Widok
Witam zimowo za oknem latają płatki śniegu a na dokładkę wiatr jak mikołaj tak i przyszła zima .
Mi wczoraj padł net wiat go chyba porwał i oddał dopiero rano .Mamy dzis wiele zabawy z rybkami do łowienia na wędke z magnesami i mini gniotkami trzeszczą strasznie ale ważne że dzieciom się podoba.
A do was mikołaj dotarł czy zgubił droge.
Mi wczoraj padł net wiat go chyba porwał i oddał dopiero rano .Mamy dzis wiele zabawy z rybkami do łowienia na wędke z magnesami i mini gniotkami trzeszczą strasznie ale ważne że dzieciom się podoba.
A do was mikołaj dotarł czy zgubił droge.
Do mnie w końcu tyszzz dotarł a co :D
A co do powrotów i śnieżycy, jakieś 4 do 5 km z pracy do domu, około 8 min autobusem a tu 30 min czekania na mercedesa, kolejne 30 min to przejechanie zaledwie jednego przystanka, a kolejna godzina na piechotę w adidasach, bez czapki i rękawiczek, w śniegu i deszczu (bo nie wiem w końcu co padało), przez zalane dworce, breje na chodnikach i całą drogę pod wiatr. Lepiej nie mogło być
Ale byłam szybciej niż mój autobus :D
A co do powrotów i śnieżycy, jakieś 4 do 5 km z pracy do domu, około 8 min autobusem a tu 30 min czekania na mercedesa, kolejne 30 min to przejechanie zaledwie jednego przystanka, a kolejna godzina na piechotę w adidasach, bez czapki i rękawiczek, w śniegu i deszczu (bo nie wiem w końcu co padało), przez zalane dworce, breje na chodnikach i całą drogę pod wiatr. Lepiej nie mogło być
Ale byłam szybciej niż mój autobus :D
To powrotów dalsza część poszłam na przystanek żeby odebrać córę ze szkoły czekam na przystanku 15 min autobusu nie ma ,w moim kierunku zbliża się młody facet pytam czy autobus jechał a tu słyszę że stoi zepsuty i nie pojedzie.Stwierdziłam że muszę iść na piechotę normalnie zajęło by mi to 20 min jestem w połowie drogi na następny przystanek a tu niespodzianka autobus pojechał został naprawiony mi akurat wiatr wieje prosto w twarz.W końcu pani która jechała do szkoły po swoją córkę podwiozła mnie do szkoły ,dojechałam z opóźnieniem.
Powrót autobus spóźnia się dobre 20 min w końcu przyjechał przejechałam jeden przystanek , nagle kierowca auta z przodu nagle z prawego pasa wykręca na lewy na środku ulicy .Skutkiem korek z dwóch stron i ledwo co nie wjechał w rów po 40 min dojechałam i doszłyśmy białe jak bałwanki.
zamiast pojechać i wrócić w 40 min wraz z przebraniem się córy to już nawet nie liczę ile mi zajęło czekanie i dojazd do domu.
Powrót autobus spóźnia się dobre 20 min w końcu przyjechał przejechałam jeden przystanek , nagle kierowca auta z przodu nagle z prawego pasa wykręca na lewy na środku ulicy .Skutkiem korek z dwóch stron i ledwo co nie wjechał w rów po 40 min dojechałam i doszłyśmy białe jak bałwanki.
zamiast pojechać i wrócić w 40 min wraz z przebraniem się córy to już nawet nie liczę ile mi zajęło czekanie i dojazd do domu.
Może powinnaś to przemyśleć ale licz się z faktem ze korki tez potrafią nieźle przedłużyć drogę i w sumie dojdziesz wcześniej niż autobus czy auto.
Ja jutro jak nie będę musiała nie wynurzam nawet nosa za drzwi i mam nadzieje że będę miała prąd bo część mieszkań u mnie nie ma prądu bo jest podłączona pod druga fazę ,ja na szczęście go mam.
Ja jutro jak nie będę musiała nie wynurzam nawet nosa za drzwi i mam nadzieje że będę miała prąd bo część mieszkań u mnie nie ma prądu bo jest podłączona pod druga fazę ,ja na szczęście go mam.