Widok
Co mogę powiedzieć. Chyba dwie najważniejsze rzeczy to dzieci tam nie mają czasu na zabawę. Są tak zawalone zajęciami. Rozumiecie to, moje dziecko wraca z przedszkola i mówi, że się jeszcze nie bawiło tego dnia. Dramat. No i rotacja pracowników. Od września jest kilka nowych osób. Ostatnio też pojawiły się nowe twarze bo ktoś się zwolnił. Odchodzi z przedszkola właśnie jedna Pani i słychać plotki, że będą odchodzić kolejne! Takie rzeczy nie dzieją się bez przyczyny. I sorry ale nie wierzę w te bajki dyrekcji, że mają tak wysokie wymagania do pracownika, że nie każdy się nadaje - bzdura. Ja czekam na miejsce w nowej placówce i będziemy zabierać córę. A Wy drodzy rodzice macie świadomość jak wygląda dzień waszego dziecka? Jak pracownika korporacji. Biega z zajęć na zajęcia i nie ma czasu dla siebie. Tego chcecie dla swoich małych dzieci? Jeżeli nie to interesujcie się i chodźcie do dyrekcji - i nie wierzcie w ich bajeczki.
Permanentna zmiana zanuczycieli, roszady za którymi dzieci już nie nadążają, zajęcia dodatkowe (śmiech na sali - szkółka piłkarska - z ciekawości zobaczcie na plan ile trwa )..
Najgorszy jednak problem to ilość m2 przypadających na jedno dziecko-skandal-najbardziej zaludnione miejsce w okolicy..
Do tego z higieną na bakier - sprawdźcie w sanepidzie co się tam dzieje jeśli chodzi o choroby zakaźne! !!
Sorry yyy nie za taką kasę - to tylko KOWALE!!
No i po cichu, na boku sami nauczyciele nie polecają szkoły podstawowej...
Takie informacje do przemyślenia!
Najgorszy jednak problem to ilość m2 przypadających na jedno dziecko-skandal-najbardziej zaludnione miejsce w okolicy..
Do tego z higieną na bakier - sprawdźcie w sanepidzie co się tam dzieje jeśli chodzi o choroby zakaźne! !!
Sorry yyy nie za taką kasę - to tylko KOWALE!!
No i po cichu, na boku sami nauczyciele nie polecają szkoły podstawowej...
Takie informacje do przemyślenia!
Moje dzieci chodzą do tego przedszkola, bardzo jestem zadowolona z Pań, szczególnie w maluszkach. Zawsze pomocne, zawsze powiedzą coś o dziecku ( i te dobre rzeczy i te mniej miłe :P) W sali mało dzieci, warunki bardzo komfortowe, moje dzieci praktycznie w ogóle nie chorują (oprócz ospy i czasem grypy żołądka co uważam za normalne) bo rzeczywiście co przychodzę, są na dworze. Młodszy synek poszedł już jako dwulatek (nie chciałam oddawać go do żłobka) Teraz nie żałuję, jestem bardzo zadowolona z opieki i widzę jak ogromnie się rozwinął, jestem spokojna oddając tam dzieci.
tak, tak w Państwowych najlepiej..... Panie dożywotnia praca, pomimo,że połowa się nie nadaje,albo jest ciągle na zwolnieniu lekarskim, ale zwolnić nie można, dzieci po 35 osób w klasie- super ,komfort..... Proponuje odwiedzić parę szkół publicznych. Ja też tak myślałam,że skoro dwadzieścia lat temu kończyłam podstawówkę to było super. Niestety nie dwadzieścia lat później... Dobrze prowadzone placówki prywatne są potrzebne, ale płacić trzeba-a to akurat chyba niektórych bardzo boli... :p nie widzę tu żadnej merytoryki tylko hejt... I takie właśnie czasy nastały dla moich dzieci- jestem przerażona :( :/
O czym Pani mówi. To co tam się odbywa to skandal. W życiu nie posłałabym tam dziecka. Wiem co się dzieje od środka. NIC dziwnego,że nauczyciele uciekają. Częstotliwość ukazywania się ogloszeń dot.poszukiwania kadry mówi sama za siebie. I nie chodzi o to,że nauczyciele nie mają powołania do swojego zawodu ;)
w 100% popieram aż dziwne, że oni nadal funkcjonują, już dawno powinni się nimi zająć tj.Sanepid, Inspekcja Pracy itd. kiedy rodzice się obudzą i przejrzą na oczy? gdzie są ci wszyscy nauczyciele którzy pracowali tam z powołania i aż przyjemnie było z nimi porozmawiać? klasa, kultura osobista, skromność a jednocześnie ogromna wiedza. TO PROSTE ODESZLI
Moje dziecko ma po 7 - 8 godzin lekcyjnych dziennie, a jest dopiero w czwartej klasie. Po przyjściu do domu nie ma już siły ani na naukę ani nawet na zbawę. Chyba w tej szkole zapomina się, że to są jeszcze dzieci, a nie maszyny do przynoszenia wyników. Zresztą przy takim systemie pracy i tak żadnych wyników nie będzie. Zrobiłam błąd zapisując dziecko do tej szkoły.