Widok
Brak przyrostu wagi
Moja córa (4,5 m-ca) przez ostatni tydzień nie przybrała ani grama na wadze. Poza tym wygląda na zdrową, nie widzę, aby coś ją łapało.
Zaczęła znacznie mniej spać właśnie od ok. tygodnia, robić znacznie więcej wygibasów. Jednak czy tym można tłumaczyć brak przybrania na wadze choćby o głupie 100 gram?
Zauważyłam też, że gorzej je. W tej chwili dostaje 4 posiłki mleczne (sztuczne mleko) i 1 przecier marchew-ziemniak, w sumie 5 posiłków. Udaje się zjeść 1 pełną butelkę mleka rano i ten przecier na obiad, z pozostałych butelek zjada 2/3 góra. Również nie mam pomysłu, co z tym zrobić, bo jak widać, chyba ma to wpływ na wagę.
Co należy z tym fantem zrobić, bo nie wiem, od czego zacząć?
Mała jest w dolnej części siatki centylowej i naprawdę powinna przybierać na wadze za wszelką cenę.
Zaczęła znacznie mniej spać właśnie od ok. tygodnia, robić znacznie więcej wygibasów. Jednak czy tym można tłumaczyć brak przybrania na wadze choćby o głupie 100 gram?
Zauważyłam też, że gorzej je. W tej chwili dostaje 4 posiłki mleczne (sztuczne mleko) i 1 przecier marchew-ziemniak, w sumie 5 posiłków. Udaje się zjeść 1 pełną butelkę mleka rano i ten przecier na obiad, z pozostałych butelek zjada 2/3 góra. Również nie mam pomysłu, co z tym zrobić, bo jak widać, chyba ma to wpływ na wagę.
Co należy z tym fantem zrobić, bo nie wiem, od czego zacząć?
Mała jest w dolnej części siatki centylowej i naprawdę powinna przybierać na wadze za wszelką cenę.
We wtorek idziemy na szczepienie, więc przy okazji porozmawiam z lekarką. Do tej pory szła równo, niewiele, ale przybierała i mieściła się w dolnej granicy normy.
Zastanawiam się, czy dobrze ją karmię.
ok. 6.30-7:00 - 210 ml mleka (zazwyczaj zjada całość)
ok. 11:00 - 210 ml mleka (bez szans - zjada ok. 120-130 i koniec)
ok. 15:00 przecier marchewka - ziemniak (potrafi już zjeść cały słoiczek) plus ok. 90 ml mleka góra zje)
ok. 19:00 - 210 ml mleka (ponownie raczej zjada ok. 150-180 góra i to w lepsze dni)
ok. 23:00 ostatni posiłek - 210 ml mleka (kończy się na 180 ml góra).
Próbuję ją dopajać sokiem jabłkowym i herbatką między posiłkami, ale pije niechętnie i mało.
Aha, mleko robię zgodnie z instrukcją z opakowania - 6 miarek, 180 ml wody w tej chwili.
Zastanawiam się, czy dobrze ją karmię.
ok. 6.30-7:00 - 210 ml mleka (zazwyczaj zjada całość)
ok. 11:00 - 210 ml mleka (bez szans - zjada ok. 120-130 i koniec)
ok. 15:00 przecier marchewka - ziemniak (potrafi już zjeść cały słoiczek) plus ok. 90 ml mleka góra zje)
ok. 19:00 - 210 ml mleka (ponownie raczej zjada ok. 150-180 góra i to w lepsze dni)
ok. 23:00 ostatni posiłek - 210 ml mleka (kończy się na 180 ml góra).
Próbuję ją dopajać sokiem jabłkowym i herbatką między posiłkami, ale pije niechętnie i mało.
Aha, mleko robię zgodnie z instrukcją z opakowania - 6 miarek, 180 ml wody w tej chwili.
Próbowałam zmieszać mleko na noc z 2 łyżkami kleiku ryżowego, ale pluła nim strasznie.
Waży w tej chwili 6,5 kg, ma 4 i pół miesiąca. Martwi mnie nie tyle, że waży za mało (bo mieści się w normie), ale jej przyrost jest zawsze w tych dolnych centylach, a teraz nagle nic nie przybrała przez cały tydzień... to mnie martwi.
Dziękuję wszystkim za odpowiedzi.
Waży w tej chwili 6,5 kg, ma 4 i pół miesiąca. Martwi mnie nie tyle, że waży za mało (bo mieści się w normie), ale jej przyrost jest zawsze w tych dolnych centylach, a teraz nagle nic nie przybrała przez cały tydzień... to mnie martwi.
Dziękuję wszystkim za odpowiedzi.
zaczniesz bardziej rozszerzać dietę i ruszy z wagą ;)
pluła zagęszczonym mlekiem, bo to nowa konsystencja :] i tak łatwo nie leci z butli ;)
spróbuj z kleikiem na gęsto :] tylko dodaj do tego owoce ze słoiczka (nie wiem jakie już wprowadziłaś)
ja mojemu robiłam albo na gęsto albo do picia - własnie z kleikiem i owocami :]
pluła zagęszczonym mlekiem, bo to nowa konsystencja :] i tak łatwo nie leci z butli ;)
spróbuj z kleikiem na gęsto :] tylko dodaj do tego owoce ze słoiczka (nie wiem jakie już wprowadziłaś)
ja mojemu robiłam albo na gęsto albo do picia - własnie z kleikiem i owocami :]
A jakie masz mleko? Może ma uczulenie na białko mleka krowiego? Synek koleżanki tak miał. Nie przybierał na wadze, był na końcu siatki centylowej. Ponieważ nie mial typowych objawów, lekarze nie wpadli na pomysł że to problem mleka. Mały nie chciał jeść i pić, ale rodzice podawali mu mleko, potem nabiał, nawet jak dziecko protestowało płaczem.
Skutek - ciągłe choróbska, mała masa ciała, alergie pokarmowe, nadpobudliwość.
Skutek - ciągłe choróbska, mała masa ciała, alergie pokarmowe, nadpobudliwość.
Wydaje się, że nie ma alergii na białko mleka krowiego. Od urodzenia miała problemy z wypróżnianiem, ale raczej w kierunku zaparć, niż rozwolnień. Była do tej pory na mleku Comfort, niedawno przestawiłam ją na mleko "zwykłe" (jemy Bebilon). Bywało lepiej, bywało gorzej, ale takiego strajku jeśli chodzi o jedzenie mleka nie miałam do tej pory.
Nie można do końca świata jeść Comfortu, oczywiście mogę spróbować innego mleka, ale też nie chcę jej rozwalić żołądka (takie zmiany i eksperymenty są chyba mało przyjemne dla dziecka?).
Z owoców próbowałam jej wprowadzić jabłko (sok), ale nie bardzo chce go pić. Spróbuję jutro z utartym jabłuszkiem.
A może ona za często to mleko dostaje, i dlatego nie zjada? Może mniej posiłków trzeba już na tym etapie?
A podawałyście swoim dzieciakom kaszkę taką gotową, np. Nestle po 4 m-cu, czy robiłyście kleik na bazie MM (i z tymi owocami)?
Nie można do końca świata jeść Comfortu, oczywiście mogę spróbować innego mleka, ale też nie chcę jej rozwalić żołądka (takie zmiany i eksperymenty są chyba mało przyjemne dla dziecka?).
Z owoców próbowałam jej wprowadzić jabłko (sok), ale nie bardzo chce go pić. Spróbuję jutro z utartym jabłuszkiem.
A może ona za często to mleko dostaje, i dlatego nie zjada? Może mniej posiłków trzeba już na tym etapie?
A podawałyście swoim dzieciakom kaszkę taką gotową, np. Nestle po 4 m-cu, czy robiłyście kleik na bazie MM (i z tymi owocami)?
4 lata temu gdy mój był na tym etapie - nie było kaszek ryżowych smakowych, nie słodzonych :] a do roczku nie chciałam dawać ani jedzenia słodkiego ani solonego.
Dlatego robiłam kleik ze słoiczkami :] Poza tym dzięki takiej mieszance - masz ciągle nowe smaki kaszki ;) w zależności jaki dasz słoiczek (wiadomo, troszkę później, jak będzie miała więcej owoców wprowadzonych)
Gotowce typu 5-8 zbóż wprowadzałam później.
Pod koniec etapu kaszkowego Młody zasmakował z niemieckich kaszkach HIPP :)
teraz ponoć nawet Bobovita jest nie słodzona (tak ostatnio ktoś pisał w jakimś wątku) - ale nie wiem, nie sprawdzałam :)
Dlatego robiłam kleik ze słoiczkami :] Poza tym dzięki takiej mieszance - masz ciągle nowe smaki kaszki ;) w zależności jaki dasz słoiczek (wiadomo, troszkę później, jak będzie miała więcej owoców wprowadzonych)
Gotowce typu 5-8 zbóż wprowadzałam później.
Pod koniec etapu kaszkowego Młody zasmakował z niemieckich kaszkach HIPP :)
teraz ponoć nawet Bobovita jest nie słodzona (tak ostatnio ktoś pisał w jakimś wątku) - ale nie wiem, nie sprawdzałam :)
Alergia na białko mleka może mieć różne objawy np. plamy na ciele, odpażoną pupę i siusiaczkę (u chłopaka siusiaka), popękaną skórę za uszami, zaczerwieniony i krwawiący pępek, złe stolce itp.
U mnie córa była tylko na kaszce kukurydzianej bez dodatków bo miała alergie na ryż, na banana. A najdziwniejsze było to, że jak dawałam np. marchewkę ze słoiczka od razu miała alergie (odpażoną pupę, płacz, plamy na ciele), a jak kupowałam zwykłą marchewkę i sama gotowałam to nic się nie działo. Bardzo powoli wprowadzaliśmy nowości i na efekty czekaliśmy nawet do 4 tygodni (bo nie wszystkie produkty wychodziły od razu).
Jak masz jakieś wątpliwości i martwi Cie słaby przyrost masy i słabe jedzenie, a nie znajdziesz przyczyny to może się wybierz do gastroenterologa - my chodzimy do dr Banacha w Szpitalu Wojewódzkim - super kompetentny lekarz.
U mnie córa była tylko na kaszce kukurydzianej bez dodatków bo miała alergie na ryż, na banana. A najdziwniejsze było to, że jak dawałam np. marchewkę ze słoiczka od razu miała alergie (odpażoną pupę, płacz, plamy na ciele), a jak kupowałam zwykłą marchewkę i sama gotowałam to nic się nie działo. Bardzo powoli wprowadzaliśmy nowości i na efekty czekaliśmy nawet do 4 tygodni (bo nie wszystkie produkty wychodziły od razu).
Jak masz jakieś wątpliwości i martwi Cie słaby przyrost masy i słabe jedzenie, a nie znajdziesz przyczyny to może się wybierz do gastroenterologa - my chodzimy do dr Banacha w Szpitalu Wojewódzkim - super kompetentny lekarz.
Dzięki za odpowiedzi, dziewczyny. Waga minimalnie, ale drgnęła przez ostatnie 3 dni (o 50 gram), tyle co nic w sumie.
Spróbowałam z kleikiem z przetartym jabłuszkiem na wieczór, ale kleik był po tym eksperymencie wszędzie, tylko nie w buzi. :)
Zacznę powoli robić sama zupkę na obiad, odejdę od słoiczków - może wtedy coś się ruszy.
No i będę próbować z kaszką na noc. Może kukurydzianą "kupi", albo manną...
Spróbowałam z kleikiem z przetartym jabłuszkiem na wieczór, ale kleik był po tym eksperymencie wszędzie, tylko nie w buzi. :)
Zacznę powoli robić sama zupkę na obiad, odejdę od słoiczków - może wtedy coś się ruszy.
No i będę próbować z kaszką na noc. Może kukurydzianą "kupi", albo manną...
Tylko pamiętaj, że manna ma gluten :))) a jak się domyślam, Twoja córa jeszcze nie miała wprowadzanego glutenu ;)
Poza tym za dużo nowości - albo jabłko tarte(skoro do tej pory dawałaś soczek) albo kaszka :) dziecko nie dość, że musi poznać/zaakceptować/polubić nowy smak, to jeszcze poznaje nowe konsystencje - przecież do tej pory głównym posiłkiem jest płyn ;) więc nie oczekuj, że od razu wszystko będzie wcinała :]
Najpierw wprowadź 1 - albo utarte jabłko albo bardziej gęstą kaszkę. Później druga opcja i dopiero łącz :)
U nas też na początku było tak, że Młody zjadał max 1 łyżeczkę (czy to jabłka czy marchewki - taki totalny początek), a kolejne 2-3 lądowały na buzi, śliniaku itd. :]
Nie spinaj się tak z tą wagą :) gdyby coś było nie tak - lekarz by Ci powiedział i dał jakieś zalecenia.
Bez sensu się nakręcasz ważąc ciągle dziecko. Pamiętaj, że dziecko staje się bardziej ruchliwe i może więcej spalać ;)
Poza tym za dużo nowości - albo jabłko tarte(skoro do tej pory dawałaś soczek) albo kaszka :) dziecko nie dość, że musi poznać/zaakceptować/polubić nowy smak, to jeszcze poznaje nowe konsystencje - przecież do tej pory głównym posiłkiem jest płyn ;) więc nie oczekuj, że od razu wszystko będzie wcinała :]
Najpierw wprowadź 1 - albo utarte jabłko albo bardziej gęstą kaszkę. Później druga opcja i dopiero łącz :)
U nas też na początku było tak, że Młody zjadał max 1 łyżeczkę (czy to jabłka czy marchewki - taki totalny początek), a kolejne 2-3 lądowały na buzi, śliniaku itd. :]
Nie spinaj się tak z tą wagą :) gdyby coś było nie tak - lekarz by Ci powiedział i dał jakieś zalecenia.
Bez sensu się nakręcasz ważąc ciągle dziecko. Pamiętaj, że dziecko staje się bardziej ruchliwe i może więcej spalać ;)
Nie napisałaś z jaką wagą mała się urodziła a to też ma znaczenie.
Ja mam 3 chłopaków i tylko najstarszy w tym wieku ważył 7kg, a dwójka młodszych niewiele ponad 6,5 kg.
Średni na półtora roku nawet nie miał potrojonej wagi urodzeniowej :P Najmłodszy na roczek też nie ma szans potroić wagi urodzeniowej, ale jakoś nikt się tym nie przejmuje :P :)
Wszyscy zdrowi i mają się dobrze :)
Bunt na mleko pojawiał się zawsze przy zębach oraz przy infekcjach, ale przy infekcjach to był ostry bunt nawet na pierś :P
Także nie waż małej za często a przy okazji szczepienia pediatra sprawdzi czy wszystko z gardłem jest oki :)
Ja mam 3 chłopaków i tylko najstarszy w tym wieku ważył 7kg, a dwójka młodszych niewiele ponad 6,5 kg.
Średni na półtora roku nawet nie miał potrojonej wagi urodzeniowej :P Najmłodszy na roczek też nie ma szans potroić wagi urodzeniowej, ale jakoś nikt się tym nie przejmuje :P :)
Wszyscy zdrowi i mają się dobrze :)
Bunt na mleko pojawiał się zawsze przy zębach oraz przy infekcjach, ale przy infekcjach to był ostry bunt nawet na pierś :P
Także nie waż małej za często a przy okazji szczepienia pediatra sprawdzi czy wszystko z gardłem jest oki :)
Mój przy założeniu "potrojenia wagi na roczek" - powinien ważyć ok 11,46kg na roczek :] (urodził się 3820g - ale później długo nie przybierał lub wręcz spadał z wagi z powodu choroby, antybiotyku, złego mleka mm itd.)
a mając roczek ważył raptem 9,97kg - czyli 1,5 kg mniej :P
w wieku 4,5m-ca ważył 6,26kg
"Magiczne" 15 kg przekroczył dopiero tuż przed 3 urodzinami :) (a wzrostowo w tym czasie prawie wyrósł nam z fotelika 9-25kg)
a mając roczek ważył raptem 9,97kg - czyli 1,5 kg mniej :P
w wieku 4,5m-ca ważył 6,26kg
"Magiczne" 15 kg przekroczył dopiero tuż przed 3 urodzinami :) (a wzrostowo w tym czasie prawie wyrósł nam z fotelika 9-25kg)