Widok
Ballada o Zetjocie
Zetjot, jaki jest, każdy widzi.
Można go czytać, lub nie. Obowiązku nie ma.
Można się z nim zgadzać, lub nie. Każdy sobie sam to oceni.
Można z nim dyskutować, lub nie. Wolna wola. Chociaż ja akurat uważam, że nie ma to najmniejszego sensu.
Ale to, co się wyprawia na FOrum, przekracza ludzkie pojęcie.
Zachowujecie się jak szcz*le z klasy w podstawówce, w której jest jeden gruby, rudy okularnik.
Można go w ucho strzelić, guzik urwać, kuksańca przydzielić. Dla uciechy kolegów.
Wtedy jest się "tym fajnym". Można się poczuć "silniejszym". Bo znalazło się chłopca do bicia.
Coraz więcej trolli dołącza do grona "tych fajnych". Odreagowują własne frustracje?
Nie chcecie wchodzić w merytoryczne dyskusje, to go olejcie i tyle.
Co was obchodzi, jak chłop żyje, z kim i z czego?
Pamiętniki o nim piszecie?
Można go czytać, lub nie. Obowiązku nie ma.
Można się z nim zgadzać, lub nie. Każdy sobie sam to oceni.
Można z nim dyskutować, lub nie. Wolna wola. Chociaż ja akurat uważam, że nie ma to najmniejszego sensu.
Ale to, co się wyprawia na FOrum, przekracza ludzkie pojęcie.
Zachowujecie się jak szcz*le z klasy w podstawówce, w której jest jeden gruby, rudy okularnik.
Można go w ucho strzelić, guzik urwać, kuksańca przydzielić. Dla uciechy kolegów.
Wtedy jest się "tym fajnym". Można się poczuć "silniejszym". Bo znalazło się chłopca do bicia.
Coraz więcej trolli dołącza do grona "tych fajnych". Odreagowują własne frustracje?
Nie chcecie wchodzić w merytoryczne dyskusje, to go olejcie i tyle.
Co was obchodzi, jak chłop żyje, z kim i z czego?
Pamiętniki o nim piszecie?
sa∂yl
ale te trolle o ktorych piszesz to na wlasnej piersi wyhodowales. skupiles grupe ludzi ktorym by sie przypodobac wspierales ich w wszelakiej krytyce kazdego kto tobie i im w jaki kolwiek sposob sie nie spodobal. sadyl skad taka nagla refleksja...? czyzby ci wszyscy"przyjaciele" nagle sie okazali jednak falszywymi "przyjaciolmi"? lepiej pozno niz za pozno. sadyl zyj dla siebie a nie dla publiki.
mniej sie zdrowo.
ale te trolle o ktorych piszesz to na wlasnej piersi wyhodowales. skupiles grupe ludzi ktorym by sie przypodobac wspierales ich w wszelakiej krytyce kazdego kto tobie i im w jaki kolwiek sposob sie nie spodobal. sadyl skad taka nagla refleksja...? czyzby ci wszyscy"przyjaciele" nagle sie okazali jednak falszywymi "przyjaciolmi"? lepiej pozno niz za pozno. sadyl zyj dla siebie a nie dla publiki.
mniej sie zdrowo.
Problem jest zupełnie inny. Problem polega na tym, że internet to niestety wylęgarnia takich jak on - życiowych d*pków i nieudaczników, którzy doskonale wiedzą, że tylko tu mogą zagrać rolę mocnego i ważnego lub po prostu wylać swoje frustracje.
Ciekawie pokazuje to film "Sala samobójców", gdzie pada tekst typu "po co udajesz bohatera w necie, przecież i tak wszyscy wiedzą, że jesteś kaleką". Przykład świetny, choć nikt tu nie chce nikogo obrazić, chodzi o to udawanie, a nie o kalectwo.
Takim kimś jest ten starszy człowiek. Ile w nim jesteś jadu, ile nienawiści do świata, do kobiet, do wszystkich ludzi, do religii.
Faktycznie dyskusja z nim sensu nie ma. Ba, zresztą ona w ogóle możliwa nie jest. W momencie stawiania mu pytań (które pokazują, że jest debilem) wątek się kończy a frustrat zakłada nowy.
P****e czasy.
A ja jemu naprawdę tak po ludzku współczuje.
Ciekawie pokazuje to film "Sala samobójców", gdzie pada tekst typu "po co udajesz bohatera w necie, przecież i tak wszyscy wiedzą, że jesteś kaleką". Przykład świetny, choć nikt tu nie chce nikogo obrazić, chodzi o to udawanie, a nie o kalectwo.
Takim kimś jest ten starszy człowiek. Ile w nim jesteś jadu, ile nienawiści do świata, do kobiet, do wszystkich ludzi, do religii.
Faktycznie dyskusja z nim sensu nie ma. Ba, zresztą ona w ogóle możliwa nie jest. W momencie stawiania mu pytań (które pokazują, że jest debilem) wątek się kończy a frustrat zakłada nowy.
P****e czasy.
A ja jemu naprawdę tak po ludzku współczuje.
Sadyl
Jakieś klimaty grudniowe cię dopadły ?
No, no, niemal jak Janek Wiśniewski się poczułem. Też w grudniu stanu wojennego oberwałem, ale nie na tyle by zasłużyć na balladę. Dopiero może potem... Ale dajmy sobie spokój z wątkami kombatanckimi.
Błędnie interpretujesz te wyczyny chłopców radarowców i chłopców komsomolców. Te ich poczynania należy interpretować jako objaw intelektualnej i politycznej bezradności, bo przecież podejrzewanie ich o chęć, a właściwie umiejętność jakiejkolwiek dyskusji też jest oznaką naiwności. Historia figę, co tam figę, palec środkowy, im pokazała no i trudno im się z tym pogodzić i to jest źródłem kompleksów. Więc muszą na czymś lub kimś swoje frustracje wyładować, bo przecież do popełnienia życiowych błędów się nie przyznają i ich nie odpokutują.
Jakieś klimaty grudniowe cię dopadły ?
No, no, niemal jak Janek Wiśniewski się poczułem. Też w grudniu stanu wojennego oberwałem, ale nie na tyle by zasłużyć na balladę. Dopiero może potem... Ale dajmy sobie spokój z wątkami kombatanckimi.
Błędnie interpretujesz te wyczyny chłopców radarowców i chłopców komsomolców. Te ich poczynania należy interpretować jako objaw intelektualnej i politycznej bezradności, bo przecież podejrzewanie ich o chęć, a właściwie umiejętność jakiejkolwiek dyskusji też jest oznaką naiwności. Historia figę, co tam figę, palec środkowy, im pokazała no i trudno im się z tym pogodzić i to jest źródłem kompleksów. Więc muszą na czymś lub kimś swoje frustracje wyładować, bo przecież do popełnienia życiowych błędów się nie przyznają i ich nie odpokutują.
Hm... czytam wpisy łowcy. Lubię język, którego używa i ton. Lubię to, że skupia się na topiku. Nie robi wycieczek osobistych, nie ulega emocjom. Trzyma zdrowy dystans między sobą i odbiorcą, nie obraża, potrafi używać ironii, składni i słownika. Nie podsuwa gotowych wniosków ale zachęca do procesów myślowych. Jest Forumowiczem idealnym!
Przy tym wszystkim bez znaczenia jest czy jest adonisem wcielonym czy szpetnym krasnalem z gębą quasimodo.
Jest swoimi wpisami i mnie to odpowiada. Nie wyobrażam sobie forum bez jego wpisów.
Przy tym wszystkim bez znaczenia jest czy jest adonisem wcielonym czy szpetnym krasnalem z gębą quasimodo.
Jest swoimi wpisami i mnie to odpowiada. Nie wyobrażam sobie forum bez jego wpisów.
Nie robi wycieczek osobistych.
Nie? A czym są wypociny o spuściźnie PRL-u, o religii itd.?
Nie ulega emocjom. Nie obraża.
Żartujesz? Przecież on nic poza obrażaniem wszystkich i wszystkiego nie robi. Obrażanie to nic, on tu wielu osobom groził, m.in. mi.
Mówiąc krótko - jeśli ktoś uważa, że wszyscy są źli - ci z lewa i ci z prawa, we wszystkich widzi spisek i neguje wszystko, jak np. polskie przysłowia to oznacza tylko jedno - że potrzebuje pomocy psychiatrycznej.
Dlatego ja mu tak zwyczajnie po ludzku współczuje.
Nie? A czym są wypociny o spuściźnie PRL-u, o religii itd.?
Nie ulega emocjom. Nie obraża.
Żartujesz? Przecież on nic poza obrażaniem wszystkich i wszystkiego nie robi. Obrażanie to nic, on tu wielu osobom groził, m.in. mi.
Mówiąc krótko - jeśli ktoś uważa, że wszyscy są źli - ci z lewa i ci z prawa, we wszystkich widzi spisek i neguje wszystko, jak np. polskie przysłowia to oznacza tylko jedno - że potrzebuje pomocy psychiatrycznej.
Dlatego ja mu tak zwyczajnie po ludzku współczuje.
Hm...może nie zrozumieliście się. Zdarzyło mi się, że łowca nie zrozumiał co mam na myśli ale to jest dopuszczalne i raczej naturalne.
Prawdą jest, że na forum przybywa "nicków" i "anonimów", które po prostu używają sobie bez składu i ładu. Dla mnie to coś w rodzaju "white noise", którego celem jest namieszać, dopiec komuś i spierniczyć. Taka dziecinada i brak wyobraźni.
Prawdą jest, że na forum przybywa "nicków" i "anonimów", które po prostu używają sobie bez składu i ładu. Dla mnie to coś w rodzaju "white noise", którego celem jest namieszać, dopiec komuś i spierniczyć. Taka dziecinada i brak wyobraźni.
Wow! Celowo czy nie podsycasz moje zainteresowanie Jego osobą. Mocne stwierdzenie "wszystko zaczyna się od niego".
Na tym forum jakiś bidon ubliża jakiejś lukrecji. Jest to sytuacja absurdalna i śmieszna ponieważ kimże jest bidon i co może wiedzieć o lukrecji, która nie wiadomo czy w ogóle istnieje.
Miałabym wejść w grę, "że wszystko zaczyna się od bidona" ? Ubliżać ...czyli marnotrawić czas i używać słów śmieci pod adresem bytu, który jest wibracją obcych mi fal? Szaleństwo i niedoczekanie.
Dar wypisania się, jak wypowiedzi jest błogosławieństwem ale i odpowiedzialnością.
I ta pier...a iluzja anonimowości, która zdziera wszystkie maski by odsłaniać prawdziwie szpetne wnętrza i prymitywne, małpie mózgi.
Na tym forum jakiś bidon ubliża jakiejś lukrecji. Jest to sytuacja absurdalna i śmieszna ponieważ kimże jest bidon i co może wiedzieć o lukrecji, która nie wiadomo czy w ogóle istnieje.
Miałabym wejść w grę, "że wszystko zaczyna się od bidona" ? Ubliżać ...czyli marnotrawić czas i używać słów śmieci pod adresem bytu, który jest wibracją obcych mi fal? Szaleństwo i niedoczekanie.
Dar wypisania się, jak wypowiedzi jest błogosławieństwem ale i odpowiedzialnością.
I ta pier...a iluzja anonimowości, która zdziera wszystkie maski by odsłaniać prawdziwie szpetne wnętrza i prymitywne, małpie mózgi.
Moje pięć groszy : Zetjot czy łowca, jest moim zdaniem PISowską tubą propagandową, mającą za cel wszczepianie fake newsów, przekłamywanie, i nachalną projekcję obecnej rzeczywistości Polski powstałej z kolan. Polski, która jest teraz dopiero wolna. Polski która była do czasu dobrej zmiany jedynie rynkiem zbytu i obozem pracy obcego kapitału. Gdy PIS był w opozycji on jako Zetjot był w czołówce negatywnej kampanii wyborczej PIS. To co teraz mamy, jest zasługą także takich internetowych opinii jakie on bez końca lansuje. Czym jest także wklejanie linków do autorów i portali stosujących tą samą kłamliwą retorykę, jeżeli nie propagandą. Tak jak kłamstwem przesiąknięte są publiczne media, tak łowca stara się być ich swoistym reprezentantem i tutaj.