Widok

Brzuch, który nam się podoba

W sąsiednim temacie padło kilka żartów na temat brzucha - między innymi brzucha, ale ta drugą część ciała nie nadaje się do pokazania na fotkach:d

Tak się zastanawiałem, żyjemy w czasach, gdzie modne jest być fit (cokolwiek to znaczy:p), a jednocześnie mówi się wiele, że stajemy się coraz grubsi. Jak zatem wygląda nasz gust odnośnie siebie, własnej płci i płci przeciwnej?
I czy nasz gust względem płci przeciwnej; od wyglądu naszej pierwszej miłości, od ludzi, którymi się otaczamy a może nawet nie jest on nasz własny?

image

Drugi podział jest pod tym linkiem:
https://www.czasnatrenera.pl/czytelnia/poziom-tkanki-tluszczowej.html
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Tak źle byś mi życzył? ;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no a jak inaczej rozpoznajesz :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@mikro
A nie możesz im przygotować po zestawie mydło + dezodorant + skarpetki z liścikiem "Dla mojego śmierdziuszka. Mam na Ciebie ochotę ale pachniesz zbyt ostro"

Po takiej zachęcie nie ma siły żeby się nie umyli.
Gorzej jak się któryś dowie, że to od Ciebie i zacznie się przystawiać.
Ale ryzyk fizyk ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ło matko!!!...ależ temat podłapaliście...bleeeee
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
>jak "pachną" koledzy z pracy, którzy nie używają dezodorantu? ;P

Trzeba się myć, a nie ukrywać odór pod silniejszym zapachem;)
A jak się pracuje w małym, dusznym pomieszczeniu, z kilkoma osobami, to nakładanie na siebie zapachu nigdy nie wychodzi nikomu na dobre.

Dobrze jest mieć też odpowiedni styl życia;)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hm... zważywszy, że zbliżam się na odległość wąchania do 4 Facetów w ciągu roku to rzeczywiście nie powinnam się " wtrancać"...

Ps
Nic nie poradzę, że z golenia lubię u Faceta jedynie golenie zarostu twarzy.
Miałam sen i przez cały całowałam się z takim akurat owłosionym, pachnącym hugo bossem RED, z jednodniowym zarostem, mniamniuśnym Puchaczem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> Dobrze jest mieć też odpowiedni styl życia;)

Jesteś tym, co jesz. Jak powszechnie wiadomo, nie tylko sperma zależy od diety, ale wszelkie wydzieliny, w tym również pot. Niestety wkoło niezliczona ilość ignorantów w kwestii odżywiania.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak, ale jedzenie to tylko jeden element, istotna jest także chemia używana na zewnątrz ciała, ruch lub jego brak, w co się ubieramy, jak się myjemy... a także psychika i choroby.

Mnie przeraża zwłaszcza ta moda na blokowanie potu - to się zemści, i to szybciej niż niektórzy sądzą.

>Jesteś tym, co jesz.

Coś w tym jest, ostatnio koło wegetariańskiego baru spotkałem kilku buraków i jednego głąba;)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O skażeniu środowiska nie chce nawet myśleć. Musiałabym po prostu nie jeść.

Kosmetyki stosowane do mycia są być może istotne dla zapachu potu, ale nie aż tak jak jedzenie. Nie dla każdego łopian jest akceptowalny. Trzeba być nieczułym na zapachy albo upartym na ekologiczne kosmetyki, żeby go stosować :) Zapachy te nie odpowiadają dzisiejszym trendom i są w absurdalnych zazwyczaj cenach.

Ubiór oczywiście nie służy ciału. Jednak nie pomyślałam nawet, żeby cierpieć w sztucznych tkaninach przy wysokiej temperaturze.

Pocenie się jest konieczne i zdrowe, nie ulega wątpliwośći, równocześnie przyznaję blokującym pot, że pocenie powoduje dyskomfort. Nie wiem czy mówisz o radykalnych tabletkach, szczypiących kremach, czy o popularnych antyperspirantach (z aluminium, ale kto by się tym przejmował).

Wegetarianin wegetarianinowi nierówny.
Polecam zupę cebulową przy Obrońców Wybrzeża :)
Burakami i głąbami jesteśmy otoczeni. Polacy to głupi naród.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@ "Polacy to głupi naród."

I komu ty chcesz zaimponować takim stwierdzeniem ?
Bo ci co tak gadają to raczej nie należą do tych co zawyżają średnią IQ.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Staram się nie imponować.

Określiłam naród, nie jednostki. Chcesz dyskutować o polityce, polskich władcach, wyborcach, ogłupieniu ?

Nieskromnie jestem przekonana, że zawyżam średnią IQ Polaków.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To może oświeć nas jak doszłaś do stwierdzenia że "Polacy to głupi naród."
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moim zdaniem w kwestii jedzenie bardzo szkodliwa jest monotonia. W te całe teorie o szkodliwości takich czy innych rzeczy to zwykle nie wierzę. Wystarczy spojrzeć na historię, z dekadę temu mówiono; "góra jedno jajko tygodniowo!" - teraz mówią wręcz przeciwnie. Wtedy mówili, że oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia jest idealna do wszystkiego - teraz okazuje się, że ma bardzo niską temperaturę spalania, a przepalony tłuszcz jest rakotwórczy;)
Podobnie z warzywami. Specjaliści każą jeść warzywa i owoce, ale zaraz zaczynają marudzić, że ziemniaki to nie warzywa (choć od tego też już się odchodzi), że ogórki nie mają żadnych wartości odżywczych, że cebula jest zła, że strączkowe zawierają szkodliwe substancje... zawsze źle:d

Co do kosmetyków "do mycia", to moim zdaniem problem w niechęci do wody;) Mamy teraz modę na branie prysznica, a że to metodą prędka, to stosuje się silniejszą chemię - tyle, że ona działa powierzchownie i często trudno się spłukuje. Moim zdaniem powinniśmy ograniczać ilość chemii a zwiększać czas namaczania (wiem, mówię o nas, jak o praniu:D).
A kwestia oszczędności wody przy prysznicu to mit. Wystarczy przeliczyć sobie przepustowość swojego prysznica oraz pojemność wanny. Zwłaszcza grubaski lepiej wychodzą na kąpieli niż prysznicu (wiadomo, mniej wody nalanej do wanny, a więcej ciała do umycia pod prysznicem). Jeśli to przeliczyć, to by prysznic dawał jakąś oszczędność (bez odpowiednich zabiegów oszczędzających) musi się ograniczać do 5-7 min (w zależności od przepustowości).
Ludzie zaś myją pod prysznicem zęby, golą różne części ciała, obcinają paznokcie czy robią sobie dobrze... A jeszcze producenci, na pohybel ekologom zaczęli montować bicze wodne itp bajery oraz odtwarzacze muzyki/radia - więc z 5 minut robi się 20;)

>Jednak nie pomyślałam nawet, żeby cierpieć w sztucznych tkaninach przy wysokiej temperaturze.

Często to dylemat, albo naturalnie, albo ładnie, wygodnie i praktycznie (bez zagnieceń) za cenę 20-50% poliestru;)
Cholerny poliester:(

>Nie wiem czy mówisz o radykalnych tabletkach, szczypiących kremach, czy o popularnych antyperspirantach (z aluminium, ale kto by się tym przejmował).

Pocę się, całkiem uczciwie... i całkiem bezwonnie. Nie korzystam z żadnych z tych rzeczy, ale podejrzewam, że zwłaszcza przy uprawianiu sportu, blokowanie potu to jak granie w koci-koci łapki z opiekaczem do grzanek:d

>Wegetarianin wegetarianinowi nierówny.
Polecam zupę cebulową przy Obrońców Wybrzeża :)

Za daleko:p
Zwłaszcza, że zupa to nie posiłek, to tylko zajęcie czasu przed pójściem do toalety:p
Nigdy na mieście nie jadłem zupy - to dla mnie nie do pomyślenia.

>Burakami i głąbami jesteśmy otoczeni. Polacy to głupi naród.

Stawiałbym na Amerykanów. Polacy mają inne wady wysuwające się do przodu - np narzekanie;)

PS: Miło, że zaczęłaś udzielać się również w innych tematach;) Ale tytułowy post nie odpowiedziałaś:p
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
------zwłaszcza przy uprawianiu sportu, blokowanie potu to jak granie w koci-koci łapki z opiekaczem do grzanek-----

W sumie jak można zablokować wydzielanie się potu podczas treningu- no chyba jedynie pod pachami ? Podczas uczciwego treningu poci się całe ciało .
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tabletkami?
Szczerze mówiąc, nie wiem jak one działają, ale w reklamach je zachwalają (jakkolwiek makabrycznie to brzmi:d).
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pocenie schładza ciało- takie jest biologiczne uzasadnienie procesu. Bierzesz tabletkę i gotujesz się od środka... extra pomysł hehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Stąd też i moje porównanie, które aż się prosi, by wykrzyknąć "musisz się sparzyć!";)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Absurdalne to się staje to że wmawia się ludziom , że naturalne procesy z biologicznym uzasadnieniem są niestosowne- tak jak pocenie (nie mówimy tu o chorobowych stanach wymagających leczenia) I pewnie te tabletki zrobione z gliny i gipsu w ogóle nie działają ale są poprawne, eko i trendy . Ja pamiętam swoje pierwsze wymordowane 30 km , mokre miałam wszystko ale tak miało być, jest wycisk jest pot.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> Moim zdaniem w kwestii jedzenie bardzo szkodliwa jest monotonia.

To, że należy jeść zrównoważenie, jest oczywiste. Przy czym podejrzewam, że organizm wskazuje nam czego potrzebuje, nieodpartym apetytem.

> Mamy teraz modę na branie prysznica, a że to metodą prędka, to stosuje się silniejszą chemię - tyle, że ona działa powierzchownie i często trudno się spłukuje.

Nawet pod prysznicem można się zdrowo myć, kwestia doboru preparatów. Nie wyobrażam sobie życia bez leżenia w wannie, więc może więcej osób tak ma i nie jest tak źle z tymi prysznicami.

> Cholerny poliester:(

I poliamid w bieliźnie :(

> Zwłaszcza, że zupa to nie posiłek, to tylko zajęcie czasu przed pójściem do toalety:p
Nigdy na mieście nie jadłem zupy - to dla mnie nie do pomyślenia.

Sądziłam, że zupa to stuprocentowy posiłek na 3-4h :)
Tracisz nie jedząc na mieście, różni kucharze to różne smaki.
Dla mnie zaś gotowanie jest nie do pomyślenia, ale jak chcę zjeść coś pewniejszego niż na mieście, nie mam wyboru.

> PS: Miło, że zaczęłaś udzielać się również w innych tematach;) Ale tytułowy post nie odpowiedziałaś:p

W innym, jednym.
Odpowiedź na tytułową kwestię to przejaw kultury na forum?
To nie jest temat na który mam ochotę dyskutować, poza tym post tytułowy jest chyba niepełny
ale ta drugą część ciała nie nadaje się do pokazania na fotkach:d, więc nie wypowiedziałam się w temacie, którego nie znam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
>Przy czym podejrzewam, że organizm wskazuje nam czego potrzebuje, nieodpartym apetytem.

No nie wiem, oznaczałoby to, że organizm potrzebuje głównie niezdrowej diety:d

>I poliamid w bieliźnie :(

I elastyn;)

>Sądziłam, że zupa to stuprocentowy posiłek na 3-4h :)

90% posiłków które zjadam starcza mi na 3-4h, zupa góra na 1,5.
Chyba, że jest pożywna... czyli, że ilość płynu jest porównywalna z ilością sosu do treściwego obiadu;) Lubię taką pomidorówkę, że ryż ewidentnie rządzi w misce!:d

>Tracisz nie jedząc na mieście, różni kucharze to różne smaki.

Nie napisałem, że nie jem na mieście, po prostu nie jem zup:)
Inne rzeczy jadam, choć rzadko mam czas, by gdzieś usiąść i zjeść coś z talerza. Zwykle to jedzenie z mięsem, podawane do ręki;)

>Odpowiedź na tytułową kwestię to przejaw kultury na forum?

Myślę, że po części tak jest. Zwłaszcza, gdy wątek lekki i opierający się na własnym guście niż wielkiej wiedzy czy właściwym kręgosłupie moralnym.

>poza tym post tytułowy jest chyba niepełny
ale ta drugą część ciała nie nadaje się do pokazania na fotkach:d,

Gdyby był pełny, to pewnie tym bardziej broniłabyś się przed ujawnieniem swoich ciągotek:p
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Towarzyskie

ona-feromony (40 odpowiedzi)

feromony jakie i czy dzialaja...

do góry