Widok
aaaa mój mąż w chuście też nosić nie chciał, za to w MT bardzo chętnie, szczególnie teraz, kiedy mi brzuch zaczyna przeszkadzać.

Uploaded with ImageShack.us
widać na fotce, że już maławy się robi i trzeba będzie się z nim pożegnać :-(

Uploaded with ImageShack.us
widać na fotce, że już maławy się robi i trzeba będzie się z nim pożegnać :-(
Zdjęcie super.
No właśnie, dlatego bondek bo córa jeszcze nie siedzi a ja już jak najszybciej chciałam ją nosić. Wiem, w chuście też bym mogła ale mąż od razu zastrzegł, że w chuście to on nie :( A zakupy do tanich nie należą więc musiałam wybrać . Szukałam używanych ale nic nie znalazłam. A nasze nosidło zaaprobowała ortopeda córki. Walczymy o nóżki od urodzenia więc czułam że zapytać muszę.
No właśnie, dlatego bondek bo córa jeszcze nie siedzi a ja już jak najszybciej chciałam ją nosić. Wiem, w chuście też bym mogła ale mąż od razu zastrzegł, że w chuście to on nie :( A zakupy do tanich nie należą więc musiałam wybrać . Szukałam używanych ale nic nie znalazłam. A nasze nosidło zaaprobowała ortopeda córki. Walczymy o nóżki od urodzenia więc czułam że zapytać muszę.
a ja chociaż mam nati wiązaną, to jednak cały czas jeszcze używam zwykłej elastyka... Jakoś tak wygodniej mi pod tym względem, że nie muszę jej motać za każdym razem - a robimy ostatnio maratony po marketach budowlanych...
A z wiązanej zdecydowanie bardziej z małą wolimy kieszonkę niż 2x jakoś tak jej wygodniej (w kieszonce materiał nie haczy o buzię) a mnie od 2x po chwili bolą żebra ... W kieszonce wszystko si :)
A z wiązanej zdecydowanie bardziej z małą wolimy kieszonkę niż 2x jakoś tak jej wygodniej (w kieszonce materiał nie haczy o buzię) a mnie od 2x po chwili bolą żebra ... W kieszonce wszystko si :)
aaaa ostatnio jakiejś mamie doradziłam właśnie bondolino, bo już czaiła się na baby bjorn, mam nadzieję, że jest zadowolona :-) to jest jedno z niewielu nosidełek przeznaczone dla dzieci nie siedzących jeszcze.
a to moja Nina w girasolu.

Uploaded with ImageShack.us
a to moja Nina w girasolu.

Uploaded with ImageShack.us
Komunikacją jeździsz normalnie, dziecko przywiązane z przodu i hajda w świat, siadasz też normalnie, przecież dziecku nóżki nie zwisają pionowo, tylko są ułożone w żabkę, tak, że kolanka są wyżej niż pupa i dziecko wygląda jak by siedziało/ a nie wisiado jak w typowych wisiadełkach/
z dzieckiem na plecach- wiadomo nie usiądziesz, przynajmniej nie na fotelu z oparciem, ale to też zależy jak kto lubi, z oparciem może być ciężko ;-) ja na zakupy nosiłam dziecko z przodu, plecak z tyłu, na spacer najpierw torba na ramię potem dziecko w chuście albo saszetka na biodro.
z dzieckiem na plecach- wiadomo nie usiądziesz, przynajmniej nie na fotelu z oparciem, ale to też zależy jak kto lubi, z oparciem może być ciężko ;-) ja na zakupy nosiłam dziecko z przodu, plecak z tyłu, na spacer najpierw torba na ramię potem dziecko w chuście albo saszetka na biodro.
