Widok
Ja może bardzo pruderyjna nie jestem ale bolerko kupję... :-)
Po części dlatego że to jednak kościół i choć księża nie są teraz "wymagający", to robię to ze wzgl. na osobiste odczucia. Po drugie moja sukienka jest "fikuśna" i bardzo sexy więc myslę że bolerko nada jej na godzinę trochę eleganckiej skromnosci :-)
Po części dlatego że to jednak kościół i choć księża nie są teraz "wymagający", to robię to ze wzgl. na osobiste odczucia. Po drugie moja sukienka jest "fikuśna" i bardzo sexy więc myslę że bolerko nada jej na godzinę trochę eleganckiej skromnosci :-)
Wg mnie zdecydowanie NIE!
Bolerko jest totalnym koszmarem i poronieniem mody, jesli juz musi koniecznie byc na ramionach to niech to bedzie przejrzysty lekuchny szal lub bardziej zakrywajaca pashmina. Albo faktycznie welon.
Ja rowniez mam slub w sierpniu i w kosciele nie zamierzam miec ani welonu ani bolerka ani nic innego. Nie sadze zeby ksiadz ani nikt inny padl trupem na widok moich nagich ramion czy odrobiny dekoltu. A jesli nawet to trudno, beda musieli przezyc, przeciez z kosciola i wlasnego slubu mnie nie wyrzuca hehe ;-)
Bolerko jest totalnym koszmarem i poronieniem mody, jesli juz musi koniecznie byc na ramionach to niech to bedzie przejrzysty lekuchny szal lub bardziej zakrywajaca pashmina. Albo faktycznie welon.
Ja rowniez mam slub w sierpniu i w kosciele nie zamierzam miec ani welonu ani bolerka ani nic innego. Nie sadze zeby ksiadz ani nikt inny padl trupem na widok moich nagich ramion czy odrobiny dekoltu. A jesli nawet to trudno, beda musieli przezyc, przeciez z kosciola i wlasnego slubu mnie nie wyrzuca hehe ;-)
Kiedyś byłam bardzo przeciwna bolerkom, poniewąż myślałam że to wymysł polskich księży. Nic bardziej błędnego. Spróbujcie wejść to jakiejkolwiek katedry gdzieś w Europie z odkrytymi ramionami. "Schaltują" was zaraz przy wejściu!
W dalszym ciągu nie podobają mi sie bolerka tylko takie na plecy a rękawki krótkie (a potem jak się zbiera grosze to te plecy wychodzą) Jednak można dobrać sobie naprawdę piękne bolerko np. koronkowe z długimi rękawami, a przy dłoniach te rękawy opadają (zwieszają się) Oczywiście długość bolerka jak normalny żakiecik.
Ja będę miała ślub pod koniec maja i napewno bolerko będę miała.
W dalszym ciągu nie podobają mi sie bolerka tylko takie na plecy a rękawki krótkie (a potem jak się zbiera grosze to te plecy wychodzą) Jednak można dobrać sobie naprawdę piękne bolerko np. koronkowe z długimi rękawami, a przy dłoniach te rękawy opadają (zwieszają się) Oczywiście długość bolerka jak normalny żakiecik.
Ja będę miała ślub pod koniec maja i napewno bolerko będę miała.
Ja mam farage galaxy 4000 i ślub 10 maja, też dość długo wahałam się czy bolerko czy nie w końcu jak się zdecydowałam okazało się, że koronka z mojej sukni poszła o 120% w góre i bolerko kosztuje niecałe tysiąc zł. W sumie to najbardziej podoba mi się bez bolerka ale obawiałam się, że będzie chłodno i głupio będę wyglądać więc znalazłam alternatywę. Szal ze zdjęcia jest z tiulu identycznego jak suknia kupiłam go 2m w hurtowni materiałów ślubnych za śmieszne pieniądze, a znajoma krawcowa ładnie mi go wykończy.

http://www.wyjdzzamnie.pl/suwaczki/suwaczek-19839.png


http://www.wyjdzzamnie.pl/suwaczki/suwaczek-19839.png

Asia
