Widok

Burze, ulewy, gradobicia...

...w południe ciemnosci egipskie.
Pies skulony pod stolikiem piszczy.
Koty w kąciku i tylko ich zielone oczy świecą w tym mroku.

A JA SIĘ TEŻ BOJE BURZY!

Jakieś sposoby na przetrwanie tego lata? :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
a na Westerplatte płynie śmietnik po ulicy porwany przez deszcz
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Wrzeszcz jak zwykle caly zalany , dworzec plywa caly .
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nie ma dla mnie nic przyjemniejszego, niż siedzenie w wygodnym fotelu i słuchanie, jak za oknem deszcz siąpi i bębni po dachu:) Nawet moja mopsiczka ciekawie przygląda się błyskawicom za oknem, a żona sobie spokojnie drzemie^^
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
Powiedz to dolnoślązakom....wspólczuję tym ludziom...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Och, po tym upale nie ma lepszej pory na spacer. Trzeba tylko rozważnie wybierać koszulki :)
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Stvoriczko slusznie :)
Ale w sama burze z blyskawicami chyba nie spacerujesz?

Halewicz, Twoja zona w czasie burzy spokojnie drzemie? Wyjatkowy spokoj ducha...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Moja żona faktycznie ma wyjątkowy spokój ducha:) Czyste serce, to i spokój ducha^^
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
I nawet burzy sie nie boi! :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Podejrzewam, że Hal, celem uzyskania żony drzemiącej, dodaje jej barbiturany do zielonej herbaty, coby mieć czas na siedzenie na forumie :]
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jejuuu,uwielbiam burze.Wtedy dobry horror medyczny,kako i kocyk choć ostanio w nocy oglądałam burzę,wszystko fruwało po ogrodzie,a błyskawice takie,że widno jak w dzień,nie mogłam się oderwać od okna")
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ładnych parę lat temu mieszkałem w Rumi, na Pomorskiej, z balkonem z widokiem na łąki w kierunku Chyloni. Poprzez te łąki idzie linia WN, z ostatnim słupem kilka metrów od owegoż balkonu.
Uwielbiałem siadać z moim piesem na balkonie w czasie burzy, obserwując jak pioruny walą właśnie w tą linię (a ze dwa razy przyfarciło, że walnęło własnie w ten słup obok mojego balkonu).
Taka - naprawdę bliska - obserwacja żywiołu, daje nam dystans do świata i przywraca w głowię skalę wartości.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Prosze prosze, nie tylko żona pana Hala nie boi się burzy. :)
Mi właściwą skalę wartości przywracają zupełnie inne wydarzenia.
W czasie burzy naciągam kołdrę na głowę i odliczam sekundy do jej zakończenia. Dla mnie to apokalipsa, sodomia i gomoria!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Hotel w Raciborzu (5 odpowiedzi)

Cześć wszystkim, zwracam się do Was z prośbą o pomoc i doświadczenia, bo planuję krótki wyjazd...

Kawa czy Herbata - rano (204 odpowiedzi)

Piszcie co lubicie wypić rano - i dlaczego. Ja pijam wcześnie rano sypaną 2 łyżeczki z mlekiem +...

gdzie warto studiowac (8 odpowiedzi)

Osoby szukające uczelni z przyjaznym podejściem powinny zainteresować się Uczelnią...

do góry