Widok
Czas
Czuję jak chaos wdarł się do mego świata
Jak zieleń wraz ze świtem, rozpala płomień
Jest to dziwny okres, wszystko dookoła zmienia się
Nie tak jak zimą, bo w zimie biel biała, lub jej inne odcienie
Już nie patrzę w niebo, choć wyłapałem
Kilka spadających iskier na granatowym kocu
Co prawda nie są one tak przenikające
Ducha jak te ogniście czerwone,
Długie zachody słońca i to tego wielkiego, pełnego słońca
Kolejny weekend w siodle i kilka tysięcy
Wykręcone, nowe okolice odwiedzone
Ale nie ma to jak nowy zielony dywan
W lesie. Widziany w deszczu, przez gogle widziany
Deszcz powstrzymuje zwierzynę w polu widzenia tego brakowało
Mi najbardziej, rzek moich tak mi brakowało
Już chyba wiem gdzie jestem, już wiem gdzie się zgubiłem
Czasem odnaleźć siebie można w zwykłej szklance wody
A ja potrzebowałem kilku wywrotek by do głowy impuls
Dotarł, że to znowu ja w Twej głowie chwilkę spędziłem
Jak zieleń wraz ze świtem, rozpala płomień
Jest to dziwny okres, wszystko dookoła zmienia się
Nie tak jak zimą, bo w zimie biel biała, lub jej inne odcienie
Już nie patrzę w niebo, choć wyłapałem
Kilka spadających iskier na granatowym kocu
Co prawda nie są one tak przenikające
Ducha jak te ogniście czerwone,
Długie zachody słońca i to tego wielkiego, pełnego słońca
Kolejny weekend w siodle i kilka tysięcy
Wykręcone, nowe okolice odwiedzone
Ale nie ma to jak nowy zielony dywan
W lesie. Widziany w deszczu, przez gogle widziany
Deszcz powstrzymuje zwierzynę w polu widzenia tego brakowało
Mi najbardziej, rzek moich tak mi brakowało
Już chyba wiem gdzie jestem, już wiem gdzie się zgubiłem
Czasem odnaleźć siebie można w zwykłej szklance wody
A ja potrzebowałem kilku wywrotek by do głowy impuls
Dotarł, że to znowu ja w Twej głowie chwilkę spędziłem
Brzydko w Jelitkowie
Jelitkowo jest miejscem wypocznku miejscowych i przyjezdnych,
ale okolica restauracji"Parkowa"jest brzydka a tam najwięcej prze-
bywa w sezonie ludzi.Rozmawiałem z prezydentem Adamowi-
czem, gdy startując do drugiej kadencji rozdawał autoulotki rekla-mujące go.Potwierdzil moje spostrzeżenie i powiedzial, że pop-
rawi wizerunek miejsca owej restauracji.Do dnia dzisiejszego nie
widać żadnych zmian.Miasto natomiast zastanawia się na co wy-
dać kilka pozostałych wolnych milionów.Panie prezydencie prosimy wydać je na poprawienie wyglądu placu przy fontannie
w Jelitkowie.Będzie to zgodne z pańskim przedwyborczym przy-
rzeczeniem i oczekiwaniem mieszkańcow.
ale okolica restauracji"Parkowa"jest brzydka a tam najwięcej prze-
bywa w sezonie ludzi.Rozmawiałem z prezydentem Adamowi-
czem, gdy startując do drugiej kadencji rozdawał autoulotki rekla-mujące go.Potwierdzil moje spostrzeżenie i powiedzial, że pop-
rawi wizerunek miejsca owej restauracji.Do dnia dzisiejszego nie
widać żadnych zmian.Miasto natomiast zastanawia się na co wy-
dać kilka pozostałych wolnych milionów.Panie prezydencie prosimy wydać je na poprawienie wyglądu placu przy fontannie
w Jelitkowie.Będzie to zgodne z pańskim przedwyborczym przy-
rzeczeniem i oczekiwaniem mieszkańcow.
hi adas san
kilka razy szukalem cos na japonskich forach i od tej pory dostaje kilkanascie spamow dziennie.
cechy charakterystyczne, swietne grafiki wabiace do przeroznych zabaw niesamowitym kiczem i klisza zachodu, spocone ciala kobiet, perly, palmy i zachody slonca w rozach i pomarancuach hawaii itd,
tam napewno gospodarka funkcjonuje. hihi
cechy charakterystyczne, swietne grafiki wabiace do przeroznych zabaw niesamowitym kiczem i klisza zachodu, spocone ciala kobiet, perly, palmy i zachody slonca w rozach i pomarancuach hawaii itd,
tam napewno gospodarka funkcjonuje. hihi
kompucista
dzieki, a czy wiesz moze po co im moje dane oprocz numerow moich kart kredytowych i kompromitujacych zdjec z sekretarka itp. ?
czy po prostu sa to mile panie ktore z usmiechem prosza o wejscie i dziekuja za zakupy i nie chca pozatym nic wielkiego ?
czy moze to jakis nastolatek ktory chce sie wyrzygac na swiat i robi cos byle co byle przy pc ?
hihi
czy po prostu sa to mile panie ktore z usmiechem prosza o wejscie i dziekuja za zakupy i nie chca pozatym nic wielkiego ?
czy moze to jakis nastolatek ktory chce sie wyrzygac na swiat i robi cos byle co byle przy pc ?
hihi
OSWIADCZENIA PZPR
SPRAWA INZYNIERA GWIAZDY
Nasz kolektyw z zadowoleniem przyjmuje zaprzestanie przez Inzyniera Gwiazde krytykanctwa wobec Magdalenkowego Ukladu. Przyznajemy przy okazji, ze po cichu zawsze wierzylismy w Inzyniera Gwiazde i mamy nadzieje, ze Inzynier Gwiazda w koncu sam wlaczy sie w budowe Nowej Okraglostolowej Rzeczywistosci.
Politbiuro PZPR
NA MELINIE W KONSTANCINIE
Nasz kolektyw z zalem przyznaje, ze w czasie ekskluzywnej elitarnej imprezy w Konstancinie dokonalismy w pijanym zwidzie gwaltu na Jerzym Urbanie. Jest nam niezmiernie glupio, ze wzgledu na zaslugi J. Urbana dla Procesu Transformacji i dla ostatnich lat ratowania Peerelu. Prosimy Lud Miast i Wsi o propozycje dyplomatycznego wyjscia z sytuacji. Towarzysze! Pomozecie?
Politbiuro PZPR
www.pzpr.w.pl
Nasz kolektyw z zadowoleniem przyjmuje zaprzestanie przez Inzyniera Gwiazde krytykanctwa wobec Magdalenkowego Ukladu. Przyznajemy przy okazji, ze po cichu zawsze wierzylismy w Inzyniera Gwiazde i mamy nadzieje, ze Inzynier Gwiazda w koncu sam wlaczy sie w budowe Nowej Okraglostolowej Rzeczywistosci.
Politbiuro PZPR
NA MELINIE W KONSTANCINIE
Nasz kolektyw z zalem przyznaje, ze w czasie ekskluzywnej elitarnej imprezy w Konstancinie dokonalismy w pijanym zwidzie gwaltu na Jerzym Urbanie. Jest nam niezmiernie glupio, ze wzgledu na zaslugi J. Urbana dla Procesu Transformacji i dla ostatnich lat ratowania Peerelu. Prosimy Lud Miast i Wsi o propozycje dyplomatycznego wyjscia z sytuacji. Towarzysze! Pomozecie?
Politbiuro PZPR
www.pzpr.w.pl
dziś jest już późno...ale to nic...ja nie śpię....
późno już...i ptaki juz spiewają....ja psychopata przysłuchuję się im....i mimo, iż spotkałem dzis tych dla mnie tych najważniejszych, nawet bardziej niż życiowy partner, to jest mi smutno.....wszyscy zdaliśmy sobie sprawę z tego jak czas szybko mija......kolej rzeczy o której wszyscy mówią, że czeka wszystkich wcale nas nie cieszy, bo najważniejsza jest spontaniczność i przyjaźń a ta umiera w codziennym ciągu życia i przyjaciół pochłoniętych praca lub całkowicie nieobecnych w Gdańsku....staramy się ten rzeczy ratować...staramy się.....bo czas i tak zrobi swoje....a ile rzeczy minęło bezpowrotnie, których tak bardzo jest mi żal a o których tak kocham wspominać.....stare dobre czasy...nic ich nie zastąpi...nigdy....
......
.....gdy spoglądam wstecz zawsze słyszę: "psychopata" ....zaczynam w to wierzyć.....niektórzy chyba rzeczywiście nie są stworzeni do życia w gromadzie....ja jestem typowym przykładem aspołecznika z niezrealizowaną potrzebą niespełnionej bliskości....błędne koło....ale to normalne w przypadku osób nienormalnych...... są jednak pewne stałe wyznaczniki......morze, las, wzgórza, wzrok ukochanego psa...nic innego....