Widok
Najstarsza onegdaj gdyńska pijalnia, w której swego czasu uczestnicy niniejszego forum spotykali się na cotygodniowych Obiadach Czwartkowych, gdy zatrudniała nową barmankę przeprowdzała test - obsłużyć klientów przez godzinę od godziny 14.
Pułapka była taka, że o 14 zaczynała się formować kolejka kończących prace stoczniowców. Jak nalać pokal piwa, żeby się nie spieniło, gdy stu ludzi w kolejce pogania, bo trzeba do domu? - to się nazywa umiejętność pracy w warunkach stresu.
Jest jak Sadyl mówi, pijalnia miała obłożenie o 6 rano (piffko przed pracą) i o 14 (piffko po pracy). A poza tymi godzinami stali bywalcy. Szczęśliwie w czasach prosperity przemysłu stoczniowego i sprawności barmanek zarabiała przez te dwie godziny dosyć, żeby się opłacało.
Pułapka była taka, że o 14 zaczynała się formować kolejka kończących prace stoczniowców. Jak nalać pokal piwa, żeby się nie spieniło, gdy stu ludzi w kolejce pogania, bo trzeba do domu? - to się nazywa umiejętność pracy w warunkach stresu.
Jest jak Sadyl mówi, pijalnia miała obłożenie o 6 rano (piffko przed pracą) i o 14 (piffko po pracy). A poza tymi godzinami stali bywalcy. Szczęśliwie w czasach prosperity przemysłu stoczniowego i sprawności barmanek zarabiała przez te dwie godziny dosyć, żeby się opłacało.
>Ma dla ciebie znaczenie, czy kolejka będzie liczyła 5 czy 50 osób?
Sam sobie odpowiedziałeś. A w zasadzie autorowi. Bo dłuższa kolejka świadczyć będzie o tym, ile lodów sprzeda, a w konsekwencji ile zarobi. I taka długość kolejki z reguły idzie w parze z jakością. Bo do dobrych lodziarni ustawiają się długie kolejki, bo warto - jak choćby w Eskimo czy dawnym Misiu.
Sam sobie odpowiedziałeś. A w zasadzie autorowi. Bo dłuższa kolejka świadczyć będzie o tym, ile lodów sprzeda, a w konsekwencji ile zarobi. I taka długość kolejki z reguły idzie w parze z jakością. Bo do dobrych lodziarni ustawiają się długie kolejki, bo warto - jak choćby w Eskimo czy dawnym Misiu.
> jak najwyższą liczbę klientów?
Que??
Ma dla ciebie znaczenie, czy kolejka będzie liczyła 5 czy 50 osób?
Bo w sezonie w zasadzie tylko tym się różnią budki z lodami. W miejscu uczęszczanym przez przechodniów każda ma wzięcie.
Ale nie tylko oczywisty pas nadmorski czy np. centra miast.
Nawet na uboczu, jeśli pójdzie fama, że mają dobre lody, kolejki są od rana do wieczora.
Koło mnie powstała mała lodziarnia. Teoretycznie czynna do 20. W praktyce jeszcze przed 21 babki miały problem z zamknięciem lokalu, bo ciągle kolejka. Miejsce zupełnie przypadkowe, gdzie klientela jest głównie "tubylcza', bo letnicy tu nie zaglądają.
Teraz jest nieczynna, bo to jednak bardzo sezonowy biznes. Choć dobre lodziarnie, z dobrą lokalizacją, często działają całorocznie, jako miejsce randek choćby. Ale tu już musisz nastawic się na dłuższy czas funkcjonowania (i jakość oferty) aby miejsce było znane i rozpoznawalne.
Que??
Ma dla ciebie znaczenie, czy kolejka będzie liczyła 5 czy 50 osób?
Bo w sezonie w zasadzie tylko tym się różnią budki z lodami. W miejscu uczęszczanym przez przechodniów każda ma wzięcie.
Ale nie tylko oczywisty pas nadmorski czy np. centra miast.
Nawet na uboczu, jeśli pójdzie fama, że mają dobre lody, kolejki są od rana do wieczora.
Koło mnie powstała mała lodziarnia. Teoretycznie czynna do 20. W praktyce jeszcze przed 21 babki miały problem z zamknięciem lokalu, bo ciągle kolejka. Miejsce zupełnie przypadkowe, gdzie klientela jest głównie "tubylcza', bo letnicy tu nie zaglądają.
Teraz jest nieczynna, bo to jednak bardzo sezonowy biznes. Choć dobre lodziarnie, z dobrą lokalizacją, często działają całorocznie, jako miejsce randek choćby. Ale tu już musisz nastawic się na dłuższy czas funkcjonowania (i jakość oferty) aby miejsce było znane i rozpoznawalne.