Widok
My jesteśmy na etapie wymiany samochodu. Autohandle, komisy to jakaś pomyłka. Tam samochody w większości mają kręcone liczniki. My kupimy samochód używany ze sklepu przysalonowego. To daje nam jakąś tam pewność. W kwocie jaką masz najwięcej samochodów było w Renault. I niekoniecznie tej marki. Wejdź na strone salonu i poszukaj zakładki z używanymi. Ciężko kupuje się samochód używany...
Pisałam wcześniej o Scenicu bo nam bardzo dobrze się nim jeździ i mimo różnych opini wiele w nim nie robiliśmy. Pakowny, mnóstwo schowków, spalanie ok.
Pisałam wcześniej o Scenicu bo nam bardzo dobrze się nim jeździ i mimo różnych opini wiele w nim nie robiliśmy. Pakowny, mnóstwo schowków, spalanie ok.
Do samochodów bezawaryjnych więc i tanich należą:
- stare mercedes 124 190 (trzeba uważać z gazem) niestety okulary są każde jeden zgnite :(
, japońce z lat '90 (uwaga na blachy!) tu z kombi gorzej będzie - jednak można znależć, cgoćby civica
-audi A4 A6 jednak bez aluminiowego zawieszenia!!! A6C5 już niestety odpada - najlepsze 1,9 2,5 tylko rzędowe , benzynowe z gazem bardzo dobrze pracują.
Samochód im prostszy tym lepszy ,mało elektryki/elektroniki zapewni nam bezawaryjną jazdę.
Im nowszy tym niestety staje się coraz bardziej plastikowy i producenci dojrzewają do wizji jako produkt jednorazowego użytku...
Teraz nowe samochody mają przejść "gwarancję" relatywnie dobrze, zarabiając na siebie wedle zasad "im więcej tym lepiej"
Później przez kolejne 2-5lat auto ma nadal się jeszcze spłacać u producenta (drogie, skomplikowane plastikowe części)
- stare mercedes 124 190 (trzeba uważać z gazem) niestety okulary są każde jeden zgnite :(
, japońce z lat '90 (uwaga na blachy!) tu z kombi gorzej będzie - jednak można znależć, cgoćby civica
-audi A4 A6 jednak bez aluminiowego zawieszenia!!! A6C5 już niestety odpada - najlepsze 1,9 2,5 tylko rzędowe , benzynowe z gazem bardzo dobrze pracują.
Samochód im prostszy tym lepszy ,mało elektryki/elektroniki zapewni nam bezawaryjną jazdę.
Im nowszy tym niestety staje się coraz bardziej plastikowy i producenci dojrzewają do wizji jako produkt jednorazowego użytku...
Teraz nowe samochody mają przejść "gwarancję" relatywnie dobrze, zarabiając na siebie wedle zasad "im więcej tym lepiej"
Później przez kolejne 2-5lat auto ma nadal się jeszcze spłacać u producenta (drogie, skomplikowane plastikowe części)
hehe ja 3 lata temu kupiłem auto używane z salonu, wiedziałem, że miało stłuczkę (prawy przedni błotnik) - pokazano mi zdjęcia itd. A później okazało się, że z drugiej strony błotnik też był wymieniany... że z tylna ćwiartka lakierowana i w sumie nie chcę już wiedzieć co więcej :)
A.. i taka ciekawostka jak ASO naprawia auta - podczas stłuczki uszkodzeniu uległa tarcza hamulcowa i zacisk. Więc wymieniona zacisk... klocki i tarcze. Problem tylko w tym, że tylko z jednej strony! Paranoja!
A.. i taka ciekawostka jak ASO naprawia auta - podczas stłuczki uszkodzeniu uległa tarcza hamulcowa i zacisk. Więc wymieniona zacisk... klocki i tarcze. Problem tylko w tym, że tylko z jednej strony! Paranoja!