Widok
Ballada o Zetjocie
Zetjot, jaki jest, każdy widzi.
Można go czytać, lub nie. Obowiązku nie ma.
Można się z nim zgadzać, lub nie. Każdy sobie sam to oceni.
Można z nim dyskutować, lub nie. Wolna wola. Chociaż ja akurat uważam, że nie ma to najmniejszego sensu.
Ale to, co się wyprawia na FOrum, przekracza ludzkie pojęcie.
Zachowujecie się jak szcz*le z klasy w podstawówce, w której jest jeden gruby, rudy okularnik.
Można go w ucho strzelić, guzik urwać, kuksańca przydzielić. Dla uciechy kolegów.
Wtedy jest się "tym fajnym". Można się poczuć "silniejszym". Bo znalazło się chłopca do bicia.
Coraz więcej trolli dołącza do grona "tych fajnych". Odreagowują własne frustracje?
Nie chcecie wchodzić w merytoryczne dyskusje, to go olejcie i tyle.
Co was obchodzi, jak chłop żyje, z kim i z czego?
Pamiętniki o nim piszecie?
Można go czytać, lub nie. Obowiązku nie ma.
Można się z nim zgadzać, lub nie. Każdy sobie sam to oceni.
Można z nim dyskutować, lub nie. Wolna wola. Chociaż ja akurat uważam, że nie ma to najmniejszego sensu.
Ale to, co się wyprawia na FOrum, przekracza ludzkie pojęcie.
Zachowujecie się jak szcz*le z klasy w podstawówce, w której jest jeden gruby, rudy okularnik.
Można go w ucho strzelić, guzik urwać, kuksańca przydzielić. Dla uciechy kolegów.
Wtedy jest się "tym fajnym". Można się poczuć "silniejszym". Bo znalazło się chłopca do bicia.
Coraz więcej trolli dołącza do grona "tych fajnych". Odreagowują własne frustracje?
Nie chcecie wchodzić w merytoryczne dyskusje, to go olejcie i tyle.
Co was obchodzi, jak chłop żyje, z kim i z czego?
Pamiętniki o nim piszecie?
sa∂yl
ale te trolle o ktorych piszesz to na wlasnej piersi wyhodowales. skupiles grupe ludzi ktorym by sie przypodobac wspierales ich w wszelakiej krytyce kazdego kto tobie i im w jaki kolwiek sposob sie nie spodobal. sadyl skad taka nagla refleksja...? czyzby ci wszyscy"przyjaciele" nagle sie okazali jednak falszywymi "przyjaciolmi"? lepiej pozno niz za pozno. sadyl zyj dla siebie a nie dla publiki.
mniej sie zdrowo.
ale te trolle o ktorych piszesz to na wlasnej piersi wyhodowales. skupiles grupe ludzi ktorym by sie przypodobac wspierales ich w wszelakiej krytyce kazdego kto tobie i im w jaki kolwiek sposob sie nie spodobal. sadyl skad taka nagla refleksja...? czyzby ci wszyscy"przyjaciele" nagle sie okazali jednak falszywymi "przyjaciolmi"? lepiej pozno niz za pozno. sadyl zyj dla siebie a nie dla publiki.
mniej sie zdrowo.
Problem jest zupełnie inny. Problem polega na tym, że internet to niestety wylęgarnia takich jak on - życiowych d*pków i nieudaczników, którzy doskonale wiedzą, że tylko tu mogą zagrać rolę mocnego i ważnego lub po prostu wylać swoje frustracje.
Ciekawie pokazuje to film "Sala samobójców", gdzie pada tekst typu "po co udajesz bohatera w necie, przecież i tak wszyscy wiedzą, że jesteś kaleką". Przykład świetny, choć nikt tu nie chce nikogo obrazić, chodzi o to udawanie, a nie o kalectwo.
Takim kimś jest ten starszy człowiek. Ile w nim jesteś jadu, ile nienawiści do świata, do kobiet, do wszystkich ludzi, do religii.
Faktycznie dyskusja z nim sensu nie ma. Ba, zresztą ona w ogóle możliwa nie jest. W momencie stawiania mu pytań (które pokazują, że jest debilem) wątek się kończy a frustrat zakłada nowy.
P****e czasy.
A ja jemu naprawdę tak po ludzku współczuje.
Ciekawie pokazuje to film "Sala samobójców", gdzie pada tekst typu "po co udajesz bohatera w necie, przecież i tak wszyscy wiedzą, że jesteś kaleką". Przykład świetny, choć nikt tu nie chce nikogo obrazić, chodzi o to udawanie, a nie o kalectwo.
Takim kimś jest ten starszy człowiek. Ile w nim jesteś jadu, ile nienawiści do świata, do kobiet, do wszystkich ludzi, do religii.
Faktycznie dyskusja z nim sensu nie ma. Ba, zresztą ona w ogóle możliwa nie jest. W momencie stawiania mu pytań (które pokazują, że jest debilem) wątek się kończy a frustrat zakłada nowy.
P****e czasy.
A ja jemu naprawdę tak po ludzku współczuje.
Sadyl
Jakieś klimaty grudniowe cię dopadły ?
No, no, niemal jak Janek Wiśniewski się poczułem. Też w grudniu stanu wojennego oberwałem, ale nie na tyle by zasłużyć na balladę. Dopiero może potem... Ale dajmy sobie spokój z wątkami kombatanckimi.
Błędnie interpretujesz te wyczyny chłopców radarowców i chłopców komsomolców. Te ich poczynania należy interpretować jako objaw intelektualnej i politycznej bezradności, bo przecież podejrzewanie ich o chęć, a właściwie umiejętność jakiejkolwiek dyskusji też jest oznaką naiwności. Historia figę, co tam figę, palec środkowy, im pokazała no i trudno im się z tym pogodzić i to jest źródłem kompleksów. Więc muszą na czymś lub kimś swoje frustracje wyładować, bo przecież do popełnienia życiowych błędów się nie przyznają i ich nie odpokutują.
Jakieś klimaty grudniowe cię dopadły ?
No, no, niemal jak Janek Wiśniewski się poczułem. Też w grudniu stanu wojennego oberwałem, ale nie na tyle by zasłużyć na balladę. Dopiero może potem... Ale dajmy sobie spokój z wątkami kombatanckimi.
Błędnie interpretujesz te wyczyny chłopców radarowców i chłopców komsomolców. Te ich poczynania należy interpretować jako objaw intelektualnej i politycznej bezradności, bo przecież podejrzewanie ich o chęć, a właściwie umiejętność jakiejkolwiek dyskusji też jest oznaką naiwności. Historia figę, co tam figę, palec środkowy, im pokazała no i trudno im się z tym pogodzić i to jest źródłem kompleksów. Więc muszą na czymś lub kimś swoje frustracje wyładować, bo przecież do popełnienia życiowych błędów się nie przyznają i ich nie odpokutują.
Hm... czytam wpisy łowcy. Lubię język, którego używa i ton. Lubię to, że skupia się na topiku. Nie robi wycieczek osobistych, nie ulega emocjom. Trzyma zdrowy dystans między sobą i odbiorcą, nie obraża, potrafi używać ironii, składni i słownika. Nie podsuwa gotowych wniosków ale zachęca do procesów myślowych. Jest Forumowiczem idealnym!
Przy tym wszystkim bez znaczenia jest czy jest adonisem wcielonym czy szpetnym krasnalem z gębą quasimodo.
Jest swoimi wpisami i mnie to odpowiada. Nie wyobrażam sobie forum bez jego wpisów.
Przy tym wszystkim bez znaczenia jest czy jest adonisem wcielonym czy szpetnym krasnalem z gębą quasimodo.
Jest swoimi wpisami i mnie to odpowiada. Nie wyobrażam sobie forum bez jego wpisów.
Nie robi wycieczek osobistych.
Nie? A czym są wypociny o spuściźnie PRL-u, o religii itd.?
Nie ulega emocjom. Nie obraża.
Żartujesz? Przecież on nic poza obrażaniem wszystkich i wszystkiego nie robi. Obrażanie to nic, on tu wielu osobom groził, m.in. mi.
Mówiąc krótko - jeśli ktoś uważa, że wszyscy są źli - ci z lewa i ci z prawa, we wszystkich widzi spisek i neguje wszystko, jak np. polskie przysłowia to oznacza tylko jedno - że potrzebuje pomocy psychiatrycznej.
Dlatego ja mu tak zwyczajnie po ludzku współczuje.
Nie? A czym są wypociny o spuściźnie PRL-u, o religii itd.?
Nie ulega emocjom. Nie obraża.
Żartujesz? Przecież on nic poza obrażaniem wszystkich i wszystkiego nie robi. Obrażanie to nic, on tu wielu osobom groził, m.in. mi.
Mówiąc krótko - jeśli ktoś uważa, że wszyscy są źli - ci z lewa i ci z prawa, we wszystkich widzi spisek i neguje wszystko, jak np. polskie przysłowia to oznacza tylko jedno - że potrzebuje pomocy psychiatrycznej.
Dlatego ja mu tak zwyczajnie po ludzku współczuje.
Hm...może nie zrozumieliście się. Zdarzyło mi się, że łowca nie zrozumiał co mam na myśli ale to jest dopuszczalne i raczej naturalne.
Prawdą jest, że na forum przybywa "nicków" i "anonimów", które po prostu używają sobie bez składu i ładu. Dla mnie to coś w rodzaju "white noise", którego celem jest namieszać, dopiec komuś i spierniczyć. Taka dziecinada i brak wyobraźni.
Prawdą jest, że na forum przybywa "nicków" i "anonimów", które po prostu używają sobie bez składu i ładu. Dla mnie to coś w rodzaju "white noise", którego celem jest namieszać, dopiec komuś i spierniczyć. Taka dziecinada i brak wyobraźni.
Wow! Celowo czy nie podsycasz moje zainteresowanie Jego osobą. Mocne stwierdzenie "wszystko zaczyna się od niego".
Na tym forum jakiś bidon ubliża jakiejś lukrecji. Jest to sytuacja absurdalna i śmieszna ponieważ kimże jest bidon i co może wiedzieć o lukrecji, która nie wiadomo czy w ogóle istnieje.
Miałabym wejść w grę, "że wszystko zaczyna się od bidona" ? Ubliżać ...czyli marnotrawić czas i używać słów śmieci pod adresem bytu, który jest wibracją obcych mi fal? Szaleństwo i niedoczekanie.
Dar wypisania się, jak wypowiedzi jest błogosławieństwem ale i odpowiedzialnością.
I ta pier...a iluzja anonimowości, która zdziera wszystkie maski by odsłaniać prawdziwie szpetne wnętrza i prymitywne, małpie mózgi.
Na tym forum jakiś bidon ubliża jakiejś lukrecji. Jest to sytuacja absurdalna i śmieszna ponieważ kimże jest bidon i co może wiedzieć o lukrecji, która nie wiadomo czy w ogóle istnieje.
Miałabym wejść w grę, "że wszystko zaczyna się od bidona" ? Ubliżać ...czyli marnotrawić czas i używać słów śmieci pod adresem bytu, który jest wibracją obcych mi fal? Szaleństwo i niedoczekanie.
Dar wypisania się, jak wypowiedzi jest błogosławieństwem ale i odpowiedzialnością.
I ta pier...a iluzja anonimowości, która zdziera wszystkie maski by odsłaniać prawdziwie szpetne wnętrza i prymitywne, małpie mózgi.
Moje pięć groszy : Zetjot czy łowca, jest moim zdaniem PISowską tubą propagandową, mającą za cel wszczepianie fake newsów, przekłamywanie, i nachalną projekcję obecnej rzeczywistości Polski powstałej z kolan. Polski, która jest teraz dopiero wolna. Polski która była do czasu dobrej zmiany jedynie rynkiem zbytu i obozem pracy obcego kapitału. Gdy PIS był w opozycji on jako Zetjot był w czołówce negatywnej kampanii wyborczej PIS. To co teraz mamy, jest zasługą także takich internetowych opinii jakie on bez końca lansuje. Czym jest także wklejanie linków do autorów i portali stosujących tą samą kłamliwą retorykę, jeżeli nie propagandą. Tak jak kłamstwem przesiąknięte są publiczne media, tak łowca stara się być ich swoistym reprezentantem i tutaj.
Ratlerek, nie ma kompletnie znaczenia czy piszesz od 1982, czy od 1956.
Zdanie które napisałeś : "A ja wiem, że są różni Polacy i że są też tacy, którzy na miano Polaków nie zasługują, bo są pozbawienie pewnych polskich cech." dowodzi, że jesteś zwykłym szmaciarzem.
W 1944 roku, który raczyłeś ująć powyżej w okres "złej zmiany" dostałbyś za to od Sądu Polskiego Państwa Podziemnego kulkę w łeb. Ciesz się więc, że możesz dziś żyć swoim parszywym, goo*nianym życiem, wypełnionym podgryzaniem nogawek innym i posikiwaniem na prawo i lewo.
Brzydzę się tobą.
Zdanie które napisałeś : "A ja wiem, że są różni Polacy i że są też tacy, którzy na miano Polaków nie zasługują, bo są pozbawienie pewnych polskich cech." dowodzi, że jesteś zwykłym szmaciarzem.
W 1944 roku, który raczyłeś ująć powyżej w okres "złej zmiany" dostałbyś za to od Sądu Polskiego Państwa Podziemnego kulkę w łeb. Ciesz się więc, że możesz dziś żyć swoim parszywym, goo*nianym życiem, wypełnionym podgryzaniem nogawek innym i posikiwaniem na prawo i lewo.
Brzydzę się tobą.
Proszę popatrzeć, jak wystarczy trochę mocniej poskrobać a z lumpenelity wyłazi lumpowatość - to miała być po r. 1945 ta podróbka polskości przywieziona na sowieckich tankach, ale jak się okazało to była ta pierwsza fala, po 1989 zaczeła się panoszyć fala druga, dzieci resortowych, młodsza ale też wyraźnie rozpoznawalna. Nie da się pewnych rzeczy podrobić a szczególnie nie da się podrobić polskości, bo to zjawisko dość skomplikowane, a jak mówią, frak leży dopiero w trzecim pokoleniu.
Kiedyś wynajmowałem, jako student, pokój u faceta, który został po 1956 r. wywalony z dyrektorskiego stanowiska, bo to był typowy komunistyczny robol awnasowany chyba z tej racji, że miał aparycję łudząco podobną do tow. Stalina. Facet znakomicie by się nadawał do filmów z epoki. Co mnie zadziwiło, to niesamowita, wielka aparatura stereo, którą zyskał zapewne po linii partyjnej. No i mieszkanie też dostał chyba już po wywaleniu, za zaslugi.
Kiedyś wynajmowałem, jako student, pokój u faceta, który został po 1956 r. wywalony z dyrektorskiego stanowiska, bo to był typowy komunistyczny robol awnasowany chyba z tej racji, że miał aparycję łudząco podobną do tow. Stalina. Facet znakomicie by się nadawał do filmów z epoki. Co mnie zadziwiło, to niesamowita, wielka aparatura stereo, którą zyskał zapewne po linii partyjnej. No i mieszkanie też dostał chyba już po wywaleniu, za zaslugi.
Squirrelka
Każdy obywatel Polski ma prawo do oceny zachowań innych obywateli, demokratyczne prawo do oceny intencji innych obywateli a podstawą do tego prawa jest prawo naturalne w postaci zdolności umysłu zwanej w neurobiologii Teorią Umysłu (TU). W efekcie dokonywania takich ocen mamy określenia jak zdrajcy, targowica, wewnętrzni Moskale, folskdojcze, szmalcownicy, kapusie.
Nie ma dymu bez ognia, nie ma ocen bez złych zachowań. Boli niektórych ? Ból to sygnał,że coś jest nie tak w organizmie. Trzeba leczyć.
Każdy obywatel Polski ma prawo do oceny zachowań innych obywateli, demokratyczne prawo do oceny intencji innych obywateli a podstawą do tego prawa jest prawo naturalne w postaci zdolności umysłu zwanej w neurobiologii Teorią Umysłu (TU). W efekcie dokonywania takich ocen mamy określenia jak zdrajcy, targowica, wewnętrzni Moskale, folskdojcze, szmalcownicy, kapusie.
Nie ma dymu bez ognia, nie ma ocen bez złych zachowań. Boli niektórych ? Ból to sygnał,że coś jest nie tak w organizmie. Trzeba leczyć.
Ok. Według mnie nie jesteś Polakiem, nie jesteś nawet podróbką. Wykorzystałam swoje 'demokratyczne prawo do oceny intencji innych obywateli a podstawą do tego prawa jest prawo naturalne w postaci zdolności umysłu zwanej w neurobiologii Teorią Umysłu (TU)'.
Dziękuję za uwagę, dobranoc.
Ps. A na poważnie: Polakiem jest każdy, kto się nim czuje. Koniec. Kropka.
Dziękuję za uwagę, dobranoc.
Ps. A na poważnie: Polakiem jest każdy, kto się nim czuje. Koniec. Kropka.
Squirrelka
" A na poważnie: Polakiem jest każdy, kto się nim czuje. Koniec. Kropka."
Pamiętasz, że zawsze masz problem z ilością końców kija ? Są zawsze dwa, nie jeden. Tutaj, ci znowu wychodzi, że jeden. Możesz czuć cokolwiek ci się przyśni, czucia nie da się zweryfikować z zewnątrz. Czucie więc nie jest warunkiem wystarczającym, trzeba jeszcze poddać, jak zwykle, osobę weryfikacji społecznej. Po takiej weryfikacji jedni okazują się bohaterami, inni zdrajcami. Kim jest Kulkiński ?
" A na poważnie: Polakiem jest każdy, kto się nim czuje. Koniec. Kropka."
Pamiętasz, że zawsze masz problem z ilością końców kija ? Są zawsze dwa, nie jeden. Tutaj, ci znowu wychodzi, że jeden. Możesz czuć cokolwiek ci się przyśni, czucia nie da się zweryfikować z zewnątrz. Czucie więc nie jest warunkiem wystarczającym, trzeba jeszcze poddać, jak zwykle, osobę weryfikacji społecznej. Po takiej weryfikacji jedni okazują się bohaterami, inni zdrajcami. Kim jest Kulkiński ?
>Tutaj, ci znowu wychodzi, że jeden.
Nie, to tobie, doorniu wychodzi ze jeden.
Polakiem jest każdy, kto się nim czuje, niezależnie od tego co ci wychodzi.
Twój sfrustrowany umysł chciałby mieć władzę decydowania kto może być Polakiem, a kto nie.
Miałbyś władze certyfikacji.
Ale rzeczywistość jest inna.
Posikujesz po ścianach i to jest twoja realna władza - możesz zdecydować gdzie chcesz siknąć.
Brzydzę się tobą
Nie, to tobie, doorniu wychodzi ze jeden.
Polakiem jest każdy, kto się nim czuje, niezależnie od tego co ci wychodzi.
Twój sfrustrowany umysł chciałby mieć władzę decydowania kto może być Polakiem, a kto nie.
Miałbyś władze certyfikacji.
Ale rzeczywistość jest inna.
Posikujesz po ścianach i to jest twoja realna władza - możesz zdecydować gdzie chcesz siknąć.
Brzydzę się tobą
Tok myślenia łowcy, zbieżny z właściwą linią partii "prawdziwych " Polaków z Nowogrodzkiej ; cytat z łowcy
"Każdy obywatel Polski ma prawo do oceny zachowań innych obywateli, demokratyczne prawo do oceny intencji innych obywateli a podstawą do tego prawa jest prawo naturalne w postaci zdolności umysłu zwanej w neurobiologii Teorią Umysłu (TU). W efekcie dokonywania takich ocen mamy określenia jak zdrajcy, targowica, wewnętrzni Moskale, folskdojcze, szmalcownicy, kapusie."
Tak wygląda jedna z myśli jednego z wyznawców ideologii narodowego socjalizmu Made in Poland.
Nawet nie zdajesz sobie sprawy ratlerku, jak skutecznie obnażasz prawdziwe oblicze typowego PISiarza. Zachęcam do dalszego konstruowania takich praw, które działają na wyobraźnie przyszłych wyborców.
"Każdy obywatel Polski ma prawo do oceny zachowań innych obywateli, demokratyczne prawo do oceny intencji innych obywateli a podstawą do tego prawa jest prawo naturalne w postaci zdolności umysłu zwanej w neurobiologii Teorią Umysłu (TU). W efekcie dokonywania takich ocen mamy określenia jak zdrajcy, targowica, wewnętrzni Moskale, folskdojcze, szmalcownicy, kapusie."
Tak wygląda jedna z myśli jednego z wyznawców ideologii narodowego socjalizmu Made in Poland.
Nawet nie zdajesz sobie sprawy ratlerku, jak skutecznie obnażasz prawdziwe oblicze typowego PISiarza. Zachęcam do dalszego konstruowania takich praw, które działają na wyobraźnie przyszłych wyborców.
Zza krzaka, w którym leży Wasza beczka mam zupełnie inną perspektywę. Jestem szczęśliwa, że jestem Kobietą i Matką. Dzięki tej "niższości" (ironia!) społecznej moją motywację życiową i postawę łatwo uzasadnić i "usprawiedliwić" ;)
Bez względu na to, jak oceniam postać Kuklińskiego, nie chciałabym być matką jego synów...
Politykę obserwuję i tyle. Czasami bycie "babą przy garach", szczególnie w kuchni, w której jedynie włącza się guziki (jak Pokora w "Poszkiwany, poszukiwana") jest wyborem idealnym.
Kocham ludzi na odległość i nienawidzę mieć z nimi do czynienia dłużej niż wymaga tego moment na osi czasu.
Bez względu na to, jak oceniam postać Kuklińskiego, nie chciałabym być matką jego synów...
Politykę obserwuję i tyle. Czasami bycie "babą przy garach", szczególnie w kuchni, w której jedynie włącza się guziki (jak Pokora w "Poszkiwany, poszukiwana") jest wyborem idealnym.
Kocham ludzi na odległość i nienawidzę mieć z nimi do czynienia dłużej niż wymaga tego moment na osi czasu.
Szanowni Państwo,
W momencie kiedy od tego sfrustrowanego, przegranego życiowo, starego człowieka zaczynają padać stwierdzenia, że jesteśmy złodziejami, agentami, podróbkami Polkaków i nie jesteśmy w ogóle Polakami to znak, że ten człowiek jest chory psychicznie do tego stopnia, że należy go izolować, jest niebezpieczny dla społeczeństwa, należy go zutylizować, a na pewno nie należy z nim dyskutować.
Jak napisał przedmówca - brzydzę się tobą zakłamany dziadku.
Brzydzę się twoją nienawiścią do ludzi.
Brzydzę się twoją nienawiścią do wartości chrześcijańskich.
Brzydzę się twoją nienawiścią do kobiet.
Brzydzę się twoją nienawiścią do wszystkiego.
Brzydzę się twoim zakłamaniem, w tym balansowaniem między lewicą a prawicą, popieraniem prokuratorów z okresu PRL.
W momencie kiedy od tego sfrustrowanego, przegranego życiowo, starego człowieka zaczynają padać stwierdzenia, że jesteśmy złodziejami, agentami, podróbkami Polkaków i nie jesteśmy w ogóle Polakami to znak, że ten człowiek jest chory psychicznie do tego stopnia, że należy go izolować, jest niebezpieczny dla społeczeństwa, należy go zutylizować, a na pewno nie należy z nim dyskutować.
Jak napisał przedmówca - brzydzę się tobą zakłamany dziadku.
Brzydzę się twoją nienawiścią do ludzi.
Brzydzę się twoją nienawiścią do wartości chrześcijańskich.
Brzydzę się twoją nienawiścią do kobiet.
Brzydzę się twoją nienawiścią do wszystkiego.
Brzydzę się twoim zakłamaniem, w tym balansowaniem między lewicą a prawicą, popieraniem prokuratorów z okresu PRL.
Dwóch Żydów poprosiło kiedyś rabina o pomoc w rozwiązaniu sporu. Jeden przedstawił swoje argumenty, a rabin na to: masz rację. Drugi przedstawił argumenty swoje, całkiem odmienne, a rabin odrzekł: masz rację.
Do rozmowy włączył się przypadkowy jej świadek i mówi: Rabi, to przecież niemożliwe, że oni obaj mają rację.
A na to rabin: I ty też masz rację.
Tak sobie myślę, że i zetjot i squirrel-lka mają rację, choć oboje są na przeciwstawnych biegunach. Jest oczywiste, że w Polsce mieszkają ludzie, którzy nie chcą uważać się za Polaków. Ale jest też oczywiste, że narodowości polskiej jest ten, kto się do niej poczuwa. To o co te spory? Jak ktoś się nie poczuwa, to się nie poczuwa - jego prawo. Załóżmy, ze spotykam się z kimś przy piwie i ten ktoś mówi do mnie: słuchaj, ja uważam, że "polskość to nienormalność – takie skojarzenie narzuca mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu. Polskość wywołuje u mnie niezmiennie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnej ochoty dźwigać". To chyba normalne jest, że w dalszej rozmowie z takim człowiekiem ja nie będę używał argumentów w stylu: "słuchaj, jesteś Polakiem i dlatego powinieneś zrobić to i to." Nie będę używał takiego argumentu nie dlatego, że się wywyższam albo odbieram komuś do czegoś prawo, lecz dlatego, żeby nie zrobić mu przykrości.
Do rozmowy włączył się przypadkowy jej świadek i mówi: Rabi, to przecież niemożliwe, że oni obaj mają rację.
A na to rabin: I ty też masz rację.
Tak sobie myślę, że i zetjot i squirrel-lka mają rację, choć oboje są na przeciwstawnych biegunach. Jest oczywiste, że w Polsce mieszkają ludzie, którzy nie chcą uważać się za Polaków. Ale jest też oczywiste, że narodowości polskiej jest ten, kto się do niej poczuwa. To o co te spory? Jak ktoś się nie poczuwa, to się nie poczuwa - jego prawo. Załóżmy, ze spotykam się z kimś przy piwie i ten ktoś mówi do mnie: słuchaj, ja uważam, że "polskość to nienormalność – takie skojarzenie narzuca mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu. Polskość wywołuje u mnie niezmiennie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnej ochoty dźwigać". To chyba normalne jest, że w dalszej rozmowie z takim człowiekiem ja nie będę używał argumentów w stylu: "słuchaj, jesteś Polakiem i dlatego powinieneś zrobić to i to." Nie będę używał takiego argumentu nie dlatego, że się wywyższam albo odbieram komuś do czegoś prawo, lecz dlatego, żeby nie zrobić mu przykrości.
Dzięki Kruku, chyba czas na przypomnienie sobie tego obrazu.
http://www.youtube.com/watch?v=s7RmcdHrYuk
http://www.youtube.com/watch?v=s7RmcdHrYuk
I w w ten oto sprytny (przynajmniej dla sadyla sposób) sadyl próbuje odciągnąć kierowane na niego bluzgi,podając jak na tacy do ścięcia zetjota.
Sadyl ty nawet topiąc się i wierzgając kopytkami,patrzysz kogo by tu pogrążyć.
A jak powszechnie wiadomo,co zrobić aby uciszyć aferę? Wywołać jeszcze większą.
Ty pierwszy obrażałeś wpisy zetjota i jako jeden z niewielu szczekałeś na niego jak kundelek, więc skąd ta empatia???
No chyba,że z d..y
PS.Oberwałeś w stanie wojennym? A ulotka na ciebie spadła.Faktycznie prawie Janek wiśniewski (prawie robi wielką różnicę).
Sadyl ty nawet topiąc się i wierzgając kopytkami,patrzysz kogo by tu pogrążyć.
A jak powszechnie wiadomo,co zrobić aby uciszyć aferę? Wywołać jeszcze większą.
Ty pierwszy obrażałeś wpisy zetjota i jako jeden z niewielu szczekałeś na niego jak kundelek, więc skąd ta empatia???
No chyba,że z d..y
PS.Oberwałeś w stanie wojennym? A ulotka na ciebie spadła.Faktycznie prawie Janek wiśniewski (prawie robi wielką różnicę).