Widok
Autostop
Witam forumowiczów ;-)
Chciałem zadać wam pytanko: czy zabieracie ze sobą autostopowiczów? Często spotykanych na wylocie krajowej "7" z Gdańska.
Osobiście zabieram turystów z plecakiem, tzw. "backpackers". Rozumiem i popieram ich pomysł na podróżowanie, więc z miłą chęcią pomagam. Można przy tym liczyć na małą pogawędkę, zwłaszcza w dłuższych trasach.
Jak to wygląda u was?
Chciałem zadać wam pytanko: czy zabieracie ze sobą autostopowiczów? Często spotykanych na wylocie krajowej "7" z Gdańska.
Osobiście zabieram turystów z plecakiem, tzw. "backpackers". Rozumiem i popieram ich pomysł na podróżowanie, więc z miłą chęcią pomagam. Można przy tym liczyć na małą pogawędkę, zwłaszcza w dłuższych trasach.
Jak to wygląda u was?
Jeśli jadę sam:
Pojedyncze lub wielokrotne dziewczyny/kobiety - tak
Pary z bagażem - tak
Pary bez bagażu - czasami.
Pojedynczych facetów z bagażem - przeważnie tak (ale nie zawseze)
Podwójnych i więcej facetów (z bagażem czy bez) - nigdy
Pojedynczych, starszych facetów bez bagażu - często
Dziecko - może być
Pies - moze być
Jeśli jadę z kimś - biorę wszystko (na ile mam miejsce)
Pojedyncze lub wielokrotne dziewczyny/kobiety - tak
Pary z bagażem - tak
Pary bez bagażu - czasami.
Pojedynczych facetów z bagażem - przeważnie tak (ale nie zawseze)
Podwójnych i więcej facetów (z bagażem czy bez) - nigdy
Pojedynczych, starszych facetów bez bagażu - często
Dziecko - może być
Pies - moze być
Jeśli jadę z kimś - biorę wszystko (na ile mam miejsce)
Kiedyś jechałem nad jeziorko... po drodzę (jakieś 3km od jeziora) stało dwóch autostopowiczów - z ręcznikami, w samych kąpielówkach, widać że jechali w tym samym celu co ja. Ojciec się zatrzymał - wsiedli. Po krótkiej chwili auto wypełnił smród...który określiłem wtedy jako "cebulowy". Chłopaki chyba dawno się nie myli... przejechałiśmy z nimi te 3km, ja miałem przez całą drogę odruch wymiotny, auto wietrzyło się przez 2h (i tak niewiele to dało). Miałem wtedy 6 lat, trauma została do dzisiaj - nigdy nie zabieram autostopowiczów.
ja tam kilka razy zabralem, raz mlodego typa, i potem sie cieszylem, okazalo sie ze z domu dziecka, jechal przez cala polske do matki. milo bylo pomoc chlopakowi. ale uwazaj, bo nigdy nie wiadomo na kogo sie trafi. ja czasem zabieram, ale tylko jak jade z kims, i tak i tak mam zawsze glocka przygotowanego. oraz sztylet pod siedzienem pasazera na hydraulice :D wiec ja jestem zabezpieczony.
sama często łapię stopa, z drugiej strony też sama zatrzymuję się po autostopowiczow. Autostop to najlepsza forma podrozy-poznajesz ludzi i przewaznie twoja wycieczka nabiera jeszzcze wiekszego uroku;) nigdy zle nie trafilam ani w 1 ani w drugą stronę. POzdrawiam wszystkich, ktorzy mnie kiedys uratowali zabierajac gdzies z drogi!:D
powiem wam bylismy we francji miejscowosci AVIGNON kiedy w nocy o północy bawilismy sie w centrum a pózniej poszlismy piesz w drodze bedący 10 km wiec postanowiłem autostop i ta francuski zatrzymali o północy we trzech polaków oni nigdy nie boje i wsazalismy kierunek az do 10 km i wysiedlismy to juz bez problemu :)