Widok

Buty taneczne do ołtarza ?? :)

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Dziewczyny mam dylemat. Chciałabym mieć czerwone buty do ślubu ale jak przeglądam buty to róznie to bywa z wysokością obcasa a chciałabym żeby buty te do kościoła jak i potem na weselu miały tą samą wysokość.

Na wesele będę zamawiać buty taneczne z czerwonej satyny foto poniżej.

Mam do was pytanie czy można iść w takich butach do kościoła??
Oczywiście zakładając, że będzie ładna pogoda.

Patrząc na tancerki wychodzące na parkiet ciężko odróżnić że ich buty różnią się od takich na ulicę.

Jakie jest wasze zdanie??



Uploaded with ImageShack.us
image
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

No jasne że możesz a kto Ci zabroni ? To Twój ślub i Twoje wesele, wszystko Ci wypada. A jeżeli byś chciała zmienić jeszcze buty, to tutaj widziałam ciekawe oferty butów do tańca http://agnieszkakaczorowska.pl/kategoria-produktu/buty-do-tanca/ może znajdziesz coś dla siebie. Moja siostra była w granatowych butach w kościele, ludzie może psioczyli pod nosami, ale ona się tym kompletnie nie przejmowała. Tobie też radzę się nie przejmować, bo nie ma sensu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To jest raczej na zasadzie"jetem super zarąbista tancerką i tylko ja moge nosić takie buty"i to jest dopiero słabe:)
Chyba,że chodzi o drugą sprawę,że póki co u Pani ślubu i wesela nie widać i stąd zazdrość:)
Buty mają być wygodne na całą noc tańczenia-jeśli te takie są to polecam :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja do kościoła mam buty w kolrze kobaltowym a na pierwszy taniec przebieram buty na taneczne ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ładne!!! bardzo mi się podobają)
ostatnio znalazłam dla siebie na http://localmart.pl/buty/
Dziewczyny, polecam_) Bo są bardzo dobre oferty, dla wszelkiej kieszeni. Latem chcemy wyglądać atrakcyjnie ^^
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak na zakończenie dodam tylko ze ślub mamy 28 kwietnia a po północy czyli 29 kwietnia jest Międzynarodowy Dzień Tańca i zamierzam świętować na maxa :)
image
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
zakładając ten wątek nie spodziewałam się ,że będzie aż tak burzliwa dyskusja.

Wklejam link z podobnym butami do Moich butów do ślubu. U mnie szpilka ma 11cm .
Uważam ,że mimo wszytsko moje stopy po kilku godzinach zabawy będą miały dość stąd rozwiązaniem sa wlaśnie buty taneczne.

http://stylio.pl/artykul-czerwone-szpilki-1?image=7846

a to czy po kilku godzinach założę buty zara,baldowski, czy kozdra dla mnie i dla moich gości nie będzie istotne bo najważniejszy będzie uśmiech i dobra zabawa.

pozdrawiam wszystkie dziewczyny życząc jak najmniej odcisków :)
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Emenems ja mam wybrany model i już zamówiony.
O ile dobrze pamiętam to firma Kozdra ale mierzyłam kilka modeli więc ręki nie dam sobie obciąć,że to akurat ta firma.
Musze na nie troszkę poczekać ok 2 tyg w najgorszym wypadku ok. miesiąca.
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z ciekawości zajrzałam na stronę Rainbow Club i muszę przyznać, że znalazłam 4 pary butów, które mnie w mniejszym lub większym stopniu zachwyciły! Nie mam jeszcze w prawdzie sukienki, ale myślę, że śmiało można by znaleźć coś dla siebie do każdego fasonu. Buty te wyglądają naprawdę bardzo zgrabnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Znając ofertę butów ślubnych w naszym kraju wcale sie nie dziwię że niektóre kobiety chcą zamiast typowo ślubnych butów zakładać takie taneczne. (chociaż taneczne wcale mi sie na tę okazję nie podobają) Buty ślubne u nas są po prostu fatalne, kiepsko robione, nie przykładaja sie to nich no bo po co, na jeden raz nie trzeba (w mniemaniu producentów) Buty są albo z plastiku i ceraty, obowiazkowo na pasek z czubkiem z przodu, z przyklejonymi plastkowymi ozdóbkami. Ohyda po prostu. Albo skórzane, ale też jakies takie niedorobione, no i drogie. Ja polecam buty z firmy Rainbow Club. Zupełnie przypadkiem się na nie natknęłam w Finlandii. To brytyjska firma ale wiem że w Polsce też mają swoje salony albo chociaż w salonie sukien jakies buty. Buty po prostu cudne. Z atłasu, ze skóry ale tak miekkiej jak materiał, perłowe, matowe, no różne. Ceny różne ale nie zatrważajace. Nawet sie nie zastanawiałam, tylko brałam. Rozmairówka co pół numeru.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
bcf, pisząc któryś z wcześniejszych postów miałam w głowie przykład, że w japonkach można i na Orlą Perć się wybrać, ale dziwnym byłoby wymagać od ratownika GOPRu, aby miał o tym przychylne zdanie. No, ale mamy wolny kraj, więc można wiele... pytanie tylko czy wypada :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kalosze... i co jeszcze? Ten sam absurd, co ludzie w klapkach lub sandałach chodzący po Tatrach... ślub to nie obora, a góry to nie plaża. Ludzie - opamiętajcie się.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
wracając do butów wilczek, coś już znalazłas??
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
emenems, lepiej dla Ciebie byłoby, jakbyś skończyła tą wiadomość po pierwszym zdaniu, bo dalej to już się błaźnisz w moich oczach. Nigdzie nie napisałam, że moja styczność z łaciną ogranicza się tylko do lektoratu na studiach, więc taką bajkę sobie sama dopisałaś. Napisałam Ci, że interesuję się nią z zamiłowania i poziom swój we wcześniejszej wiadomości określiłam jednym zdaniem: potrafię przetłumaczyć sobie jedno zdanie bez użycia google. Nie widzę nigdzie w tym sformułowaniu ani pychy, ani nazwania siebie mistrzem języka łacińskiego, dlatego Twój wywód nt wywyższania, połknięcia wszystkich rozumów etc. uważam za kolejną nietrafioną wypowiedź. Nigdzie też nie napisałam, że się znam na wszystkich dziedzinach życia, bo tak najzwyczajniej w świecie nie jest. Pech chciał, że trafiłaś akurat na te, w których mam co nieco do powiedzenia, bo i jak się nie odezwać w temacie tańca, kiedy tańczy się do małego i jest to moją pasją? Pewnie dużo więcej czasu poświęciłaś nauce jęz. łac. i możliwe nawet, że znasz go lepiej, ale to jeszcze nie powód, aby negować moje umiejętności w tej dziedzinie. Jeśli coś wiem bądź umiem to najzwyczajniej w świecie z tego korzystam, a jeśli nie mam bladego pojęcia to z pokora słucham mądrzejszych i się uczę. Zatem przyjmij też z pokorą stwierdzenie, że oceniasz innych ludzi w sposób nietrafiony, a w 'rozmowie' masz tendencje do ubliżania i atakowania. Zdecydowanie bardziej wolę ludzi podobnych do mnie- z pozytywnym podejściem do innych i świata.

Życzę tego co wcześniej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nawzajem.

Tylko trochę pokory w zyciu moja droga, bo na pewno jeszcze nie raz, ktoś Ci porządnie skopie tyłek (w przenośni) nikt się pod kloszem nei urodził, niestety, a wtedy może bardzo, ale to bardzo bolec, kiedyś ktos mądry powiedział, że miara człowieka nie jest jego wiedza ale to świadomość swoich braków - ty jak widać ich nei masz, nie ma dla Ciebie dziedziny na której byś się nie znała. Więc się wycofuję, bo z takim kimś nie ma dyskusji.

A co do wydziału prawa...podziwiam odwagę, mówienia że umiesz łacinę po lektoracie...ja miałam przez krótki czas z tym wydziałem i z tym lektoratem do czynienia jako wykładowca...raczej bym określiła to jako "liźnięcie łaciny" ale cóz ja mogę wiedzieć o łacinie ? wkuwanie sentencji na zaliczenie i wyjątków trzeciej deklinacji to nie jest jeszcze znajomość łaciny, ja uczę się łaciny od 97 roku i nie jestem gotowa powiedzieć że umiem, ponieważ do dziś niektórzy autorzy sprawiają mi nie lada wyzwanie.

Ale zapamiętam, jak będę mieć problemy, zgłoszę się do Ciebie o pomoc
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zawodowa tancerka? A i owszem. Łacinnik? Z zamiłowania. Psycholog? Totalny amator. "Nieźle, moja droga nieźle, zobaczymy co dalej" -> zatem dodaj jeszcze prawnika. Mowa w moim przypadku to narzędzie pracy.

"Chyba lepiej dla Ciebie że tańczysz, przynajmniej nie mówisz" -> i dużo tańczę i dużo mówię i zdecydowanie jedno nie wyklucza drugiego.

Nie wiem jak dużymi pokładami jadu jeszcze dysponujecie, ale chyba pora zaprzestać go wylewać, bo to troszkę bezproduktywne. Macie swoich mężów, narzeczonych, a i ja mam swojego, w oczach których jesteśmy naj, zatem nie ma totalnego sensu udowadniać na forach kim to się nie jest. W złym kierunku ten wątek się rozwinął. Zajrzałam na forum weselne, bo interesuje mnie ta tematyka, nie zaś życie osobiste poszczególnych użytkowników. W związku z powyższym z mojej strony wątek butów tanecznych do ślubu ucinam, choć zdania nie zmieniam.

A dla Was mimo wszystko 'wielkie pozdro' i niech Wam się wiedzie w życiu jak najlepiej :)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
widzę ze jestes zawodową tancerką, łacinnikiem i psychologiem. Nieźle, moja droga nieźle, zobaczymy co dalej.

A co do ":)" nie wiem, nie jestem psychologiem, nie kwestionuje badań ludzi dużo mądrzejszych na pewno ode mnie, tylko przestawiam ich pozycję w kwestii oceny osób używających a nie interpretujących, bo od Ciebie jak widać mądrzejszych nie ma.
Widać marnujesz talent, w ciągu 15 minut udało Ci się osiągnąć to, co zespół psychologów przez lata badań behawioralnych - nic tylko pogratulować.

Jak powiedziała Wilczek, dajesz się wciągać w pyskówki na które Ci podobno szkoda każdej minuty a do tego przekręcasz i interpretujesz po swojemu każde słowo.

Chyba lepiej dla Ciebie że tańczysz, przynajmniej nie mówisz.
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Skoro sama po tylu latach nauki tego języka uważasz, że do zrozumienia jednego zdania potrzebne jest google to chyba mierzysz ludzi swoją miarą.
Zaś co do tzw. minek to może one są stosowane właściwie, tyle że wina leże po stronie odbiorcy, bo ma on po prostu problemy z właściwym odbiorem? Czasami trzeba spojrzeć troszkę szerzej na dane zagadnienie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
8 mówisz?? ja kończyłam fil. klasyczną w 2006, z czego 2006 był moim 9tym rokiem nauki łaciny...maturę z niej zdawałam, proszę Cię, nie ucz ojca dzieci robić - mówiąc kolokwialnie.

A co do ":) "
Skoro chcesz rozładować atmosferę to widać nie wychodzi Ci to, czyli" :)" nie spełnia swojej funkcji.
A po drugie, używanie" :)" do rozładowania sytuacji pokazuje,że nei potrafisz tak się wypowiedzieć aby same słowa ją rozładowywały, więc tylko potwierdzasz badania.
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
emenems, znowu przyjęłaś atak jako swoją obronę- już mówiłam Ci kto tak robi ;) Ani słownictwa nie mam ubogiego, ani tym bardziej problemów z wyrażaniem swoich myśli, stąd też już na dzień dobry obalam tezy postawione w zacytowanym przez Ciebie artykule. Skoro tak bardzo zaciekawiło Cię stosowanie przeze mnie tzw. "minek" to odpowiedź wcale nie jest tak bardzo skomplikowana, na jaką Ci się wydaje.. Wstawiam je, aby niejako rozładować Wasze napięcie w postach, bo napalacie się w tych wiadomościach jak koty w marcu :) W tych emocjach zaczynacie mi na zmianę ubliżać i to całkowicie bezpodstawnie. W przeciwieństwie do Was mam dystans do tego co piszą inni i jakoś bardziej mnie to bawi niż porusza :)
Ach, jeszcze słówko o łacinie.. mam z nią styczność od 8 lat i co nieco o niej wiem, także wątek z google uznam jako nietrafiony i marny żart.. Marny, ale zawsze Twój ;)

wilczek, przykro pisać, ale ostatnim swoim postem sięgnęłaś dna. I co ciekawsze, pewnie będziesz się jeszcze z tego cieszyć, a to już tylko świadczy o Twoim toku rozumowania :)

Naszedł mnie jeszcze pewien wniosek: dużą sztuką jest umieć rozmawiać. Z naciskiem na słowo "rozmawiać".
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
z... myślę ,że to Ty jednak jesteś udręką tego wątku

Kilka postów wyżej piszesz ...."dalszą przepychankę słowną z Tobą daruję sobie, bo szkoda mi na to po prostu nawet 1 minuty życia :)"
.....hehehe a jednak nakręcasz się dziewczynko i tracisz te swoje bezcenne minuty !

Więc Moja propozycja jest taka .... dziewczynko weź swoje brzydkie buty taneczne pod pachę i zmykaj uczyć się kroczków.

Emenems cokolwiek nie napiszesz ona i tak to przekręci na swój sposób.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
do góry