Widok
BEAUTY- szczerze polecam
witajcie:) i na mnie przyszła kolej, znalazłam swoje cudo:)))) ale nie o tym wątek.
Panie w Beauty we Wrzeszczu pełen profesjonalizm!!!! miałam przyjść na przymiarkę z koleżanką, ale niestety nie dojechała (korki:() i byłam sama. okropnie się bałam, ale na szczęście nie było czego. Panie przemiłe nie narzucały swojego zdania. najpierw zapytały się jakie sukienki mi się podobały. Kiedy przymierzałam czekały na moją opinie - czyli jak się czuje, co mi sie w sukience podoba a co nie. Potem mówiły co one sądzą i nie zawsze się zgadzałyśmy (żeby nie było, że mi przytakiwały:) ). Doradzały, nie było w tym wszystkim pośpiechu. Pokazywały rózne welony, bolerka, no co tu więcej mówić - szczerze polecam wszystkim przyszłym żonom:)))
do tego Panie były tak miłe, że wcisnęły mnie jeszcze w ten sam dzień, żeby koleżanka mogła mnie zobaczyć w sukience, która najbardziej mi się podobała:))
co innego salon CHANTILLY - ten salon i te panie, które tam pracują to jakieś nieporozumienie. Nie chodzi tu o sukienki bo są różne gusta i jednym mogą się podobać a innym nie, ale o obsługę!!! po pierwsze jedna z pań chyba dopiero się przyuczała do zawodu bo nie radziła sobie kompletnie. Dała mi sukienkę i powiedziała, żebym się ubrała. Dobrze, że była ze mną koleżanka, która mi pomogła. POtem nie potrafiła szpilkami czy agrafkami dopasować mi sukienki, które na mnie wisiały bo były sporo za duże. Nie mam pretensji do tej dziewczyny bo każdy z nas wie jak wyglądają pierwsze dni w pracy i miała prawo być zestresowana, ale nie profesjonalne jest zostawianie takiej osoby samej na sklepie. Po prawie pół godziny wyłoniła się z zaplecza następna pani (niby z dłuższym stażem), która przyszła z pomocą. Tylko, że i ona nie potrafiła poradzić sobie z dopasowanie sukienki co skwitowała -
jest pani za szczupła, jedyne co pani pozostało to wyobrazić sobie jak będzie pani wyglądać.
Gdybym chciała sobie jedynie wyobrazić jak będę wyglądała przeglądałabym strony internetowe a nie wybierała się do salonów:)
I co jeszcze mi się spodobało to co powiedziała jedna z pań - nie polecam salonów z Wrzeszcza. przychodzą do nas klientki i bardzo narzekają.
tonący brzytwy się chwyta hehe.
pozdrawiam i życzę aby każda z Was znalazła to swoje wymarzone cudo bo uczucie jest uskrzydlające:)))))))))))))))))))))))))))))
Panie w Beauty we Wrzeszczu pełen profesjonalizm!!!! miałam przyjść na przymiarkę z koleżanką, ale niestety nie dojechała (korki:() i byłam sama. okropnie się bałam, ale na szczęście nie było czego. Panie przemiłe nie narzucały swojego zdania. najpierw zapytały się jakie sukienki mi się podobały. Kiedy przymierzałam czekały na moją opinie - czyli jak się czuje, co mi sie w sukience podoba a co nie. Potem mówiły co one sądzą i nie zawsze się zgadzałyśmy (żeby nie było, że mi przytakiwały:) ). Doradzały, nie było w tym wszystkim pośpiechu. Pokazywały rózne welony, bolerka, no co tu więcej mówić - szczerze polecam wszystkim przyszłym żonom:)))
do tego Panie były tak miłe, że wcisnęły mnie jeszcze w ten sam dzień, żeby koleżanka mogła mnie zobaczyć w sukience, która najbardziej mi się podobała:))
co innego salon CHANTILLY - ten salon i te panie, które tam pracują to jakieś nieporozumienie. Nie chodzi tu o sukienki bo są różne gusta i jednym mogą się podobać a innym nie, ale o obsługę!!! po pierwsze jedna z pań chyba dopiero się przyuczała do zawodu bo nie radziła sobie kompletnie. Dała mi sukienkę i powiedziała, żebym się ubrała. Dobrze, że była ze mną koleżanka, która mi pomogła. POtem nie potrafiła szpilkami czy agrafkami dopasować mi sukienki, które na mnie wisiały bo były sporo za duże. Nie mam pretensji do tej dziewczyny bo każdy z nas wie jak wyglądają pierwsze dni w pracy i miała prawo być zestresowana, ale nie profesjonalne jest zostawianie takiej osoby samej na sklepie. Po prawie pół godziny wyłoniła się z zaplecza następna pani (niby z dłuższym stażem), która przyszła z pomocą. Tylko, że i ona nie potrafiła poradzić sobie z dopasowanie sukienki co skwitowała -
jest pani za szczupła, jedyne co pani pozostało to wyobrazić sobie jak będzie pani wyglądać.
Gdybym chciała sobie jedynie wyobrazić jak będę wyglądała przeglądałabym strony internetowe a nie wybierała się do salonów:)
I co jeszcze mi się spodobało to co powiedziała jedna z pań - nie polecam salonów z Wrzeszcza. przychodzą do nas klientki i bardzo narzekają.
tonący brzytwy się chwyta hehe.
pozdrawiam i życzę aby każda z Was znalazła to swoje wymarzone cudo bo uczucie jest uskrzydlające:)))))))))))))))))))))))))))))
wypożyczam. koszt mojej sukienki to 2900 (jeśli dobrze pamiętam) a wypożyczenie to 1300 + 600zl kaucji. wesele mam 25 sierpnia, przymiarkę mam 21 sierpnia, na którą muszę już przyjść z bucikami i stanikiem (panie pokazały mi jaki będzie najlepsze pod gorset). w piątek 24 sierpnia sukienkę zabieram do domu i oddaję w poniedziałek po południu.
to prawda, bałam się nie na żarty hehe. szczególnie po targach jak widziałam te wszystkie suknie i nic, zero motylków w brzuchu. ale tak jak pisałaś trzeba mierzyć!!!!! sukienkę, którą wybrałam widziałam w gazecie i myślałam o matko a to co:))) a jak ubrałam to się zakochałam!!! w sukience ślubnej chciałam czuć się jak księżniczka i tak było:))) buzia mi się śmiała od ucha do ucha:)) zdjęcia w gazetach czy w internecie w ogóle nie oddają jak te sukienki wyglądają!!! a już zupełnie inna sprawa jak prezentują się na nas.
