Widok
Pierwszą ciążę w Baltimedzie prowadziła mi p. Wołoszyn. Bardzo przyjazna starsza pani, nie narzekałam.
Drugą prowadziła też z Baltimedu p. Paszkiewicz. Cudowna kobieta, od lat jestem jej pacjentką. Lubi wysyłać na badania, zawsze ma czas, przyjmie w nagłych wypadkach, podaje nr komórki i można dzwonić. Poza tym ta pani przyjmuje też na nfz w Medisonie w Invikcie oraz ma swój wypasiony gabinet prywatny na Szadółkach. Z panią Paszkiewicz utrzymuję stały kontakt lekarz-pacjent, nie raz mi pomogła.
Położna też super. Była u mnie 2 razy po pierwszym porodzie i raz po drugim. Miałam jej nr komórkowy, można było dzwonić jakby co. Pytała czy przyjechać i zawsze powtarzała, że jak trzeba to dzwonić to ona się zjawi, ale ja nie miałam takiej potrzeby. Zdjęcie szwów miałam zawsze w Baltimedzie u położnej.
Drugą prowadziła też z Baltimedu p. Paszkiewicz. Cudowna kobieta, od lat jestem jej pacjentką. Lubi wysyłać na badania, zawsze ma czas, przyjmie w nagłych wypadkach, podaje nr komórki i można dzwonić. Poza tym ta pani przyjmuje też na nfz w Medisonie w Invikcie oraz ma swój wypasiony gabinet prywatny na Szadółkach. Z panią Paszkiewicz utrzymuję stały kontakt lekarz-pacjent, nie raz mi pomogła.
Położna też super. Była u mnie 2 razy po pierwszym porodzie i raz po drugim. Miałam jej nr komórkowy, można było dzwonić jakby co. Pytała czy przyjechać i zawsze powtarzała, że jak trzeba to dzwonić to ona się zjawi, ale ja nie miałam takiej potrzeby. Zdjęcie szwów miałam zawsze w Baltimedzie u położnej.
Chodzę tam do dr Paszkiewicz. Miała dużo pozytywnych opinii, więc się zdecydowałam i w sumie jest ok. Bardzo sympatyczna kobieta, pilnuje badań, zawsze spyta o samopoczucie i odpowiada na pytania. Tylko na dodatkowe USG wysyła do swojej prywatnej placówki do dra Kozłowskiego - jego nie polecam (niepotrzebnie nas nastraszył, a okazało się, że to prawdopodobnie sprzęt starszego typu wykonuje niedokładne pomiary).
Najgorzej "wbić" się na pierwszą wizytę (termin może być nawet za 8 tygodni). Jak już "wpadniesz w rytm" to lekarka wyznacza ci terminy kolejnych wizyt np. za 3 tygodnie i ten termin zawsze dla ciebie się znajdzie. Nawet jak pod koniec będziesz musiał przyjść co tydzień czy dwa to ty się o terminy nie martwisz tylko położna musi ci je znaleźć.
Nie ma miałam żadnego problemu z L4 . Jedna i druga Pani w Baltimedzie proponowała mi to prawie od samego początku (w drugiej ciązy nie potrzebowałam, bo nie pracowałam). Jeśli już wiesz, że zaszłaś w ciąże to pamiętaj, że pierwszą wizytę u lekarza musisz mieć przed 10 TC, bo inaczej nie dostaniesz potem becikowego. Wylicz sobie do kiedy musisz mieć najpóźniej wizytę u lekarza i położnej od razu powiedz, że do tego dnia musisz mieć wizytę zeby mieć potem becikowe. Też znajdzie ci termin.
Jeśli masz możliwość podejdź do przychodni kiedy położna jest dostępna (znajdziesz info na stronie), bo czasem trudno się dodzwonić. Najpierw trzeba się dodzwonić i odczekać swoje do rejestracji, a tam dopiero przełączają do gabinetu położnej i jeszcze ona musi mieć czas odebrać telefon. Tę pierwszą wizytę łatwiej ustalić osobiście.
Jeśli masz możliwość podejdź do przychodni kiedy położna jest dostępna (znajdziesz info na stronie), bo czasem trudno się dodzwonić. Najpierw trzeba się dodzwonić i odczekać swoje do rejestracji, a tam dopiero przełączają do gabinetu położnej i jeszcze ona musi mieć czas odebrać telefon. Tę pierwszą wizytę łatwiej ustalić osobiście.