Widok

Budka z lodami

Gdzie według was można by było postawić budkę z lodami, aby zyskać jak najwyższą liczbę klientów? Podajcie konkretne miejsca w Trójmieście. Pytanie jak najbardziej poważne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jeszcze wtedy te żydowskie nagrody filmowe były miarodajne i coś warte. Zgarnęli wielkiego szlema jako jedni z trzech w historii. Lotowi nad kukułczym gniazdem też się to udało i jeszcze czemuś tak staremu, że już zapomniałem tytułu, mimo że minutę temu sprawdzałem w wikipedii. Szkoda, ze Foster nie zagrała w kontynuacji. Bo film był przyzwoity i też na podstawie książki tego samego autora. Nie cierpię jak inny aktor gra tę samą postać. Ford w Blade Runnerze zagrał i zrobili dzieło wybitne. Zaskoczenie roku jak dla mnie. Spodziewałem się luźnego nawiązania albo w ogóle remake'u w stylu nowego Robocopa i nawet nie wiedziałem, że Forda tam zobaczę. A jest to coś pięknego, pomysłowego i z bardzo ładną dziewczyną-hologramem.

Edit. Grasica u dra też się pojawiała. Bo tak mi się tylko ten gruczoł kojarzy. Może w innym miejscu, może kwestia tłumaczenia....
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3

Aż tak perwersyjna nie jestem,preferuję bardziej tradycyjną kuchnię ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dobrze pamiętam.
Pierwszy z brzegu naprzykład, jaki wujek Gugiel mi podsunął:
https://plus.dziennikbaltycki.pl/magia-kina-magia-wina/ar/11755558
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5

A nie wątróbkę?

Przyznam, że Milczenie Owiec, to była jedna z ostatntich fabuł, jakie czytałem. Sporo przed filmem.
Jest w niej wątek kompletnie w filmie przemilczany, czyli burza w mózgu Clarice. Bo z jednej strony.. fajna zagadka. I Lecter... a z drugiej.. szkoła i egzaminy
Jak oglądałem film, to z nastawieniem, że taką fabułę można wyłacznie skaszanić. Ale nieprawda.
Foster i Hopkins wydźwignęli to na mistrzostwo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 6

Tak ale tylko raz. Dr Lecter ma fajny przepis na grasicę z fasolą popitą chianti.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

Kochanka powiadasz? A czy znalazłby się taki co go tylko do gotowania wykorzystywałabym ? ;-p
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

wspominkowo.
Kiedys, lata temu (2002-2006 z pewnoscia) na terenie mariny w Gdyni (na granicy basenu jachtowego i plazy),lekko ukryta w krzakach stala buda, w ktorej sprzedawali m. in. smazona kaszanke. Była najlepsza, jaka jadlam.
Choc ostatnimi czasy, na ryneczku w Orlowie odkrylam bardzo podobna (choc trzeba ja w domu samemu usmazyc). Jest z kaszy gryczanej wymiesznej z jeczmienna i ma w srodku watrobke.. Jest pyszna.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Przez te skojarzenia to ja kiedyś kipnę, zadławię się albo wpadnę pod tramwaj. No dzięki Doppelinka:-))
Na co Ci drugi mąż? Kochanka sobie wyfasuj.

Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, mój mąż mi zdecydowanie nie wystarcza.
- To niech pani sobie znajdzie kochanka.
- No w zasadzie to ja mam kochanka, ale on też mi nie wystarcza.
- To niech pani sobie znajdzie drugiego.
- Panie doktorze, ja mam w ogóle 8 kochanków, i oni też mi nie wystarczają.
- Ooooo, to pani jest chora.
- No właśnie panie doktorze, i czy pan by mógł mi to napisać na kartce? Bo mój mąż mówi, że jestem q...
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2

Odkryłem kolejny kwiatek.
Rozszczelniony słoik z pomidorówką.
Ale ten nie zdążył dać wrażeń węchowych. Jest jeszcze ok. Suka go wciągnie.
Nie dziwoląg, bo nie pasteryzowany ale jedynie zamykany na gorąco. Do szybkiego pożarcia.

Kiedyś liczyłem koszt bigosu, jaki robię. Samych składników o czasie prądzie czy gazie nie mówiąc.
Wyszło mi, że na 3kg bigosu (więcej nie mam w czym zrobić) wchodzi mi wkładu za jakieś 100 zł
Głównie wołowina oczywiście...I to cięzko dostępna, bo ogony.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 6

"Wars zaś w szóstym wagonie bigosem ku nam wionie"..

Dziwisz się woder, że nie ma knajp z bigosem?
A robiłeś kiedyś?
Wiesz ile musiałby kosztować, aby nie była to "warsowa" papka kapuściana z kiełbasą?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5

Kawałek dalej, na Olsztyńskiej, w pawilonikach za mini Tesco jest bar.
Lokalizacja taka se - cieżko tam trafić przypadkiem.
Typowa domowa kuchnia, bez udziwnień.
Porządny, dwudaniowy obiad kosztuje tam naście zł
Rzadko komuś reklamę robię, ale im się należy. Smacznie, czysto, tanio i miło.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5

Miło tak poczytać o jedzeniu.Zgłodniałam.
I taka myśl mi wpadła,gdybym szukała drugiego męża, to musi umieć gotować;-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jest z ziemniakami. Nazywa się grule i znajduje się na Przymorzu, koło sklepu zoologicznego przy rynku. Polecam ziemniaki po gdańsku. Trudno żebym nie polecał właśnie tych, bo byłem tylko raz i tylko takie próbowałem. Oprócz tego jest tam piękny kaszubski zwyczaj wykładania chleba, smalcu i ogórka. Można sobie nałożyć czekając na zamówienie. Śmieszne, jest taki samozwańczy pirat, co na niego skargi były że ludzi zaczepia. Gdzieś daleko w Polsce w mordę dostał i do szpitala trafił, bo zajumał komuś chleb ze smalcem. Tłumaczył potem policji, że myślał że mu wolno bo u nas na Kaszubach taki zwyczaj. Dzięki temu, że usłyszalem tę historię to w ogóle wiem, że se wolno nakładać i jeść bez krępacji i za free. Tak jest np. też w sławnym mulku za Gdynią. Też polecam
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3

Nie ma budy z bigosem
nie ma budy z ziemniakami pieczonymi i sosem
nie ma budy z kaszanką z grilla
nie ma budy z gorącą herbatą z cynamonem i goździkami, do łapki
ani z plackami ziemniaczanymi coby na słodko podawanie nie były

McBigos, brzmi ładnie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

McBigos to brzmi dumnie!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie ma budy z bigosem w trójmieście ! Raz do roku pojawia się jakaś na Jarmarku, a tak bida, dawno temu sprzedawali chyba w Auchan dobre to nie było , ale i tak lepsze niż buły z McDonalda.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

To nie pragnienie doskonałości, to wewnętrzny alert przed bylejactwem :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

> Z gotowaniem jest trochę jak z doborem partnera

Kurcze.. jakie fajne córcie mi się przytrafiły. Nieważne, że niektóre od listonosza :)

Masz rację Córeeczko. Gdzieś siedzi w bani pragnienie doskonałości. Ale ważniejsze jest efektywne dążenie ku niej, nawet jeśli to mglista i mało realna wizja.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 7

Może gdzieś w Gdyni na bulwarze tylko, że bardziej na środku bulwaru. Z tego co kojarzę jest lodziarnia przywejściu na bulwar a potem długo dłguo nic. Myślę, że to by się sprawdziło :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wiesz no... Z gotowaniem jest trochę jak z doborem partnera...można się czymś tam zapchać na chwilę, byle było ale na prawdziwego, cudownego i tego wysnionego trzeba trochę poczekać
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Grajdołki (340 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

Kawa czy Herbata - rano (223 odpowiedzi)

Piszcie co lubicie wypić rano - i dlaczego. Ja pijam wcześnie rano sypaną 2 łyżeczki z mlekiem +...

do góry