Widok

Bezsenność

Są tu jakieś nocne marki ,dręczy mnie ta cisza w domu .
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zdrowy rozsądek podpowiada mi, żeby nie wystawiać dłużej cierpliwości na próbę.
Opuszczam zacne Towarzystwo, życząc spokojnej nocy i wymarzonych prezentów od Brodatego :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam zimowo za oknem latają płatki śniegu a na dokładkę wiatr jak mikołaj tak i przyszła zima .

Mi wczoraj padł net wiat go chyba porwał i oddał dopiero rano .Mamy dzis wiele zabawy z rybkami do łowienia na wędke z magnesami i mini gniotkami trzeszczą strasznie ale ważne że dzieciom się podoba.

A do was mikołaj dotarł czy zgubił droge.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dotarł, mimo koszmarnej śnieżycy :) Wróciłam do domu i wyglądałam jak śnieżynka ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Śniegu po kostki zimno jak ja nie lubię zimy,masakra .

Dziś znowu sie objadam i popijam herbatkę ktoś dołączy .
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Do mnie w końcu tyszzz dotarł a co :D

A co do powrotów i śnieżycy, jakieś 4 do 5 km z pracy do domu, około 8 min autobusem a tu 30 min czekania na mercedesa, kolejne 30 min to przejechanie zaledwie jednego przystanka, a kolejna godzina na piechotę w adidasach, bez czapki i rękawiczek, w śniegu i deszczu (bo nie wiem w końcu co padało), przez zalane dworce, breje na chodnikach i całą drogę pod wiatr. Lepiej nie mogło być

Ale byłam szybciej niż mój autobus :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To powrotów dalsza część poszłam na przystanek żeby odebrać córę ze szkoły czekam na przystanku 15 min autobusu nie ma ,w moim kierunku zbliża się młody facet pytam czy autobus jechał a tu słyszę że stoi zepsuty i nie pojedzie.Stwierdziłam że muszę iść na piechotę normalnie zajęło by mi to 20 min jestem w połowie drogi na następny przystanek a tu niespodzianka autobus pojechał został naprawiony mi akurat wiatr wieje prosto w twarz.W końcu pani która jechała do szkoły po swoją córkę podwiozła mnie do szkoły ,dojechałam z opóźnieniem.

Powrót autobus spóźnia się dobre 20 min w końcu przyjechał przejechałam jeden przystanek , nagle kierowca auta z przodu nagle z prawego pasa wykręca na lewy na środku ulicy .Skutkiem korek z dwóch stron i ledwo co nie wjechał w rów po 40 min dojechałam i doszłyśmy białe jak bałwanki.

zamiast pojechać i wrócić w 40 min wraz z przebraniem się córy to już nawet nie liczę ile mi zajęło czekanie i dojazd do domu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie, tak chyba dziś wyglądał dzień każdego kto porusza się komunikacją.
Zawsze powtarzałam mężowi, że mam za blisko do pracy aby mieć własne auto ale chyba jednak zmienię zdanie ;]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Może powinnaś to przemyśleć ale licz się z faktem ze korki tez potrafią nieźle przedłużyć drogę i w sumie dojdziesz wcześniej niż autobus czy auto.

Ja jutro jak nie będę musiała nie wynurzam nawet nosa za drzwi i mam nadzieje że będę miała prąd bo część mieszkań u mnie nie ma prądu bo jest podłączona pod druga fazę ,ja na szczęście go mam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Ilona:
Ty miałaś wybór: zbiorkom lub spacerek w czapce z pomponem :D
A kierowiec co zrobi? Wkurzy się, jeśli przez 0,5h ujechał 500 m, wysiądzie i zostawi auto? A w dodatku czapki nie ma? :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jasne ale w taką śnieżycę jak dziś wolałam siedzieć nawet dwie godziny w ciepłym autobusie niż w "negliżu" na piechotę podążać w stronę domu.

@Sadyl
A co Ty mi tu prywatą jedziesz z pomponem, nieładnie. Więcej nic Ci nie powiem :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> wolałam siedzieć nawet dwie godziny w ciepłym autobusie

Zakładając, że "siedzieć" i "w ciepłym" - bo pewności nie masz.
No i.. że Ci się nie spieszy :)

> Więcej nic Ci nie powiem :P

Pażiwiom.. pasmotrim ;]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja zgubiłam fleka od moich ostatnich butów i pawie się nie zabiłam 10 min od własnych drzwi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hmm.. Mamma...
Utrata fleka to naprawdę nie jest powód do myśli samobójczych! ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak ale za to muszę oddać buty do szewca lub kupić nowe cieplejsze bo te nie są za ciepłe,nie wkurzyłam się z powodu fleka ale to ze to ostatnie moje buty.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak to dobrze, że mam do pracy 15 minut i nie muszę korzystać z komunikacji miejskiej :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
>No i.. że Ci się nie spieszy :)
Nie miałam wyjścia :(
Co do reszty Sadylu, nie bądź taki hop do przodu ;]
@mamma
Dziękuję, przypomniałaś mi, że do szewca muszę się udać, też mam kilka ubytków ;)
@Sadyl
Zdziwił byś się :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@mamma:
Zainspirowany pomponem, wymyśłiłem, żeby jutro na jakieś czapkowe zakupy się udać (wiem.. wtórny jestem.. CHłop z Mazur mnie uprzedził :)
To może wybierzemy się razem? Ty - po buciki :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z chęcią ale jak będzie tak wiało to nie wynurzam nosa za drzwi zresztą mi w każdym wyjściu towarzyszy trójka towarzyszy ,dlatego takie sprawy załatwiam jak młoda jest w szkole proponuje poniedziałek wtedy będę miała spokojne wyjście.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Do poniedziałku "uszka się przeziębią, kark zlodowacieje, resztki mysli z mózgu wiaterek wywieje" :D
Postanawiam twardo zanabyć czapkę jutro! Jesli nie - zrobię ją sobie na drutach :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ok rozumiem to miłej wyprawy po czapkę ja nie lubię czapek ubieram jak naprawdę już muszę,czyli np dziś .
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Grajdołki (250 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

do góry