Widok

Brzuch, który nam się podoba

W sąsiednim temacie padło kilka żartów na temat brzucha - między innymi brzucha, ale ta drugą część ciała nie nadaje się do pokazania na fotkach:d

Tak się zastanawiałem, żyjemy w czasach, gdzie modne jest być fit (cokolwiek to znaczy:p), a jednocześnie mówi się wiele, że stajemy się coraz grubsi. Jak zatem wygląda nasz gust odnośnie siebie, własnej płci i płci przeciwnej?
I czy nasz gust względem płci przeciwnej; od wyglądu naszej pierwszej miłości, od ludzi, którymi się otaczamy a może nawet nie jest on nasz własny?

image

Drugi podział jest pod tym linkiem:
https://www.czasnatrenera.pl/czytelnia/poziom-tkanki-tluszczowej.html
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
@Cross - dzięki :-) ale nie w tym rzecz. Chodziło mi o to, że kompletnie nie rozumiem, jak Ryszard O. może mówić, że ktoś jest hipokrytą tylko dlatego, że ma zdanie inne niż on.
@Rysiu O. - Nie wiem, czy jest wyjątkiem. Chudzielców nie lubi, to pewne, ale nie o nim dyskusja. Zresztą tak, jak panowie napisali, trzeba by określić co znaczy "okrąglejszych kształtów", "figura modelki" itd...
Radziłabym wziąć pod uwagę, że ludzie są różni i nie każdemu podoba się to samo. Zarówno mężczyźni, jak i kobiety mają różne gusta. I całe szczęście :-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Modelki mają ciało funkcyjne, czyli takie, które jest optymalne dla projektantów. Jest w pewnym sensie nijakie, dzięki temu jest dobrą bazą do przeróbek i dostosowywania kreacji do konkretnej osoby (tu więcej w ramionach, tu w biodrach...)

Są też modelki o pełnych kształtach, tzw size+

Także kanony piękna mają swoje krąglejsze kształty, np kobieta od dekad przedstawiana jako ideał - Merlin Monroe - nosiła rozmiar 40/42, co w przypadku innej kobiety oznaczałoby "gruba";) Albo bliżej nas, Beyonce 105 w biodrach - ideał:)), albo Liszowska czy Karolina Szostak...

Ważne aby te kształty były harmonijne, by tłuszcz i krągłości były we właściwym miejscu, bo jak w piersiach i pupie deska a w reszcie miejsc fałdki to może mieć mniej kilo i mniej tłuszczu a nie wygląda to dobrze.

Z facetami podobnie. I Twój przykład odnośnie mężczyzn też trafia w różne gusta. Oglądając ostatnie mistrzostwa miałem takie odczucie: Lewandowski - nieźle zbudowany, choć szału nie ma. Ronaldo - no chłopaku, trochę z masą przegiąłeś! Był zwyczajnie nalany, bardziej jak bokser wagi ciężkiej niż piłkarz.
A są różni sportowcy, zobacz jak wygląda Bąk, czy Majewski.
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Stąd i zdjęcia zamieszczone w pierwszym poście;)
Krąglejsze kształty, od centralnego zdjęcia w prawo, aczkolwiek bez skrajności.
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"że nie podobają im się krąglejsze kształty, a gdy taki zobaczy na ulicy kobietę o pełnych piersiach i kuszącej pupie"

zaraz zaraz zaraz ;)

Najpierw zdefiniujmy krąglejsze kształty i modelki ;)
Założę się, że każdy ma inne pojęcie jak (jego zdaniem) kobieta wtedy wygląda - i nic w tym złego ;)

Np. moim zdaniem mówiąc o kobiecie, że ma 'krąglejsze kształty' po prostu staramy się nikogo nie urazić mówiąc grubiańsko, że zwyczajnie ktoś powinien zadzwonić po greenpeace...

Twoja definicja 'krąglejszych kształtów' natomiast, to najwyraźniej moja definicja modelki ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
"prawie wszyscy twierdzą tu, że nie podobają im się kobiety o sylwetce modelki"
Nie mam nic przeciwko grubszym paniom, podejrzewam też, że "prawie wszyscy" nie mają nic przeciwko szczuplejszym ;)

Pisząc, że coś 'wolę' chodziło mi raczej o kwestię wyboru - zakładając, że klonujemy osobowość, upodobania, charakter i twarz kobiety, jedyną różnicą jest (zgodnie z pierwszym obrazkiem w temacie) % tłuszczu.
Mamy więc do wyboru dwie niemalże identyczne kobiety, które różnią się wyłącznie % tkanki tłuszczowej -> część panów wybrała by tą okrąglejszą, a część tą szczuplejszą. Bynajmniej brak możliwości wyboru nie wpłynął by na to, że skreślił bym tą drugą kobietę (nie będę kłamał: oczywiście są pewne granice).
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
@Ryszard Nowohucki

Niektórzy hipokryci na tym forum piszą, że nie podobają im się krąglejsze kształty, a gdy taki zobaczy na ulicy kobietę o pełnych piersiach i kuszącej pupie to mało sobie karku nie skręci.
Nie bronię Ci mówić na forum, że szczupłe są idealne ale wątpię, żeby jędrne kobiety nie robiły na Tobie żadnego pozytywnego wrażenia.

^^Tak właśnie działa wciskanie ludziom, że myślą zupełnie coś innego niż mówią.

Strasznie to aroganckie -> cześć się z Tobą zgadza wprost, a Ci, którzy maja inne zdanie to są hipokryci i tak naprawdę myślą tak jak Ty => wszyscy myślą tak jak Ty
Moja racja jest najmojsza :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
"Określiłabym siebie, jako tą okrąglejszych kształtów. Chciałabym je zgubić ..."

...zupełnie niepotrzebnie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Chodziło mi o to, że prawie wszyscy twierdzą tu, że nie podobają im się kobiety o sylwetce modelki ale gdy na ulicy taka przejdzie to każdy zwraca na nią uwagę i nie jeden myśli sobie "chciałbym ją mieć".
Nie bronię Twojemu facetowi uważać okrąglejsze kształty za idealne ale wątpię, żeby szczupłe, zgrabne kobiety nie robiły na nim żadnego pozytywnego wrażenia. Chyba, że jest wyjątkiem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Widział co bierze, więc mógłby nie brać ;-)
Poza tym nie chodzi o słowa, to widać ;-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Mój facet uważa, że jestem idealna" - a co innego miałby biedak powiedzieć?! ;)))
Oczywiście nie twierdzę, że nie jest tak jak mówi - ale GDYBY nie było, to co innego miałby powiedzieć? ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
@Panie Rysiu
"Czytając teksty typu mężczyzna nie pies, na kości nie poleci i inne preferujące okrąglejsze kształty, dostrzegam hipokryzję"
Kompletnie się z Tobą nie zgodzę. Każdemu podoba się inny typ figury i nie widzę tu hipokryzji. Nie jestem kościstym wieszakiem, ale opasłą foką też raczej nie :-) Określiłabym siebie, jako tą okrąglejszych kształtów. Chciałabym je zgubić (nawet jakiś czas temu trochę się udało) jednak to ja uważam, że mam za dużo. Mój facet uważa, że jestem idealna, że nie znosi wieszaków, a ja mam wszystko na miejscu i w odpowiednich proporcjach. I kto jemu zabroni? ;-) Całe szczęście nikt :-)
Podobnie, jak Tobie nikt nie zabroni lubić kobiet o figurze modelki z płaskim brzuchem.
Zdanie odmienne od naszego nie musi być hipokryzją.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oczywiście, są modelki wychudzone do skóry i kości ale w tej chwili raczej stanowią mniejszość bo zarówno chodzące kościotrupy jak i opasłe foki wyglądają nieestetycznie i niezdrowo.
Mogą zmieniać się pewne kanony ale wyznacznikiem zawsze pozostają wymiary 90/60/90, które uchodzą za ideał.
Okrąglejsze kształty to te z wypukłym brzuchem, wałkami czy też tzw. oponkami wokół brzucha, z większymi pośladkami, udami, które się ze sobą stykają itp.
Według mnie kobiety z górnego rzędu mają odpowiednie brzuszki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
"Dlaczego modelkami są kobiety wąskie w tali z płaskim brzuchem a nie z krągłościami?"

Jest różnica między kobietą ze 'skóry i kości' a kobietą wyglądającą jak modelka. Oczywiście to jeszcze zależy od definicji 'modelki' jaką przyjmiemy - a ta zmienia się co kilka lat.

Zależy też co rozumiesz przez 'okrąglejsze kształty' - np. dla matematyków idealną figurą jest kula, co nie znaczy że kobieta o takiej figurze również była by dla nich idealna ;P

Są obszary, w których kobieta powinna być okrąglejsza, są też inne - w których powinna być płaska. Jeśli te obszary są zamienione miejscami - to słabo ;)
Oczywiście to samo tyczy się facetów ;) I nie mam wcale na myśli siłowni - po prostu można o siebie dbać, a można się zapuścić jak jakiś menel.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Czytając teksty typu mężczyzna nie pies, na kości nie poleci i inne preferujące okrąglejsze kształty, dostrzegam hipokryzję. Jeśli rzeczywiście tak jest to dlaczego mężczyźni oglądają się za zgrabnymi kobietami o figurze modelki a nie za tymi okrąglejszymi?
Dlaczego modelkami są kobiety wąskie w tali z płaskim brzuchem a nie z krągłościami?
Kobiety też zachwycają się sylwetkami Ronaldo czy Lewandowskiego a nie takimi z wystającym brzuchem zwanym mięśniem piwnym.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Iluzjoniści...

Doprawdy nie wiem co ma bodziec wzrokowy do głębi umysłu i przepływu energii (???)

https://youtu.be/jAHlQ77lm10
https://youtu.be/9ZFP2ih5j7w
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czyli na grubasów z małymi, średnimi i dużymi przyrodzeniami?;)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Im więcej % z prawej tym mniej % musi być z lewej - żeby być w stanie przenieść przez próg ;)

A poważnie:
Mój ideał to ~17-22% u pań oczywiście

co do wyglądu facetów - obrazek to bulshit
faceci dzielą się na 3 kategorie brzuchowe:
-nie widać jak leży
-nie widać jak stoi
-nie widać kto ciągnie

]:->
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
>Podobają mi się po prostu kobiety o normalnej budowie ciała

Dla mnie normalna, to te 30-35%;)

> że ten uważa się za modela

Może modela pośladków:d Bo raczej nie brzucha - jego pępek wygląda niczym bezdenna przepaść... Dość makabryczny i mnie przeraża:d

>Nie mam tak, że w związku ktoś powinien mieć coś bardziej

Chodziło mi o osobiste poczucie atrakcyjności niż związek.
Choć istotnie, nie wytłumaczyłem tego odpowiednio. Wszakże dla wielu, związek bardziej opiera się na atrakcyjności fizycznej niż miłości.

>Z grzeczności wyraziłam jedynie moje wizualne preferencje, które nic nie znaczą.

Dla mnie znaczą:)
Choć wzbudziły moje zaskoczenie.

>Możesz dodać je do prowadzonych statystyk :)

Dodam, bo jesteś pierwszą osobą, która uznała za najbardziej atrakcyjną kobietę z górnego rzędu.
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> W przypadku kobiet, to taka dość lansowana budowa ciała.

Podobają mi się po prostu kobiety o normalnej budowie ciała, i brzuch tej z fotografii wygląda wg mnie akurat. Łatwo było znaleźć.

> W przypadku mężczyzn dość chłopięca, metroseksualna.

Bynajmniej nie jest to w moim typie. Chciałam znaleźć faceta z normalnym brzuchem, a że ten uważa się za modela, ma dodatkowo wyróżniającą się talię, delikatne ramiona i klatkę piersiową, możemy pominąć. Nie wiem też jak z jego owłosieniem, ale to również nie jest tematem przewodnim wątku.

> Lecz muszę przyznać, że zaintrygowałaś mnie takim doborem zdjęć - kobieta powinna mieć bardziej umięśniony brzuch niż facet?;)

Nie mam tak, że w związku ktoś powinien mieć coś bardziej czy mniej niż partner. Waga, wzrost, włosy, grubość nadgarstka, uda, wielkość dłoni czy stopy - wszystko jedno. Z grzeczności wyraziłam jedynie moje wizualne preferencje, które nic nie znaczą. Możesz dodać je do prowadzonych statystyk :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W przypadku kobiet, to taka dość lansowana budowa ciała.
W przypadku mężczyzn dość chłopięca, metroseksualna.
Lecz muszę przyznać, że zaintrygowałaś mnie takim doborem zdjęć - kobieta powinna mieć bardziej umięśniony brzuch niż facet?;)

I porównując Twoje zdjęcia do moich, powiedziałbym, że facet z Twoich jest tylko odrobinę mniej umięśnioną wersją tego z 20%. Rzekłbym nawet, że mógłby być tym samym, tylko przed i po treningu;)
Kobieta zaś to te 15-17%.

Zdjęcie kobiet określa Twój ideał czy obecny stan?:)

>Zacznij od lepszych fotografów, przede wszystkim :)

Spora część tych zdjęć to selfi. Nie są to zdjęcia artystyczne, ale przykłady z życia wzięte.
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry