziewczęcej urodzie, którego ojciec wstydził się i chował w stodole, pogardzana przez wszystkich, zbierająca ochłapy z pola Rut... i wiele, wiele innych. To są w zasadzie tylko takie historie.
Ale przede wszystkim to są proroctwa, które spełniły się wraz z narodzinami Jezusa. Zwłaszcza psalmy i księgi proroków. To jest dziwne, że żydzi jeszcze nie zorientowali się, że wraz z Jezusem całkiem zawiesił im się system. Nie nadeszli nowi prorocy, a do tego zburzono im świątynię, bez której ogromna część Starego Testamentu straciła sens. Część żydów poszła w Talmud, czyli księgę wewnętrznie sprzeczną i nawet nie napiszę, jaką jeszcze. Kto chce, niech poczyta sobie Talmud. Tylko że będzie ciężko, bo z pewnych względów on wcale nie jest wydawany. Część żydów poszła w kabałę, czyli poszukiwanie w Starym Testamencie tajnego, ukrytego przekazu. A największa część podążyła śladem przodków z pustyni i wyznaje stary dobry kult złotego cielca w nowym wydaniu (Bank Światowy, Bank Rezerw, Wall Street, City of London). Ideologiczne potrzeby zaspokaja im natomiast specyficzna "religia" holocaustu. Hollywood staje tu na wysokości zadania (Mel Gibson a ostatnio Clint Eastwood robią przepiękny rokosz, trzeba ich podziwiać i kibicować).
Jezus nie przyszedł znieść prawa, lecz je wypełnić. I w świetle Jezusa katolicy patrzą na starotestamentowe prawa. Naród wybrany działał po omacku, dostawał przekazy od Boga poprzez proroków, a poza tym musiał walczyć o przetrwanie, tworzyć struktury społeczne, działać intuicyjne. Upadał, podnosił się, znowu upadał, przychodził kolejny prorok, który to wszystko korygował, znowu się podnosił, znowu upadał. W końcu Bóg stał się człowiekiem, przyszedł do swoich, a swoi Go nie przyjęli. Nie da się tego wszystkiego syntetycznie wyjaścić w krótkim poście. Generalnie to Biblii nie powinno się czytać od dechy do dechy. Najpierw Ewangelie, potem Dzieje Apostolskie, potem listy, potem Stary Testament i na końcu Apokalipsa. Ale jeśli ktoś poprzestanie na Ewangeliach, a ze Starego Testamentu przyswoi sobie Dekalog, to też dobrze.
>Gościu w cuglach wygra pozew przeciwko IKEA za zwolnienie z pracy.
Niestety, biorąc pod uwagę po co Partia przejęła sądy i trybunały to pewnie wygra, ale to nie będzie miało zupełnie związku z prawem pracy.
Pracodawca może narzucić pewne standardy, może tez budować kulturę korporacji w oparciu o pewne wartości.
Wymaganie od pracowników postaw tolerancji i szacunku nie stoi w sprzeczności z prawem pracy.
Nikt tez nikogo w tym przypadku nie dyskryminował ze względu na wiarę, bo przyczyną zwolnienia pracownika nie było jego wyznanie tylko jego postawa sprzeczna z wartościami firmy.
Dla mądrego sędziego sprawa jest jasna, ale jestem przekonany że Partia przypilnuje aby taki tej sprawy nie dostał.
>Ten Wasz zakaz mowy nienawiści kłóci się jak diabli z wolnością wypowiedzi,
Wolność wypowiedzi nie jest wartością samoistną. Wolność wypowiedzi kończy się tam, gdzie zaczyna się krzywda drugiego człowieka.
Jeżeli ktoś opatrznie rozumiejąc wolność wypowiedzi nawołuje do postaw agresywnych to nie jest to już wolność.
Oczywiście należy także zawsze brać pod uwagę możliwość obrony.
Wydaje się, ze w Polsce prawa katolików nie są zagrożone, wiec tym bardziej atak na mniejszości pozbawione takiego prawa należy odczytywać w kategoriach przekroczenia wolności i mowy nienawiści.
Przypomnijmy, ze partyjno-państwowa mowa nienawiści doprowadziła niedawno do politycznego morderstwa Prezydenta Pawła Adamowicza, który właśnie stawał w obronie różnych mniejszości, których prawa były zagrożone.
Reasumujac, IKEA zachowała się prawidłowo i takie postawy pracodawców powinny być promowane przez państwo.
Niestety, biorąc pod uwagę po co Partia przejęła sądy i trybunały to pewnie wygra, ale to nie będzie miało zupełnie związku z prawem pracy.
Pracodawca może narzucić pewne standardy, może tez budować kulturę korporacji w oparciu o pewne wartości.
Wymaganie od pracowników postaw tolerancji i szacunku nie stoi w sprzeczności z prawem pracy.
Nikt tez nikogo w tym przypadku nie dyskryminował ze względu na wiarę, bo przyczyną zwolnienia pracownika nie było jego wyznanie tylko jego postawa sprzeczna z wartościami firmy.
Dla mądrego sędziego sprawa jest jasna, ale jestem przekonany że Partia przypilnuje aby taki tej sprawy nie dostał.
>Ten Wasz zakaz mowy nienawiści kłóci się jak diabli z wolnością wypowiedzi,
Wolność wypowiedzi nie jest wartością samoistną. Wolność wypowiedzi kończy się tam, gdzie zaczyna się krzywda drugiego człowieka.
Jeżeli ktoś opatrznie rozumiejąc wolność wypowiedzi nawołuje do postaw agresywnych to nie jest to już wolność.
Oczywiście należy także zawsze brać pod uwagę możliwość obrony.
Wydaje się, ze w Polsce prawa katolików nie są zagrożone, wiec tym bardziej atak na mniejszości pozbawione takiego prawa należy odczytywać w kategoriach przekroczenia wolności i mowy nienawiści.
Przypomnijmy, ze partyjno-państwowa mowa nienawiści doprowadziła niedawno do politycznego morderstwa Prezydenta Pawła Adamowicza, który właśnie stawał w obronie różnych mniejszości, których prawa były zagrożone.
Reasumujac, IKEA zachowała się prawidłowo i takie postawy pracodawców powinny być promowane przez państwo.
>Wolność wypowiedzi kończy się tam, gdzie zaczyna się krzywda drugiego człowieka.
Trochę humorne.
Czyli gdybym uznał, że nazwanie mnie przez Bezimiennego "matołem" jest dla mnie krzywdzące, to nie mógłby tak powiedzieć?
To może wobec tego jest niekorzystnym, że traktuję ulgowo takie zaczepki? Może powinienem poczuć się pokrzywdzony? I zarzucić mu mowę nienawiści?
Facet zacytował treść biblijną pod tekstem pozytywnym dla tęczowych. Jeżeli to jest nawoływanie do nienawiści to wsadźcie od razu do więzienia cala redakcję wikipedii i wszystkich edytorów i wydawców od biblii, koranu, talmudu i wed - wszędzie tam leje się krew niewinnych. O holiłud nie wspomnę nawet.
Trochę humorne.
Czyli gdybym uznał, że nazwanie mnie przez Bezimiennego "matołem" jest dla mnie krzywdzące, to nie mógłby tak powiedzieć?
To może wobec tego jest niekorzystnym, że traktuję ulgowo takie zaczepki? Może powinienem poczuć się pokrzywdzony? I zarzucić mu mowę nienawiści?
Facet zacytował treść biblijną pod tekstem pozytywnym dla tęczowych. Jeżeli to jest nawoływanie do nienawiści to wsadźcie od razu do więzienia cala redakcję wikipedii i wszystkich edytorów i wydawców od biblii, koranu, talmudu i wed - wszędzie tam leje się krew niewinnych. O holiłud nie wspomnę nawet.
raven
Bardzo mi się spodobało określenie "marksizm magiczny". Prawdę powiedziawszy marksizm z założenia był magiczny, bo wymyślił prawa, które nie istnieją i na bazie tych praw uprawiał magię słowną, usiłując wdrożyć te prawa w społeczne działania i tak przekształcić społeczną rzeczywistość.
To nadal w tych środowiskach działa i to widać na tym forum gdy mnożą owi magiczni marksiści rozmaite zabawne zaklęcia i rytuały mające sprawić, że zniknie nagle ta cała pisowska rzeczywistość i wróci marksistowska nadrzeczywistość czyli po prostu surrealizm.
Bardzo mi się spodobało określenie "marksizm magiczny". Prawdę powiedziawszy marksizm z założenia był magiczny, bo wymyślił prawa, które nie istnieją i na bazie tych praw uprawiał magię słowną, usiłując wdrożyć te prawa w społeczne działania i tak przekształcić społeczną rzeczywistość.
To nadal w tych środowiskach działa i to widać na tym forum gdy mnożą owi magiczni marksiści rozmaite zabawne zaklęcia i rytuały mające sprawić, że zniknie nagle ta cała pisowska rzeczywistość i wróci marksistowska nadrzeczywistość czyli po prostu surrealizm.
Marks popełnił błąd zakładając, że konflikt pracodawca-robotnik będzie wieczny. Tymczasem robotnicy na Zachodzie jeżdżą Skodami Superb, mają wygodne apartamenty i jeżdżą do Egiptu na wakacje. Znaleziono zatem prawdziwie wieczne i nierozwiązywalne konflikty. Np. rodzice-dzieci. Dorastające dzieci zawsze będą pchane przez naturę do rozpoczęcia współżycia albo do masturbarcji. A rodzicom zawsze będzie zależało, żeby i jedno i drugie było jakoś ucywilizowane, przełożone w czasie, ucywilizowane i wzięte w etyczne ramy. Wystarczy zatem rozbudzić dzieci seksualnie, a jednocześnie wmówić im że są przez rodziców represjonowane i ograniczane. Konflikt gotowy. Można też właśnie znaleźć ludzi o zaburzonej płciowości lub seksualności. Tacy zawsze będą w kontrze do społeczeństwa. To się robi niebezpieczne w przypadku, gdy transseksualni faceci są np. wpuszczani do żeńskich drużyn sportowych. Albo na kobiece oddziały więzienne. Kościół polski zawsze będzie w kontrze do takich ideologii i dlatego właśnie są różne filmy i grzanie często nawet prawdziwych incydentów. Tyle że Kościół by się spokojnie obronił, gdyby po prostu trzymał się doktryny i Ewangelii. Większym zagrożeniem jest tu rozkład od wewnątrz.
Edit. Przypomniałem sobie, że pewna kobieta z Anglii stwierdziła, że bardzo chciałaby, żeby jej córka została prostytutką. Na niektórych ta propaganda zatem działa. Ale głupki to zawsze były, są i zawsze będą.
Edit. Przypomniałem sobie, że pewna kobieta z Anglii stwierdziła, że bardzo chciałaby, żeby jej córka została prostytutką. Na niektórych ta propaganda zatem działa. Ale głupki to zawsze były, są i zawsze będą.
>Według Twojej linii prawda obiektywna (jest matołem / nie jest matołem) jest nieistotna, ważna jest prawda subiektywna
Nie ma czegoś takiego jak prawda obiektywna i prawda subiektywna. Może być np. tak że subiektywnie możesz odnosić wrażenie że nie jesteś matołem, podczas gdy prawda obiektywna jest inna. Kluczowe w tym przypadku jest określenie czy była intencja ranienia drugiej osoby czy nie.
Nie ma czegoś takiego jak prawda obiektywna i prawda subiektywna. Może być np. tak że subiektywnie możesz odnosić wrażenie że nie jesteś matołem, podczas gdy prawda obiektywna jest inna. Kluczowe w tym przypadku jest określenie czy była intencja ranienia drugiej osoby czy nie.
>Nie ma czegoś takiego jak prawda obiektywna i prawda subiektywna.
Otóż jest. Albowiem prawda zależy od płaszczyzny na której ją wywodzimy. Zmieniając założenia zmieniamy pojęcie prawdy. A konkretnie odchylamy się od obiektywizmu, czyli podążamy w subiektywizm.
Ale nie to jest tutaj istotne. Człowiek renesansu raczej spotkał się z tymi pojęciami w filozofii, chyba, że ma wykształcenie gimboidalne, jak Bezimienny, no to nie.
>Kluczowe w tym przypadku jest określenie czy była intencja ranienia drugiej osoby czy nie.
To jest złoto. Pamiętasz, jak się tłumaczyli ziomale w Norymberdze? Myśmy tylko wykonywali rozkazy. Może i robiliśmy złe rzeczy, ale nie sprawiało nam to przyjemności.
Gonisz Waść w piętkę. Podług Twojej teorii psychopaci to współcześni aniołowie.
Otóż jest. Albowiem prawda zależy od płaszczyzny na której ją wywodzimy. Zmieniając założenia zmieniamy pojęcie prawdy. A konkretnie odchylamy się od obiektywizmu, czyli podążamy w subiektywizm.
Ale nie to jest tutaj istotne. Człowiek renesansu raczej spotkał się z tymi pojęciami w filozofii, chyba, że ma wykształcenie gimboidalne, jak Bezimienny, no to nie.
>Kluczowe w tym przypadku jest określenie czy była intencja ranienia drugiej osoby czy nie.
To jest złoto. Pamiętasz, jak się tłumaczyli ziomale w Norymberdze? Myśmy tylko wykonywali rozkazy. Może i robiliśmy złe rzeczy, ale nie sprawiało nam to przyjemności.
Gonisz Waść w piętkę. Podług Twojej teorii psychopaci to współcześni aniołowie.
Najgorsze jest to że obie strony przegęły. Ikea zaczyna narzucać pracownikom co mają wspierać, pracownik odwdzieczył się im tym samym. I tu się powinna wymiana różnic poglądów skończyć, ale Ikea popełniła błąd i za to zapłaci w sądzie.
Mnie zawsze uczono że do pracy nie przynosi się własnych poglądów ani nie narzuca innym co mają myśleć. Takiej samej kultury pracy wymagam od pracodawcy. Do pracy przychodzi się pracować a nie manifestować a co kto lubi w domu, to nie moja sprawa. I na tym polega tolerancja. Natomiast Ikea wymusza akceptację swojej wizji i tu jest problem. Na szczęście prawo chroni nas przed tym, aby czasem nie przyszło pracodawcy do głowy zmuszać pracowników do klepania pacieża czy zapisania się do sekty albo popierania różnych dziwnych poglądów. Na tym polega wolność osobista i trzeba o nią dbać dlatego nie spodziewam się innego wyroku niż skazujący
Mnie zawsze uczono że do pracy nie przynosi się własnych poglądów ani nie narzuca innym co mają myśleć. Takiej samej kultury pracy wymagam od pracodawcy. Do pracy przychodzi się pracować a nie manifestować a co kto lubi w domu, to nie moja sprawa. I na tym polega tolerancja. Natomiast Ikea wymusza akceptację swojej wizji i tu jest problem. Na szczęście prawo chroni nas przed tym, aby czasem nie przyszło pracodawcy do głowy zmuszać pracowników do klepania pacieża czy zapisania się do sekty albo popierania różnych dziwnych poglądów. Na tym polega wolność osobista i trzeba o nią dbać dlatego nie spodziewam się innego wyroku niż skazujący
"Jeżeli ktoś opatrznie rozumiejąc wolność wypowiedzi nawołuje do...
Powinno być opacznie czyli na opak. Wyraz opatrznie znaczy tyle co pieczołowicie i od wieków nie jest używany. Taki babol nie przystoi frankofilowi, który wszystko wie najlepiej i jakże chętnie drwi z błędów popełnianych przez innych.
Powinno być opacznie czyli na opak. Wyraz opatrznie znaczy tyle co pieczołowicie i od wieków nie jest używany. Taki babol nie przystoi frankofilowi, który wszystko wie najlepiej i jakże chętnie drwi z błędów popełnianych przez innych.
Kocio, zawsze możesz iść do pracy do spółek skarbu państwa, np. PGE.
Abstrahując od tego, że spółki skarbu państwa, w odróżnieniu od podmiotów prywatnych zobowiązane są do dużo bardziej wstrzemięźliwego wydawania pieniędzy na sprawy nie związane z ich działalnością, to ta spółka płaci publicznymi pieniędzmi takiej np. Klepackiej za prowadzenie partyjnej agitacji nienawiści wobec mniejszości seksualnych.
Tam pewnie nawet dostałabyś awans za prawidłową światopoglądowo postawę.
Abstrahując od tego, że spółki skarbu państwa, w odróżnieniu od podmiotów prywatnych zobowiązane są do dużo bardziej wstrzemięźliwego wydawania pieniędzy na sprawy nie związane z ich działalnością, to ta spółka płaci publicznymi pieniędzmi takiej np. Klepackiej za prowadzenie partyjnej agitacji nienawiści wobec mniejszości seksualnych.
Tam pewnie nawet dostałabyś awans za prawidłową światopoglądowo postawę.
Widzisz Kocio, tym się różnimy od siebie, ze to ja przeglądam cv i ja decyduje o tym jak wyglada kultura pracy w mojej firmie.
Jeżeli realizacja wartości firmy wymaga określonego zachowania, to tego wymagam od pracownika.
Czy narzucony post ramadanowy miałby czemuś służyć ? Wątpię. Podobnie jak narzucony post wielkopiątkowy.
Ale na pewno postawa pełna empatii i szacunku do tych, których prawa są zagrożone.
Nie wyobrażam sobie, abym płacił komuś za aktywne nawoływanie do nienawiści.
Jeżeli realizacja wartości firmy wymaga określonego zachowania, to tego wymagam od pracownika.
Czy narzucony post ramadanowy miałby czemuś służyć ? Wątpię. Podobnie jak narzucony post wielkopiątkowy.
Ale na pewno postawa pełna empatii i szacunku do tych, których prawa są zagrożone.
Nie wyobrażam sobie, abym płacił komuś za aktywne nawoływanie do nienawiści.
Firmę można zawsze zawiesić a w tym czasie iść popracować do kogoś, spróbować różnorodności, nabyć innych doświadczeń i kompetencji... Dziwi mnie że jako biznesmen z góry odrzucasz moją propozycję nawiązania współpracy, zwłaszcza ze nawet nie zapytaleś o stawkę :( ja na twoim miejscu byłabym bardziej otwarta no nowe rzeczy, zresztą zawsze można zrezygnować....
Kocio,
przestań uprawiać symetryzm, bo każdy rozgarnięty człowiek wie, że prawda leży nie pośrodku, lecz tam gdzie leży.
Błąd w Polsce polega na tym, że pozwolono prywatnym firmom mającym licencję na produkcję i handel, na dorabianie w zakresie ideologii i bezprawne wymuszanie na pracobiorcach posłuszeństwa wobec ideologii, do tego ideologii dewiacyjnej.. Takie firmy powinny być cipuasem eliminowanie z rynku.
Bardziej ogólny błąd polega w świecie Zachodu na skrajnym zideologizowanym indywidualizmie wyrażąjącym się w prądach liberalnych, libertariańskich i libertyńskich, których wspólnym mianownikiem jest przesadna wiara w liberty/wolność, z pominięciem innych ważniejszych czynników cywilizacji. W Polsce zaś mamy do czynienia z małpowaniem Zachodu przez idotów, zwanych tradycyjnie pozytecznymi idotami.
Ta ideologia doprowadziła do tego, że podejmujace niekorzystne dla ludzi działania globalne rzekomo prywatne korporacje posuwają się daleko i chcą zawłaszczyć dobra publiczne, w tym polityczne, nam przynależne z natury rzeczy.
Bez zrozumienia natury systemu demoliberalnego i jego struktury sprzężonej z konsumpcjonizmem w gospodarce nie da się zrozumieć obserwowanego właśnie na żywo upadku Zachodu.
przestań uprawiać symetryzm, bo każdy rozgarnięty człowiek wie, że prawda leży nie pośrodku, lecz tam gdzie leży.
Błąd w Polsce polega na tym, że pozwolono prywatnym firmom mającym licencję na produkcję i handel, na dorabianie w zakresie ideologii i bezprawne wymuszanie na pracobiorcach posłuszeństwa wobec ideologii, do tego ideologii dewiacyjnej.. Takie firmy powinny być cipuasem eliminowanie z rynku.
Bardziej ogólny błąd polega w świecie Zachodu na skrajnym zideologizowanym indywidualizmie wyrażąjącym się w prądach liberalnych, libertariańskich i libertyńskich, których wspólnym mianownikiem jest przesadna wiara w liberty/wolność, z pominięciem innych ważniejszych czynników cywilizacji. W Polsce zaś mamy do czynienia z małpowaniem Zachodu przez idotów, zwanych tradycyjnie pozytecznymi idotami.
Ta ideologia doprowadziła do tego, że podejmujace niekorzystne dla ludzi działania globalne rzekomo prywatne korporacje posuwają się daleko i chcą zawłaszczyć dobra publiczne, w tym polityczne, nam przynależne z natury rzeczy.
Bez zrozumienia natury systemu demoliberalnego i jego struktury sprzężonej z konsumpcjonizmem w gospodarce nie da się zrozumieć obserwowanego właśnie na żywo upadku Zachodu.
Szacunek względem drugiego człowieka jest absolutną podstawą. Bez względu na płeć, rasę, wyznanie, orientację. Każdy rodzi się z takimi samymi prawami człowieka. Mowa nienawiści to pogwałcenie czyjejś godności.
Jeśli firma prywatna ma politykę propagowania tolerancji oraz akceptacji w kierunku osób LGBT to po pierwsze jeśli jesteś przeciwko a masz to w umowie to jesteś zwyczajnie durny jeśli się w takiej firmie zatrudniasz.
Po drugie głośny sprzeciw dotyczący postulatów/polityki firmy działa na niekorzyść jej wizerunku.
Po trzecie wiadomo,że nie da się wyłączyć całkowicie życia prywatnego z życia zawodowego, zawsze się choćby na przerwie rozmawia. Taki zapis, tolerancja lgbt chroni także tych ludzi przed ewentualnym mobbingiem, czy też nękaniem, tworząc zdrową atmosferę w pracy.
Poza tym jako osoba biseksualna i niewierząca wszystko mi jedno jakie mnie po śmierci kary dopadną za to,że jestem tak bardzo w oczach Pana nieczysta xD
Peace and love
Jeśli firma prywatna ma politykę propagowania tolerancji oraz akceptacji w kierunku osób LGBT to po pierwsze jeśli jesteś przeciwko a masz to w umowie to jesteś zwyczajnie durny jeśli się w takiej firmie zatrudniasz.
Po drugie głośny sprzeciw dotyczący postulatów/polityki firmy działa na niekorzyść jej wizerunku.
Po trzecie wiadomo,że nie da się wyłączyć całkowicie życia prywatnego z życia zawodowego, zawsze się choćby na przerwie rozmawia. Taki zapis, tolerancja lgbt chroni także tych ludzi przed ewentualnym mobbingiem, czy też nękaniem, tworząc zdrową atmosferę w pracy.
Poza tym jako osoba biseksualna i niewierząca wszystko mi jedno jakie mnie po śmierci kary dopadną za to,że jestem tak bardzo w oczach Pana nieczysta xD
Peace and love
ciacho
"Jeśli firma prywatna ma politykę propagowania "
Tak już odleciałaś, że nie zauważyłas, że pleciesz bzdety ? Jak można wyplatać takie oksymorony ?
Działalność prywatna to działalność realizująca cele prywatne, w sferze prywatnej.
Działalność polityczna to działalność publiczna realizująca cele wspólne, w sferze politycznej.
Trzeba pilnować reguł języka, bo język służy do komunikacji, więr rozróżnienie między tymi dwiema sferami ma istotne znaczenie, bo inaczej by się ta kwestia w języku nie pojawiła. A pojawiła się jako dowód na odrębność tych dwóćh sfer. Abecadło, ale abecadła też się trzeba nauczyć, nie da się tego wyssać z mlekiem matki. Skutek ignorowania reguł języka jest taki, że powstaje tego rodzaju misz-masz.
"Jeśli firma prywatna ma politykę propagowania "
Tak już odleciałaś, że nie zauważyłas, że pleciesz bzdety ? Jak można wyplatać takie oksymorony ?
Działalność prywatna to działalność realizująca cele prywatne, w sferze prywatnej.
Działalność polityczna to działalność publiczna realizująca cele wspólne, w sferze politycznej.
Trzeba pilnować reguł języka, bo język służy do komunikacji, więr rozróżnienie między tymi dwiema sferami ma istotne znaczenie, bo inaczej by się ta kwestia w języku nie pojawiła. A pojawiła się jako dowód na odrębność tych dwóćh sfer. Abecadło, ale abecadła też się trzeba nauczyć, nie da się tego wyssać z mlekiem matki. Skutek ignorowania reguł języka jest taki, że powstaje tego rodzaju misz-masz.
No i właśnie tego szacunku dla różnorodności IKEI chyba zabrakło....firma to skupisko ludzi którzy spotykają się w pracy żeby pracować.Ludzie dorosli mają swój światopogląd i ingerencja firmy w jego zmianę jest dla mnie krokiem zbyt dalekim....
Tak samo jak tolerancja w żadnym wypadku nie oznacza akceptacji. Mogę coś tolerować i uważać to za dziwne lub nieakceptowalne, ale tolerancja to jest powstrzymanie się od czynnego zwalczania, czasem nawet przeciwstawnych poglądów. Gdybym miała zwalniać za poglądy polityczne czy upodobania seksualne to okazałoby się że mogę w pewnym momencie pracować sama .... A zwalnianie to już jest takie czynne zwalczanie czyli nietolerancja z definicji, bo ocenia się coś innego niż wyniki w pracy. Tak jak nie zwalniam alkoholików o ile przychodzą do pracy, a co robią po pracy to mnie nie interesuje dopóki do pracy przychodzą trzeźwi....
Może jednak bezrobocie jest jeszcze za małe bo jak widać do wielu firm jeszcze widmo fizycznego braku rąk do pracy nie dotarło że pozwalają sobie na taki ścisły klucz doboru pracowników ....
Tak samo jak tolerancja w żadnym wypadku nie oznacza akceptacji. Mogę coś tolerować i uważać to za dziwne lub nieakceptowalne, ale tolerancja to jest powstrzymanie się od czynnego zwalczania, czasem nawet przeciwstawnych poglądów. Gdybym miała zwalniać za poglądy polityczne czy upodobania seksualne to okazałoby się że mogę w pewnym momencie pracować sama .... A zwalnianie to już jest takie czynne zwalczanie czyli nietolerancja z definicji, bo ocenia się coś innego niż wyniki w pracy. Tak jak nie zwalniam alkoholików o ile przychodzą do pracy, a co robią po pracy to mnie nie interesuje dopóki do pracy przychodzą trzeźwi....
Może jednak bezrobocie jest jeszcze za małe bo jak widać do wielu firm jeszcze widmo fizycznego braku rąk do pracy nie dotarło że pozwalają sobie na taki ścisły klucz doboru pracowników ....
Dyskusja merytoryczna z bęcwałkami jest niemożliwa, bo oni nie wchodzą na forum żeby dyskutować, lecz po to zeby dyskusję zablokować.
Ponadto wyważanie otwartych drzwi nie ma sensu i pewne dyskusje też, bo pewne sprawy zostały już, przynajmniej w sferze intelektualnej, rozwiązane.
Została np.rozwiązana i intelektualnie i praktycznie kwestia odebrania władzy postkomunie i przekazania jej w ręce ludzi odpowiedzialnych. Dyskusja może dotyczyć tylko następnej fazy rządów, gdy osiągniemy bezpieczny geopolitycznie poziom PKB w wys. biliona dolarów (obecnie prawie 600 mld) i trzeba będzie wyrwać się z systemu konsumpcjonstycznego, bo grozi tym samym co w Zachodniej Europie.
Ponadto wyważanie otwartych drzwi nie ma sensu i pewne dyskusje też, bo pewne sprawy zostały już, przynajmniej w sferze intelektualnej, rozwiązane.
Została np.rozwiązana i intelektualnie i praktycznie kwestia odebrania władzy postkomunie i przekazania jej w ręce ludzi odpowiedzialnych. Dyskusja może dotyczyć tylko następnej fazy rządów, gdy osiągniemy bezpieczny geopolitycznie poziom PKB w wys. biliona dolarów (obecnie prawie 600 mld) i trzeba będzie wyrwać się z systemu konsumpcjonstycznego, bo grozi tym samym co w Zachodniej Europie.
Cross : dzialam zgodnie z prawem. Pracownicy znają regulamin i zobowiązują się go przestrzegać. Mam prawo wypie...ić za drzwi każdego kto popiera PIS, to jest moja klauzula sumienia. Każdy kto lamie prawo, kto wspiera lub utożsamia się z organizacją lamiaca prawo, nie może byc u mnie zatrudniony. Nie rozumiem dlaczego Ciebie to bulwersuje. Tak jak mnie nie przyjmą do zarządów i rad nadzorczych spółek skarbu państwa, bo nie należę do PIS, tak i ja podobnie dobietam sobie ludzi. Bandycka organizacja przejmując władzę, dokonala czystek w spółkach skarbu państwa zwalniajac ludzi według wcześniej sporządzonych list. Podobnie robili hitlerowcy i sowieci po zajęciu Polski.
"Mam prawo wypie...ić za drzwi każdego kto popiera PIS, to jest moja klauzula sumienia."
Nie jestem specjalistą ale wydaje mi się że w Kodeksie Pracy jest zapis o zakazie dyskryminowania pracowników ze względu na m.in przekonania polityczne. A Kodeks Pracy jest nadrzędny dla regulaminów wewnętrznych.
"Nie rozumiem dlaczego Ciebie to bulwersuje."
Nie bulwersuje mnie to. Co więcej nawet mnie to nie obchodzi. O ile w ogóle kogokolwiek zatrudniasz ci ludzie mają pecha. Natomiast żenujące jest to o czym pisałem wyżej. Pier**licie o tolerancji i wolności słowa a potem chwalicie się jak to dyskryminujecie pracowników ze względu na ich przekonania polityczne. Czyli co? Tolerancja i wolność słowa obowiązuje tylko tam i wtedy, kiedy wam to odpowiada? Ta sama sytuacja jest z sekowaniem osób mających inne poglądy tu na forum. Najłagodniejszym używanym przez was określeniem jest "pisomatołki". Gdzie wtedy jest ta tolerancja o której tak często piszecie? Co z językiem nienawiści, którego stosowanie widzicie u wszystkich innych tylko nie u siebie? To właśnie jest podniesienie hipokryzji do rangi sztuki.
"Bandycka organizacja przejmując władzę, dokonala czystek w spółkach skarbu państwa zwalniajac ludzi według wcześniej sporządzonych list. Podobnie robili hitlerowcy i sowieci po zajęciu Polski."
A banda rudego nie zrobiła tego samego po dojściu do władzy? Tyle że w waszym spaczonym obrazie świata PiS dokonała czystek podobnie jak hitlerowcy i sowieci i obsadziła kierownicze stanowiska kolesiami a PO robiąc dokładnie to samo kierownicze stanowiska obsadziła fachowcami bohatersko ratując spółki przed upadkiem prawda?
Nie jestem specjalistą ale wydaje mi się że w Kodeksie Pracy jest zapis o zakazie dyskryminowania pracowników ze względu na m.in przekonania polityczne. A Kodeks Pracy jest nadrzędny dla regulaminów wewnętrznych.
"Nie rozumiem dlaczego Ciebie to bulwersuje."
Nie bulwersuje mnie to. Co więcej nawet mnie to nie obchodzi. O ile w ogóle kogokolwiek zatrudniasz ci ludzie mają pecha. Natomiast żenujące jest to o czym pisałem wyżej. Pier**licie o tolerancji i wolności słowa a potem chwalicie się jak to dyskryminujecie pracowników ze względu na ich przekonania polityczne. Czyli co? Tolerancja i wolność słowa obowiązuje tylko tam i wtedy, kiedy wam to odpowiada? Ta sama sytuacja jest z sekowaniem osób mających inne poglądy tu na forum. Najłagodniejszym używanym przez was określeniem jest "pisomatołki". Gdzie wtedy jest ta tolerancja o której tak często piszecie? Co z językiem nienawiści, którego stosowanie widzicie u wszystkich innych tylko nie u siebie? To właśnie jest podniesienie hipokryzji do rangi sztuki.
"Bandycka organizacja przejmując władzę, dokonala czystek w spółkach skarbu państwa zwalniajac ludzi według wcześniej sporządzonych list. Podobnie robili hitlerowcy i sowieci po zajęciu Polski."
A banda rudego nie zrobiła tego samego po dojściu do władzy? Tyle że w waszym spaczonym obrazie świata PiS dokonała czystek podobnie jak hitlerowcy i sowieci i obsadziła kierownicze stanowiska kolesiami a PO robiąc dokładnie to samo kierownicze stanowiska obsadziła fachowcami bohatersko ratując spółki przed upadkiem prawda?
Art. 18(3a) kodeksu pracy brzmi tak:
§ 1. Pracownicy powinni być równo traktowani w zakresie nawiązania i rozwiązania stosunku pracy, warunków zatrudnienia, awansowania oraz dostępu do szkolenia w celu podnoszenia kwalifikacji zawodowych, w szczególności bez względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne, przynależność związkową, pochodzenie etniczne, wyznanie, orientację seksualną, a także bez względu na zatrudnienie na czas określony lub nie określony albo w pełnym lub w niepełnym wymiarze czasu pracy.
§ 2. Równe traktowanie w zatrudnieniu oznacza niedyskryminowanie w jakikolwiek sposób, bezpośrednio lub pośrednio, z przyczyn określonych w § 1.
§ 3. Dyskryminowanie bezpośrednie istnieje wtedy, gdy pracownik z jednej lub z kilku przyczyn określonych w § 1 był, jest lub mógłby być traktowany w porównywalnej sytuacji mniej korzystnie niż inni pracownicy.
§ 4. Dyskryminowanie pośrednie istnieje wtedy, gdy na skutek pozornie neutralnego postanowienia, zastosowanego kryterium lub podjętego działania występują lub mogłyby wystąpić niekorzystne dysproporcje albo szczególnie niekorzystna sytuacja w zakresie nawiązania i rozwiązania stosunku pracy, warunków zatrudnienia, awansowania oraz dostępu do szkolenia w celu podnoszenia kwalifikacji zawodowych wobec wszystkich lub znacznej liczby pracowników należących do grupy wyróżnionej ze względu na jedną lub kilka przyczyn określonych w § 1, chyba że postanowienie, kryterium lub działanie jest obiektywnie uzasadnione ze względu na zgodny z prawem cel, który ma być osiągnięty, a środki służące osiągnięciu tego celu są właściwe i konieczne.
§ 5. Przejawem dyskryminowania w rozumieniu § 2 jest także:
1) działanie polegające na zachęcaniu innej osoby do naruszenia zasady równego traktowania w zatrudnieniu lub nakazaniu jej naruszenia tej zasady;
2) niepożądane zachowanie, którego celem lub skutkiem jest naruszenie godności pracownika i stworzenie wobec niego zastraszającej, wrogiej, poniżającej, upokarzającej lub uwłaczającej atmosfery (molestowanie).
§ 6. Dyskryminowaniem ze względu na płeć jest także każde niepożądane zachowanie o charakterze seksualnym lub odnoszące się do płci pracownika, którego celem lub skutkiem jest naruszenie godności pracownika, w szczególności stworzenie wobec niego zastraszającej, wrogiej, poniżającej, upokarzającej lub uwłaczającej atmosfery; na zachowanie to mogą się składać fizyczne, werbalne lub pozawerbalne elementy (molestowanie seksualne).
§ 7. Podporządkowanie się przez pracownika molestowaniu lub molestowaniu seksualnemu, a także podjęcie przez niego działań przeciwstawiających się molestowaniu lub molestowaniu seksualnemu nie może powodować jakichkolwiek negatywnych konsekwencji wobec pracownika.
§ 1. Pracownicy powinni być równo traktowani w zakresie nawiązania i rozwiązania stosunku pracy, warunków zatrudnienia, awansowania oraz dostępu do szkolenia w celu podnoszenia kwalifikacji zawodowych, w szczególności bez względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne, przynależność związkową, pochodzenie etniczne, wyznanie, orientację seksualną, a także bez względu na zatrudnienie na czas określony lub nie określony albo w pełnym lub w niepełnym wymiarze czasu pracy.
§ 2. Równe traktowanie w zatrudnieniu oznacza niedyskryminowanie w jakikolwiek sposób, bezpośrednio lub pośrednio, z przyczyn określonych w § 1.
§ 3. Dyskryminowanie bezpośrednie istnieje wtedy, gdy pracownik z jednej lub z kilku przyczyn określonych w § 1 był, jest lub mógłby być traktowany w porównywalnej sytuacji mniej korzystnie niż inni pracownicy.
§ 4. Dyskryminowanie pośrednie istnieje wtedy, gdy na skutek pozornie neutralnego postanowienia, zastosowanego kryterium lub podjętego działania występują lub mogłyby wystąpić niekorzystne dysproporcje albo szczególnie niekorzystna sytuacja w zakresie nawiązania i rozwiązania stosunku pracy, warunków zatrudnienia, awansowania oraz dostępu do szkolenia w celu podnoszenia kwalifikacji zawodowych wobec wszystkich lub znacznej liczby pracowników należących do grupy wyróżnionej ze względu na jedną lub kilka przyczyn określonych w § 1, chyba że postanowienie, kryterium lub działanie jest obiektywnie uzasadnione ze względu na zgodny z prawem cel, który ma być osiągnięty, a środki służące osiągnięciu tego celu są właściwe i konieczne.
§ 5. Przejawem dyskryminowania w rozumieniu § 2 jest także:
1) działanie polegające na zachęcaniu innej osoby do naruszenia zasady równego traktowania w zatrudnieniu lub nakazaniu jej naruszenia tej zasady;
2) niepożądane zachowanie, którego celem lub skutkiem jest naruszenie godności pracownika i stworzenie wobec niego zastraszającej, wrogiej, poniżającej, upokarzającej lub uwłaczającej atmosfery (molestowanie).
§ 6. Dyskryminowaniem ze względu na płeć jest także każde niepożądane zachowanie o charakterze seksualnym lub odnoszące się do płci pracownika, którego celem lub skutkiem jest naruszenie godności pracownika, w szczególności stworzenie wobec niego zastraszającej, wrogiej, poniżającej, upokarzającej lub uwłaczającej atmosfery; na zachowanie to mogą się składać fizyczne, werbalne lub pozawerbalne elementy (molestowanie seksualne).
§ 7. Podporządkowanie się przez pracownika molestowaniu lub molestowaniu seksualnemu, a także podjęcie przez niego działań przeciwstawiających się molestowaniu lub molestowaniu seksualnemu nie może powodować jakichkolwiek negatywnych konsekwencji wobec pracownika.
Łączenie pracy z poglądami politycznymi nigdy nie przynosi dobrego efektu.
Najlepiej unikać rozmów w pracy na ten temat.
Głosowanie na jedna czy drugą partię jest sprawą indywidualną, podobnie jak wyznanie.
Pracodawcę należy wybierać sobie tak, aby wartości, których firma wymaga od pracownika nie stały w sprzeczności z wewnętrznym systemem wartości.
Jeżeli wiec ktoś kieruje się w życiu nienawiścią, nie powinien szukać pracy w firmie, która wymaga tolerancji, bo się będzie męczył albo zostanie zwolniony jak w przypadku chłoptasia z ikei.
Najlepiej unikać rozmów w pracy na ten temat.
Głosowanie na jedna czy drugą partię jest sprawą indywidualną, podobnie jak wyznanie.
Pracodawcę należy wybierać sobie tak, aby wartości, których firma wymaga od pracownika nie stały w sprzeczności z wewnętrznym systemem wartości.
Jeżeli wiec ktoś kieruje się w życiu nienawiścią, nie powinien szukać pracy w firmie, która wymaga tolerancji, bo się będzie męczył albo zostanie zwolniony jak w przypadku chłoptasia z ikei.
Bardziej chodziło mi o obsadzania swoimi kierowniczych stanowisk w spółkach z udziałem skarbu państwa. Każda ekipa, która dochodzi do władzy zaczyna właśnie od tego. Rudy i jego banda nie byli wyjątkiem.
Wracając do tematu twojej klauzuli sumienia jak sam ładnie to nazwałeś to były w tym kraju czasy kiedy za nieprawomyślność człowiek był wyrzucany z pracy albo jeszcze gorzej. Widzę że są miejsca gdzie czasy zmieniły a metody nie.
Wracając do tematu twojej klauzuli sumienia jak sam ładnie to nazwałeś to były w tym kraju czasy kiedy za nieprawomyślność człowiek był wyrzucany z pracy albo jeszcze gorzej. Widzę że są miejsca gdzie czasy zmieniły a metody nie.
A bo te organizacje lgbt próbowały strollować drukarza z Łodzi. To jest stary numer, przećwiczony na Zachodzie. Uwzięli się na cukierników, którym każą piec gejowskiwe torty i na drukarzy, od których żądają gejowskich ulotek. W skrócie, gdyby facet powiedział: "nie obsłużę cię, bo jesteś pedał!" to źle. Ale on powiedział tylko, ze takich ulotek nie będzie drukował, bo nie chce promować czegoś, z czym się zupełnie nie zgadza. Gdyby Bosak poprosił Krytyke Polityczną o reklamę Ruchu Narodowego, to też by mu odmówili. Tylko że Bosak nie trolluje, bo to patent mniejszości. Księży też tak próbują ateiści trollować i zamawiają jakies msze o Polskę wolną od faszyzmu itp. Tam są bez szans, bo tam działa prawo kanoniczne. Jak na razie, bo sądy coraz bardziej rozgrzane. Próbują jak mogą ruszyć tajemnice spowiedzi albo do komunii się wepchać wbrew doktrynie wiary. Cięzka sprawa, bo to dla nich zwykły wafelek i sąd musiałby być bardzo rozgrzany, gdyby skazał kogoś o dyskryminację za to, że wafelka nie dał.
Cross : chciałem sprowokować dyskusję podając fikcyjny przyklad "mojej firmy". Przyczyną jest sprawa drukarni która odmówiła realizacji zlecenia druku ulotki, bo jak ustalił sąd, mogła tak zrobić z przyczyn wiary. Taka interpretacja stwarza precedens który, otwierać może cały szereg przypadków, możliwych do podobnej interpretacji. Rady nadzorcza i zarządy spółek podlegały i podlegać będą nowy rozdaniom politycznym. Ja natomiast mam na myśli karuzele Misiewiczow/pisiewiczow. Ten system czyści firmy i instytucje z niepokornych by obsadzić stanowiska miernotami ale lokalnymi wobec PiS.
cross
Albo jesteś naiwny albo infantylny.
Dyskusja z postkomuną ew. demoliberałami jest bezprzedmiotowa i skazana na niepowodzenie. Oni nie wyznają żadnych zasad, a to przecież zasady tworzą przestrzeń do współpracy i przewidywalnośći.
To są oportunści, kierujący się wyłącznie aktualnym własnym interesem, więc wskazywanie im zasad wg jakich powinni postępować oznacza infantylizm. Co ich obchodzą zasady, kodeksy czy konstytucje.
Nawiązując do tytułu, to są wewnętrzni barbarzyńcy, tacy "wewnętrzni Moskale".
Albo jesteś naiwny albo infantylny.
Dyskusja z postkomuną ew. demoliberałami jest bezprzedmiotowa i skazana na niepowodzenie. Oni nie wyznają żadnych zasad, a to przecież zasady tworzą przestrzeń do współpracy i przewidywalnośći.
To są oportunści, kierujący się wyłącznie aktualnym własnym interesem, więc wskazywanie im zasad wg jakich powinni postępować oznacza infantylizm. Co ich obchodzą zasady, kodeksy czy konstytucje.
Nawiązując do tytułu, to są wewnętrzni barbarzyńcy, tacy "wewnętrzni Moskale".
Naprawdę ciołku nie słyszałeś o represjach wobec dziennikarzy z "Rzeczpospolitej" czy "Uważam rze" ? Pamięć złotej rybki ?
Byłem komunistą od 1940 r. do 1989 r., miałem pracę, kiepską ale zawsze jakąś, towarzysze wypłacali 2 tysiące i jakoś sobie żyłem. Potem komuna upadła i przez ostatnich 30 lat ledwo stać mnie na żarcie.
Z komucha zmieniłem się teraz w gorliwego katolika. Kupiłem beret z pomponem i oglądam tv trwam.
I o spotkanich przy śmietniku na temat artykułów rasowych ?
Czasami kupuję z moim chłopakiem 2 bełty i mamy chwilę rozrywki.
I co niepokorni związani z Postkomuną...Szczyt niepokornośći - do kabaretu to się nadaje.
Wspomniałem już wam, że przemieniłem się w gorliwego katolika? Pamięć już nie ta po 80tce. Tyle, że Was wszystkich nienawidzę!
Byłem komunistą od 1940 r. do 1989 r., miałem pracę, kiepską ale zawsze jakąś, towarzysze wypłacali 2 tysiące i jakoś sobie żyłem. Potem komuna upadła i przez ostatnich 30 lat ledwo stać mnie na żarcie.
Z komucha zmieniłem się teraz w gorliwego katolika. Kupiłem beret z pomponem i oglądam tv trwam.
I o spotkanich przy śmietniku na temat artykułów rasowych ?
Czasami kupuję z moim chłopakiem 2 bełty i mamy chwilę rozrywki.
I co niepokorni związani z Postkomuną...Szczyt niepokornośći - do kabaretu to się nadaje.
Wspomniałem już wam, że przemieniłem się w gorliwego katolika? Pamięć już nie ta po 80tce. Tyle, że Was wszystkich nienawidzę!
cross Albo jesteś naiwny albo infantylny.
Cross mimo, że nie należysz do tych wykształciuchów z postkomuny, którzy mają pieniądze to ciebie też nienawidzę!
Dyskusja z postkomuną ew. demoliberałami jest bezprzedmiotowa i skazana na niepowodzenie. Oni nie wyznają żadnych zasad, a to przecież zasady tworzą przestrzeń do współpracy i przewidywalnośći.
Jak ja ku.....a nienawidzę tych wszystkich co dobrze żyją, których stać na wyjazdy, samochody, knajpy. Oni nie mają żadnych zasad a ja - jako katolik - mam jedną: powywieszać wszystkich na Długiej! Jestem katolikiem i basta!
To są oportunści, kierujący się wyłącznie aktualnym własnym interesem, więc wskazywanie im zasad wg jakich powinni postępować oznacza infantylizm. Co ich obchodzą zasady, kodeksy czy konstytucje.
Nienawiść mnie przepełnia. Jestem stary więc łatwo popuszczam. Z kolei proszek kosztuje, a gaci na zapas wielu nie mam.
My komuniści powinniśmy móc wszystko. Działamy w końcu w słusznym celu - trzeba odebrać im wszystkim majątki i podzielić miezy nas.
Nawiązując do tytułu, to są wewnętrzni barbarzyńcy, tacy "wewnętrzni Moskale".
Nie uznaję żadnych polskich bohaterów, a w szczególności rotmistrtza Pileckiego.
Cross mimo, że nie należysz do tych wykształciuchów z postkomuny, którzy mają pieniądze to ciebie też nienawidzę!
Dyskusja z postkomuną ew. demoliberałami jest bezprzedmiotowa i skazana na niepowodzenie. Oni nie wyznają żadnych zasad, a to przecież zasady tworzą przestrzeń do współpracy i przewidywalnośći.
Jak ja ku.....a nienawidzę tych wszystkich co dobrze żyją, których stać na wyjazdy, samochody, knajpy. Oni nie mają żadnych zasad a ja - jako katolik - mam jedną: powywieszać wszystkich na Długiej! Jestem katolikiem i basta!
To są oportunści, kierujący się wyłącznie aktualnym własnym interesem, więc wskazywanie im zasad wg jakich powinni postępować oznacza infantylizm. Co ich obchodzą zasady, kodeksy czy konstytucje.
Nienawiść mnie przepełnia. Jestem stary więc łatwo popuszczam. Z kolei proszek kosztuje, a gaci na zapas wielu nie mam.
My komuniści powinniśmy móc wszystko. Działamy w końcu w słusznym celu - trzeba odebrać im wszystkim majątki i podzielić miezy nas.
Nawiązując do tytułu, to są wewnętrzni barbarzyńcy, tacy "wewnętrzni Moskale".
Nie uznaję żadnych polskich bohaterów, a w szczególności rotmistrtza Pileckiego.
Łowca coś pisze o przsladowaniu dziennikarzy. Ma zapewne na myśli pisowskie czystki w publicznym radiu i telewizji w 2016 roku. Pisiarze wowczas zwolnili lub namowili do odejścia 1200 dziennikarzy i pracowników . Jest to jedna z list hańby PIS. Łowca tego wam nie powie, bo nie może. Słoma która wystaje mu z gumofilcow, ni jak nie pasuje do rzeczywistości której nie jest w stanie pojąć. Nie mieści się ona w kanonach jego wiedzy tloczonej mu do glowy od kołyski. ~P trafnie definiuje jego światopogląd.
Przypomnij sobie, analfabeto wtórny, a może i pierwotny, sprawę trotylu na wraku Tupolewa w Rzeczpospolitej i polityczne naciski żeby sprawę zatuszować i późniejsze zwolnienia. A także wcześniejsze zwolnienie Bronisława Wildsteina. A jakby to nie wystarczało, to proszę sobie przypomnieć jak podano represjom środowisko naukowe na UJ za pisanie o sprawie agenturalności Wałęsy.
I to wszystko działo się, oczywiście, za rządów postkomunistycznych nieudaczników z PO.
Nie macie żadnych argumentów, tylko pluć i drzeć ryja. Typowy wściekły atak barabarii, wewnętrznych Moskali.
I to wszystko działo się, oczywiście, za rządów postkomunistycznych nieudaczników z PO.
Nie macie żadnych argumentów, tylko pluć i drzeć ryja. Typowy wściekły atak barabarii, wewnętrznych Moskali.
Przypomnij sobie, analfabeto wtórny, a może i pierwotny, sprawę trotylu na wraku Tupolewa w Rzeczpospolitej i polityczne naciski żeby sprawę zatuszować i późniejsze zwolnienia. A także wcześniejsze zwolnienie Bronisława Wildsteina. A jakby to nie wystarczało, to proszę sobie przypomnieć jak podano represjom środowisko naukowe na UJ za pisanie o sprawie agenturalności Wałęsy.
Ja jestem mądry, reszta to analfabeci wtórni, a może i pierwotni. Nie rozumiem dlaczego oni żyją na poziomie a ja jestem na dnie. Dlatego trzeba zabrać im majątki i podzielić między nas. Innego wyjścia nie ma. dalej tak nie będzie i basta!
I to wszystko działo się, oczywiście, za rządów postkomunistycznych nieudaczników z PO.
Nie macie żadnych argumentów, tylko pluć i drzeć ryja. Typowy wściekły atak barabarii, wewnętrznych Moskali.
Post komuna jest najgorsza - sami wtórni i pierwotni analfabeci, złodzieje i nieudacznicy. ku...a nadal więc nie rozumiem dlaczego to oni żyją na wypasie a ja jak żebraczyna. Powywieszać tych złodziei!
Ja jestem mądry, reszta to analfabeci wtórni, a może i pierwotni. Nie rozumiem dlaczego oni żyją na poziomie a ja jestem na dnie. Dlatego trzeba zabrać im majątki i podzielić między nas. Innego wyjścia nie ma. dalej tak nie będzie i basta!
I to wszystko działo się, oczywiście, za rządów postkomunistycznych nieudaczników z PO.
Nie macie żadnych argumentów, tylko pluć i drzeć ryja. Typowy wściekły atak barabarii, wewnętrznych Moskali.
Post komuna jest najgorsza - sami wtórni i pierwotni analfabeci, złodzieje i nieudacznicy. ku...a nadal więc nie rozumiem dlaczego to oni żyją na wypasie a ja jak żebraczyna. Powywieszać tych złodziei!
Ot, komusza logika: agenturalność potwierdza sąd.
Już mi się wszystko myli. Kim ja w końcu jestem - towarzyszem czy katolikiem? Sam już nie wiem co mam myśleć i pisać.
A może przyjmę teorię, że jestem 2 w 1 - jak ten proszek. Tak chyba będzie dla mnie najlepiej.
Sąd określa winę osoby podejrzewanej o przestępstwo, a zachowania historyczne badają historycy, instytucje historyczne takie jak IPN oraz komórki wywiadu. Teczki Kiszczaka, a Kiszczak to też wywiad, nie wzięły się z księżyca.
My wam k....a pokażemy. Pójdziecie przed nasze sądy i wszyscy do piachu potem! I basta!
Już mi się wszystko myli. Kim ja w końcu jestem - towarzyszem czy katolikiem? Sam już nie wiem co mam myśleć i pisać.
A może przyjmę teorię, że jestem 2 w 1 - jak ten proszek. Tak chyba będzie dla mnie najlepiej.
Sąd określa winę osoby podejrzewanej o przestępstwo, a zachowania historyczne badają historycy, instytucje historyczne takie jak IPN oraz komórki wywiadu. Teczki Kiszczaka, a Kiszczak to też wywiad, nie wzięły się z księżyca.
My wam k....a pokażemy. Pójdziecie przed nasze sądy i wszyscy do piachu potem! I basta!
MtF
Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, czym są takie kodeksy.
Podstawą konstytucji jest zdrowy rozsądek, a konstytucja jest źródłem uchwalanych ustaw. W tym natłoku przepisów ginie kluczowa pozycja zdrowego rozsądku, który jest jedynym źródłem prawa i ten rozsądek zostaje zastąpiony biegunką prawną. Powstaje w efekcie zjawisko budowania domu poczynając od dymu z komina. Mnożą się np. jak króliki prawa obywatelskie, które nam ktoś wydziela dozownikiem, a kurczy, proporcjonalnie do tego rozrostu, sfera wolnośći.
Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, czym są takie kodeksy.
Podstawą konstytucji jest zdrowy rozsądek, a konstytucja jest źródłem uchwalanych ustaw. W tym natłoku przepisów ginie kluczowa pozycja zdrowego rozsądku, który jest jedynym źródłem prawa i ten rozsądek zostaje zastąpiony biegunką prawną. Powstaje w efekcie zjawisko budowania domu poczynając od dymu z komina. Mnożą się np. jak króliki prawa obywatelskie, które nam ktoś wydziela dozownikiem, a kurczy, proporcjonalnie do tego rozrostu, sfera wolnośći.
Przypomnij sobie, analfabeto wtórny, a może i pierwotny, sprawę trotylu na wraku Tupolewa"
Jestem niedorozwiniętym umysłowo d**ilem, oto co przekazuje nam prawda poprzez swoją radosną tfórczość na tym forum.
Powyższe to deklarowana walka pająka z chamstwem w sieci.
Co więc ty pokazujesz? Tylko to, że potrzebna ci pomoc psychiatryczna.
Jestem niedorozwiniętym umysłowo d**ilem, oto co przekazuje nam prawda poprzez swoją radosną tfórczość na tym forum.
Powyższe to deklarowana walka pająka z chamstwem w sieci.
Co więc ty pokazujesz? Tylko to, że potrzebna ci pomoc psychiatryczna.
Przypomnij sobie, analfabeto wtórny, a może i pierwotny, sprawę trotylu na wraku Tupolewa"
Jestem niedorozwiniętym umysłowo d**ilem, oto co przekazuje nam prawda poprzez swoją radosną tfórczość na tym forum.
Po prostu musiałem zniżyć się do twojego poziomu. Z durniami twojego pokroju nie da się inaczej
Brawo pająku.
A teraz wracaj do przekładania papierków.
Jestem niedorozwiniętym umysłowo d**ilem, oto co przekazuje nam prawda poprzez swoją radosną tfórczość na tym forum.
Po prostu musiałem zniżyć się do twojego poziomu. Z durniami twojego pokroju nie da się inaczej
Brawo pająku.
A teraz wracaj do przekładania papierków.
Następny inteligentny inaczej się odezwał. Nie chcę być opatrznie zrozumiany więc napiszę wprost. Wyrywanie z kontekstu kilku słów tak aby całkowicie zmienił się sens wypowiedzi działa tylko na tobie podobnych i**otów. Zresztą tak przypuszczałem że zabłyśniesz czymś takim. Na nic lepszego przecież cię nie stać.
Przypomnij sobie, analfabeto wtórny, a może i pierwotny, sprawę trotylu na wraku Tupolewa"
Jestem niedorozwiniętym umysłowo d**ilem, oto co przekazuje nam prawda poprzez swoją radosną tfórczość na tym forum.
Po prostu musiałem zniżyć się do twojego poziomu. Z durniami twojego pokroju nie da się inaczej.
Wyrywanie z kontekstu kilku słów tak aby całkowicie zmienił się sens wypowiedzi działa tylko na tobie podobnych i**otów.
Powyżej wyrwane z kontekstu kulturalne wypowiedzi pająka, które w kontekście dla niego właściwym miały być serdecznym pozdrowieniem a nie zwykłym chamstwem.
Jestem niedorozwiniętym umysłowo d**ilem, oto co przekazuje nam prawda poprzez swoją radosną tfórczość na tym forum.
Po prostu musiałem zniżyć się do twojego poziomu. Z durniami twojego pokroju nie da się inaczej.
Wyrywanie z kontekstu kilku słów tak aby całkowicie zmienił się sens wypowiedzi działa tylko na tobie podobnych i**otów.
Powyżej wyrwane z kontekstu kulturalne wypowiedzi pająka, które w kontekście dla niego właściwym miały być serdecznym pozdrowieniem a nie zwykłym chamstwem.
"Przypomnij sobie, analfabeto wtórny, a może i pierwotny, sprawę trotylu na wraku Tupolewa"
Wskaż gdzie i kiedy napisałem powyższe słowa.
Dobrze wiesz, że są to słowa twojego kolesia łowcy, które ci się podobają.
Własnego chamstwa nie dostrzegacie ale jakże chętnie widzicie je u innych. Nie ma to jak mieć podwójne standardy. Hipokryci górą.
Dokładnie tak jest z tobą. Piszesz o walce z chamstwem w necie a miesiąc czy dwa później dajesz popis chamstwa taki, że się niedobrze robi. Potem to zarzucasz innym. Ty jesteś hipokrytą.
PS. różnica między nami jest prosta. Mi to forum jest do niczego niepotrzebne. Jestem tu po to żeby reagować na to co pisze łowca i wasza banda. Jeśli to się skończy to mnie tu nie będzie.
Dla ciebie to forum jest cholernie ważne - tu masz jedynych przyjaciół, dla nich robisz ogniska itp.
Ja do prowadzenia rozmów i dyskusji mam prawdziwych przyjaciół i znajomych.
Wskaż gdzie i kiedy napisałem powyższe słowa.
Dobrze wiesz, że są to słowa twojego kolesia łowcy, które ci się podobają.
Własnego chamstwa nie dostrzegacie ale jakże chętnie widzicie je u innych. Nie ma to jak mieć podwójne standardy. Hipokryci górą.
Dokładnie tak jest z tobą. Piszesz o walce z chamstwem w necie a miesiąc czy dwa później dajesz popis chamstwa taki, że się niedobrze robi. Potem to zarzucasz innym. Ty jesteś hipokrytą.
PS. różnica między nami jest prosta. Mi to forum jest do niczego niepotrzebne. Jestem tu po to żeby reagować na to co pisze łowca i wasza banda. Jeśli to się skończy to mnie tu nie będzie.
Dla ciebie to forum jest cholernie ważne - tu masz jedynych przyjaciół, dla nich robisz ogniska itp.
Ja do prowadzenia rozmów i dyskusji mam prawdziwych przyjaciół i znajomych.
"Dobrze wiesz, że są to słowa twojego kolesia łowcy, które ci się podobają."
Wiem że nie kantor napisałem mimo że wszystkim próbujesz wmówić że jest inaczej. Tego czy mi się one podobają wiedzieć nie możesz a nie zamierzam z tobą o tym dyskutować bo jesteś na to zbyt ograniczony.
"PS. różnica między nami jest prosta. Mi to forum jest do niczego niepotrzebne."
Mocne słowa jak na kogoś kto dniami i nocami obraża innych onanizując się przy tym do monitora.
"Jestem tu po to żeby reagować na to co pisze łowca i wasza banda."
Jesteś tu po to żeby podnosić sobie zaniżoną samoocenę.
"Jeśli to się skończy to mnie tu nie będzie."
Będziesz. Taki niedowartościowany kmiot jak nie ma innego sposobu na podniesienie sobie samooceny i rozładowanie frustracji.
Wiem że nie kantor napisałem mimo że wszystkim próbujesz wmówić że jest inaczej. Tego czy mi się one podobają wiedzieć nie możesz a nie zamierzam z tobą o tym dyskutować bo jesteś na to zbyt ograniczony.
"PS. różnica między nami jest prosta. Mi to forum jest do niczego niepotrzebne."
Mocne słowa jak na kogoś kto dniami i nocami obraża innych onanizując się przy tym do monitora.
"Jestem tu po to żeby reagować na to co pisze łowca i wasza banda."
Jesteś tu po to żeby podnosić sobie zaniżoną samoocenę.
"Jeśli to się skończy to mnie tu nie będzie."
Będziesz. Taki niedowartościowany kmiot jak nie ma innego sposobu na podniesienie sobie samooceny i rozładowanie frustracji.
Przypomnij sobie, analfabeto wtórny, a może i pierwotny, sprawę trotylu na wraku Tupolewa"
Jestem niedorozwiniętym umysłowo d**ilem, oto co przekazuje nam prawda poprzez swoją radosną tfórczość na tym forum.
Po prostu musiałem zniżyć się do twojego poziomu. Z durniami twojego pokroju nie da się inaczej.
Wyrywanie z kontekstu kilku słów tak aby całkowicie zmienił się sens wypowiedzi działa tylko na tobie podobnych i**otów.
nie zamierzam z tobą o tym dyskutować bo jesteś na to zbyt ograniczony.
Taki niedowartościowany kmiot jak nie ma innego sposobu na podniesienie sobie samooceny i rozładowanie frustracji.
Kolejne wyrwane z kontekstu kulturalne wypowiedzi pająka.
Przypomnijmy, że to człowiek, który walczy z chamstwem w sieci.
Gratuluję.
Jestem niedorozwiniętym umysłowo d**ilem, oto co przekazuje nam prawda poprzez swoją radosną tfórczość na tym forum.
Po prostu musiałem zniżyć się do twojego poziomu. Z durniami twojego pokroju nie da się inaczej.
Wyrywanie z kontekstu kilku słów tak aby całkowicie zmienił się sens wypowiedzi działa tylko na tobie podobnych i**otów.
nie zamierzam z tobą o tym dyskutować bo jesteś na to zbyt ograniczony.
Taki niedowartościowany kmiot jak nie ma innego sposobu na podniesienie sobie samooceny i rozładowanie frustracji.
Kolejne wyrwane z kontekstu kulturalne wypowiedzi pająka.
Przypomnijmy, że to człowiek, który walczy z chamstwem w sieci.
Gratuluję.
Niezmiernie bawi mnie gdy Krzyż swoim mentorskim tonem wcina się w dyskusje-pałowanie na forum, z góry wiedząc o tym, że spłyną na niego odłamki i bryzgi g*wnego ( wiem że brakuje litery) nurtu dyskusji. Tajemnicą jest zaś to, co nim powoduje. Masochizm czy inne bardziej lub mniej wysublimowane zboczenie. Do historii przejdzie jego nadmierne podekscytowanie graniczące z ekstazą, gdy umawiał się na oklepanie buzi swojemu interlokutorowi.