Widok
CZERWCOWE MAMUŚKI 2010, cz. 22
Aktualna lista:
05.05 - Nataluś ~ chłopczyk Maksymilian(Swissmed)
18.05 - Mimii ~ chłopczyk Borys
28.05 - *Iza* ~ dziewczynka Pola (Zaspa)
30.05 - wiper ~ chłopczyk Marcin/Marcel? (Gliwice)
31.05 - aniami ~ chłopczyk~Mikołaj
01.06 - Julka82 ~ chłopak Hubert
04.06 - sylver ~ dziewczynka Anna/Zaspa
4/6.06 - 3oko ~ chłopczyk (Redłowo)
06.06 - kamila101 ~ chłopczyk Oliwier ~ Zaspa
07.06 - Aniouka ~ dziewczynka Zuzia (Zaspa)
07.06 - Daria_982 ~ mała zagadeczka (Redłowo)
10.06 - goniau
11.06 - dorcis - dwojaczki :) dziewczynka -Weronika, chłopczyk- Staś/Wojtuś (Wejherowo)
12.06 - inka.ja ~ dziewczynka - Zosia :)
12/13.06 - IG
16.06 - czerwcoweczka
17.06 - kamyk ~ chłopczyk Karol
20.06 - okruszek_ ~ dziewczyneczka Ania (Kliniczna)
22.06 - mammamia ~ dziewczynka - Gabrysia :)
21/24.06 - Myszka ~ dziewczynka
25.06 - grab85 ~ dwojaczki :)
25.06 - askomcio1 ~ dziewczynka
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
28.06 - magda81 - dziewczynka Liwia lub Oliwia (Szpital Wojewódzki)
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek ~ chłopiec
29.06 - aniuko ~ dziewczynka Alicja (Szpital Wojewódzki Gdańsk)
30.06 - jolla ~ chłopczyk Marcin (Szpital Redłowo)
30.06 - baskasl ~ chłopczyk (Redłowo)
01.07 - cecha ~ chłopczyk
05.05 - Nataluś ~ chłopczyk Maksymilian(Swissmed)
18.05 - Mimii ~ chłopczyk Borys
28.05 - *Iza* ~ dziewczynka Pola (Zaspa)
30.05 - wiper ~ chłopczyk Marcin/Marcel? (Gliwice)
31.05 - aniami ~ chłopczyk~Mikołaj
01.06 - Julka82 ~ chłopak Hubert
04.06 - sylver ~ dziewczynka Anna/Zaspa
4/6.06 - 3oko ~ chłopczyk (Redłowo)
06.06 - kamila101 ~ chłopczyk Oliwier ~ Zaspa
07.06 - Aniouka ~ dziewczynka Zuzia (Zaspa)
07.06 - Daria_982 ~ mała zagadeczka (Redłowo)
10.06 - goniau
11.06 - dorcis - dwojaczki :) dziewczynka -Weronika, chłopczyk- Staś/Wojtuś (Wejherowo)
12.06 - inka.ja ~ dziewczynka - Zosia :)
12/13.06 - IG
16.06 - czerwcoweczka
17.06 - kamyk ~ chłopczyk Karol
20.06 - okruszek_ ~ dziewczyneczka Ania (Kliniczna)
22.06 - mammamia ~ dziewczynka - Gabrysia :)
21/24.06 - Myszka ~ dziewczynka
25.06 - grab85 ~ dwojaczki :)
25.06 - askomcio1 ~ dziewczynka
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
28.06 - magda81 - dziewczynka Liwia lub Oliwia (Szpital Wojewódzki)
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek ~ chłopiec
29.06 - aniuko ~ dziewczynka Alicja (Szpital Wojewódzki Gdańsk)
30.06 - jolla ~ chłopczyk Marcin (Szpital Redłowo)
30.06 - baskasl ~ chłopczyk (Redłowo)
01.07 - cecha ~ chłopczyk
to ja zmienię
05.05 - Nataluś ~ chłopczyk Maksymilian(Swissmed)
18.05 - Mimii ~ chłopczyk Borys
28.05 - *Iza* ~ dziewczynka Pola (Zaspa)
30.05 - wiper ~ chłopczyk Marcin/Marcel? (Gliwice)
31.05 - aniami ~ chłopczyk~Mikołaj
01.06 - Julka82 ~ chłopak Hubert
04.06 - sylver ~ dziewczynka Anna/Zaspa
4/6.06 - 3oko ~ chłopczyk (Redłowo)
06.06 - kamila101 ~ chłopczyk Oliwier ~ Zaspa
07.06 - Aniouka ~ dziewczynka Zuzia (Zaspa)
07.06 - Daria_982 ~ mała zagadeczka (Redłowo)
10.06 - goniau
11.06 - dorcis - dwojaczki :) dziewczynka -Weronika, chłopczyk- Staś/Wojtuś (Wejherowo)
12.06 - inka.ja ~ dziewczynka - Zosia :)
12/13.06 - IG
16.06 - czerwcoweczka
16.06 - bauaganiarka ~ dziewczynka Martynka
17.06 - kamyk ~ chłopczyk Karol
20.06 - okruszek_ ~ dziewczyneczka Ania (Kliniczna)
22.06 - mammamia ~ dziewczynka - Gabrysia :)
21/24.06 - Myszka ~ dziewczynka
25.06 - grab85 ~ dwojaczki :)
25.06 - askomcio1 ~ dziewczynka
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
28.06 - magda81 - dziewczynka Liwia lub Oliwia (Szpital Wojewódzki)
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek ~ chłopiec
29.06 - aniuko ~ dziewczynka Alicja (Szpital Wojewódzki Gdańsk)
30.06 - jolla ~ chłopczyk Marcin (Szpital Redłowo)
30.06 - baskasl ~ chłopczyk (Redłowo)
01.07 - cecha ~ chłopczyk
05.05 - Nataluś ~ chłopczyk Maksymilian(Swissmed)
18.05 - Mimii ~ chłopczyk Borys
28.05 - *Iza* ~ dziewczynka Pola (Zaspa)
30.05 - wiper ~ chłopczyk Marcin/Marcel? (Gliwice)
31.05 - aniami ~ chłopczyk~Mikołaj
01.06 - Julka82 ~ chłopak Hubert
04.06 - sylver ~ dziewczynka Anna/Zaspa
4/6.06 - 3oko ~ chłopczyk (Redłowo)
06.06 - kamila101 ~ chłopczyk Oliwier ~ Zaspa
07.06 - Aniouka ~ dziewczynka Zuzia (Zaspa)
07.06 - Daria_982 ~ mała zagadeczka (Redłowo)
10.06 - goniau
11.06 - dorcis - dwojaczki :) dziewczynka -Weronika, chłopczyk- Staś/Wojtuś (Wejherowo)
12.06 - inka.ja ~ dziewczynka - Zosia :)
12/13.06 - IG
16.06 - czerwcoweczka
16.06 - bauaganiarka ~ dziewczynka Martynka
17.06 - kamyk ~ chłopczyk Karol
20.06 - okruszek_ ~ dziewczyneczka Ania (Kliniczna)
22.06 - mammamia ~ dziewczynka - Gabrysia :)
21/24.06 - Myszka ~ dziewczynka
25.06 - grab85 ~ dwojaczki :)
25.06 - askomcio1 ~ dziewczynka
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
28.06 - magda81 - dziewczynka Liwia lub Oliwia (Szpital Wojewódzki)
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek ~ chłopiec
29.06 - aniuko ~ dziewczynka Alicja (Szpital Wojewódzki Gdańsk)
30.06 - jolla ~ chłopczyk Marcin (Szpital Redłowo)
30.06 - baskasl ~ chłopczyk (Redłowo)
01.07 - cecha ~ chłopczyk
Melduję się w nowym wątku. Chyba bijemy rekordy w ilości postów. Ja się dzisiaj namęczyłam, pochodziłam po mieście, kupiłam dla małej kremik do pupy tak jak radziłyście z ziajki przeciw odparzeniom. Nataluś już pewnie się cieszy swoim maleństwem, a nam jeszcze troszeczkę zostało. No, ale jutro zobaczę moją córeczkę na USG :)
To ja pozwolę sobie zaktualizować :)
05.05 - Nataluś ~ chłopczyk Maksymilian(Swissmed)
18.05 - Mimii ~ chłopczyk Borys
28.05 - *Iza* ~ dziewczynka Pola (Zaspa)
30.05 - wiper ~ chłopczyk Marcin/Marcel? (Gliwice)
31.05 - aniami ~ chłopczyk~Mikołaj
01.06 - Julka82 ~ chłopak Hubert
04.06 - sylver ~ dziewczynka Anna/Zaspa
4/6.06 - 3oko ~ chłopczyk (Redłowo)
06.06 - kamila101 ~ chłopczyk Oliwier ~ Zaspa
07.06 - Aniouka ~ dziewczynka Zuzia (Zaspa)
07.06 - Daria_982 ~ dziewczynka Magdalenka (Redłowo)
10.06 - goniau
11.06 - dorcis - dwojaczki :) dziewczynka -Weronika, chłopczyk- Staś/Wojtuś (Wejherowo)
12.06 - inka.ja ~ dziewczynka - Zosia :)
12/13.06 - IG
16.06 - czerwcoweczka
16.06 - bauaganiarka ~ dziewczynka Martynka
17.06 - kamyk ~ chłopczyk Karol
20.06 - okruszek_ ~ dziewczyneczka Ania (Kliniczna)
22.06 - mammamia ~ dziewczynka - Gabrysia :)
21/24.06 - Myszka ~ dziewczynka
25.06 - grab85 ~ dwojaczki :)
25.06 - askomcio1 ~ dziewczynka
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
28.06 - magda81 - dziewczynka Liwia lub Oliwia (Szpital Wojewódzki)
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek ~ chłopiec
29.06 - aniuko ~ dziewczynka Alicja (Szpital Wojewódzki Gdańsk)
30.06 - jolla ~ chłopczyk Marcin (Szpital Redłowo)
30.06 - baskasl ~ chłopczyk (Redłowo)
01.07 - cecha ~ chłopczyk
05.05 - Nataluś ~ chłopczyk Maksymilian(Swissmed)
18.05 - Mimii ~ chłopczyk Borys
28.05 - *Iza* ~ dziewczynka Pola (Zaspa)
30.05 - wiper ~ chłopczyk Marcin/Marcel? (Gliwice)
31.05 - aniami ~ chłopczyk~Mikołaj
01.06 - Julka82 ~ chłopak Hubert
04.06 - sylver ~ dziewczynka Anna/Zaspa
4/6.06 - 3oko ~ chłopczyk (Redłowo)
06.06 - kamila101 ~ chłopczyk Oliwier ~ Zaspa
07.06 - Aniouka ~ dziewczynka Zuzia (Zaspa)
07.06 - Daria_982 ~ dziewczynka Magdalenka (Redłowo)
10.06 - goniau
11.06 - dorcis - dwojaczki :) dziewczynka -Weronika, chłopczyk- Staś/Wojtuś (Wejherowo)
12.06 - inka.ja ~ dziewczynka - Zosia :)
12/13.06 - IG
16.06 - czerwcoweczka
16.06 - bauaganiarka ~ dziewczynka Martynka
17.06 - kamyk ~ chłopczyk Karol
20.06 - okruszek_ ~ dziewczyneczka Ania (Kliniczna)
22.06 - mammamia ~ dziewczynka - Gabrysia :)
21/24.06 - Myszka ~ dziewczynka
25.06 - grab85 ~ dwojaczki :)
25.06 - askomcio1 ~ dziewczynka
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
28.06 - magda81 - dziewczynka Liwia lub Oliwia (Szpital Wojewódzki)
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek ~ chłopiec
29.06 - aniuko ~ dziewczynka Alicja (Szpital Wojewódzki Gdańsk)
30.06 - jolla ~ chłopczyk Marcin (Szpital Redłowo)
30.06 - baskasl ~ chłopczyk (Redłowo)
01.07 - cecha ~ chłopczyk
jestem zeszłoroczną czerwcową mamą. Kilka miesiecy przed porodem mieliśmy generalny remont, jezdzilismy do szpitala do chorego członka rodziny, mąż awansował, wiec był bardzo zapracowany, a mimo to NIGDY nie odmowil mi czułości, a juz broń Boże nie powiedział,ze nie ma czasu...jak tak mozna odpowiedziec żonie? Czy to zajmuje az tyle godzin? Kochający mężczyzna nigdy czegos takiego nie powie, obojetnie czy partnerka jest piekna i szczupła czy ledwo-chodząca z wielkim brzuchem.
Takie słowa i symptomy są bardzo niepokojące, wiem to z doświadczenia bliskich mi osób, radze wiec nie bagatelizować tego tylko przyjrzeć sie sprawie zanim nie bedzie za pozno.
Zycze szczesliwych rozwiązań!
Takie słowa i symptomy są bardzo niepokojące, wiem to z doświadczenia bliskich mi osób, radze wiec nie bagatelizować tego tylko przyjrzeć sie sprawie zanim nie bedzie za pozno.
Zycze szczesliwych rozwiązań!
a ja lubię jak ktoś nas podczytuje, potem się nie loguje i za przeproszeniem wpieprza się w wątek z takimi tekstami. Może załóż nowy wątek i napisz o tym co piszemy tutaj żeby inne forumki mogły poczytać i były świadome jak niefajnych mamy partnerów... Sorry, ale nie znoszę tego typu tekstów po tym jak któraś miła Pani przyczepiła się swego czasu do mojej osoby na forum i zawsze jak cos takiego czytam mam dziwne wrażenie że to ta sama osoba.....
To się melduję w kolejnej częśći :)
Cały dzień dzisiaj byłam poza domkiem, bez dostępu do kompa i aby przeczytać co tu się działo musiałam poświęcić 30min :) Idziemy jak burza :P
Natalus pewnie już tuli do piersi swoje maleństwo. Mam nadzieje, że oboje czują się dobrze i szybko wrócą do domku.
Okruszku nie denerwuj się jakimiś komentarzami - szkoda Twoich nerwów.
Swoją drogą to człowiek zapomina, że każdy może tu wejść i poczytać co tu piszemy.
Mimii ja nie mam takiego problemu, jak narazie jest wręcz odwrotnie, ale Cię rozumiem. Ja miałam wrażenie, że mąż troche się oddalił jak okazało się, że bedzie to dziewczynka :( Cały czas mówił, że jest mu obojętne a tu nagle taka zmina. Dałam mu troche czasu. Dużo rozmawialiśmy i teraz z powrotem jest bardzo dobrze. Jest zaangażowany w całą ciąże. Ostatnio kupił nawet dwie księgi z bajkami i zaczął czytać brzuszkowi :) Słodko to wygląda :) Wiem, że to będzie córeczka tatusia i będzie ją rozpieszczał na maksa hehe Myśle, że do Twojego faceta dotarło, że zostanie tatą, że całe życie się zmieni i pewnie troche się tego wszystkiego się boi - Jak my wszyscy zresztą.
Głowa do góry, spróbuj z nim delikatnie porozmawiać i na pewno wszystko się ułoży. A na bank zmięknie jak mały się urodzi :)))
Cały dzień dzisiaj byłam poza domkiem, bez dostępu do kompa i aby przeczytać co tu się działo musiałam poświęcić 30min :) Idziemy jak burza :P
Natalus pewnie już tuli do piersi swoje maleństwo. Mam nadzieje, że oboje czują się dobrze i szybko wrócą do domku.
Okruszku nie denerwuj się jakimiś komentarzami - szkoda Twoich nerwów.
Swoją drogą to człowiek zapomina, że każdy może tu wejść i poczytać co tu piszemy.
Mimii ja nie mam takiego problemu, jak narazie jest wręcz odwrotnie, ale Cię rozumiem. Ja miałam wrażenie, że mąż troche się oddalił jak okazało się, że bedzie to dziewczynka :( Cały czas mówił, że jest mu obojętne a tu nagle taka zmina. Dałam mu troche czasu. Dużo rozmawialiśmy i teraz z powrotem jest bardzo dobrze. Jest zaangażowany w całą ciąże. Ostatnio kupił nawet dwie księgi z bajkami i zaczął czytać brzuszkowi :) Słodko to wygląda :) Wiem, że to będzie córeczka tatusia i będzie ją rozpieszczał na maksa hehe Myśle, że do Twojego faceta dotarło, że zostanie tatą, że całe życie się zmieni i pewnie troche się tego wszystkiego się boi - Jak my wszyscy zresztą.
Głowa do góry, spróbuj z nim delikatnie porozmawiać i na pewno wszystko się ułoży. A na bank zmięknie jak mały się urodzi :)))
zapomniałam się pochwaliś, że byłam dzisiaj w Gdyni zarezerwować wózeczek dla Liwii :)
Jest jakiś problem z dostępnością i mają być dopiero na koniec maja. Może to i dobrze, po co ma stać i się kurzyć. A tak zaliczka wpłacona i jak tylko się pojawi, pan ma do mnie zadzwonić i będziemy go mieli. Już nie mogę się doczekać.
Jest jakiś problem z dostępnością i mają być dopiero na koniec maja. Może to i dobrze, po co ma stać i się kurzyć. A tak zaliczka wpłacona i jak tylko się pojawi, pan ma do mnie zadzwonić i będziemy go mieli. Już nie mogę się doczekać.
A ja żałuję ,ze tak pospieszyliśmy się z wózkiem. Ten niebagatelny komplet Mutsy zajmuje nam pół małego pokoju (drugie pół to sprzęt do pracy męża). Mam tylko nadzieję ,że użytkowanie wózka trochę zmieni moje negatywne nastawienie.
Byłam dzisiaj na USG, mała waży 2140g to chyba dużo jak na 33tc?
Lekarz na dodatek niewiele mi powiedział, coraz bardziej mnie wkurza, ale już za późno na zmianę. Macie moze jakąś tabelę z normami?
Byłam dzisiaj na USG, mała waży 2140g to chyba dużo jak na 33tc?
Lekarz na dodatek niewiele mi powiedział, coraz bardziej mnie wkurza, ale już za późno na zmianę. Macie moze jakąś tabelę z normami?
i coś takiego jeszcze...
ze średnią wagą płodu w poszczególnych tygodniach
http://www.babycenter.com/average-fetal-length-weight-chart
ze średnią wagą płodu w poszczególnych tygodniach
http://www.babycenter.com/average-fetal-length-weight-chart
A zapomniałam się pochwalić, że od ostatniej wizyty u gin (miesiąc temu) nic nie przytyłam :)
Z tym przytulaniem to mi się zdaje, że większość mężczyzn przytula się jak chce seksu, przytulanie ściśle wiąże się u nich z seksem, który po przytulaniu ma nastąpić, z resztą przytulanie elegancko pozwala na rozpoczęcie gry wstępnej. Może to o to chodzi? Zawsze jak kładliśmy się do łóżka to było przytulanie, małż przytulał się do mnie od tyłu na łyżeczkę i kombinował, żeby sie pomiziać. Teraz z seksem słabo wiec się nawet nie przytula, kładzie sie na brzuchu, albo na drugim boku i śpi. A w dzień też sie nie przytualmy, bo jakoś tak nie ma okazji.
Może Twój ma podobnie
Z tym przytulaniem to mi się zdaje, że większość mężczyzn przytula się jak chce seksu, przytulanie ściśle wiąże się u nich z seksem, który po przytulaniu ma nastąpić, z resztą przytulanie elegancko pozwala na rozpoczęcie gry wstępnej. Może to o to chodzi? Zawsze jak kładliśmy się do łóżka to było przytulanie, małż przytulał się do mnie od tyłu na łyżeczkę i kombinował, żeby sie pomiziać. Teraz z seksem słabo wiec się nawet nie przytula, kładzie sie na brzuchu, albo na drugim boku i śpi. A w dzień też sie nie przytualmy, bo jakoś tak nie ma okazji.
Może Twój ma podobnie
18.05 - Mimii ~ chłopczyk Borys
28.05 - *Iza* ~ dziewczynka Pola (Zaspa)
30.05 - wiper ~ chłopczyk Marcin/Marcel? (Gliwice)
31.05 - aniami ~ chłopczyk~Mikołaj
01.06 - Julka82 ~ chłopak Hubert
04.06 - sylver ~ dziewczynka Anna/Zaspa
4/6.06 - 3oko ~ chłopczyk (Redłowo)
06.06 - kamila101 ~ chłopczyk Oliwier ~ Zaspa
07.06 - Aniouka ~ dziewczynka Zuzia (Zaspa)
07.06 - Daria_982 ~ dziewczynka Magdalenka (Redłowo)
10.06 - goniau
11.06 - dorcis - dwojaczki :) dziewczynka -Weronika, chłopczyk- Staś/Wojtuś (Wejherowo)
12.06 - inka.ja ~ dziewczynka - Zosia :)
12/13.06 - IG
16.06 - czerwcoweczka
16.06 - bauaganiarka ~ dziewczynka Martynka
17.06 - kamyk ~ chłopczyk Karol
20.06 - okruszek_ ~ dziewczyneczka Ania (Kliniczna)
22.06 - mammamia ~ dziewczynka - Gabrysia :)
21/24.06 - Myszka ~ dziewczynka
25.06 - grab85 ~ dwojaczki :)
25.06 - askomcio1 ~ dziewczynka
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
28.06 - magda81 - dziewczynka Liwia lub Oliwia (Szpital Wojewódzki)
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek ~ chłopiec
29.06 - aniuko ~ dziewczynka Alicja (Szpital Wojewódzki Gdańsk)
30.06 - jolla ~ chłopczyk Marcin (Szpital Redłowo)
30.06 - baskasl ~ chłopczyk (Redłowo)
01.07 - cecha ~ chłopczyk
Z nami już na świecie:) :
Nataluś- chłopczyk Maksymilian, 2970g, 52cm, swissmed.
28.05 - *Iza* ~ dziewczynka Pola (Zaspa)
30.05 - wiper ~ chłopczyk Marcin/Marcel? (Gliwice)
31.05 - aniami ~ chłopczyk~Mikołaj
01.06 - Julka82 ~ chłopak Hubert
04.06 - sylver ~ dziewczynka Anna/Zaspa
4/6.06 - 3oko ~ chłopczyk (Redłowo)
06.06 - kamila101 ~ chłopczyk Oliwier ~ Zaspa
07.06 - Aniouka ~ dziewczynka Zuzia (Zaspa)
07.06 - Daria_982 ~ dziewczynka Magdalenka (Redłowo)
10.06 - goniau
11.06 - dorcis - dwojaczki :) dziewczynka -Weronika, chłopczyk- Staś/Wojtuś (Wejherowo)
12.06 - inka.ja ~ dziewczynka - Zosia :)
12/13.06 - IG
16.06 - czerwcoweczka
16.06 - bauaganiarka ~ dziewczynka Martynka
17.06 - kamyk ~ chłopczyk Karol
20.06 - okruszek_ ~ dziewczyneczka Ania (Kliniczna)
22.06 - mammamia ~ dziewczynka - Gabrysia :)
21/24.06 - Myszka ~ dziewczynka
25.06 - grab85 ~ dwojaczki :)
25.06 - askomcio1 ~ dziewczynka
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
28.06 - magda81 - dziewczynka Liwia lub Oliwia (Szpital Wojewódzki)
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek ~ chłopiec
29.06 - aniuko ~ dziewczynka Alicja (Szpital Wojewódzki Gdańsk)
30.06 - jolla ~ chłopczyk Marcin (Szpital Redłowo)
30.06 - baskasl ~ chłopczyk (Redłowo)
01.07 - cecha ~ chłopczyk
Z nami już na świecie:) :
Nataluś- chłopczyk Maksymilian, 2970g, 52cm, swissmed.
cześć Dziewczyny. Piszę żeby się podzielić z Wami moim żalem i bólem...
O godz 11.05 urodziłam ślicznego synka, dostał 10 punktów, ale zanim mnie przewieźli na salę, to coś zaczęło się dziać. Przewieźli go na kliniczną na intensywną terapię, ma coś z serduszkiem, zastawki mu się nie otworzyły i funkcjonuje jakby był w brzuszku ciągle. Wiecie jak mi ciężko... Nawet go nie widziałam, nie przytuliłam... I mi go zabrali...
Ściągam dla niego mleczko po kropelce bo więcej nie mam, i tatuś mu wozi... Nic więcej nie mogę mu pomóc i dla niego zrobić... Opieka w swissie super, leżałam na sali z dziewczyną, a jak tylko mi małego zabrali to od razu znaleźli dla mnie osobną pojedynczą salę abym nie musiała jeszcze na to dzieciątko obce patrzeć nie mogąc mieć swojego. Zaraz pierwsze wstawanie mnie czeka, potem jak tylko będzie troszkę lepiej to się wypiszę na żądanie, chce być tam z moim maleństwem. Chociaż spać tam z nim nie mogę bo to intensywna terapia i i tak leży w inkubatorze i nie można go dotykać. Trzymajcie się dziewczyny, kończy mi się kroplówka, i wstaję. Uściskajcie wszystkie Wasze brzuszki- dopiero teraz czuję jakie tam skarby nosiłyśmy...
O godz 11.05 urodziłam ślicznego synka, dostał 10 punktów, ale zanim mnie przewieźli na salę, to coś zaczęło się dziać. Przewieźli go na kliniczną na intensywną terapię, ma coś z serduszkiem, zastawki mu się nie otworzyły i funkcjonuje jakby był w brzuszku ciągle. Wiecie jak mi ciężko... Nawet go nie widziałam, nie przytuliłam... I mi go zabrali...
Ściągam dla niego mleczko po kropelce bo więcej nie mam, i tatuś mu wozi... Nic więcej nie mogę mu pomóc i dla niego zrobić... Opieka w swissie super, leżałam na sali z dziewczyną, a jak tylko mi małego zabrali to od razu znaleźli dla mnie osobną pojedynczą salę abym nie musiała jeszcze na to dzieciątko obce patrzeć nie mogąc mieć swojego. Zaraz pierwsze wstawanie mnie czeka, potem jak tylko będzie troszkę lepiej to się wypiszę na żądanie, chce być tam z moim maleństwem. Chociaż spać tam z nim nie mogę bo to intensywna terapia i i tak leży w inkubatorze i nie można go dotykać. Trzymajcie się dziewczyny, kończy mi się kroplówka, i wstaję. Uściskajcie wszystkie Wasze brzuszki- dopiero teraz czuję jakie tam skarby nosiłyśmy...
Nataluś i my trzymamy kciuki TAK MOOOCNO!!!!!! Malutki jest pod dobrą opieką, napewno, wszytsko się naprawi zobaczysz!!!!!! Jestem tego pewna. Niebawem przytulisz go w ramionka i zobaczysz swojego zdrowego Maksymilianka!!!Buziaki dla Was :*:*:*
P.S.
Uważaj na siebie i nie rób nic pochopnie, skoro musisz zostać w szpital to zostań, bo Maks musi mieć zdrową i silną mamusię takze dbaj o siebie, a Twój synuś jest pod dobrą opieką !!!!
P.S.
Uważaj na siebie i nie rób nic pochopnie, skoro musisz zostać w szpital to zostań, bo Maks musi mieć zdrową i silną mamusię takze dbaj o siebie, a Twój synuś jest pod dobrą opieką !!!!
A teraz troszkę się rozpiszę....
Oczywiscie Natalus teraz najważniejsza...ale nadgoniłam wątek, rzeczywiście tempo mamy zasakakujące :)
Magda81 dziękuję za słowa wsparcia.
Głupio mi troszkę bo jakaś anonimowa "czerwcoweczka tez" zdenerwowała okruszka, ktor podobno jest taki bleee.... I po co taki babsztyl się wcina, niby dając jakieś dobre rady;> ?? Jak ma ochotę to niech napisze do tygodnika" Dobre rady" wtedy może ktos z nich skorzysta. Przepraszam za temat smutny(ale musiałam się komuś wygadać) bo niepotrzebnie się denerwowałyście... Widać "czerwcoweczka tez" ma idealne życie niczym sielankę :D Niech ma i niech się ni ewpitala w nasz wątek!!!!
Weszłam w te linki z siatkami centylowymi ;/ i ak na blondynke przystało nie wiem co i jak :D moze ktoras z Was mi prześwietli mojego boryska jakim to jest ludzikiem??
Trzymajcie sie Kochane, miłęgo dnia a tobie Natatlusiu życzę duuużo siły :*
Oczywiscie Natalus teraz najważniejsza...ale nadgoniłam wątek, rzeczywiście tempo mamy zasakakujące :)
Magda81 dziękuję za słowa wsparcia.
Głupio mi troszkę bo jakaś anonimowa "czerwcoweczka tez" zdenerwowała okruszka, ktor podobno jest taki bleee.... I po co taki babsztyl się wcina, niby dając jakieś dobre rady;> ?? Jak ma ochotę to niech napisze do tygodnika" Dobre rady" wtedy może ktos z nich skorzysta. Przepraszam za temat smutny(ale musiałam się komuś wygadać) bo niepotrzebnie się denerwowałyście... Widać "czerwcoweczka tez" ma idealne życie niczym sielankę :D Niech ma i niech się ni ewpitala w nasz wątek!!!!
Weszłam w te linki z siatkami centylowymi ;/ i ak na blondynke przystało nie wiem co i jak :D moze ktoras z Was mi prześwietli mojego boryska jakim to jest ludzikiem??
Trzymajcie sie Kochane, miłęgo dnia a tobie Natatlusiu życzę duuużo siły :*
eee za trudne;)
jak dla mnie więc 90centyl oznacza więc że 90% dzieci w tym samym wieku waży tyle samo czyli najczęściej... -?
ja tam zawsze na usg patrzę jak komputer szacuje wiek Dzidziusia wg np główki, kości udowej, wagi...
i Martynka jest co najmniej tydzień do przodu:]
ojej Nataluś...
życzę dzielności i optymizmu!
wiecie ja też bym ze szpitala uciekła, nawet najlepszego...
jak dla mnie więc 90centyl oznacza więc że 90% dzieci w tym samym wieku waży tyle samo czyli najczęściej... -?
ja tam zawsze na usg patrzę jak komputer szacuje wiek Dzidziusia wg np główki, kości udowej, wagi...
i Martynka jest co najmniej tydzień do przodu:]
ojej Nataluś...
życzę dzielności i optymizmu!
wiecie ja też bym ze szpitala uciekła, nawet najlepszego...
Mimii a Tobie niech nie będzie głupio, kij w oko babsztylowi :)
ps Iza wyobraź sobie że u mnie po zmniejszeniu tej dawki Fenoterolu pojawiły sie skurcze i teraz nie wiem... czy organizm sie przyzwyczai czy jak? Poza tym do wtorku mam zupełnie odstawic ale chyba tak nie zrobie i odstawie w następną niedziele, kiedy skonczy mi sie 35tc, bo nie mam zamiaru rodzic w przyszlym tyg, a tym bardziej znowu leżakować w szpitalu. :(
ps Iza wyobraź sobie że u mnie po zmniejszeniu tej dawki Fenoterolu pojawiły sie skurcze i teraz nie wiem... czy organizm sie przyzwyczai czy jak? Poza tym do wtorku mam zupełnie odstawic ale chyba tak nie zrobie i odstawie w następną niedziele, kiedy skonczy mi sie 35tc, bo nie mam zamiaru rodzic w przyszlym tyg, a tym bardziej znowu leżakować w szpitalu. :(
Okruszku zrobiłabym tak jak napisałas. lepiej nie ryzykować, że się wcześniak urodzi. Widzisz, ja nawet nie mogę sie spóźnić z pigułą, bo od razu brzuch jak kamień i boli. może jednak ten mój gin dobrze robi, że jeszcze mi nie kazał odstawiać? Czytałam tutaj w wątku o fenku, że laska urodziła zaraz po odstawieniu leków i strasznie mi to siedzi w głowie. Wolę żeby płucka Poli jeszcze się w spokoju rozwijały wewnątrz :-)
Okruszku uważaj na Was i może póki co poleż sobie więcej? Może faktycznie macica się przyzwyczai? jejku ciągle jakieś nerwy :-(
ciekawe jak Nataluś sie czuje...
Okruszku uważaj na Was i może póki co poleż sobie więcej? Może faktycznie macica się przyzwyczai? jejku ciągle jakieś nerwy :-(
ciekawe jak Nataluś sie czuje...
Okruszu fakt kij jej w oko :)
A poza tym dzięki dziewczyny za wsparcia, jak zwykle nie zawiodłyście :*:*:*:*:*:*:**:*:* Rozmowa pomogla jest lepiej, ale niestety facetom raz na jakis czas widac trza przypominac ze jestesmy ich kobietkami i chcemy troszke czulosci. No oczywiscie sa tacy mezczyzni ze pamietają o tym caly czas :)
A mnie cos gardlo pobolewa.... nie wiem, kupilam Propolki ale jakos ich nie ciućkam, bo wydaje mi sie ze potęguja u mnie zgagę;> No ale chyba lepsza zgaga niz bol gardla;/ Uwazajcie na siebie, bo pogoda sprzyja przeziębieniom, a nam ono nie potrzebne:)Podobno jakis wirus gardlowy panuje takze strzeżmy się:)
Dzis dotarłam wkońcu do przychodni :D A wiec z wyborem pediatry jest tak,że po ur dziecka dzwonimy do przychodni w ktorej mamy wybraną połóżną(wybiera ją sie tam gdzie skladalyscie deklarację o wyborze lekarza), polozna po 2-3 dniach przychodzi, robi wywiad jak i co i wtedy podaje do przychodni. Ja musialam isc wczesniej, bo w zwiazku z przeprowadzką musialam zmienic lekarza co by nie dygac na Osową z centrum Gdańska do i-nisty chociażby po zaświadczenie do becikowego :)Takze sprawa już załatwiona:)
A poza tym dzięki dziewczyny za wsparcia, jak zwykle nie zawiodłyście :*:*:*:*:*:*:**:*:* Rozmowa pomogla jest lepiej, ale niestety facetom raz na jakis czas widac trza przypominac ze jestesmy ich kobietkami i chcemy troszke czulosci. No oczywiscie sa tacy mezczyzni ze pamietają o tym caly czas :)
A mnie cos gardlo pobolewa.... nie wiem, kupilam Propolki ale jakos ich nie ciućkam, bo wydaje mi sie ze potęguja u mnie zgagę;> No ale chyba lepsza zgaga niz bol gardla;/ Uwazajcie na siebie, bo pogoda sprzyja przeziębieniom, a nam ono nie potrzebne:)Podobno jakis wirus gardlowy panuje takze strzeżmy się:)
Dzis dotarłam wkońcu do przychodni :D A wiec z wyborem pediatry jest tak,że po ur dziecka dzwonimy do przychodni w ktorej mamy wybraną połóżną(wybiera ją sie tam gdzie skladalyscie deklarację o wyborze lekarza), polozna po 2-3 dniach przychodzi, robi wywiad jak i co i wtedy podaje do przychodni. Ja musialam isc wczesniej, bo w zwiazku z przeprowadzką musialam zmienic lekarza co by nie dygac na Osową z centrum Gdańska do i-nisty chociażby po zaświadczenie do becikowego :)Takze sprawa już załatwiona:)
Nataluś, trzymam kciuki, żeby jak najszybciej było dobrze z serduszkiem i żebyście szybko znaleźli się w domu!
Czytam sobie te centyle i wagi i okazuje się, że mój bobasek jest poniżej 50 centyli. Szczerze, to chciałabym, żeby nie odziedziczył mojej wagi urodzeniowej (podobno dziedziczy się ją po matce, a nie po ojcu), a ja ważyłam 4400g i miałam 61cm dłuości. Biedna ta moja mama była...
Czytam sobie te centyle i wagi i okazuje się, że mój bobasek jest poniżej 50 centyli. Szczerze, to chciałabym, żeby nie odziedziczył mojej wagi urodzeniowej (podobno dziedziczy się ją po matce, a nie po ojcu), a ja ważyłam 4400g i miałam 61cm dłuości. Biedna ta moja mama była...
Słuchajcie, mam do Was pytanie z zupełnie innej beczki. Dzisiaj byłam w firmie i ta wizyta mnie zainspirowała do pytań.
Mam umowę na czas określony do 31.12.2011. Chciałabym po macierzyńskim iść na urlop wychowawczy. Z tego co się orientowałam bedzie przysługiwał mi zasiłek (czy dodatek do zasiłku to się nazywa, jakoś tak). Urlop wychowawczy można mieć do 4 roku życia dziecka. Ale czy jak mi się skończy umowa to od razu urlop wychowawczy i zasiłek też mi się skończy, czy bedzie trwał nadal? Orientujecie się jak to jest?
Mam umowę na czas określony do 31.12.2011. Chciałabym po macierzyńskim iść na urlop wychowawczy. Z tego co się orientowałam bedzie przysługiwał mi zasiłek (czy dodatek do zasiłku to się nazywa, jakoś tak). Urlop wychowawczy można mieć do 4 roku życia dziecka. Ale czy jak mi się skończy umowa to od razu urlop wychowawczy i zasiłek też mi się skończy, czy bedzie trwał nadal? Orientujecie się jak to jest?
urlop wychowawczy kończy się w momencie wygaśnięcia umowy - niestety
Kurna, a ja nie kumam jak jest z tym wyborem pediatry o którym pisze Mimi: mam lekarza rodzinnego w jednej przychodni, ginekologa w innej, położnej nigdy na oczy nie widziałam i nie wiem gdzie przyjmuje nawet, to gdzie mam zgłosić ze urodziłam dziecko? w tej co mam ogólnego czy gina?
Kurna, a ja nie kumam jak jest z tym wyborem pediatry o którym pisze Mimi: mam lekarza rodzinnego w jednej przychodni, ginekologa w innej, położnej nigdy na oczy nie widziałam i nie wiem gdzie przyjmuje nawet, to gdzie mam zgłosić ze urodziłam dziecko? w tej co mam ogólnego czy gina?
Aniouka to tak jak ja ;-)
niestety w temacie kodeksu pracy nie pomogę, bo sie nie znam.
Co do przychodni i wyboru pediatrów, to zróbcie wywiad wśród np. znajomych i wybierzcie poleconegoi sprawdzonego lekarza. cięzko o dobrego pediatrę, a jest to strasznie ważne. Położna przyjdzie z tej właśnie wybranej przychodni.
jakby którejś z Was pasowało to mam fajną lekarkę z Zaspy. naszego Damiana wyprowadzila z najróżniejszych świństw, nie oszczędza na skierowaniach i nie lubi antybiotyków. to wielka zaleta, bo wielu lekarzy lubi już przy małym katarku faszerowac maluchy antybiotykami. zazwyczaj niepotrzebnie.
strasznie tą kobietę doceniam, bo dwie pierwsze lekarki Damiana były totalnie do bani i dzieciak kilka razy na tym ucierpiał. Sprawdzony pediatra to ogromny skarb
niestety w temacie kodeksu pracy nie pomogę, bo sie nie znam.
Co do przychodni i wyboru pediatrów, to zróbcie wywiad wśród np. znajomych i wybierzcie poleconegoi sprawdzonego lekarza. cięzko o dobrego pediatrę, a jest to strasznie ważne. Położna przyjdzie z tej właśnie wybranej przychodni.
jakby którejś z Was pasowało to mam fajną lekarkę z Zaspy. naszego Damiana wyprowadzila z najróżniejszych świństw, nie oszczędza na skierowaniach i nie lubi antybiotyków. to wielka zaleta, bo wielu lekarzy lubi już przy małym katarku faszerowac maluchy antybiotykami. zazwyczaj niepotrzebnie.
strasznie tą kobietę doceniam, bo dwie pierwsze lekarki Damiana były totalnie do bani i dzieciak kilka razy na tym ucierpiał. Sprawdzony pediatra to ogromny skarb
Zwolnić to wiem, ze mnie nie mogę, ale koniec umowy to koniec i już, przedłużać umowy mi nie muszą i pewnie nie przedłużą. Już też sobie poczytałam i faktycznie pracodawca udziela urlopu wychowawczego do dnia wygaśnięcia umowy o pracę. A ciekawe co wtedy z zasiłkiem, też się kończy, czy bede dalej dostawać?
tylko do końca umowy można wziąć wychowawczy
http://kadry.wp.pl/udzielenie-urlopu-wychowawczego-na-okras-dluzszy-niz-czas-trwania-umowy-a-dorozumiane-przedluzenie-umowy-o-prace,s,22,c,137,a,4992.html
http://kadry.wp.pl/udzielenie-urlopu-wychowawczego-na-okras-dluzszy-niz-czas-trwania-umowy-a-dorozumiane-przedluzenie-umowy-o-prace,s,22,c,137,a,4992.html
Zaczęłam się martwić co bedzie potem. Do tej pory żyłam ciążą i porodem, a teraz zaczęłam dopiero się zastanawiać co dalej. W firmie lipa, cuda się dzieja, połowy działu nie ma, dopiero dzisiaj się dowiedziałam :(. Nie wiem, czy mam po co wracać. Boję się, że jak wróce do pracy to tylko po wypowiedzenie :( Dlatego zaczełam poważnie zastanawiać się nad urlopem wychowawczym
nic nie wiem o zasiłku na wychowawczym...chyba chodzi o taki co przysuguje rodzinom, których dochód nie przekracza jakiejś tam sumy
ja w poprzedniej ciąży miałam tak, ze w trakcie macierzyńskiego kończyła mi się umowa ale firma bez problemu ją przedłużyła i tym razem na czas nieokreślony...wynika z tego chyba że mam super pracę :)
ja w poprzedniej ciąży miałam tak, ze w trakcie macierzyńskiego kończyła mi się umowa ale firma bez problemu ją przedłużyła i tym razem na czas nieokreślony...wynika z tego chyba że mam super pracę :)
no wiper to Ci się udało :) rzadko się zdarza aby firmy tak postępowały! Ja na szczęście mam umowe na czas nieokreślony i nie powinnam mieć ze strony pracodawcy problemu z moim powrotem, ale sama nie wiem jak to będzie ...
nie czekam na piekną pogode i zaczełam dzisiaj prać Liwusiowe ciuszki. Na pierwszy rzut poszły pieluchy. Nastawiłam je na 90*C - zobaczymy co z nich zostanie :P
Dołączam się do pytania o pediatre. Może polecicie kogoś z przychodni na Morenie?
nie czekam na piekną pogode i zaczełam dzisiaj prać Liwusiowe ciuszki. Na pierwszy rzut poszły pieluchy. Nastawiłam je na 90*C - zobaczymy co z nich zostanie :P
Dołączam się do pytania o pediatre. Może polecicie kogoś z przychodni na Morenie?
Kurcze, to jest nieźle zakręcona sprawa z tymi zasiłkami. Całą Wielkanoc gadali we wszystkich wiadomościach, że jest super sprawa - pomoc w spłacie kredytu mieszkaniowego dla osób, które straciły pracę. Mówili, że dziwią się, że bardzo mało osób z tego korzysta (w woj. pomorskim kilka rodzin). No wiec, myślimy sobie, a co tam, spróbujemy. W zeszłym roku małż zawiesił działalność, wiec teoretycznie spełniamy warunki. Poszliśmy do UP ze wszystkimi dokumentami i okazało się, że pomimo iż spełniamy wszystkie kryteria pomoc nam się nie należy, bo mój małż jak prowadził działalność gosp. płacił ten najniższy ZUS (który reklamowali jako super sprawę i pomoc dla osób rozpoczynających działalność) i wobec tego nie należy się zasiłek dla bezrobotnych a co za tym idzie nie nalezy się pomoc w spłacie kredytu. Czyli jak ktoś dostaje zasiłek to na dodatek dostanie jeszcze pomoc w spłacie, a jak komuś sie nie należy zasiłek to pomocy też nie dostanie. Babka w UP nawet mówiła, że te przepisy są głupie a ustawa źle skontruowana i dlatego rzadko komu ta pomoc się należy. Szkoda, że o tym we wszystkich wiadomościach nie trąbili.
Nataluś trzymajcie się. Wierzę, że wszystko będzie dobrze i niebawem będziesz mogła uściskać i przytulać synka.
Gdy kończy się umowa o pracę to również kończy się urlop wychowawczy. Możesz zarejestrować się w Urzędzie Pracy i jeżeli spełnisz wymogi to masz prawo do tzw kuroniówki. Jeżeli chodzi o zasiłek rodzinny to jest on niewielki i uzależniony przede wszystkim od dochodów. Dodatek za PRZEBYWANIE na urlopie wychowawczym jest wypłacany tylko jeśli przysługuje zasiłek rodzinny i jest się w zatrudnieniu.
Gdy kończy się umowa o pracę to również kończy się urlop wychowawczy. Możesz zarejestrować się w Urzędzie Pracy i jeżeli spełnisz wymogi to masz prawo do tzw kuroniówki. Jeżeli chodzi o zasiłek rodzinny to jest on niewielki i uzależniony przede wszystkim od dochodów. Dodatek za PRZEBYWANIE na urlopie wychowawczym jest wypłacany tylko jeśli przysługuje zasiłek rodzinny i jest się w zatrudnieniu.
bauaganiarka - jak kupowałam pieluszki w Mama i Ja - były dwa rodzaje. Jedne (ok 20zł za 10szt) w taką drobną kratkę i drugie (za ok 30zł za 10szt) w troche większą kratke. ja wziełam własnie te droższe z nadzieją, że są mocniejsze. I chyba są ok. Właśnie je rozwiesiłam po 2h prania w 90*C i wyglądają ok.
Więc może to są te o które pytasz :)
Więc może to są te o które pytasz :)
Magda81 nie mieszkam na Morenie od jakiegoś czasu (kraina mojego dzieciństwa:() ale pamiętam, że mama zawsze chodziła z nami do dr Hinglot-Langer - nie wiem czy dobrze napisałam, mama jest bardzo krytyczna jesli chodzi o lekarzy a jednak z niej była zadowolona i nadal ją wspomina. chodziłyśmy tez od czasu do czasu do dr Siemaszko, ale że jego żona uczyła mnie biologii to jakoś źle mi się on kojarzy :D:D Pamiętam, że miał okropną długą brodę :o
Widziałam na allegro te grubsze pieluchy tetrowe, sama jeszcze nie kupiłam, mam te cieńsze i flanelowe. Widzę, że niektóre z Was zmagają się z bólami gardła, moja lekarka poleciła mi tabletki ziołowe, bezpieczne i nieszkodliwe dla kobiet w ciąży, nazywają się ISLA. Dzisiaj idę do lekarza, zobaczę się z moją córeczką. Okropna pogoda jest, zimno, pada, wieje. Ciekawe jak Nataluś i jej Maksio się czują.
też mam te cieńsze i uważam, że są ok. i tak używa ich się do wycierania pysia więc piekne być nie muszą. ja np nie lubiłam flanelek do wycierania buzi. własnie jakos za grube były
jeju, ja też nie spakowana... nie chce mi się.mam część rzeczy przygotowanych ale jak pomyślę, że mam wszystko spakować na "tip top" to wena mnie opuszcza...
od kilku dni nie mam na nic siły. ledwie żyję. najchętniej spałabym cały czas. jednak młody jest ze mną a nie w przedszkolu także dupa z planów.
chyba sobie kawe słaba zrobię
jeju, ja też nie spakowana... nie chce mi się.mam część rzeczy przygotowanych ale jak pomyślę, że mam wszystko spakować na "tip top" to wena mnie opuszcza...
od kilku dni nie mam na nic siły. ledwie żyję. najchętniej spałabym cały czas. jednak młody jest ze mną a nie w przedszkolu także dupa z planów.
chyba sobie kawe słaba zrobię
buaganiarko ja tez kupilam na allegro te pieluchy z grubszej tetry. Jak chcesz to podam Ci sprzedawce :)
3oko chyba pisałas ze nie wiesz o co chodzi z polozna itd. Ja wybieralam lekarza i-niste i na tej 1 deklaracji jest i lekarz i pielegniarka środ i polozna dlatego ja juz ją wybrałam. Ale w szpitalu zapytają Ci się do ktorej przychodni chcesz dziecko zapisac i tam szpitaol tez wysyla info. Ale jak jestes na chodzie to mozesz sie pofatygowac do przychodni i zapytac oraz wybrac polozna by potem tel. sie umowic na spotkanie. Ja poszlam, bo wole iec wszystko zalatwione wczesniej, bo po porodzie niewiadomo co to może byc. Tatus moze byc w pracy a mamusia moze zle sie czuc i byc zezona:) Takze chcialam Wam tylko w tej sprawie podpowiedzieć :)
A zapisali mnie wlasnie do dr Siemaszko- nie znam typa, ciekawe jaki to lekarz:) Wem tylko,że na Morenie strasznie duzo ma pacjentów i nei chcą juz wypelniac do niego deklaracji ;> Bo to chyba ten sam lekarz:) Chyba... :)
Nataluś pewnie tęskni za Maksem.... cieżko jej i pewnie smutno. Ale my wszystkie o niej myślimy i ją wspieramy... mam nadzieję, ze to pomoże :))
3oko chyba pisałas ze nie wiesz o co chodzi z polozna itd. Ja wybieralam lekarza i-niste i na tej 1 deklaracji jest i lekarz i pielegniarka środ i polozna dlatego ja juz ją wybrałam. Ale w szpitalu zapytają Ci się do ktorej przychodni chcesz dziecko zapisac i tam szpitaol tez wysyla info. Ale jak jestes na chodzie to mozesz sie pofatygowac do przychodni i zapytac oraz wybrac polozna by potem tel. sie umowic na spotkanie. Ja poszlam, bo wole iec wszystko zalatwione wczesniej, bo po porodzie niewiadomo co to może byc. Tatus moze byc w pracy a mamusia moze zle sie czuc i byc zezona:) Takze chcialam Wam tylko w tej sprawie podpowiedzieć :)
A zapisali mnie wlasnie do dr Siemaszko- nie znam typa, ciekawe jaki to lekarz:) Wem tylko,że na Morenie strasznie duzo ma pacjentów i nei chcą juz wypelniac do niego deklaracji ;> Bo to chyba ten sam lekarz:) Chyba... :)
Nataluś pewnie tęskni za Maksem.... cieżko jej i pewnie smutno. Ale my wszystkie o niej myślimy i ją wspieramy... mam nadzieję, ze to pomoże :))
Mój sprzedawca to timur00 ale chyba w chwili obecnej nie ma wystawionych tych pieluszek... ale macie tu link tez sa:
http://www.allegro.pl/item1022498928_pieluchy_tetrowe_bardzo_grubeeeeeeee_atest_70x80.html
http://www.allegro.pl/item1022498928_pieluchy_tetrowe_bardzo_grubeeeeeeee_atest_70x80.html
spoko inka.ja z tym pakowaniem, ja to robię tylko dla świętego spokoju, mój Mąż mi to od 2 dni sugeruje; on lubi przygotować wcześniej ile się da...
(ciuszki właśnie on prasował:D)
ja to do tych mniej zorganizowanych należę;)
więc się pakuję 3 po 3, przecież to się nie da dokładnie...
i też odkrywam czego jeszcze nam brakuje
bo np płyn do kąpieli kupiłam powyżej 1mca :P
(ciuszki właśnie on prasował:D)
ja to do tych mniej zorganizowanych należę;)
więc się pakuję 3 po 3, przecież to się nie da dokładnie...
i też odkrywam czego jeszcze nam brakuje
bo np płyn do kąpieli kupiłam powyżej 1mca :P
iza...ja też nie jestem na razie spakowana...dopiero kompletuje wszystko
jeszcze musze zakupić szlafrok
i jeszcze będe musiała zrobić co najmniej jedno pranie :/
co do pieluch tetrowych...ja poprzednio miałam te cieńsze i teraz też...są ok...one w założeniu mają być takimi "szmatkami" mięciutkimi
grubsze są flanelowe
jeszcze musze zakupić szlafrok
i jeszcze będe musiała zrobić co najmniej jedno pranie :/
co do pieluch tetrowych...ja poprzednio miałam te cieńsze i teraz też...są ok...one w założeniu mają być takimi "szmatkami" mięciutkimi
grubsze są flanelowe
hmm.. no właśnie zastanawiam się cały czas nad tym szlafrokiem. Do mamusiek: czy naprawdę zakładałyście szlafroki w szpitalu? Bo tak sobie myślę, że to czerwiec będzie i na pewno sauna na salach i nie wiem, czy opłaca mi się kupić szlafrok tylko na kilka dni. Bo w domu to nie używam takich gadżetów :)
Mimi dzieki, chyba tak zrobie, przejde sie do przychodni i zorientuje co i jak.
Ja dziś kupiłam szlafrok na rynku za 35zeta, chciałam jak najcieńszy, w rosmanie kupiłam malutką paste do zebow, szampon, tonik i plyn pod prysznic - wszystko na max 3 mycia zeby mało miejsca zajmowało (mam nadzieje ze po 2 dobach nas wypuszczą).
Aniouka też sie zastanawiałam czy szlafrok sie przyda, ale niby wszedzie pisza zeby wziasc no to wezme.
Okruszku, piszesz ze od 36 tyg. niech sie dzieje co chce, ja myslalam ze od 38 tyg. dzidzia uznawana jest jako donoszona, wczesniej to wczesniak chyba?
Ja dziś kupiłam szlafrok na rynku za 35zeta, chciałam jak najcieńszy, w rosmanie kupiłam malutką paste do zebow, szampon, tonik i plyn pod prysznic - wszystko na max 3 mycia zeby mało miejsca zajmowało (mam nadzieje ze po 2 dobach nas wypuszczą).
Aniouka też sie zastanawiałam czy szlafrok sie przyda, ale niby wszedzie pisza zeby wziasc no to wezme.
Okruszku, piszesz ze od 36 tyg. niech sie dzieje co chce, ja myslalam ze od 38 tyg. dzidzia uznawana jest jako donoszona, wczesniej to wczesniak chyba?
ja na początek biorę gruby, bo jest granatowy. cieńki, który mam jest bardzo jasny i boję się, że go ubabram. jak się tam ogarnę to najwyżej mężul przywiezie z domu i wymienię. ja osobiście czułam się swobodniej w szlafroku. zakładałam go głównie jak szłam do sali odwiedzin.
ogólnie ze mnie straszny zmarźlak także rzadko mi goraco ;-)
musze tez się wybrać do rossmana i pokupowac kosmetyki do szpitala i ogólnie jakieś podpaski i inne pierdoły żeby mieć zapas na pewien czas. w weekend wyciągnę męża, bo samej nie dam rady.
...
ogólnie ze mnie straszny zmarźlak także rzadko mi goraco ;-)
musze tez się wybrać do rossmana i pokupowac kosmetyki do szpitala i ogólnie jakieś podpaski i inne pierdoły żeby mieć zapas na pewien czas. w weekend wyciągnę męża, bo samej nie dam rady.
...
no szlafrok powinien chyba być-niekoniecznie na salach, ale jak wychodzisz na korytarz czy cos....
3oko, teoretycznie donoszone dziecko jest od 37tc. Ale juz w skonczonym 36tc jest na tyle wykształcone ze nie martwilabym sie tak o nie jak np teraz.... Zatem napisalam ze po 36tc niech sie dzieje co chce bo wtedy juz nie bede sie tak martwila o malucha, wiem ze sobie wówczas poradzi na tym świecie... Najcudowniej by jednak bylo gdybysmy dotrwały do początku 38 ale wole sie nie nastawiac....
3oko, teoretycznie donoszone dziecko jest od 37tc. Ale juz w skonczonym 36tc jest na tyle wykształcone ze nie martwilabym sie tak o nie jak np teraz.... Zatem napisalam ze po 36tc niech sie dzieje co chce bo wtedy juz nie bede sie tak martwila o malucha, wiem ze sobie wówczas poradzi na tym świecie... Najcudowniej by jednak bylo gdybysmy dotrwały do początku 38 ale wole sie nie nastawiac....
Ciąża osiąga dojrzałość po 36 tygodniu. Taka jest medyczna teoria. W praktyce to róznie bywa, jak np. u Nataluś synka wyszło. Nie zdążył się przygotować. Ale wszystkie tu trzymamy kciuki i wysyłamy dobre myśli. Oby szybko doszedł do siebie!
Jesli chodzi i szlafrok to jak pisze wiper, daje poczucie, że się jakoś "wyzdrzy" po ludzku ;) Poza tym jesli chcecie przyjąc gości czy męża nawet, to szlafrok znacznie lepiej wygląda niż sama piżamka.
Ja nie mogę żadnego fajnego znależć :/ Mam krótki granatowy, ale on jest aksamitny i gruby jak niedźwiedź.
Jesli chodzi i szlafrok to jak pisze wiper, daje poczucie, że się jakoś "wyzdrzy" po ludzku ;) Poza tym jesli chcecie przyjąc gości czy męża nawet, to szlafrok znacznie lepiej wygląda niż sama piżamka.
Ja nie mogę żadnego fajnego znależć :/ Mam krótki granatowy, ale on jest aksamitny i gruby jak niedźwiedź.
No szlafrok tez moze się przydać jakbyśmy chciały na porodówce połazić by przyspieszyc dzieciaczka-jak będą oczywiscie na to siły ;> bo z gołą dupą to tak średnio :) Ja spakowałam swoj atynowy, ale teściowa pożycyzła mi swój taki jakby z bawełny ale fiolet jasny wiec może ten filoet się ubabrze;/?? Nie wiem czy znow nie zmienic na ten moj granatowy ;)
Ja tez bylam w Rossmanie tez juz od jakiegos czasu robie zakupy chemiczne- niby mój małż-niemałż je zrobi jak cos ale wiecie przecież nie będzie mi wybierał kremu na zmarchy albo zapachu żelu pod prysznic ;) Także zapasy na połóg tez juz mam prawie gotowe:)
Ja tez bylam w Rossmanie tez juz od jakiegos czasu robie zakupy chemiczne- niby mój małż-niemałż je zrobi jak cos ale wiecie przecież nie będzie mi wybierał kremu na zmarchy albo zapachu żelu pod prysznic ;) Także zapasy na połóg tez juz mam prawie gotowe:)
Magda81, Mimmi
Ja też jestem z Moreny, moja córka chodzi do dr Dołasińskiej. Nie jestem nią zachwycona, ale ma jeden wielki plus- nie robi problemu z wypisywaniem skierowań do specjalistów i zwolnień z pracy. Jak chcę dokładnie zdiagnozować córkę to dla pewności zawsze jadę jeszcze z córką prywatnie do dr Folwarskiego- do niego mam największe zaufanie. Co do innych pediatrów z Moreny podpytywałam sąsiadek i wiem ,że nie ma tam idealnego lekarza, do każdego są zastrzeżenia.
W kwestii szlafroka ja wygrzebałam z szafy satynowy szlafroczek ,ale zastanawiam się czy nadaje się do szpitala. Czy nie będę w nim wyglądać jakoś tak buduarowo? Jak sądzicie?
Ja też jestem z Moreny, moja córka chodzi do dr Dołasińskiej. Nie jestem nią zachwycona, ale ma jeden wielki plus- nie robi problemu z wypisywaniem skierowań do specjalistów i zwolnień z pracy. Jak chcę dokładnie zdiagnozować córkę to dla pewności zawsze jadę jeszcze z córką prywatnie do dr Folwarskiego- do niego mam największe zaufanie. Co do innych pediatrów z Moreny podpytywałam sąsiadek i wiem ,że nie ma tam idealnego lekarza, do każdego są zastrzeżenia.
W kwestii szlafroka ja wygrzebałam z szafy satynowy szlafroczek ,ale zastanawiam się czy nadaje się do szpitala. Czy nie będę w nim wyglądać jakoś tak buduarowo? Jak sądzicie?
no co TY!! nadaje się
ja miałam poprzednio satynowy ale jak pisałam on mam wewn. taką frotkę wiec teraz mi będzie za ciepło
ja uważam, ze nawet przy porodzie i po można wyglądac ładnie i elegancko...poprzednio miałam koszule nocne dopasowane kolorystycznie do szlafroka i teraz też tak samo sobie skompletowałam
ja miałam poprzednio satynowy ale jak pisałam on mam wewn. taką frotkę wiec teraz mi będzie za ciepło
ja uważam, ze nawet przy porodzie i po można wyglądac ładnie i elegancko...poprzednio miałam koszule nocne dopasowane kolorystycznie do szlafroka i teraz też tak samo sobie skompletowałam
hehe, mi koleżanka powiedziała, że jak wezmę satynowy "szlajfrok" to wszystkie lesby na sali i lekarze będą moi :p
kurdę, niby szlafrok a jakie poruszenie hehe. No ja mam cienki ale biały, więc chyba zwariowałabym gdybym ciągle go zdejmowała i patrzyła czy przypadkiem nie ma awarii.. No nic, skoro dla mężula trzeba się w niego uzbroić to trudno, kupię :)
A jeśli chodzi o Nataluś to nie wiem, w którym była tygodniu, ale tak bardzo mi jej szkoda :((
kurdę, niby szlafrok a jakie poruszenie hehe. No ja mam cienki ale biały, więc chyba zwariowałabym gdybym ciągle go zdejmowała i patrzyła czy przypadkiem nie ma awarii.. No nic, skoro dla mężula trzeba się w niego uzbroić to trudno, kupię :)
A jeśli chodzi o Nataluś to nie wiem, w którym była tygodniu, ale tak bardzo mi jej szkoda :((
Dziękuje za info o pediatrze. Musze jeszcze troche pogrzebać w necie. Mieszkam tu od roku. Ani razu nie byłam w tej przychodni. Ja mam opłacane ubezpieczenie w Medicoverze i w sumie mogłabym dopisać też Liwię pod nie, ale jeździć taki kawał z maleństwem a ja nie mam prawka jakoś sobie nie wyobrażam. A mąż pewnie nie zawsze będzie mógł nas podrzucić. Sama nie wiem co zrobić :(
Co do szlafroka - To ja chyba bym nie chciała satynowego do szpitala - właśnie jakoś taki niezręczny mi się wydaje hehe Ale z drugiej strony jak taki akurat masz w domku to po co wydawać kase na nowy.
Ja miałam tylko taki mega gruby i duży. A w szlafroczku lubie chodzić też po domku więc napewno mi się przyda i nie był to zakup tylko do szpitala:)
Co do szlafroka - To ja chyba bym nie chciała satynowego do szpitala - właśnie jakoś taki niezręczny mi się wydaje hehe Ale z drugiej strony jak taki akurat masz w domku to po co wydawać kase na nowy.
Ja miałam tylko taki mega gruby i duży. A w szlafroczku lubie chodzić też po domku więc napewno mi się przyda i nie był to zakup tylko do szpitala:)
Nataluś wczesniej miala termin na 15.05 wiec Maksio sie w terminie urodził, tzn. 10 dni przed wiec ok.
Mi jakoś do szpitala nie pasuje satyna, ale ja ogólnie nie lubie się ślizgać ;)
Daria, spytalam sie koleżanki która pracuje w UM w Gdyni i jest od zasiłków, że jak skończy Ci się umowa o prace to dalej będziesz otrzymywać ten zasilek 500coś
Mi jakoś do szpitala nie pasuje satyna, ale ja ogólnie nie lubie się ślizgać ;)
Daria, spytalam sie koleżanki która pracuje w UM w Gdyni i jest od zasiłków, że jak skończy Ci się umowa o prace to dalej będziesz otrzymywać ten zasilek 500coś
To był 39 tyd i 3 dzień ciązy... więc nie za szybko... Nie wiadoo co było przyczyną... Może moja grypa w 11 tygodniu ciąży... Teraz najważniejsze jest by było tylko lepiej. Rozmawiałam z lekarzami, jutro mnie wypuszczą do domu i zobaczę się z synkiem. Tylko że nie można go nawet głąskać bo nie ma mieć żadnych silnych emocji bo wtedy się dusi. Póki co polegam na tatusiu który okazał się jeszcze wspanialszy niż myślałam. Na nowo się w nim zakochałam. Jeździ do Maksia co 3 godziny z moim mleczkiem po 10ml, bo więcej nie mam, przywozi mi zdjęcia i opowiada o nim... I walczy o nas jak lew. Jeszcze tylko noc przede mną i mam nadzieję że będzie tylko lepiej. No i w domu czeka na mnie synek starszy to też podniesie na duchu. Dziękuję za wsparcie i miłe słowa. Dbajcie o Wasze brzuszki.
Ja wróciłam od lekarza. Mała jest ułożona główką w dół, także ok, ma 2100 i wszystko jest dobrze. Teraz znowu wizyta za 4 tyg., chyba żeby się coś działo. A wy co ile teraz chodzicie do lekarza? Co do szlafroka to kupiłam sobie taki komplet szlafrok z koszulą i do tego wzięłam osobno pod kolor koszule jeszcze.
Ja rodziłam w sierpniu i nie użyłam szlafroka ani razu, na oddziale było tak gorąco, że i bez niego się gotowałam, a ja do takiego upału w budynku nie jestem przystosowana. Ale tym razem rodzę gdzie indziej, to może nie będzie takiego piekarnika więc biorę sobie satynowy szlafroczek :)
Nataluś super że masz takiego cudnego męża. Noc szybko minie i zobaczysz Maksia. Trzymam kciuki, żeby wasz synek jak najszybciej wydobrzał.
Ja mam wizyty u gina co 3 tygodnie, właśnie jutro wypada kolejna.
Nataluś super że masz takiego cudnego męża. Noc szybko minie i zobaczysz Maksia. Trzymam kciuki, żeby wasz synek jak najszybciej wydobrzał.
Ja mam wizyty u gina co 3 tygodnie, właśnie jutro wypada kolejna.
Z takim cesarskim zaplanowanym cięciem to jest tak, jakby ktoś podczas słodkiego głębokiego snu oblał cie wiadrem zimnej wody. To na pewno jest duży szok. A jak dzidziuś rodzi się naturalnie to jest przygotowany i tak jakby wybudza się ze snu normalnie. Tak ja to sobie porównuje. Wcale nie dziwne, że Maksiu jest w szoku.
Dzieki dziewczyny za pomoc z tym wychowawczym. Teraz wiem na czym stoję.
A w międzyczasie narodziło mi się nowe pytanie. Może któraś z Was była w takiej sytuacji. Dzisiaj wpadła do mnie koleżanka z prośbą o rade. Podpisała umowę na okres próbny 07.04.2010. Umowę ma do 30.06.2010. Ostatnią miesiaczke miała 03.04.2010. Teraz okazało się, że jest w ciąży. Wiec teraz jest w 5 tc. 30.06.2010 bedzie w 13 tc. Czy pracodawca ma obowiązek przedłużyć jej umowę o pracę do dnia porodu?
Dzieki dziewczyny za pomoc z tym wychowawczym. Teraz wiem na czym stoję.
A w międzyczasie narodziło mi się nowe pytanie. Może któraś z Was była w takiej sytuacji. Dzisiaj wpadła do mnie koleżanka z prośbą o rade. Podpisała umowę na okres próbny 07.04.2010. Umowę ma do 30.06.2010. Ostatnią miesiaczke miała 03.04.2010. Teraz okazało się, że jest w ciąży. Wiec teraz jest w 5 tc. 30.06.2010 bedzie w 13 tc. Czy pracodawca ma obowiązek przedłużyć jej umowę o pracę do dnia porodu?
wyczytałam, że jeśli umowa jest na okres próbny, ale powyżej jednego miesiąca, to pracodawca ma obowiązek przedłużyć umowę do dnia porodu.
Kurdę, ale przeczytałam też, że to też dotyczy mojej sytuacji, gdy umowa skończyła mi się w marcu i przedłużyli mi do dnia porodu. Przez to nie przysługuje mi urlop macierzyński tylko zasiłek macierzyński. Ja pitolę, ale się teraz zdenerwowałam, bo nie będę dostawała tyle co teraz, tylko jakieś 500zł??
Iza orientujesz się?
Kurdę, ale przeczytałam też, że to też dotyczy mojej sytuacji, gdy umowa skończyła mi się w marcu i przedłużyli mi do dnia porodu. Przez to nie przysługuje mi urlop macierzyński tylko zasiłek macierzyński. Ja pitolę, ale się teraz zdenerwowałam, bo nie będę dostawała tyle co teraz, tylko jakieś 500zł??
Iza orientujesz się?
O! Zobaczcie co znalazłam:
Umowa o pracę zawarta na czas określony lub na czas wykonania określonej pracy albo na okres próbny przekraczający jeden miesiąc, która uległaby rozwiązaniu po upływie trzeciego miesiąca ciąży, ulega przedłużeniu do dnia porodu (art. 177 § 3 K.p.). Z powołanej normy nie wynika sposób obliczania zaawansowania ciąży pracownicy. Zagadnienie to rozstrzygnął Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 5 grudnia 2002 r. (sygn. akt I PK 33/02, OSNP 2004/12/204) wyjaśniając, że: "Termin upływu trzeciego miesiąca ciąży (art. 177 § 3 K.p.) oblicza się w równej miary miesiącach księżycowych (28 dni)." Konkluzja uzasadnienia wyroku opiera się na fakcie, iż ciąża jest stanem fizjologicznym i dlatego należy posiłkować się terminologią medyczną, która zaawansowanie stanu ciąży wylicza w miesiącach księżycowych, gdzie każdy taki miesiąc ma 28 dni kalendarzowych, a za okres trwania ciąży przyjmuje się 10 miesięcy księżycowych, tj. 280 dni kalendarzowych.
http://www.podpowiada.gofin.pl/6,346,2162,115932.html
Czyli liczy się ciąże tygodniami a nie kalendarzowymi miesiącami! To git, bo wtedy się załapie :)
Umowa o pracę zawarta na czas określony lub na czas wykonania określonej pracy albo na okres próbny przekraczający jeden miesiąc, która uległaby rozwiązaniu po upływie trzeciego miesiąca ciąży, ulega przedłużeniu do dnia porodu (art. 177 § 3 K.p.). Z powołanej normy nie wynika sposób obliczania zaawansowania ciąży pracownicy. Zagadnienie to rozstrzygnął Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 5 grudnia 2002 r. (sygn. akt I PK 33/02, OSNP 2004/12/204) wyjaśniając, że: "Termin upływu trzeciego miesiąca ciąży (art. 177 § 3 K.p.) oblicza się w równej miary miesiącach księżycowych (28 dni)." Konkluzja uzasadnienia wyroku opiera się na fakcie, iż ciąża jest stanem fizjologicznym i dlatego należy posiłkować się terminologią medyczną, która zaawansowanie stanu ciąży wylicza w miesiącach księżycowych, gdzie każdy taki miesiąc ma 28 dni kalendarzowych, a za okres trwania ciąży przyjmuje się 10 miesięcy księżycowych, tj. 280 dni kalendarzowych.
http://www.podpowiada.gofin.pl/6,346,2162,115932.html
Czyli liczy się ciąże tygodniami a nie kalendarzowymi miesiącami! To git, bo wtedy się załapie :)
hej
Aniouka z tego co mi mówili w pracy to mam dostawać z zusu tyle co teraz także nie zasiłek.
porypane to wszystko.
Nataluś czy wywoływali Ci skurcze czy od razu na stół poszłaś? przepraszam, że zawracam Ci głowę, ale ja równiez bedę miała najprawdopodobniej cc zaplanowane w 39tygodniu i stąd to pytanie.
Dużo siły życzę!!!
Aniouka z tego co mi mówili w pracy to mam dostawać z zusu tyle co teraz także nie zasiłek.
porypane to wszystko.
Nataluś czy wywoływali Ci skurcze czy od razu na stół poszłaś? przepraszam, że zawracam Ci głowę, ale ja równiez bedę miała najprawdopodobniej cc zaplanowane w 39tygodniu i stąd to pytanie.
Dużo siły życzę!!!
i jeszcze taka myśl mnie naszła.
nie ma to jak państwowy szpital. Nawet jak się z dzieckiem coś dzieje to jest blisko mamy. chodzi mi o to, że kobieta może iść na inny oddział do dziecka a sama jest nadal pod opieką lekarzy. jakby nie patrzeć cc to operacja. szkoda mi Natalus dodatkowo z tego własnie powodu, że musi w takim stanie wypisywać się ze szpitala żeby zobaczyć swojego Maksia :-(
nie ma to jak państwowy szpital. Nawet jak się z dzieckiem coś dzieje to jest blisko mamy. chodzi mi o to, że kobieta może iść na inny oddział do dziecka a sama jest nadal pod opieką lekarzy. jakby nie patrzeć cc to operacja. szkoda mi Natalus dodatkowo z tego własnie powodu, że musi w takim stanie wypisywać się ze szpitala żeby zobaczyć swojego Maksia :-(
No tak to jest jak chcemy przedobrzyc z porodem... np wybierajac prywatne kliniki ktore ni esa przygotowane do przyjecia noworodka z jkimis komplikacjami ;/ Ale Natalus to nie jest jakis atak na ciebie, broń Panie Boże... Tylko piszę o tym,ze kobieta chce jak najlepiej i dla siebie a w szczegolnosci dla dziecka a tu dupa, juz taka marka jak Swissmed powinna kompleksowo to tak ważnych spraw podchodzic. Cena jestzajebista....a opieki noworodka rak :( Ale Maksio silny chłop i da sobie radę :) No mamusia tez niczego sobie Siłaczka po tylu przejsciach tez swietnie da sobie rade, zwłaszcza ze tatuś jest taki ukochanym tatusiem i partnerem!!!!
W sprawie zasilków to ja nie pomogę;/ bo racej się na nie nie załapię;/ Ja mam umowe na czas okr, takze nalezy mi sie macierzynski i tyle... a że zarabiam więcej niz 5cos na osobę w rodzinie z pewnoscią nie dostanę tego zasiłku. Chyba ze macie kogos albo same jestescie w tej kwestii zorientowane to na e-mail moge podac sytuacje finansową. Ale jak bylamw urzedzie to babeczka cos mowila ze licza sie dochody z 2008r czy jakos tak...nie wiem o co kaman;> przeciez w 2008r nie bylo dzidzi a liczy sie za 2 lata do tylu;>
Czy ktoras z was pomoże w spr zasiłku??
Ja wczoraj się nażarłam-dosłownie-nażarłam rzodkiewek ;> Masakra, całą noc mi się odbijały;> Dzis ugotują młodą kapustkę, mniam.... :) Muszę korzystać bo przy karmieniu pewnie za dużo takich rarytasow jesc nie bedzie można:) a do kapustki moj małz-niemałż robi kurczaka pieczonego na butelce w piwie :) Ciekawe, podobno baaardzo jest dobry :)
W sprawie zasilków to ja nie pomogę;/ bo racej się na nie nie załapię;/ Ja mam umowe na czas okr, takze nalezy mi sie macierzynski i tyle... a że zarabiam więcej niz 5cos na osobę w rodzinie z pewnoscią nie dostanę tego zasiłku. Chyba ze macie kogos albo same jestescie w tej kwestii zorientowane to na e-mail moge podac sytuacje finansową. Ale jak bylamw urzedzie to babeczka cos mowila ze licza sie dochody z 2008r czy jakos tak...nie wiem o co kaman;> przeciez w 2008r nie bylo dzidzi a liczy sie za 2 lata do tylu;>
Czy ktoras z was pomoże w spr zasiłku??
Ja wczoraj się nażarłam-dosłownie-nażarłam rzodkiewek ;> Masakra, całą noc mi się odbijały;> Dzis ugotują młodą kapustkę, mniam.... :) Muszę korzystać bo przy karmieniu pewnie za dużo takich rarytasow jesc nie bedzie można:) a do kapustki moj małz-niemałż robi kurczaka pieczonego na butelce w piwie :) Ciekawe, podobno baaardzo jest dobry :)
3oko to ściskaj nogi tak na wszelki wypadek, bo jak Twoje dziecko bedzie mialo w akcie urodzenia jakąs wiochę to Ciebie i tatusia zaszlachtuje ;) Lepiej poza granice Trójmiasta sie przed porodem nie wybierac hehe :) Tak mi doradza moj klega, ale to oczywiscie sa żarciki :)
W takim razie miłego pobytu... My tez pojedziemy moze do Ostrzyc ale na 1 dzien, bo u mnie to juz bliziuteńko :)
W takim razie miłego pobytu... My tez pojedziemy moze do Ostrzyc ale na 1 dzien, bo u mnie to juz bliziuteńko :)
no my z zasiłkiem też może spróbujemy, chociaż to trochę pokręcone...
najlepiej by było jakby patrzyli na dochody z zeszłego roku a ilość osób z tego;)
bo mój Mąż w zeszłym roku pracował na 3/5 etatu ale na 2os przekraczało te 504zł czy coś
a teraz od maja pracuje na 4/5 i na 3os też chyba przekrocz, jeszcze nie wiem...
ale że niby patrzą na 2008r? i wtedy co-Dzidziusia też liczą??
najlepiej by było jakby patrzyli na dochody z zeszłego roku a ilość osób z tego;)
bo mój Mąż w zeszłym roku pracował na 3/5 etatu ale na 2os przekraczało te 504zł czy coś
a teraz od maja pracuje na 4/5 i na 3os też chyba przekrocz, jeszcze nie wiem...
ale że niby patrzą na 2008r? i wtedy co-Dzidziusia też liczą??
Ale moja Madziulka sie rusza dzisiaj intensywnie! Zaraz mi chyba z brzucha przez pępek wyskoczy!
Nie mogłam dzisiaj w ogóle spać! Tak sie podjarałam tą moją koleżanką, że w ciąży jest i w ogóle, że nie mogłam zasnąć! Ona tak strasznie chciała mieć dzidziusia! Zalewali już kilka miesięcy! I nareszcie się udało :)
Nie mogłam dzisiaj w ogóle spać! Tak sie podjarałam tą moją koleżanką, że w ciąży jest i w ogóle, że nie mogłam zasnąć! Ona tak strasznie chciała mieć dzidziusia! Zalewali już kilka miesięcy! I nareszcie się udało :)
rozumiem, że mówicie o zasiłku wychowawczy, to przysługuje ona rodzinom gdzie miesięczny dochód na jedną osobę nie przekracza 504zł. Liczony jest na podstawie PIT 2009 i dzieli się na tyle osób ile jest w rodzinie aktualnie (razem z maluszkiem) przy czym dochody matki są dochodami traconymi czyli dochody taty dzielone na 3 (4 przy bliźniakach) osoby przy pierwszym dziecku, mam nadzieję że w miarę prosto napisałam
inka.ja - no jak chłop krowie na rowie - ja skumałam, dzięki;)
aniuko moje skurcze 'wyglądały' tak, że mi brzucho twardniał jakby, np przy wstawaniu lub innym wysiłku albo przy pełnym pęcherzu, niektóre to takie leciutkie, niezauważalne prawie ale czasem to takie 'przewidywalne', nie wiem od czego bo np podczas leżenia: lekko przyspieszone bicie serca, twardniejący brzuch (zwykle od dna macicy czyli od góry) i Dzidziuś 'przyłapany' w jakiejś pozycji, łatwo było go wyczuć.
Pomaga zwykle zmiana pozycji, kilka głębszych oddechów (zwłaszcza przeponowych)
Nie powinny być bolesne chociaż czasem są nieprzyjemne
aniuko moje skurcze 'wyglądały' tak, że mi brzucho twardniał jakby, np przy wstawaniu lub innym wysiłku albo przy pełnym pęcherzu, niektóre to takie leciutkie, niezauważalne prawie ale czasem to takie 'przewidywalne', nie wiem od czego bo np podczas leżenia: lekko przyspieszone bicie serca, twardniejący brzuch (zwykle od dna macicy czyli od góry) i Dzidziuś 'przyłapany' w jakiejś pozycji, łatwo było go wyczuć.
Pomaga zwykle zmiana pozycji, kilka głębszych oddechów (zwłaszcza przeponowych)
Nie powinny być bolesne chociaż czasem są nieprzyjemne
Ja wczoraj bylam na usg... i moj synek ma w granicach 2950-3050... czyli jest dosc duzy, o 2 tyg conajmniej do przodu... jak tam dalej pojdzie to gin powiedzial ze w miesiac moze miec 4 lub 4,5... co mnie przerazilo... ja sie urodzilam drobinka 2800... a tu nagle taki olbrzymek ;)) mam nadzieje ze porod sn... chociaz widzialam ze gin cos sugerowal ze jak takie duze to cc.... czego nie chce za zadne skarby...
Te skurcze można porównać do bóli menstruacyjnych. W końcu podczas okresu też macica się kurczy, wiec na logikę ten ból powinien być podobny. Ja chyba miałam coś takiego dzisiaj w nocy. Ale takie bardzo bolesne to nie powinno być. Czasami strasznie boli mnie brzuch jak za szybko wstanę, albo po dłuższym leżeniu za szybko wyprostuję nogi, ale to raz dwa przechodzi.
nie wiem ile razy dziennie mozna ale ja wczoraj caly dzien jechalam na Rennie bo inaczej bym chyba umarla od tej zgagi
wrocilam od gina...zbadal mi blizne po cc, ma 8 mm czyli jest baaardzo gruba ;) lozysko daleko, reszta ok i podjal decyzje ze moge rodzic jednak naturalnie :)
co z waga Mlodego to nie wiem bo 2 tyg. temu bylo 2800 i dzis tak samo pokazalo i gin stwierdzil, ze jest cos nie tak bo wszystkie inne wymairy sie zwiekszyly a waga nie czyli ma cos ze sprzetem-jakis nowy ma i stwierdzil, ze musi go sprawdzic
zadzwonilam juz do swojej poloznej z poprzedniego porodu i umowilam sie na pogadanke ;) we wtorek
ehhh...normalnie juz czuje ta adrenalinke :)
wrocilam od gina...zbadal mi blizne po cc, ma 8 mm czyli jest baaardzo gruba ;) lozysko daleko, reszta ok i podjal decyzje ze moge rodzic jednak naturalnie :)
co z waga Mlodego to nie wiem bo 2 tyg. temu bylo 2800 i dzis tak samo pokazalo i gin stwierdzil, ze jest cos nie tak bo wszystkie inne wymairy sie zwiekszyly a waga nie czyli ma cos ze sprzetem-jakis nowy ma i stwierdzil, ze musi go sprawdzic
zadzwonilam juz do swojej poloznej z poprzedniego porodu i umowilam sie na pogadanke ;) we wtorek
ehhh...normalnie juz czuje ta adrenalinke :)
Hej :-)
Miałam spore zaległosci, ale już nadrobione!
Nataluś- kochana trzymajcie się dzielnie!!! Na pewno z dnia na dzień będzie tylko lepiej!
Wiper - jak zawsze Twój entuzjazm mi się udziela :-)
My też jedziemy na weekend do znajomych (jakieś 200 km)
Kurcze, tak Was czytam, to czuje się nieprzygotowana :) Dla siebie mam 1 koszulę nocną i 1 stanik, dla młodego w sumie się okaże po weekendzie, bo mam od przyjaciółki dostać 3 kartony rzeczy po jej synach. No i chyba od przyszłego tyg. się solidnie wezmę za pakowanie, pranie, prasowanie... Choć mam wielką nadzieje, ze mój synuś nie będzie chciał się pojawić ani dnia wcześniej niż wskazuje termin!
Trzymajcie się mamuśki!! W gdyni mgła jak mleko - widoczność na kilka metrów dosłownie!!!
Miałam spore zaległosci, ale już nadrobione!
Nataluś- kochana trzymajcie się dzielnie!!! Na pewno z dnia na dzień będzie tylko lepiej!
Wiper - jak zawsze Twój entuzjazm mi się udziela :-)
My też jedziemy na weekend do znajomych (jakieś 200 km)
Kurcze, tak Was czytam, to czuje się nieprzygotowana :) Dla siebie mam 1 koszulę nocną i 1 stanik, dla młodego w sumie się okaże po weekendzie, bo mam od przyjaciółki dostać 3 kartony rzeczy po jej synach. No i chyba od przyszłego tyg. się solidnie wezmę za pakowanie, pranie, prasowanie... Choć mam wielką nadzieje, ze mój synuś nie będzie chciał się pojawić ani dnia wcześniej niż wskazuje termin!
Trzymajcie się mamuśki!! W gdyni mgła jak mleko - widoczność na kilka metrów dosłownie!!!
Dziewcyzny...zrobie Wam gula :D
Jaką właśnie zrobiłam pyyyszna młodą kapustke, mniammm :) Normalnie niebo w gębie:)
Ja rennie tez zażywam, bo teraz to masakra, w nocy piję ze 2 łyki mleka i tez zasypiam,bo tabl to się boję na półśpiocha ssać co by się nie udławić :) Ale stwierdzam,ze to owocowe Rennie jest dla mnie bardziej odpowiednie niż to miętowe :)
Jaką właśnie zrobiłam pyyyszna młodą kapustke, mniammm :) Normalnie niebo w gębie:)
Ja rennie tez zażywam, bo teraz to masakra, w nocy piję ze 2 łyki mleka i tez zasypiam,bo tabl to się boję na półśpiocha ssać co by się nie udławić :) Ale stwierdzam,ze to owocowe Rennie jest dla mnie bardziej odpowiednie niż to miętowe :)
Hehe WIper miałam tak na ostatniej wizycie hehehehe
Okruszku może na dole maja maluchy więcej miejsca?
ogólnie mam wrażenie, że ta moja mała pipula juz wogóle nie ma miejsca. przerzuca się tylko z boku na bok, czasem syrą kopnie albo łapką po pęcherzu przejedzie a tak to tylko sie przeciąga co jest dla mnie strasznie bolesne. mam wrażenie, że brzuch mi peknie. tchu aż mi brak. jak siądę w pozycji półleżącej albo się położę, to dupką siada mina żebrach. szlak juz mnie trafia. w nocy spać nie mogę, bo jak ja się usadowię to ona dostaje wścieku i wwierca mi ta małą pietę w bok. kurna już nie wiem jak spać. na lewym boku powinnam, ale mała nie pozwala. ewentualnie na plechach albo na prawym boku. istne szaleństwo hehe
Okruszku może na dole maja maluchy więcej miejsca?
ogólnie mam wrażenie, że ta moja mała pipula juz wogóle nie ma miejsca. przerzuca się tylko z boku na bok, czasem syrą kopnie albo łapką po pęcherzu przejedzie a tak to tylko sie przeciąga co jest dla mnie strasznie bolesne. mam wrażenie, że brzuch mi peknie. tchu aż mi brak. jak siądę w pozycji półleżącej albo się położę, to dupką siada mina żebrach. szlak juz mnie trafia. w nocy spać nie mogę, bo jak ja się usadowię to ona dostaje wścieku i wwierca mi ta małą pietę w bok. kurna już nie wiem jak spać. na lewym boku powinnam, ale mała nie pozwala. ewentualnie na plechach albo na prawym boku. istne szaleństwo hehe
Ja po macierzyńskim miałam koniec umowy więc byłam na zasiłku dla bezrobotnych, strasznie to było uciążliwe, bo co miesiąc trzeba było jeździć podpisywać listę, a jeszcze co 2 miesiące dawali skierowania do pracodawcy i trzeba było koniecznie iść na rozmowę kwalifikacyjną i tak rozmawiać z pracodawcą żeby tylko nie przyjęli. Jak mała skończyła 2 lata to była już gotowa żeby ktoś się nią zaopiekował, wcześniej nie było mowy, bo się bała ludzi strasznie. Mi po 2 latach przeszła niechęć do porodu i zdecydowaliśmy się na kolejne bejbi więc do pracy nie wróciłam i tak siedzę w domu i posiedzę jeszcze ze 2 lata i też sie zastanawiam czy później w ogóle mnie ktoś gdziekolwiek przyjmie...
Nooo :( Opiekunka jest droga. Z tego co się orientowałam stawka w Trójmieście waha się pomiędzy 7 a 10 zł na godzinę. Można też drożej.
No to jakby wynająć opiekunkę na 9 godz. dziennie x 20 dni w miesiącu to wychodzi ponad 1200 zł miesiącznie. Jak ja mam na ręke ok. 1500 zł to raczej słabo mi się to opłaca :(.
A żłobki też drogie: 700 zł + stawka żywieniowa. No i dziecka się nie widzi prawie cały dzień :(
Także na powrót do pracy po prostu nie bedzie mnie stać (niezły paradoks).
I to ma być polityka prorodzinna! Zaje..ście!
No to jakby wynająć opiekunkę na 9 godz. dziennie x 20 dni w miesiącu to wychodzi ponad 1200 zł miesiącznie. Jak ja mam na ręke ok. 1500 zł to raczej słabo mi się to opłaca :(.
A żłobki też drogie: 700 zł + stawka żywieniowa. No i dziecka się nie widzi prawie cały dzień :(
Także na powrót do pracy po prostu nie bedzie mnie stać (niezły paradoks).
I to ma być polityka prorodzinna! Zaje..ście!
ja mam o tyle komfortową sytuację, że moja mama zaoferowała swoją pomoc przy małej. no ale nie wiem czy ja będę w stanie zostawić malą. wiem, że mama zajmie się nią super. nie chciałabym jej jednak nadwyrężać, bo najmłodsza juz nie jest. z resztą nie wiem czy pracę znajdę. oczywiście sytuację finansową będziemy mieli kiepską więc moge być zmuszona do powrotu do jakiejkolwiek pracy. póki co staram się o tym nie myśleć, bo zaczynam sie mocno stresować a wiadomo, że nie potrzebne mi to teraz. krótko mówiąc cieżko jest w tym kraju mieć dzieci.
Dokładnie Daria tak to wygląda! Wielu kobiet po prostu nie stac na powrót do pracy! Nie każda mama ma blisko babcie, która by bezinteresownie zajęła się dzieckiem. Ja na ten przykład nie mam nikogo. To, co zarobię musialabym oddac opiekunce. W takiej sytuacji to w ogóle nie ma sensu, zakładając, że dziecko jest dla mnie najważniejsze...Tylko pytanie, co potem? Chcesz znależć jakąs pracę, bo nie masz żadnej do której możesz po prostu wrócić i co? Szklany sufit...
ja wrocilam do pracy jak Miska miala niespelna 8 miechow...
mialam 20 tyg. macierzynskiego, wykorzystalam czesc urlopu i wzielam sobie 2 miechy wychowawczego...potem zatrudnilismy opiekunke, max placilismy jej 1000 zeta za miesiac ale to dopiero wtedy kiedy juz przestalam karmic cyckiem czyli pracowalam 8 godzin
dla mnie osobiscie powrot do pracy byl bezcenny ;) cudowny odpoczynek od codziennych obowiazkow
mialam 20 tyg. macierzynskiego, wykorzystalam czesc urlopu i wzielam sobie 2 miechy wychowawczego...potem zatrudnilismy opiekunke, max placilismy jej 1000 zeta za miesiac ale to dopiero wtedy kiedy juz przestalam karmic cyckiem czyli pracowalam 8 godzin
dla mnie osobiscie powrot do pracy byl bezcenny ;) cudowny odpoczynek od codziennych obowiazkow
Dziewczęta, mam takie pytanko z innej beczki :)
Niebawem (choć jeszcze troszkę) będziemy mieć z mężem I rocznicę ślubu :) Wydaje mi się ona taka najważniejsza... Chciałabym dać Mu jakiś pamiątkowy prezent. Mam dwa pomysły, ale nie mogę się zdecydować :) Więc może Wy poradzicie?:)
Prezent pierwszy: łańcuszek (ale taki cienki męski, bo grubych łańcuchów nie lubię) i do tego jakaś zawieszka z grawerem (treści graweru nie zdradzę ;)). I tu pojawia się problem-nie problem: otóż obrączki mamy z białego złota, zatem czy facet z białym złotem na szyi będzie wyglądał ok? I jaki medalik kupić? Myślałam o Matce Boskiej ale chyba głupio grawerować coś z tyłu na Matce? :)
Prezent drugi: jakiś gustowny zegarek oczywiście z grawerem i niekoniecznie złoty hehe bo bym poszła z torbami ;)
Poradźcie :) Mamy i przyjaciółki już pytałam, ale chętnie poczytam Wasze opinie :)
Niebawem (choć jeszcze troszkę) będziemy mieć z mężem I rocznicę ślubu :) Wydaje mi się ona taka najważniejsza... Chciałabym dać Mu jakiś pamiątkowy prezent. Mam dwa pomysły, ale nie mogę się zdecydować :) Więc może Wy poradzicie?:)
Prezent pierwszy: łańcuszek (ale taki cienki męski, bo grubych łańcuchów nie lubię) i do tego jakaś zawieszka z grawerem (treści graweru nie zdradzę ;)). I tu pojawia się problem-nie problem: otóż obrączki mamy z białego złota, zatem czy facet z białym złotem na szyi będzie wyglądał ok? I jaki medalik kupić? Myślałam o Matce Boskiej ale chyba głupio grawerować coś z tyłu na Matce? :)
Prezent drugi: jakiś gustowny zegarek oczywiście z grawerem i niekoniecznie złoty hehe bo bym poszła z torbami ;)
Poradźcie :) Mamy i przyjaciółki już pytałam, ale chętnie poczytam Wasze opinie :)
okruszku, ja wiem na pewno, że nie zostawię dziecka w żłobku. z pierwszą córką byłam w domu dopóki nie dorosła do przedszkola i wiele jej to dało. I mnie też zresztą. To najlepsze co mogłam zrobić i nigdy nie powiem, że żałuję.
To, że nie mam pracy jakiej bym chciała to naprawdę mniej wazne. Moja tesciowa wszytskie dzieci dała szybko do złobka. One sa już teraz dorosłe, ale wszyscy oni z dzieciństwa pamiętają jakieś ciocie, o rodzicach nie ma nic! Dla mnie to niewyobrażalne...:/
To, że nie mam pracy jakiej bym chciała to naprawdę mniej wazne. Moja tesciowa wszytskie dzieci dała szybko do złobka. One sa już teraz dorosłe, ale wszyscy oni z dzieciństwa pamiętają jakieś ciocie, o rodzicach nie ma nic! Dla mnie to niewyobrażalne...:/
A ja mojemu wlasnie zegarek kupiłam :) Do dziś go nosi z dumą. Nie żaden Bóg wie jaki Breitling , ale wcześniej podpytałam jakie lubi, czy z bransoletą czy ze skórzanym paskiem, jaki cyferblat itd. Chciał ze skórzanym paskiem więc teraz mu kupuję raz na jakiś czas nowe paski w rożnych odsłonach i za kazdym razem pytają go w pracy czy ma nowy zegarek znówu! :D
tu np są te zegarki:
http://www.ministerstwogadzetow.com/phrase,binarny,pricerange,0,wyszukiwarka.html
w ogóle to jedna z moich ulubionych stron
fajne pomysły na prezenty
zwłaszcza dla facetów:)
http://www.ministerstwogadzetow.com/phrase,binarny,pricerange,0,wyszukiwarka.html
w ogóle to jedna z moich ulubionych stron
fajne pomysły na prezenty
zwłaszcza dla facetów:)
Okruszku ja też jestem za zegarkiem :)
Myslałam, że czas po macierzyńskim tylko mi spędza sen z powiek.
Nie wyobrażam sobie zostawić taką malutką istotke obecej osobie czy też w żłobku i wrócić do pracy :( Moim marzeniem jest siedzieć z małą w domku aż mogłaby pójść do przedszkola, ale realia są jakie są i te moje marzenia są raczej nie do spełnienia. No chyba, że wygram w totka lub jakiś spadek mi wpadnie hihihi
macie jakiś sprawdzony sposób na ból w pachwinach? Od wczoraj coś mi wlazło i ledwo chodze :(
Myslałam, że czas po macierzyńskim tylko mi spędza sen z powiek.
Nie wyobrażam sobie zostawić taką malutką istotke obecej osobie czy też w żłobku i wrócić do pracy :( Moim marzeniem jest siedzieć z małą w domku aż mogłaby pójść do przedszkola, ale realia są jakie są i te moje marzenia są raczej nie do spełnienia. No chyba, że wygram w totka lub jakiś spadek mi wpadnie hihihi
macie jakiś sprawdzony sposób na ból w pachwinach? Od wczoraj coś mi wlazło i ledwo chodze :(
Kiedys ktos mi powiedzial- i to nie raz- ze zegarków sie ukochanej osobie nie daje, bo odmierzają czas szczęsciu, które sie skończy;/ Takze nie wiem...nie mam zdania....Tez jest taki przesad z ostrymi przyrzadami typu-sztusce na prezent. Znam przypadki ze to ze sztuccmi sie sprawdzilo, na wlasnej skorze ze tak powiem.
Ale to juz Twoja sprawa Okruszku:)
a moze jak pali papieroski jakas fajną, lepszą zapalniczke??Albo poprostu kup sobie piękną bielizne, ubierz sie w nia zrob kolacje a małż nieh ją sobie ściagnie-zębami :D
Ale to juz Twoja sprawa Okruszku:)
a moze jak pali papieroski jakas fajną, lepszą zapalniczke??Albo poprostu kup sobie piękną bielizne, ubierz sie w nia zrob kolacje a małż nieh ją sobie ściagnie-zębami :D
Nadrobiłam czytanie. Ciekawe jak nasza Nataluś z Maksiem. Moja mała się dzisiaj wierci, że mi chyba żebra połamie, bo pupą się rozpycha. Ja raczej do pracy nie wracam, tzn pójdę na wychowawczy, oczywiście nie będę miała nic płacone. Mąż nie chce żebym wracała do pracy, mówi żebym posiedziała w domku do czasu aż Wiki pójdzie do przedszkola. Chociaż mi mama by pilnowała małą, sama się cały czas oferuje, bo pierwsza wnuczka itd. Nie wiem czy nie będę się nudziła w domku, zawsze pracowałam. Może pójdę chociaż na pół etatu. Ja od męża dostanę z okazji urodzenia małej pierścionek, już mi to powiedział, ale ja uznałam, że wolę kolczyki, bo pierścionków mam tyle, że nie mieszczą mi się na palcach. Zawsze dostaje od męża pierścionki na różne okazje.
okruszku ja tez nie wierzę, ale ten z ostrymi narzędziami uwierzyłam, po własnych doświadczeniach...
jolla jeśli chodzi np o sztućce to mam na myśli ostre narzędzia typu noże czy widelce. Zawsze jak ktos daje na prezent to niby jak się mu "zaplaci" przysłowiowy grosz podobno pzesad nie działa.
Moja mam dostała kiedyś od swojej siostry komplet noży, przed śmiercią mojej mamy strasznie się pokłóciły- o głupstwo... Ja od swojej kolezanki, która uważałam za przyjaciólkę na ur w zeszłym roku też dostałam sztuśce, bo akurat sprowadziłam się na nowe m wiec chcieli zrobić praktyczny prezent, "zapłaciłam" im każdemu z osobna. Koleżanka okazała się jedną wielką pomyłką, pomimo że znamy się od 2000r. Poprostu z zazdrosci,że sobie życie na nowo ułożyłam, z zazdrosci że już nie będę "dla niej" - bo pomagałam jej bardzo przy dziecku, w domu jednym slowem zawsze mogla na mnie liczyc- to sie poniekąd ograniczyło. Chciala mnie skłócić z moim małżem-niemałżem opowiadając opowieści dziwnej tresci...
takze to te dwa przyklady jesli o sztuśce chodzi.
Ale nie śmiejscie się, każdy wierzy w coś :) Ja przesadna z reguły nei jestem ale te sytuacje jakos mnie zbiły z tropu i wolę dmuchać na zimne:)
Zegarek moj małż-niemałż chciał na prezent ale mu nie kupiłam :D
jolla jeśli chodzi np o sztućce to mam na myśli ostre narzędzia typu noże czy widelce. Zawsze jak ktos daje na prezent to niby jak się mu "zaplaci" przysłowiowy grosz podobno pzesad nie działa.
Moja mam dostała kiedyś od swojej siostry komplet noży, przed śmiercią mojej mamy strasznie się pokłóciły- o głupstwo... Ja od swojej kolezanki, która uważałam za przyjaciólkę na ur w zeszłym roku też dostałam sztuśce, bo akurat sprowadziłam się na nowe m wiec chcieli zrobić praktyczny prezent, "zapłaciłam" im każdemu z osobna. Koleżanka okazała się jedną wielką pomyłką, pomimo że znamy się od 2000r. Poprostu z zazdrosci,że sobie życie na nowo ułożyłam, z zazdrosci że już nie będę "dla niej" - bo pomagałam jej bardzo przy dziecku, w domu jednym slowem zawsze mogla na mnie liczyc- to sie poniekąd ograniczyło. Chciala mnie skłócić z moim małżem-niemałżem opowiadając opowieści dziwnej tresci...
takze to te dwa przyklady jesli o sztuśce chodzi.
Ale nie śmiejscie się, każdy wierzy w coś :) Ja przesadna z reguły nei jestem ale te sytuacje jakos mnie zbiły z tropu i wolę dmuchać na zimne:)
Zegarek moj małż-niemałż chciał na prezent ale mu nie kupiłam :D
Ja w przesądy również nie wierzę, mój mąż już dostał odemnie tyle zegarków, że się w głowie nie mieści, jakoś ma talent do ich psucia. Kupuje mu również buty, dostał też scyzoryk z różnymi akcesoriami, to jest jedyna rzecz, której pilnuje jak oka w głowie :) Dziewczyny mam pytanko, jak radzicie sobie ze zgagą? Ja już nie wyrabiam, mam ją całą dobę. Dzisiaj powoli zaczynam pakować rzeczy małej do szpitala.
no ja też się ze zgagą męczę...
mi przez kilka tygodni pomagał kefir, przez następne kilka dni migdały, teraz już tylko Rennie ale nie na długo:(
czasem w akcie desperacji jak już nie chcę Rennie albo nie mogę bo mi z innymi lekami koliduje to po prostu biorę łyk wody, przełyk się wypłukuje i na moment jest spokój - do następnej zmiany pozycji albo kopniaka Małej gdzieś wyżej:)
mi przez kilka tygodni pomagał kefir, przez następne kilka dni migdały, teraz już tylko Rennie ale nie na długo:(
czasem w akcie desperacji jak już nie chcę Rennie albo nie mogę bo mi z innymi lekami koliduje to po prostu biorę łyk wody, przełyk się wypłukuje i na moment jest spokój - do następnej zmiany pozycji albo kopniaka Małej gdzieś wyżej:)
Ja sie ostatnio zastanawiałam co mojemu na 30-stke wykombinować i stwierdziłam, że nie bede nic kupować. Kupić można pod choinkę albo na inną "zwykłą" okazję, a na 30-te urodziny muszę zrobić coś "od serca". I wykombinowałam, ze zrobię mu taki filmik-prezentację, ze zdjęciami z różnych etapów w jego życiu z jakimś wzruszającym podkładem muzycznym. Akurat bedzie miło, bo bede mogła powstawiać zdjęcia z dzidzią :) Już sie nie mogę doczekać jak to bede tworzyć :)))) I nie mogę się doczekać jak to zapuszczę na imprezce, hehe :))))
Mimii pliss, tylko bez przesądów... :>
Okruszku ja kupiłam w Aparcie którymś - a którym to nie pamiętam bo ich przedtem nazwiedzałam troszkę. Ja też kupiłam klasyczny bo choć mój małż pracuje w IT to jednak gust ma tradycyjny ;) Cenowo można naprawdę dostać różne fajne zegarki.
I tak nam się nieciążowo zrobiło heh i to w sumie nawet fajnie, w końcu poza naszymi brzuszkami tez jest świat i ludzie obchodzą urodziny, rocznice ślubu i zastanawiają się jaką zupę dziś zrobić ;/
Mimii serio chcesz swojemu prezenta zrobić? Kurcze, dobra z Ciebie kobieta musi być :) Nie dość, że sobie żyły będziesz pruła na porodówce?
Ja mojemu podziękowałam za wsparcie przy porodzie, za to, że nie zemdlał i to wsio :>
Okruszku ja kupiłam w Aparcie którymś - a którym to nie pamiętam bo ich przedtem nazwiedzałam troszkę. Ja też kupiłam klasyczny bo choć mój małż pracuje w IT to jednak gust ma tradycyjny ;) Cenowo można naprawdę dostać różne fajne zegarki.
I tak nam się nieciążowo zrobiło heh i to w sumie nawet fajnie, w końcu poza naszymi brzuszkami tez jest świat i ludzie obchodzą urodziny, rocznice ślubu i zastanawiają się jaką zupę dziś zrobić ;/
Mimii serio chcesz swojemu prezenta zrobić? Kurcze, dobra z Ciebie kobieta musi być :) Nie dość, że sobie żyły będziesz pruła na porodówce?
Ja mojemu podziękowałam za wsparcie przy porodzie, za to, że nie zemdlał i to wsio :>
Rety, pierwszy raz słyszę ,żeby z okazji urodzenia dziecka dawać sobie prezenty, ale w sumie prezent zawsze miła rzecz. Ja najbardziej ucieszę sie ze zdrowego dzieciątka w prezencie. z tą rocznicą to Okruszek mi uświadomiła ,ze nasza rocznica już za miesiąc i wypadałoby już o czymś pomyśleć. Szkoda ,że małżon ma jeden ulubiony zegarek i innego nie założy. Może jakiś album?
No,
dobra z Ciebie Kobitka Mimiii !
uważam, że to facet powinien dać kobiecie prezent za poświęcenie i wytrwałość w noszeniu ich wspólnego dzieciątka, no i za 'przeżycie porodu hehe ;-) !!!
Co do prezentów na urodziny dla faceta, to zegarek jest jak najbardziej odpowiedni - pytanie tylko, czy nosi. Ale tak w zasadzie, jak byłby z pięknym grawerem, to jest fajna pamiątka, nawet gdyby miał go ubierać tylko od święta i w gości i chwalić się takim prezentem od żony.
A może warto też kupić coś związanego z jego zainteresowaniami i pasjami ????
Co do rocznicy ślubu, w lipcu mamy czwartą.
Do tej pory z reguły fundowaliśmy sobie coś wspólnie, wcześniej uzgadniając co. Np. wyjazd jakiś romantyczny lub fajnego do domu. Tak naprawdę, to jest Wasze wspólne święto.....
dobra z Ciebie Kobitka Mimiii !
uważam, że to facet powinien dać kobiecie prezent za poświęcenie i wytrwałość w noszeniu ich wspólnego dzieciątka, no i za 'przeżycie porodu hehe ;-) !!!
Co do prezentów na urodziny dla faceta, to zegarek jest jak najbardziej odpowiedni - pytanie tylko, czy nosi. Ale tak w zasadzie, jak byłby z pięknym grawerem, to jest fajna pamiątka, nawet gdyby miał go ubierać tylko od święta i w gości i chwalić się takim prezentem od żony.
A może warto też kupić coś związanego z jego zainteresowaniami i pasjami ????
Co do rocznicy ślubu, w lipcu mamy czwartą.
Do tej pory z reguły fundowaliśmy sobie coś wspólnie, wcześniej uzgadniając co. Np. wyjazd jakiś romantyczny lub fajnego do domu. Tak naprawdę, to jest Wasze wspólne święto.....
Witajcie Dziewczyny. Widziałam się z moim synkiem, słodko spał, tylko ma tyle rurek popodłączanych i igiełki w rączkach i nóżkach... Okropny widok... lekarze cały czas powtarzają że trzeba czekać... Dobija mnie to... jestem już w domu. ledwo chodzę, ale zawsze to w domu mam tu synka starszego i myślę że tu szybciej dojdę do siebie. Jak tylko ktoś wspomni coś o Maksiu to łzy same mi lecą... Pokarm mi zanikł z tego stresu... Przepraszam że tak tylko o sobie piszę, ale nie mam siły czytać co piszecie, tak bym chciała tak jak Wy mieć moje maleństwo jeszcze w brzuszku, całe i zdrowe...
no w końcu przeczytałam cały wątek. robiłam sobie kilka przerw, bo nie mogę wysiedzieć w jednej pozycji. nie mam (na razie!) zgagi, ale za to mega ból pleców. nie wiem co lepsze...
za 3 tygodnie obchodzimy rocznicę ślubu, ale chyba znowu nie zrobimy sobie prezentów, tylko wybierzemy się gdzieś, żeby to uczcić.
wiem, że nasz brzdąc ułożył się pośladkowo. myślałam, że czasem już tak jest, ale poczytałam i dowiedziałam się, że może ma za krótką pępowinę, za mało wód albo inne takie.
czy wasze dzieciaczki już sa dobrze ułożone? od którego tygodnia?
za 3 tygodnie obchodzimy rocznicę ślubu, ale chyba znowu nie zrobimy sobie prezentów, tylko wybierzemy się gdzieś, żeby to uczcić.
wiem, że nasz brzdąc ułożył się pośladkowo. myślałam, że czasem już tak jest, ale poczytałam i dowiedziałam się, że może ma za krótką pępowinę, za mało wód albo inne takie.
czy wasze dzieciaczki już sa dobrze ułożone? od którego tygodnia?
Jeżeli chodzi o zasiłek rodzinny i dodatki to do końca października tego roku liczą się dochody za 2008 r. Należy wyciągnąć odpowiednie zaświadczenie o dochodach z Urzędu Skarbowego nasze i ojca dziecka. Dochody dzielimy przez tyle osób ile aktualnie jest w rodzinie tj 3, 4 ,5..
O zasiłek i dodatek za urodzenie się dziecka tzw drugie becikowe, można się ubiegać już po urodzeniu dziecka. Nasz dochód można uznać za utracony dopiero od następnego miesiąca od przejścia na urlop wychowawczy. od listopada br będą obowiązywać dochody za 2009 r.
Kryterium na dzień dzisiejszy wynosi 504 zł. Zasiłek rodzinny 64 zł, dodatek za urodzenie 1000 zł jednorazowo, wychowawczy 400,00 zł.
Ja też zjadam duże ilości Renni - ta zgaga to prawdziwa masakra.
Do szpitala jestem spakowana od dawna, a torba z rzeczami dla dzieci też już czeka :))))
Wizyty u lekarza przez całą ciąże min. co 3 tygodnie, a teraz będą już co tydzień.
Moje Maluszki strasznie się rozpychają, co chwilkę gdzieś coś wystaje. Zastanawiam się tylko co to: może łokieć, kolanko. stópka.... W jednej chwili czuję je pod żebrami, a za raz potem u dołu.
Jeżeli chodzi o prezent to mój mąż ma bzika na punkcie zegarków. Dostał 2 lata temu pod choinkę, bo stary się popsuł po kilku latach użytkowania.
Przed chwilką wyjęłam z piekarnika pyszną kokosankę - może ktoś ma ochotę ;)
O zasiłek i dodatek za urodzenie się dziecka tzw drugie becikowe, można się ubiegać już po urodzeniu dziecka. Nasz dochód można uznać za utracony dopiero od następnego miesiąca od przejścia na urlop wychowawczy. od listopada br będą obowiązywać dochody za 2009 r.
Kryterium na dzień dzisiejszy wynosi 504 zł. Zasiłek rodzinny 64 zł, dodatek za urodzenie 1000 zł jednorazowo, wychowawczy 400,00 zł.
Ja też zjadam duże ilości Renni - ta zgaga to prawdziwa masakra.
Do szpitala jestem spakowana od dawna, a torba z rzeczami dla dzieci też już czeka :))))
Wizyty u lekarza przez całą ciąże min. co 3 tygodnie, a teraz będą już co tydzień.
Moje Maluszki strasznie się rozpychają, co chwilkę gdzieś coś wystaje. Zastanawiam się tylko co to: może łokieć, kolanko. stópka.... W jednej chwili czuję je pod żebrami, a za raz potem u dołu.
Jeżeli chodzi o prezent to mój mąż ma bzika na punkcie zegarków. Dostał 2 lata temu pod choinkę, bo stary się popsuł po kilku latach użytkowania.
Przed chwilką wyjęłam z piekarnika pyszną kokosankę - może ktoś ma ochotę ;)
Natalus...wszystko bedzie dobrze...juz niedlugo bedziesz miala Maksia w domciu :)
my w tym roku bedziemy iec 4 rocznice slubu ale my nie robimy sobie prezentow tylko zawsze wychodzimy sobie gdzies na jakas wypasiona kolacyjke do wypasionej knajpki, tak samo robimy w walentynki
a co do prezentow na urodziny dziecka...jakies takie to naciagane jest...kobiecie to jeszcze rozumiem ale facetowi??
moj Malz wparowal do szpitala z ogromnym bukietem moich ulubionych kwiatow i z misiem z kolekcji, ktora uwielbiam :)
a i tak najwazniejsze bylo to, ze byl ze mna przy porodzie zanim mnie zabrali na ciecie i ze codziennie do mnie przychodzil do szpitala
my w tym roku bedziemy iec 4 rocznice slubu ale my nie robimy sobie prezentow tylko zawsze wychodzimy sobie gdzies na jakas wypasiona kolacyjke do wypasionej knajpki, tak samo robimy w walentynki
a co do prezentow na urodziny dziecka...jakies takie to naciagane jest...kobiecie to jeszcze rozumiem ale facetowi??
moj Malz wparowal do szpitala z ogromnym bukietem moich ulubionych kwiatow i z misiem z kolekcji, ktora uwielbiam :)
a i tak najwazniejsze bylo to, ze byl ze mna przy porodzie zanim mnie zabrali na ciecie i ze codziennie do mnie przychodzil do szpitala
Nataluś trzymaj się. Może być już tylko lepiej. Mój mąż jeszcze przed ciążą walczył, że chce być przy porodzie i koniec. Teraz w końcu się zgodziłam. No i wyszukał, że u nas w szpitalu można wynająć pokój taki osobny, że leży się tam tylko z dzieciątkiem i mąż może tam spać no i mój mąż zdecydował, że absolutnie ten pokój bierze i będziemy cały czas razem.
mój dał mi prezent ze sporym opóźnieniem, bo teściowa się go zapytała po jakimś czasie co mi dał. dopiero wtedy sie zorientował, że jest taki zwyczaj.
my będziemy mieć rocznicę we wrześniu. 7-ą już.
dziewczyny a w jakim programie robicie te prezentacje? Mój w czerwcu ma 30 urodziny i wypadałoby dać cos ciekawego a z kasą lipa.
Nataluś trzymaj się ciepło. strasznie mi Ciebie szkoda :-( Maksio da sobie radę. Potrzebuje tylko trochę czasu. Ściskam mocno!
my będziemy mieć rocznicę we wrześniu. 7-ą już.
dziewczyny a w jakim programie robicie te prezentacje? Mój w czerwcu ma 30 urodziny i wypadałoby dać cos ciekawego a z kasą lipa.
Nataluś trzymaj się ciepło. strasznie mi Ciebie szkoda :-( Maksio da sobie radę. Potrzebuje tylko trochę czasu. Ściskam mocno!
Natalus dużo siłi cierpliwosci. To,że mały ma rureczki to dobrze, one pomagaja mu stanąć na nogi :) Badź dzielna i silna:*
Nie, nie, nie...zle mnie zrozumiałyscie Kobitki. Ja tylko ze swojej niewiedzy zapytałam czy taki prezent meżowi-niemężowi się daje. Jestem w tym temacie niedoinformowana, wiec ot tak zapytałam a Wy mnoie tu strofujecie ;) Tez uwazam,ze noszenie dzidzi przez 9 m-cy i w zwiazku z tym zwiazane niedogodnosci oraz wysilek przy porodzie oraz dzidzia to wystarczający prezent dla tatusia. Ale nie chciałam wyjść na sknerę jak coś.... Tez nie zamierzałam robić mu prezentów;> To facet jest od tego by rozpieszczać swoją kobietkę :D
Fajny pomysł z tymi prezentacjami. Jakodchodzilam ze szkoly-z pracy to moi wychowankowie zrobili mi taką pamiątkę ze wzruszającym podkladem muzycznym i na koncu byl wierszyk- z mega ilością błędów ortograficznych ;) ale przyznam,że bardzo sie wzruszyłam otrzymując taki prezent. Super pamiątka:)
Także dobrze pamiętałam,że do zasiłku będzie sie liczył dochód z 2008r :D ach jednak skleroza jest,ale niepostępująca ;)
Nie, nie, nie...zle mnie zrozumiałyscie Kobitki. Ja tylko ze swojej niewiedzy zapytałam czy taki prezent meżowi-niemężowi się daje. Jestem w tym temacie niedoinformowana, wiec ot tak zapytałam a Wy mnoie tu strofujecie ;) Tez uwazam,ze noszenie dzidzi przez 9 m-cy i w zwiazku z tym zwiazane niedogodnosci oraz wysilek przy porodzie oraz dzidzia to wystarczający prezent dla tatusia. Ale nie chciałam wyjść na sknerę jak coś.... Tez nie zamierzałam robić mu prezentów;> To facet jest od tego by rozpieszczać swoją kobietkę :D
Fajny pomysł z tymi prezentacjami. Jakodchodzilam ze szkoly-z pracy to moi wychowankowie zrobili mi taką pamiątkę ze wzruszającym podkladem muzycznym i na koncu byl wierszyk- z mega ilością błędów ortograficznych ;) ale przyznam,że bardzo sie wzruszyłam otrzymując taki prezent. Super pamiątka:)
Także dobrze pamiętałam,że do zasiłku będzie sie liczył dochód z 2008r :D ach jednak skleroza jest,ale niepostępująca ;)
Nataluś serce się kraja jak się czyta co piszesz i jak. Wiem, że z Maksiem będzie dobrze, oni tam sobie radzą z naprawdę ciezkimi przypadkami u noworodków. Wiem, bo kilka lat temu moją siostrzenicę z obrzekiem mózgu po narodzinach leczyli. Teraz ma 10 lat i jest z nią wszytsko w porządku. Tylko Ciebie mi teraz szkoda... Trzymaj się Natalia!
u mnie dzisiaj tez ze spaniem tragedia:( od 2 już nie śpię:( ciśnienie mam podwyższone od wczoraj może to dlatego:( sama nie wiem:(
ale za to dzisiaj będzie fajny dzień bo jadę odebrać od forumki zamówione ubranka i jedziemy z mężem po wyprawkę:) muszę kupić prawie wszystko wiec pewnie cały dzień nam zejdzie... ale na pewno będzie miło tak wybierać:)
ale za to dzisiaj będzie fajny dzień bo jadę odebrać od forumki zamówione ubranka i jedziemy z mężem po wyprawkę:) muszę kupić prawie wszystko wiec pewnie cały dzień nam zejdzie... ale na pewno będzie miło tak wybierać:)
Nataluś wierzymy że wszystko się ułoży i będziecie się cieszyć sobą w komplecie. Trzymaj się cieplutko, jesteśmy z Tobą!!
Miałam kilkudniowe zaległości, ale wszystko przeczytałam, ale chyba nie zdołam odpisać na wszystko. Niestety we wtorek wylądowałam w szpitalu z bólami brzuszka, po biegunce i wymiotach. przyjęli mnie na obserwację i tak dopiero dzisiaj wyszłam. najprawdopodobniej zjadłam coś niedobrego i mi zaszkodziło. na całe szczęście maleństwa mają się dobrze, rosną niesamowicie szybko. jedno ma juz 2000g a drugie 1700g.
teraz już trzeba bacznie pilnować siebie i dbać o swoje maleństwa.
Miałam kilkudniowe zaległości, ale wszystko przeczytałam, ale chyba nie zdołam odpisać na wszystko. Niestety we wtorek wylądowałam w szpitalu z bólami brzuszka, po biegunce i wymiotach. przyjęli mnie na obserwację i tak dopiero dzisiaj wyszłam. najprawdopodobniej zjadłam coś niedobrego i mi zaszkodziło. na całe szczęście maleństwa mają się dobrze, rosną niesamowicie szybko. jedno ma juz 2000g a drugie 1700g.
teraz już trzeba bacznie pilnować siebie i dbać o swoje maleństwa.