Widok
Ja mimo, że mam prace to wysyłam od sierpnia i tak i powiem ci szczerze do tej pory miałam 3 telefony. 1. Rozmowa nawet sie nie odbyła przez strajk kobiet bo było zamknięte miasto
2. Byłam na paru dniach próbnych ,ale przez covid i tak mnie nie zatrudnili, bo jednak muszą zmniejszać personel. 3. Rozmowa tylko telefoniczna ,było mówione, że jak się osoba nie sprawdzi która przychodzi następnego dnia to zapraszają mnie juz na podpisanie umowy, niestety się sprawdziła
Duże znaczenie ma również to czym możemy się w tym cv pochwalić. Dobrze jest zainwestować w wartościowe kursy:
https://szkolenia-css.pl/szkolenia-otwarte/lista-plac-pit-y/
Polecam na pewno szkolenie pit w centrum szkoleń specjalistycznych.
2. Byłam na paru dniach próbnych ,ale przez covid i tak mnie nie zatrudnili, bo jednak muszą zmniejszać personel. 3. Rozmowa tylko telefoniczna ,było mówione, że jak się osoba nie sprawdzi która przychodzi następnego dnia to zapraszają mnie juz na podpisanie umowy, niestety się sprawdziła
Duże znaczenie ma również to czym możemy się w tym cv pochwalić. Dobrze jest zainwestować w wartościowe kursy:
https://szkolenia-css.pl/szkolenia-otwarte/lista-plac-pit-y/
Polecam na pewno szkolenie pit w centrum szkoleń specjalistycznych.
czytanie ogłoszeń za zrozumieniem
ostatnio brałam udział w rekrutacji pracowników i się naprawdę zdziwiłam. Z aplikacji wynikało, że 30% kandydatów nie czytało ogłoszenia, tylko wysłali cv z automatu, bo jest nowa oferta pracy... Potem, gdy do niektórych dzwoniliśmy to się autentycznie dziwili, że praca ma polegać na sprzątaniu, cóż widocznie tytuł "sprzątanie pomieszczeń biurowych" nie jest wystarczająco jasny.
otóż to,Stokrotko,dokładnie o to mi chodzi.gdyby powiedziano mi standardowe :"oddzwonimy" to bym się nie wkurzała bo wiadomo,że to prawie jak "dowidzenia" .wkurza mnie,że ta baba podkreślała to kilkakrotnie czym utwierdzała mnie w przekonaniu - o,jak tam miło,jak profesjonalnie,co za podejście. zwłaszcz,że ,jak wspomniałam, to nie była pierwsza rozmowa i kandydaci byli już po pierwszym odsiewie.
po prostu uważam,że poszukujący pracy to też człowiek i ci wielcy menagos mogliby trochę więcej empatii mieć.
pozdrawiam!
po prostu uważam,że poszukujący pracy to też człowiek i ci wielcy menagos mogliby trochę więcej empatii mieć.
pozdrawiam!
To w tej kwestii - kwestii odpowiedzi zwrotnej, Jesteś szczęściarą.
Jeśli tylko raz.
Ale przestałem się tym martwić, bo już w trakcie,
a tym bardziej po rozmowie, czuć jak się sprawa ma.
Dlatego teraz proszę o maila w tej kwestii,
czyli udzielenia odp.zwrotnej. Na 'tak' lub 'nie'.
Chyba, że tak, jak napisałaś, jest powiedziane podczas rozmowy,
że jak "nie", to cisza..
Jeśli tylko raz.
Ale przestałem się tym martwić, bo już w trakcie,
a tym bardziej po rozmowie, czuć jak się sprawa ma.
Dlatego teraz proszę o maila w tej kwestii,
czyli udzielenia odp.zwrotnej. Na 'tak' lub 'nie'.
Chyba, że tak, jak napisałaś, jest powiedziane podczas rozmowy,
że jak "nie", to cisza..
Rozumiem też, że dzwonienie z informacją o nieprzyjęciu do pracy może być dla pracodawcy stratą czasy. Wystarczy więc użyć standardowej formułki, że się odezwą i wszystko jasne. Nikt nie zmuszał ich do podkreślania tego, że poinformują również o decyzji odmownej.
Do tej pory, tylko raz zdarzyło mi się, aby potencjalny pracodawca deklarował podczas rozmowy rekrutacyjnej, że zadzwoni do mnie niezależnie od tego, czy będzie chciał mnie zatrudnić.
Do tej pory, tylko raz zdarzyło mi się, aby potencjalny pracodawca deklarował podczas rozmowy rekrutacyjnej, że zadzwoni do mnie niezależnie od tego, czy będzie chciał mnie zatrudnić.
O ile rozumiem, to nie są pretensje o to, że forumowiczka nie została przyjęta do pracy. Osoba prowadząca rekrutację powiedziała, że skontaktują się z kandydatką, żeby poinformować ją o podjętej decyzji - przyjęciu lub nieprzyjęciu na oferowane stanowisko.
Nie widzę powodu do tego, aby robić złośliwe uwagi, sugerując, że autorka wypowiedzi nie umie pogodzić się z tym, że nie została wybrana. Skoro podczas rozmowy kwalifikacyjnej podkreślano, że dadzą znać, nawet jeśli odrzuca jej kandydaturę, to powinni tak zrobić.
Nie widzę powodu do tego, aby robić złośliwe uwagi, sugerując, że autorka wypowiedzi nie umie pogodzić się z tym, że nie została wybrana. Skoro podczas rozmowy kwalifikacyjnej podkreślano, że dadzą znać, nawet jeśli odrzuca jej kandydaturę, to powinni tak zrobić.
no tak,ale to juz był drugi etap,długa rozmowa,prawie dwugodzinna.pani zarzekała się,że poinformuje o decyzji,jakakolwiek by nie była,bo to ważne,bla bla bla.czekałam,czekałam,w końcu zadzwoniłam z pytaniem - usłyszałam,że decyzja jeszcze nie zapadła,że w przyszłym tygodniu na pewno.no i pupa,że tak powiem - olano mnie. rozumiem,że byli lepsi,ok,ale moim zdaniem to troche świństwo.mogła po prostu powiedzieć - zadzwonimy JEŚLI..
korci mnie,żeby napisać do nich,tak po prostu,zrzucić sobie z krzyża :)
(dodam,że chodzi o naprawdę dużą,wydawałoby się,poważną firmę)
żal.
korci mnie,żeby napisać do nich,tak po prostu,zrzucić sobie z krzyża :)
(dodam,że chodzi o naprawdę dużą,wydawałoby się,poważną firmę)
żal.
Niestety to ,że mówią,że oddzwonią z reguly jest zwrotem grzecznościowym...Oddzwaniają owszem , ale do osoby, która zostaje wybrana w drodze rekrutacji. I niema co się dziwić ,bo jeśli na rozmowie będzie potencjalnych 50-100 kandydatów to niestety dla każdej firmy strata czasu by oddzwaniać do tylu osób z informacją o negatywnej odpowiedzi...Taka jest rzeczywistość.Brak odpowiedzi = negatywna odpowiedz...
To że wysyłasz CV to nie znaczy że masz dostać odpowiedz ...pracodawca wybiera jedna osobę i reszta zostaje ew. na póżniej dlaczego ma tracic czas na odpowiadanie na 200 czy 300 CV zeby tylko napisac ,, nie została pani przyjęta,, puknijcie się w łeb kretyni jesli ktoś ma naprawdę firme to nie ma czsu na tracenie go na takie bzdury tylko poswieca czas na zarabianie pieniędzy kretyni... dlatego was nie przyjmuja bo jestescie kretyni...