Widok
Dobre kino
Jako fan BR nie zawiodłem się. Dobre kino, chociaż bardzo długi film. Wszyscy którzy nie znali oryginału wyszli, chyba mieli kłopot z odnalezieniem się. Wychodzili też piwosze.... Film trzyma poziom. Obraz piękny, były nawiązania do kultowego już obrazu. Zdjęcia doskonałe. Do tego fabuła, która uzasadnia te wszystkie efekty. Jednym słowem, dla fanów pozycja obowiązkowa. Dla tych co nie znają lub nie lubią pierwszej części będzie to trudny pokaz. Nie jest to film akcji i długich pościgów. Robi wrażenie, trzeba się jednak wczuć w klimat. Po filmie powiedziałem tylko WOW. Pewnie minie dużo czasu zanim obejrzę go po raz drugi, ale z pewnością to zrobię, chociażby dla ciekawych zdjęć i pokazanego świata.
super film
uświadomiłem sobie , że gadżety mobilne stanowią już około 0,5% mojego JA. powoli staję się androidem czy tego chcę czy nie. dziś rezygnuję z emocji ( interakcji ludzkiej) na rzecz świata wirtualnego, a być może w 2050 roku dobrem super luksusowym może być realna interakcja, która daje szansą na miłość. widzę , że chętnie oddaję swoją wolność za pozorne bezpieczeństwo i ład, którym manipulują chorzy na władzę ludzie a potem androidy.
ciekawy film o ile odnoszę go do dnia dzisiejszego.
ciekawy film o ile odnoszę go do dnia dzisiejszego.
f...
W ciągu tych trzech godzin zdążyłam zgubić wątek filmu.Nie wiem o czym film jest, ani do czego zmierza fabuła.Nawet trudno stwierdzić czego szukają...Nie nadążam za bezsensownym trzygodzimnym wątkiem o niczym, który ani przez chwilę nie przeniósł mnie w świat fantasy, wyobraźni.Słaby popis filmowy !
To jest film dla fanów sci-fi, to także nie jest film dla 7-letnich dzieci
Szanowni państwo, jeżeli nie jesteście fanami s-f, to nie psujcie innym (fanom) zabawy i nie idźcie na ten film - jest długi i trzeba się nim delektować
to nie jest łatwo przyswajalna hollywoodzka papka - idźcie lepiej na marvell lub polski botoks
to także nie jest film dla 7-letnich dzieci - _nie_ pozdrawiam bezmyślnej mamuśki, która wzięła to biedne dziecko ze sobą na ten brutalny i krwawy film
to nie jest łatwo przyswajalna hollywoodzka papka - idźcie lepiej na marvell lub polski botoks
to także nie jest film dla 7-letnich dzieci - _nie_ pozdrawiam bezmyślnej mamuśki, która wzięła to biedne dziecko ze sobą na ten brutalny i krwawy film
Postawiony przez Philipa K. Dicka problem nie dotyczył obawy że staniemy się androidami lub będziemy przez nie sterowani. Dotyczył pytania czy stworzona przez człowieka sztuczna inteligencja ma prawo do własnej tożsamości. Czy sztuczna inteligencja ma prawo przestać być ludzkim niewolnikiem i posiadać samodzielne prawo do życia. Czy sztuczna inteligencja jest w stanie samodzielnie, poza swoim stwórcą, jakim w tym przypadku jest człowiek, wytworzyć uczucia wyższe i mieć prawo do szczęścia ? Czy człowiek-stwórca jest na tyle tolerancyjny, że da wolność stworzonej przez siebie istocie ? I wreszcie chyba decydujące pytanie. Jak długo w przyszłym świecie, pełnym kataklizmów, inteligencja oparta na białku jest w stanie przetrwać ? Czy chcąc ocalić dziedzictwo ludzkości, nie powinniśmy przygotować się na wariant B ?
Podstawą narracji omawianej wersji jest przypadek cudu narodzin dziecka ze związku człowieka z inteligentną maszyną jaką jest android. Wybacz, w takim założeniu jest tylko moc i potęga głupoty. To nie jest sci-fi tylko co najwyżej niskiej klasy fantasy. Idea sztucznej inteligencji, która na pewnym poziomie sama zacznie się udoskonalać a następnie wytworzy coś co określamy uczuciami wyższymi, jest intelektualnie do przyjęcia. Natomiast idea androida stworzonego po to aby w zakresie fizycznym był doskonalszy od naszej białkowej konstrukcji, a następnie zacznie krzyżować się z ludźmi i rozmnażać jest nie do przyjęcia. Tym różni się pierwsza część „Łowcy androidów” od drugiej. W pierwszej części androidy podejmują próbę udowodnienia ludziom, że są istotami myślącymi i czującymi oraz godnymi szacunku. Jest to mądra i dająca do myślenia historia. Jaką mądrość można wyciągnąć z drugiej części ?