Widok
Lusiu, ja jednak myślę, że jeszcze jest za wcześnie. Ile mija dziś dni po podaniu pregnylu?
Olimpia, to mój doktorek bierze 150zł więc podobnie, a Wajlonis ma bardzo dobre opinie. Słyszałam, że jeszcze dr Kubicka jest dobra i dr Marciniak.
Ja co chwilę się zastanawiam czy dobrze, że chodzę do lekarza, który nie pracuje w Wejherowskim szpitalu, bo dobrze mieć w razie czego kogoś na miejscu, ale z drugiej strony mam zaufanie do mojego lekarza więc sama nie wiem... Może po prostu kolejną ciążę poprowadzę w Wejherowie...
Olimpia, to mój doktorek bierze 150zł więc podobnie, a Wajlonis ma bardzo dobre opinie. Słyszałam, że jeszcze dr Kubicka jest dobra i dr Marciniak.
Ja co chwilę się zastanawiam czy dobrze, że chodzę do lekarza, który nie pracuje w Wejherowskim szpitalu, bo dobrze mieć w razie czego kogoś na miejscu, ale z drugiej strony mam zaufanie do mojego lekarza więc sama nie wiem... Może po prostu kolejną ciążę poprowadzę w Wejherowie...
Hej dziewczyny:)
Lusia - kciuki wciąż zaciśnięte - na moje nic jeszcze straconego:)
Ja byłam dziś u nowego lekarza i wreszcie mam poczucie ze jestem w dobrych rękach;)))
Potraktowano mnie poważnie i ogólnie pozytywnie cała wizyta. Do wtorku mam zbadać prlolaktynę (z i bez obciążenia) a we wtorek idę sprawdzić czy rośnie pęcherzyk.
Czy któraś z Was badała ostatnio prolaktynę?jeśli tak, to gdzie i w jakich cenach można ją zrobić?
Lusia - kciuki wciąż zaciśnięte - na moje nic jeszcze straconego:)
Ja byłam dziś u nowego lekarza i wreszcie mam poczucie ze jestem w dobrych rękach;)))
Potraktowano mnie poważnie i ogólnie pozytywnie cała wizyta. Do wtorku mam zbadać prlolaktynę (z i bez obciążenia) a we wtorek idę sprawdzić czy rośnie pęcherzyk.
Czy któraś z Was badała ostatnio prolaktynę?jeśli tak, to gdzie i w jakich cenach można ją zrobić?
Hej dziewczyny.
Olesia ja robiłam AMH w gamecie 150zł chyba to kosztowało, bo w akademii nie robili wtedy (pytałam w lab) za resztę zleconych przez doktora badań w AMG zapłaciłam ok 170zł.
Iwonus ja prolaktynę zawsze robiłam w akademii 15zł za każde pobranie- taniej nie znalazłam:)
Jeśli chodzi o USG genetyczne to w Gamecie też jest zasada, że genetyczne, połówkowe i te ostatnie USG robi się oddzielnie nie na wizycie i kosztuje ono 250zł.. ale nie żałuję ani złotówki które wydałam na to dodatkowe badanie bo nie dość, że bardzo dokładnie lekarz zbadał Julka robił usg ok godziny (moja siostra u swojego lekarza miała badanie ok 15min) to jeszcze przełączał na 3d i nagrał całe badanie na CD... :)
Natomiast nikt mnie nie namawiał na test pappa- lekarka stwierdziła, że nie ma potrzeby go robić skoro na USG wszystko jest ok..
Olimpia jeśli nie ufasz lekarce to faktycznie ją zmień, bo całą ciążę bedziesz niespokojna..
Lusia- trochę szybko tą betę zrobiłaś po zastrzyku, ale trzymam kciuki koniecznie powtórz betę oby wzrosła:)
Olesia ja robiłam AMH w gamecie 150zł chyba to kosztowało, bo w akademii nie robili wtedy (pytałam w lab) za resztę zleconych przez doktora badań w AMG zapłaciłam ok 170zł.
Iwonus ja prolaktynę zawsze robiłam w akademii 15zł za każde pobranie- taniej nie znalazłam:)
Jeśli chodzi o USG genetyczne to w Gamecie też jest zasada, że genetyczne, połówkowe i te ostatnie USG robi się oddzielnie nie na wizycie i kosztuje ono 250zł.. ale nie żałuję ani złotówki które wydałam na to dodatkowe badanie bo nie dość, że bardzo dokładnie lekarz zbadał Julka robił usg ok godziny (moja siostra u swojego lekarza miała badanie ok 15min) to jeszcze przełączał na 3d i nagrał całe badanie na CD... :)
Natomiast nikt mnie nie namawiał na test pappa- lekarka stwierdziła, że nie ma potrzeby go robić skoro na USG wszystko jest ok..
Olimpia jeśli nie ufasz lekarce to faktycznie ją zmień, bo całą ciążę bedziesz niespokojna..
Lusia- trochę szybko tą betę zrobiłaś po zastrzyku, ale trzymam kciuki koniecznie powtórz betę oby wzrosła:)
Aniu, a można wiedzieć kiedy robiłaś te badania? :) pytam, bo w cenniku niby jest to badanie w AM :) bo to jest skrót niby od właśnie hormonu antymillerowskiego, czy jakoś tak :P ale tak się zastanawiam, czy tam nie podjechać, bo chyba dodzwonić się tam i rozmawiać z odpowiednimi ludźmi graniczy z cudem ;D
Iwonus, ja tak jak Ania, ja też prolaktynę w AM robiłam, tylko, że tam masz aż dwie próby, tzn normalnie bez obciążenia, potem po godzinie z obciążeniem i po dwóch godzinach za całość 45 zł się płaci, wychodzi 15 zł za jedno badanie :)
Iwonus, ja tak jak Ania, ja też prolaktynę w AM robiłam, tylko, że tam masz aż dwie próby, tzn normalnie bez obciążenia, potem po godzinie z obciążeniem i po dwóch godzinach za całość 45 zł się płaci, wychodzi 15 zł za jedno badanie :)
Dziewczyny, wiem, że mnie to jeszcze nie dotyczy (mam nadzieję, że to nie długo potrwa ;)), ale możecie mi wyjaśnić jak to jest z tymi zwolnieniami w ciąży? Bo nic nie rozumiem...
W necie pisze, że kiedy nie powiesz to nie mają prawa zwalniać, a niektóre z Was piszą, że do 12 tyg lepiej nie mówić jeśli mało zostało do końca umowy - jak to jest :/
dajmy na to, że mam umowę do końca listopada, zachodzę w ciąże z końcem września i co wtedy? a wiem, że raczej na zwolnienie muszę iść, bo jestem ciągle na nogach, czasami się dźwiga ciężkie kartony, ręce w górze... a do tego mam całe multum zrostów, to zagraża ewentualnej ciąży... i tak troszku się martwię, znając siebie u mnie nic normalnie być nie może, co wtedy?
W necie pisze, że kiedy nie powiesz to nie mają prawa zwalniać, a niektóre z Was piszą, że do 12 tyg lepiej nie mówić jeśli mało zostało do końca umowy - jak to jest :/
dajmy na to, że mam umowę do końca listopada, zachodzę w ciąże z końcem września i co wtedy? a wiem, że raczej na zwolnienie muszę iść, bo jestem ciągle na nogach, czasami się dźwiga ciężkie kartony, ręce w górze... a do tego mam całe multum zrostów, to zagraża ewentualnej ciąży... i tak troszku się martwię, znając siebie u mnie nic normalnie być nie może, co wtedy?
Olimpia i dobrze, nie czytaj bo niepotrzebnie będziesz sie martwiła, a teraz to tylko cieszyć sie trzeba :)
lusia moim zdaniem zbyt wcześnie zrobiłaś te testy :/ i teraz Ci przykro, ale rozumiem bo pewnie też siedziałabym jak na szpilkach. Zrób tak jak mówią dziewczyny powtórz bete za 2 dni,a jak nie chcesz jeszcze raz się rozczarować to zostaw wszystko losowi :) Mam nadzieje,że i tak bys sie nie rozczarowała i że będziesz wielce zaskoczona i szczęśliwa :)
Olesia,a Tobie nie pomoge, nie wiem jak to jest teraz, może poczytaj w kodeksie pracy
lusia moim zdaniem zbyt wcześnie zrobiłaś te testy :/ i teraz Ci przykro, ale rozumiem bo pewnie też siedziałabym jak na szpilkach. Zrób tak jak mówią dziewczyny powtórz bete za 2 dni,a jak nie chcesz jeszcze raz się rozczarować to zostaw wszystko losowi :) Mam nadzieje,że i tak bys sie nie rozczarowała i że będziesz wielce zaskoczona i szczęśliwa :)
Olesia,a Tobie nie pomoge, nie wiem jak to jest teraz, może poczytaj w kodeksie pracy
"Umowa o pracę zawarta na czas określony lub na czas wykonania określonej pracy albo na okres próbny przekraczający jeden miesiąc, która uległaby rozwiązaniu po upływie trzeciego miesiąca ciąży, ulega przedłużeniu do dnia porodu."
Znalazłam, wynika z tego,że jeżeli umowa wygasa przed trzecim miesiącem czyli tak jak dajesz przykład to nie jesteś chroniona i może ulec rozwiązaniu. W takim przypadku lepiej poczekać na nową umowe i wtedy iść na zwolnienie.
mam nadzieje,że to Cie ominie i nie będziesz musiała kombinować :)
Znalazłam, wynika z tego,że jeżeli umowa wygasa przed trzecim miesiącem czyli tak jak dajesz przykład to nie jesteś chroniona i może ulec rozwiązaniu. W takim przypadku lepiej poczekać na nową umowe i wtedy iść na zwolnienie.
mam nadzieje,że to Cie ominie i nie będziesz musiała kombinować :)
no dobrze, ale jeżeli nawet skończy mi się umowa, to po miesiącu bycia na zwolnieniu przejmuje płatności ZUS - czyli mimo, że mi umowa by wygasła Zus płaciłby mi 100% wynagrodzenia?
weszłam na stronę zus - u i tam jak byk pisze, że ciężarne mogą być na zwolnieniu 270 dni, czyli 9 miesięcy - to ja już chyba głupia jestem, bo nic z tego nie rozumiem :/
weszłam na stronę zus - u i tam jak byk pisze, że ciężarne mogą być na zwolnieniu 270 dni, czyli 9 miesięcy - to ja już chyba głupia jestem, bo nic z tego nie rozumiem :/
ach bo Ci o zwolnienie chodzi, a nie o umowe :p
No fakt po 33 dniach chyba zus przejmuje, i rzeczywiście wtedy płaciłby Ci dalej. Wtedy od razu musiałabyś iść.
Nie wiem dokładnie jak to jest, ale chyba masz racje. Mnie to nie dotyczy więc tak się nie interesowałam. A macierzyński później jak? 100% przez pół roku?
No fakt po 33 dniach chyba zus przejmuje, i rzeczywiście wtedy płaciłby Ci dalej. Wtedy od razu musiałabyś iść.
Nie wiem dokładnie jak to jest, ale chyba masz racje. Mnie to nie dotyczy więc tak się nie interesowałam. A macierzyński później jak? 100% przez pół roku?
tak, bardziej mi chodzi o zwolnienie, ale fakt - jeszcze macierzyństki :/
a sama nie wiem jak to potem wygląda... :/
mnie akurat na tej pracy nie zależy, mogliby mi nawet nie przedłużać umowy (dla mnie mało ambitna :/) byle mieć te świadczenia, ale tak jak piszesz po miesiącu wszystko Zus przejmuje, więc raczej te 100% wypłaty dostawać będę, ale co dalej? :/
zapomniałam, że jest coś takiego jak macierzyński :P
a sama nie wiem jak to potem wygląda... :/
mnie akurat na tej pracy nie zależy, mogliby mi nawet nie przedłużać umowy (dla mnie mało ambitna :/) byle mieć te świadczenia, ale tak jak piszesz po miesiącu wszystko Zus przejmuje, więc raczej te 100% wypłaty dostawać będę, ale co dalej? :/
zapomniałam, że jest coś takiego jak macierzyński :P