Widok
A, to pewnie jedna z tych, która wypisywała bzdury do rodziców i groziła, że jak jej dziecko się nie dostanie do klasy pierwszej to szkoła ją popamięta. Z przedszkola i szkoły jestem bardzo zadowolona, obecnie mam dziecko w zerówce. Nauczyciele są świetni. Z tego co bym poprawiła to dziury w drodze dojazdowej do szkoły.
To ciekawostka, też mam dziecko obecnie w szkole, wcześniej w przedszkolu, jestem bardzo zadowolona właśnie z kadry. Panie zmieniały się tylko z powodu urlopów macierzyńskich.
Jeśli jesteś taka niezadowolona to po co trzymasz tam dziecko. Zauważyłam, że niezadowoleni są Ci, którzy nie dostali się z automatu z przedszkola do szkoły lub nie mają perspektywy dostania się do szkoły. Naszym zdaniem super, że stawia się tu na edukację i dobre wychowanie.
Jeśli jesteś taka niezadowolona to po co trzymasz tam dziecko. Zauważyłam, że niezadowoleni są Ci, którzy nie dostali się z automatu z przedszkola do szkoły lub nie mają perspektywy dostania się do szkoły. Naszym zdaniem super, że stawia się tu na edukację i dobre wychowanie.
mama chyba sama nie wierzysz w to, co piszesz:) Tam do szkoły z automatu biorą dzieci z przedszkola, no proszę Cię :) U nas pani w przedszkolu zmieniła się 3 razy w ciągu roku i żadna z nich nie z powodu urlopu macierzyńskiego, więc nie pisz jeśli nie jesteś zorientowana w temacie. Akurat ja daję dziecko do państwowej szkoły, ponieważ w państwowych szkołach podobnie jak i w państwowych uczelniach na studiach dziennych poziom jest wyższy niż w prywatnych i nie stawiają tam ocen za czesne płacone w terminie :) Pozdrawiam i życzę powodzenia:)
Moje dziecko nie sprawia problemów wychowawczych a nawet jezeli eliminuje sie dzieci ktore sprawiają problemy wychowawcze to co to za szkola ???? Wszyscy by chcieli uczyć geniuszy i zbierać laury .....
Po drugie jezeli nie przeszło egzaminu kwalifikacyjnego to czyja wina ??? Jezeli dziecko uczęszcza 3 lata i spędza tam czas od 8-16 to kto jest odpowiedzialny za wynik ???
Moze należy sobie zadać takie pytanie ....
Nie zmienię zdania co do szkoły wręcz potwiedzam nie dostosowana ilośc miejsc do uczniów jak KURNIK
Wystarczy odebrać dziecko po 15 gdzie tylko 3 klasy sa na dworzu a gdzie reszta ???
Po drugie jezeli nie przeszło egzaminu kwalifikacyjnego to czyja wina ??? Jezeli dziecko uczęszcza 3 lata i spędza tam czas od 8-16 to kto jest odpowiedzialny za wynik ???
Moze należy sobie zadać takie pytanie ....
Nie zmienię zdania co do szkoły wręcz potwiedzam nie dostosowana ilośc miejsc do uczniów jak KURNIK
Wystarczy odebrać dziecko po 15 gdzie tylko 3 klasy sa na dworzu a gdzie reszta ???
Mam dzieci w tej i w innej prywatnej szkole - tak się złożyło - i w związku z tym mam porównanie. W CET odnosi się dziwne wrażenie, że Dyrekcja ma coś do ukrycia - opisywane już przyprowadzanie i odprowadzanie dzieci w przedszkolu, rodzice nie mają możliwości porozmawiać na bieżąco z wychowawcą, nie mogą zobaczyć jak dziecko zachowuje się w swojej sali, ani nawet jakie tam panują warunki. Dzieci były z przedszkola zadowolone, była muzyka i gimnastyka z odpowiednimi nauczycielami - to uważam za plus, panie od angielskiego mówiące do dzieci wyłącznie po angielsku - ok.
Ale to przedszkole. Szkoła to już inna sprawa. Oferta zajęć dodatkowych przepełniona i nieczytelna - zajęcia w stylu "Akademia geniusza", "Odyseja umysłu" - nie wiadomo o co chodzi. Taekwondo - groźne panie, których dzieci się boją. Gitara - nauczyciele którzy nie potrafią porozumieć się z dziećmi - ciągła wymiana. Tańce - totalne zniechęcenie. A najbardziej przeraża, że przyjmują co roku po 3 klasy pierwsze, a dzieciaki są upychane do granic możliwości. Mieli zrezygnować z przedszkola - ale chyba za dobry interes, bo nadal przyjmują...
Podsumowując odnosi się wrażenie, że najważniejszy jest zysk właścicieli, owszem oferta bogata, ale dzieci są na drugim planie...
Ale to przedszkole. Szkoła to już inna sprawa. Oferta zajęć dodatkowych przepełniona i nieczytelna - zajęcia w stylu "Akademia geniusza", "Odyseja umysłu" - nie wiadomo o co chodzi. Taekwondo - groźne panie, których dzieci się boją. Gitara - nauczyciele którzy nie potrafią porozumieć się z dziećmi - ciągła wymiana. Tańce - totalne zniechęcenie. A najbardziej przeraża, że przyjmują co roku po 3 klasy pierwsze, a dzieciaki są upychane do granic możliwości. Mieli zrezygnować z przedszkola - ale chyba za dobry interes, bo nadal przyjmują...
Podsumowując odnosi się wrażenie, że najważniejszy jest zysk właścicieli, owszem oferta bogata, ale dzieci są na drugim planie...
Ja jeszcze w tym roku zostawiłam tam swoje dziecko, bo to ostatni rok, ale jeśli we wrześniu dowiem się, że po raz czwarty zmieni się mu pani, to zabiorę go od razu. Duża rotacja pracowników bardzo źle świadczy o placówce. Widocznie coś się tam w środku dzieje niedobrego o czym my, rodzice oczywiście nie wiemy.
Źle świadczy o placówce, jeśli dziecko słyszy, że ma przestać płakać, bo inaczej mama po niego nie przyjdzie. Katastrofa. Ostatecznie po 2 miesiącach przenieśliśmy się na morenę i jest o niebo lepiej bez całego tego "splendoru" CETu, za którym niewiele stało. I tak brak zbilansowania zajęć, przemiał pracowników nie wiem, bo byliśmy krótko.