Widok
Cześć dziewczyny :) no trochę mnie nie było
Olesia gratuluje zmiany pracy na tą satysfakcjonującą :)
Ja nieśmiało będę się chwalić :D udało się, jestem w ciąży!
Najśmieszniejsze,że totalnie mnie to zaskoczyło i choć wiem od 3 dni to dalej nie mogę w to uwierzyć :)
Byliśmy z mężulkiem na urlopie no i wróciliśmy we trójkę :) Test zrobiłam tak na odczepnego, bo musiałam iść się zapisać na HSG no i chciałam być pewna,że @ niedługo się zjawi. No i na początku nic, a potem mówie do mężulka, czy Ty widzisz tu drugą bladą kreske? No i mówi,że faktycznie jest druga, ja totalnie się nie nakręcałam, bo myślałam,że to niemożliwe, poszłam się zapisać na HSG, niestety nie udało mi się zrobić bety tego samego dnia, więc wczoraj 2 kolejne testy i też słabe kreski, beta no i po południu był wynik :) 276,5
Szok :o i łzy szczęścia, w sb powtórze bete, do ginki ide w środe, musze wziąć nową receptę no i miałam bóle brzucha.
Jestem przeszczęśliwa i jednocześnie pełna obaw, ale to chyba normalne :P
Zawsze chciałam mieć niespodzianke, efekt zaskoczenia i naprawdę Maleństwo nam zrobiło wielki prezent na rocznice :) (fakt, że trochę później się dowiedzieliśmy :P ale już chyba wędrowało tam gdzie trzeba :p )
Z objawów to bolące piersi, ale wiadomo,że przed @ też tak jest :P, innych totalnie się nie doszukiwałam :P no i na razie chyba ich nie ma.
Wątku jeszcze nie zakładam, chce żeby wszystko było potwierdzone i na spokojnie :)
Wysyłam fluidki dla tych co tu jeszcze zaglądają i dla tych co podczytują :D
Olesia gratuluje zmiany pracy na tą satysfakcjonującą :)
Ja nieśmiało będę się chwalić :D udało się, jestem w ciąży!
Najśmieszniejsze,że totalnie mnie to zaskoczyło i choć wiem od 3 dni to dalej nie mogę w to uwierzyć :)
Byliśmy z mężulkiem na urlopie no i wróciliśmy we trójkę :) Test zrobiłam tak na odczepnego, bo musiałam iść się zapisać na HSG no i chciałam być pewna,że @ niedługo się zjawi. No i na początku nic, a potem mówie do mężulka, czy Ty widzisz tu drugą bladą kreske? No i mówi,że faktycznie jest druga, ja totalnie się nie nakręcałam, bo myślałam,że to niemożliwe, poszłam się zapisać na HSG, niestety nie udało mi się zrobić bety tego samego dnia, więc wczoraj 2 kolejne testy i też słabe kreski, beta no i po południu był wynik :) 276,5
Szok :o i łzy szczęścia, w sb powtórze bete, do ginki ide w środe, musze wziąć nową receptę no i miałam bóle brzucha.
Jestem przeszczęśliwa i jednocześnie pełna obaw, ale to chyba normalne :P
Zawsze chciałam mieć niespodzianke, efekt zaskoczenia i naprawdę Maleństwo nam zrobiło wielki prezent na rocznice :) (fakt, że trochę później się dowiedzieliśmy :P ale już chyba wędrowało tam gdzie trzeba :p )
Z objawów to bolące piersi, ale wiadomo,że przed @ też tak jest :P, innych totalnie się nie doszukiwałam :P no i na razie chyba ich nie ma.
Wątku jeszcze nie zakładam, chce żeby wszystko było potwierdzone i na spokojnie :)
Wysyłam fluidki dla tych co tu jeszcze zaglądają i dla tych co podczytują :D
Asiu - poryczalam sie..GRATULUJE!!!! przypomnialo mi sie jak to bylo ze mna..pierwsza bete mialam podobna do twojej...druga po 48 godzinach prawie 700..a dzisiaj moi chlopcy maja juz 99 dni...wrzucialbym tu fotke ale nie umiem..
ciesze sie przeogromnie,ze sie Tobie udalo.. no i w koncu watek bedzie nowy:)) szczesliwy dla Ciebie..ale wierze..ze bedzie krotki..ze kolejna dziewczyna podzieli sie swoja radoscia..
przyznam sie Wam,ze tez bym jeszcze raz chciala byc w ciazy..uodzic malego czlowieczka.. ale ze wzgledow finansowych poki co tak sie nie stanie..
ciesze sie jednak,ze mamy blizniaki..Chlopaki daja nam duzo radosci..malo placza..duzo sie usmiechaja..sa do zacalowania:-))
ladnie spia..i co wazne ladnie przybieraja na wadze.. urodzili sie z waga 2760 i 2510 a dzisiaj 6400 i 6150..a maja 3m-ce i tydzien:-)
niech mi ktos powie jak mam fotke wrzucic to wrzuce:-)
cudownie rozpoczety poranek dzieki Tobie Asiu:-)
ciesze sie przeogromnie,ze sie Tobie udalo.. no i w koncu watek bedzie nowy:)) szczesliwy dla Ciebie..ale wierze..ze bedzie krotki..ze kolejna dziewczyna podzieli sie swoja radoscia..
przyznam sie Wam,ze tez bym jeszcze raz chciala byc w ciazy..uodzic malego czlowieczka.. ale ze wzgledow finansowych poki co tak sie nie stanie..
ciesze sie jednak,ze mamy blizniaki..Chlopaki daja nam duzo radosci..malo placza..duzo sie usmiechaja..sa do zacalowania:-))
ladnie spia..i co wazne ladnie przybieraja na wadze.. urodzili sie z waga 2760 i 2510 a dzisiaj 6400 i 6150..a maja 3m-ce i tydzien:-)
niech mi ktos powie jak mam fotke wrzucic to wrzuce:-)
cudownie rozpoczety poranek dzieki Tobie Asiu:-)
Asiu - ogromne gratulacje :)
Długo mnie tutaj nie było, ostatnio miałam troszkę problemów z ciążą, a to dlatego, że synek był za mały na swój wiek ciążowy, leżałam też kilka dni w szpitalu na obserwacji i od tego czasu mam co tydzień wizyty w poradni patologii ciąży. Generalnie wszystko się unormowało - waga synka w poniedziałek (36t1d) wynosiła 2400g. Szału nie ma, lekarz mówi, że raczej mały będzie, ale najważniejsze że mieści się w normach i zaczął przybierać. Poza tym sprawdzano mi przepływy, łożysko itp - wszystko w porządku, zapisy ktg też wychodzą ok. No i od co najmniej 2 tygodni chodzę z rozwarciem na 1,5cm. Szyjka szykuje się do porodu także możliwe, że wszystko rozwiąże się troszkę wcześniej :) Oby tylko przybrał do tych 3kg...
Długo mnie tutaj nie było, ostatnio miałam troszkę problemów z ciążą, a to dlatego, że synek był za mały na swój wiek ciążowy, leżałam też kilka dni w szpitalu na obserwacji i od tego czasu mam co tydzień wizyty w poradni patologii ciąży. Generalnie wszystko się unormowało - waga synka w poniedziałek (36t1d) wynosiła 2400g. Szału nie ma, lekarz mówi, że raczej mały będzie, ale najważniejsze że mieści się w normach i zaczął przybierać. Poza tym sprawdzano mi przepływy, łożysko itp - wszystko w porządku, zapisy ktg też wychodzą ok. No i od co najmniej 2 tygodni chodzę z rozwarciem na 1,5cm. Szyjka szykuje się do porodu także możliwe, że wszystko rozwiąże się troszkę wcześniej :) Oby tylko przybrał do tych 3kg...
Asiu !!! Gratulacje !!!! :D
No ja czekałam tylko aż ktoś założy nowy wątek po mie, bo tu taki przestój :)
Mam nadzieję, że dzięki temu i reszta dziewczyn "ruszy" ;)
Trzymam za to mocno kciuki :)
Żonka - o qrcze.... nie wiedziałam, że miałaś takie problemy .... dalej chodzisz do naszego doktorka ?? on to wykrył? jak przy problemach on sie spisuje??
U mnie na razie wszystko dobrze, wiec nie mam porównania :P
A na wątek naszych ciężarówek nawet nie zaglądam :/ ostatnio tylko widziałam że częśc założyła sobie osobny wątek.
No ja czekałam tylko aż ktoś założy nowy wątek po mie, bo tu taki przestój :)
Mam nadzieję, że dzięki temu i reszta dziewczyn "ruszy" ;)
Trzymam za to mocno kciuki :)
Żonka - o qrcze.... nie wiedziałam, że miałaś takie problemy .... dalej chodzisz do naszego doktorka ?? on to wykrył? jak przy problemach on sie spisuje??
U mnie na razie wszystko dobrze, wiec nie mam porównania :P
A na wątek naszych ciężarówek nawet nie zaglądam :/ ostatnio tylko widziałam że częśc założyła sobie osobny wątek.
Dziewczyny, wielkie dzięki za wsparcie!! :)
nie do, że jestem zdołowana, ale jest mi smutno... tyle starań i nic :/ wczoraj odebrałam swoje tsh i znów podwyższone - wściec się można :( i troszkę przyznam się, że zawiodłam się na Skweresie... bo w sumie nie wiadomo czy jak przyjmowałam otrivelle to nie miałam już wyższego tsh - nie kazał robić twiierdząc, że to nie ma takiego znaczenia...
Asiu, moje gratulacje!!! :)
Mimo, że zazdroszczę gratuluję Ci Twojego małego Skarbu i daj koniecznie znać co i jak po wizycie u lekarza :*
Stokrotko cieszę się, że Twojego Chłopaki dają Ci tyle szczęścia w końcu w macierzyństwie między innymi o to chodzi :)
Olimpia, Żonka i Aniu - 3mam b. mocno kciuki za szczęśliwe rozwiązania i Żonka nie martw się na pewno wszystko będzie dobrze :)
nie do, że jestem zdołowana, ale jest mi smutno... tyle starań i nic :/ wczoraj odebrałam swoje tsh i znów podwyższone - wściec się można :( i troszkę przyznam się, że zawiodłam się na Skweresie... bo w sumie nie wiadomo czy jak przyjmowałam otrivelle to nie miałam już wyższego tsh - nie kazał robić twiierdząc, że to nie ma takiego znaczenia...
Asiu, moje gratulacje!!! :)
Mimo, że zazdroszczę gratuluję Ci Twojego małego Skarbu i daj koniecznie znać co i jak po wizycie u lekarza :*
Stokrotko cieszę się, że Twojego Chłopaki dają Ci tyle szczęścia w końcu w macierzyństwie między innymi o to chodzi :)
Olimpia, Żonka i Aniu - 3mam b. mocno kciuki za szczęśliwe rozwiązania i Żonka nie martw się na pewno wszystko będzie dobrze :)
Wielkie gratulacje,oby teraz już wszystko było dobrze,napisz jak po wizycie u gina,trzymam kciuki.
Żonka,widzę że lekarze Cię tak samo straszą jak mnie,nie przejmuj się bo dziecko dobrze waży w normie a jak przybiera to już wogóle nie ma się czym martwić.Mój synuś też ma być mały,tzn,ja myślę ze taki średni,nie za duży,ale teraz jak dzieci rodzą się po 4 kg to lekarz Ci powie że 3300 to będzie małe dziecko hehe.No mój w równo 37 skończonym tygodniu ważył 2700,więc podobnie jak twoje zakładając że dziecię pod koniec ciaży przybiera 200 gr na tydzień,tyle że ja obstawiam że urodzę jednak po terminie,stąd może być ciut mniejsze niż inne,poza tym my z mężem szczypiory oraz cała nasza rodzina,pierwszy synek też drobniutki.
Nie martw się,pisz,odzywaj się w wrześnowych,teraz jest tam spokój noi przyjemniej się czyta i pisze.
Żonka,widzę że lekarze Cię tak samo straszą jak mnie,nie przejmuj się bo dziecko dobrze waży w normie a jak przybiera to już wogóle nie ma się czym martwić.Mój synuś też ma być mały,tzn,ja myślę ze taki średni,nie za duży,ale teraz jak dzieci rodzą się po 4 kg to lekarz Ci powie że 3300 to będzie małe dziecko hehe.No mój w równo 37 skończonym tygodniu ważył 2700,więc podobnie jak twoje zakładając że dziecię pod koniec ciaży przybiera 200 gr na tydzień,tyle że ja obstawiam że urodzę jednak po terminie,stąd może być ciut mniejsze niż inne,poza tym my z mężem szczypiory oraz cała nasza rodzina,pierwszy synek też drobniutki.
Nie martw się,pisz,odzywaj się w wrześnowych,teraz jest tam spokój noi przyjemniej się czyta i pisze.
Olimpia, tak chodzę nadal do naszego doktorka. I to właśnie on miesiąc temu zareagował dając skierowanie do szpitala. Przejął się bo miałam wizytę dzień przed jego urlopem (od tego tygodnia chyba już powinien być) i mówił, że chciałby sam sprawdzić kondycję dziecka. W poradni patologii ciąży w związku z nieobecnością naszego doktorka zajmuje się mną dr Żabiński - bardzo fajny lekarz, potrafi uspokoić i nie straszy tak jak co niektórzy lekarze z którymi miałam styczność na oddziale... Zaraz wyruszam na kolejną wizytę, mam nadzieję, że synuś przybrał chociaż te kolejne 200g. Tym bardziej, że ostatnio strasznie męczą mnie skurcze i mam wrażenie że przez to urodzę przed terminem...
Aniu - wrześniówki pisały w takim tempie że zrezygnowałam całkowicie z nadrabiania, ale skoro piszesz że teraz spokojniej, to może zajrzę jak będę miała chwilkę :)
Aniu - wrześniówki pisały w takim tempie że zrezygnowałam całkowicie z nadrabiania, ale skoro piszesz że teraz spokojniej, to może zajrzę jak będę miała chwilkę :)
Olimpia, czop może odchodzić fragmentami nawet na kilka tyg przed porodem. Mi część odeszła już 3 tygodnie temu :) Jeśli nie jest podbarwiony krwią to nie ma powodów do obaw.
Na wizycie ok, na ktg piszą się już skurcze, w sumie było ich 7 w ciągu godziny, z czego 4 takie na 70-80%. Doktorek mnie zbadał, szyjka miękka, rozwarcie na opuszek ale kanał zamknięty. Mówił, że jeszcze nie rodzimy :) Synuś nadal malutki - 2540. Wg lekarza najważniejsze że przekroczył 2,5 kg. Wg siatek centylowych dostępnych w internecie jest to 5-10 centyl...
Na wizycie ok, na ktg piszą się już skurcze, w sumie było ich 7 w ciągu godziny, z czego 4 takie na 70-80%. Doktorek mnie zbadał, szyjka miękka, rozwarcie na opuszek ale kanał zamknięty. Mówił, że jeszcze nie rodzimy :) Synuś nadal malutki - 2540. Wg lekarza najważniejsze że przekroczył 2,5 kg. Wg siatek centylowych dostępnych w internecie jest to 5-10 centyl...
Dziewczyny bardzo dziękuje :) mąż był na forum i mówi,że to niesprawiedliwe,że gratulujecie tylko mi :p on też się przecież przyczynił :P hehe
Powtarzałam bete po 48 h 785 :) możliwe,że też siądzą tam Dwa Skarby, no ale czekamy do środy :)
żonka trzymam kciuki za synka oby nabrał jeszcze ciałka i sił nim nadejdzie ten ważny dzień, olimpia fakt bardzo długi przestój niestety, byłaś ostatnia zaciążona a tu już prawie rodzisz, mam nadzieje,że teraz szybciej dziewczynom się uda.
Olesia trzymam kciuki abyś mogła niedługo chwalić się dobrymi wiadomościami. Lecz się, nie poddawaj, naprawdę warto :)
Odezwę się po wizycie :)
Powtarzałam bete po 48 h 785 :) możliwe,że też siądzą tam Dwa Skarby, no ale czekamy do środy :)
żonka trzymam kciuki za synka oby nabrał jeszcze ciałka i sił nim nadejdzie ten ważny dzień, olimpia fakt bardzo długi przestój niestety, byłaś ostatnia zaciążona a tu już prawie rodzisz, mam nadzieje,że teraz szybciej dziewczynom się uda.
Olesia trzymam kciuki abyś mogła niedługo chwalić się dobrymi wiadomościami. Lecz się, nie poddawaj, naprawdę warto :)
Odezwę się po wizycie :)
Hej dziewczyny:)
Asiu WIELKIE gratulacje(dla Was - całej trójki);)) nareszcie będziemy mieli nowy watek;D Bardzo się cieszę!
Ja zaglądam ostatnio mniej, ale to wina wyjazdów :/ najpierw 2 tygodnie służbowego wyjazdu (brak internetu), potem wyczekane wakacje (też brak necika) i tak minął msc;) Myślami jestem z wami cały czas:)
My wciąż na polu bitwy:) Nie zaprzeczę - są lepsze dni i gorsze - te gorsze przeważnie gdy pojawia się @, ale generalnie nie jest źle:) urlopik był intensywny "staraniowo":) - kto wie , może okaże się owocny:)Jeśli nie - starać się nie przestaniemy;)
Póki co wciąż biorę bromka (pół tabletki), dodatkowo Castagnus i czekam na rezultaty:) Badałam też TSH i ft4 i na szczęście tu wynik bardzo dobry;)
Nieustannie ściskam kciuki za nas wszystkie - te przed rozwiązaniem i te oczekujące na swój cud;)
Asiu WIELKIE gratulacje(dla Was - całej trójki);)) nareszcie będziemy mieli nowy watek;D Bardzo się cieszę!
Ja zaglądam ostatnio mniej, ale to wina wyjazdów :/ najpierw 2 tygodnie służbowego wyjazdu (brak internetu), potem wyczekane wakacje (też brak necika) i tak minął msc;) Myślami jestem z wami cały czas:)
My wciąż na polu bitwy:) Nie zaprzeczę - są lepsze dni i gorsze - te gorsze przeważnie gdy pojawia się @, ale generalnie nie jest źle:) urlopik był intensywny "staraniowo":) - kto wie , może okaże się owocny:)Jeśli nie - starać się nie przestaniemy;)
Póki co wciąż biorę bromka (pół tabletki), dodatkowo Castagnus i czekam na rezultaty:) Badałam też TSH i ft4 i na szczęście tu wynik bardzo dobry;)
Nieustannie ściskam kciuki za nas wszystkie - te przed rozwiązaniem i te oczekujące na swój cud;)
Żonka, nie przejmuj się tak tą wagą. Ważne, ze osiągnął 2,5 kg. Moja Lenka urodziła się z wagą 2900. Jest taką małą kurką do dziś :) i jest dzieckiem idealnym. Tylko u nas panuje jakiś kult dużego dziecka i zewsząd słyszałam : czemu ona taka mała ? I w końcu powiedziałam do męża, ze jeżeli ktoś mi jeszcze zada to pytanie to mu chyba rąbnę :))
ale małe dzieci nie znaczy ze chore... to zalezy chyba tez od rodzicow jak wygladaja.. jak jest mama niska krucha to wiadomo ze nie urodzi 4 kilowego dziecka tylko mniejsze.. moja kuzynka ma 158, wazy nie wiem ile ale jest zgrabniutka malutka i urodzila coreczke 2400 ZDROWĄ!!! i lekarz mowil ze jak ma niby urodzic wieksze dziecko jak onana taka mała...
ale wasza waga urodzeniowa nie ma nic do tego.. niestety to jest zabobon, pytalam o to lekarke w ciazy bo my z mezem mielismy podobna wage urodzeniowa i sie nie sprawdzilo. Po prostu dobrze sie odzywiasz widocznie, malo cukru i dziecko zdrowo sie rozwija :) ja mam insulinoopornosc i to tez moze dlatego mojed ziecko wazylo 4160
Cześć dziewczyny :)
Jesteśmy po wizycie, jest jeden pęcherzyk :) i ciałko żółtkowe, macica i endometrium ładne, wszystko dobrze. Z wielkości wyszło,że to 5 tydz, czyli o tydz mniejsze niż licząc od ostatniej @ ale z moimi cyklami to wszystko możliwe,że Dzidziuś powstał później :)
Ciesze się przeogromnie i już nie mogę doczekać kolejnej wizyty, serduszka i małego człowieczka :)
Pozdrawiamy
P.S i wybaczcie ale poczekam jeszcze troszkę z nowym wątkiem, mam tyle obaw,że nie chce zapeszać szczęściu :)
Jesteśmy po wizycie, jest jeden pęcherzyk :) i ciałko żółtkowe, macica i endometrium ładne, wszystko dobrze. Z wielkości wyszło,że to 5 tydz, czyli o tydz mniejsze niż licząc od ostatniej @ ale z moimi cyklami to wszystko możliwe,że Dzidziuś powstał później :)
Ciesze się przeogromnie i już nie mogę doczekać kolejnej wizyty, serduszka i małego człowieczka :)
Pozdrawiamy
P.S i wybaczcie ale poczekam jeszcze troszkę z nowym wątkiem, mam tyle obaw,że nie chce zapeszać szczęściu :)