Widok
:) Dziękuję :)
No, umyłam wózek, bo po wczorajszej wycieczce wyglądał gorzej niż źle. Zachciało mi się przecierać nowe szlaki. Nie dość, że nie było chodnika, tylko uklepana ziemia, to jeszcze po drodze natrafiłam na robotników wymieniających rury i musiałam się przedzierać przez hałdy gliny i piachu. A jak na złość wszystkie kałuże wyschły i musiałam taka obklejona wejść do domu.
Ależ jestem zła na ten mój wózek. Ubzdurałam sobie Maritę i co chwila mam powód do narzekań. Ciężki i kijowa spacerówka i jeszcze tak beznadziejnie wymyślony hamulec, że szkoda gadać. Rozwaliłam sobie przez niego buty, a na dodatek wlazł w niego piach z chodników i się dziad zablokował. Ponieważ to jeden wielki kawał plastiku, to nie da się go rozebrać i prawdopodobnie nie uruchomi się już. Chyba, że piach zetrze się na miał i wypadnie. Kurcze, muszę się naprawdę postarać z wyborem spacerówki !
My dzisiaj spokojnie, cały dzień w domku, bo musiałam wyprać sobie kurtkę a małemu kombinezon, no i przy okazji inne prania, prasowanie, gotowanie i takie tam :)
Mam mega problem, bo jedna z moich świnek złapała jakimś cudem grzyba. Leczenie trwa co najmniej miesiąc, a grzybica może przenieść się na nas. Kurcze, nie da się uniknąć kontaktu, bo musimy ją przemywać codziennie w płynie przeciwgrzybiczym i podawać strzykawką wit C. Masakra ! Podejrzewam, że dziadostwo wykluło się na drewnianych domkach. Wyrzuciłam oba i teraz biedactwa nie maja się gdzie schować.
No, umyłam wózek, bo po wczorajszej wycieczce wyglądał gorzej niż źle. Zachciało mi się przecierać nowe szlaki. Nie dość, że nie było chodnika, tylko uklepana ziemia, to jeszcze po drodze natrafiłam na robotników wymieniających rury i musiałam się przedzierać przez hałdy gliny i piachu. A jak na złość wszystkie kałuże wyschły i musiałam taka obklejona wejść do domu.
Ależ jestem zła na ten mój wózek. Ubzdurałam sobie Maritę i co chwila mam powód do narzekań. Ciężki i kijowa spacerówka i jeszcze tak beznadziejnie wymyślony hamulec, że szkoda gadać. Rozwaliłam sobie przez niego buty, a na dodatek wlazł w niego piach z chodników i się dziad zablokował. Ponieważ to jeden wielki kawał plastiku, to nie da się go rozebrać i prawdopodobnie nie uruchomi się już. Chyba, że piach zetrze się na miał i wypadnie. Kurcze, muszę się naprawdę postarać z wyborem spacerówki !
My dzisiaj spokojnie, cały dzień w domku, bo musiałam wyprać sobie kurtkę a małemu kombinezon, no i przy okazji inne prania, prasowanie, gotowanie i takie tam :)
Mam mega problem, bo jedna z moich świnek złapała jakimś cudem grzyba. Leczenie trwa co najmniej miesiąc, a grzybica może przenieść się na nas. Kurcze, nie da się uniknąć kontaktu, bo musimy ją przemywać codziennie w płynie przeciwgrzybiczym i podawać strzykawką wit C. Masakra ! Podejrzewam, że dziadostwo wykluło się na drewnianych domkach. Wyrzuciłam oba i teraz biedactwa nie maja się gdzie schować.
hejka
wlansie wrocilysmy ze spacerku, mrozne powietrze tak wiec tylko 30 minut szybkiego marszu bylo:)
teraz Nastuska drzemie wiec smigam zrobic obiadek,
ja w sumie nie narzekam na nasz wozek, niby tez ciezki za to rewelacyjnie sie prowadzi, jesczze zastanowie sie czy bede kupowac spacerowke... zobaczymy jak finansowo bedziemy wygladac na wiosne:) bo w sumie ten aktualny to wlasnie spacerowka:)
...ale zdanie, hehehe
wlansie wrocilysmy ze spacerku, mrozne powietrze tak wiec tylko 30 minut szybkiego marszu bylo:)
teraz Nastuska drzemie wiec smigam zrobic obiadek,
ja w sumie nie narzekam na nasz wozek, niby tez ciezki za to rewelacyjnie sie prowadzi, jesczze zastanowie sie czy bede kupowac spacerowke... zobaczymy jak finansowo bedziemy wygladac na wiosne:) bo w sumie ten aktualny to wlasnie spacerowka:)
...ale zdanie, hehehe
wozek mam babyactive breaker, taki:
http://www.babyactive.pl/img/swf/katalog_produktow/foto/breaker/bre_6.jpg
jesli chodzi o imiona to moja kuzynka ma syna Oktawiusza... rozpieszczony jak dziadowski bicz........ ogolnie mam nie najlepsze skojarzenia z tym imieniem:)hehe
ale kazdemu podoba sie inne imie:) o gustach sie nie rozmawia, gusty sie ma:))) mnie podoba sie bardzo Gracjan:)
http://www.babyactive.pl/img/swf/katalog_produktow/foto/breaker/bre_6.jpg
jesli chodzi o imiona to moja kuzynka ma syna Oktawiusza... rozpieszczony jak dziadowski bicz........ ogolnie mam nie najlepsze skojarzenia z tym imieniem:)hehe
ale kazdemu podoba sie inne imie:) o gustach sie nie rozmawia, gusty sie ma:))) mnie podoba sie bardzo Gracjan:)
ano Zygfryda - tak na nią mówimy jak jest marudząca ... a Zytka to jak tylko z lekka marudzi ...
a wzieło się to stąd, że mąż dzwonił do mnie z urzędu i pyta to co dajemy na imię Zygfryda Hermenegilda ?! podobno jakaś babka przechodizła obok to zrobiła karpia ... ;)
my mamy wózek ciężki ale też się dobrze prowadzi się też dobrze, no i ważne, że Marcią nie telepie ;)
dzsis po kąpieli mi tak płakała... kurcze mały wymuszacz !
a wzieło się to stąd, że mąż dzwonił do mnie z urzędu i pyta to co dajemy na imię Zygfryda Hermenegilda ?! podobno jakaś babka przechodizła obok to zrobiła karpia ... ;)
my mamy wózek ciężki ale też się dobrze prowadzi się też dobrze, no i ważne, że Marcią nie telepie ;)
dzsis po kąpieli mi tak płakała... kurcze mały wymuszacz !
Hej! To znów ja-zapracowana! Czasu brak, a ferie tuż tuż :) Od pon. 2 tyg. laby. Wujeaszek sobie radzi z Kubusiem. Dlatego, że gość w dom, to i czasu mniej. Dziś zamontowali nam szafę i kurna będziemy reklamować :/ Lustro nie dzieli wnętrza szafy na pół. Jedno z luster zachodzi na wewnętrzne półki, więc swobodnie nie można wkładać ciuchów! Masakra! Miesiąć na szafę czekaliśmy i jeszcze będziemy reklamować :/
Maja- niestety polska, szara rzeczywistosc- rzadko sie zdarza, ze cos dobrze i solinie zostanie wykonane- przynajmniej ja mam takie odczucia, bo nieraz bylam zmuszona reklamowac nowe rzeczy.
Od poniedzialku zaczynaja sie ferie, a ja zdecydowalam, ze wracam do pracy.Z jednej strony szkoda mi zostawiac dziecka, a z drugiej troche mnie praca tez ciagnie- z trzeciej :-) zbliza sie kryzys w mojej profesji i wolalabym wrocic do pracy niz potem siedziec w domu na dobre.
Ew. zawsze moge wrocic na wychowawczy- pozyjemy, zobaczymy jak sie to wszystko ulozy-trzymajcie kciuki.
Od poniedzialku zaczynaja sie ferie, a ja zdecydowalam, ze wracam do pracy.Z jednej strony szkoda mi zostawiac dziecka, a z drugiej troche mnie praca tez ciagnie- z trzeciej :-) zbliza sie kryzys w mojej profesji i wolalabym wrocic do pracy niz potem siedziec w domu na dobre.
Ew. zawsze moge wrocic na wychowawczy- pozyjemy, zobaczymy jak sie to wszystko ulozy-trzymajcie kciuki.
hejka
no Maja to nieciekawie... kurcze tyle czekania i jeszcze nie poszło ! ale wymienią i będzie dobrze :)
ja mam, że tak powiem przymusowy urlop wychowaczy, bo i tak u mnei w pracy sie nie dzieje wiele, no i szefowie stwierdzili, że lepiej będzie jak jposiedzę w domu, z jednej strony się cieszę, a z drugiej to mi szkoda, bo też ciągnie już mnie do ludkow .... :/ no ale chyba i tak wolę teraz pobyć z Marcioszką :)
Ala trzymam kciuki :) zawsze tak jak piszesz możesz wrócić :)
miłego dzionka !!
no Maja to nieciekawie... kurcze tyle czekania i jeszcze nie poszło ! ale wymienią i będzie dobrze :)
ja mam, że tak powiem przymusowy urlop wychowaczy, bo i tak u mnei w pracy sie nie dzieje wiele, no i szefowie stwierdzili, że lepiej będzie jak jposiedzę w domu, z jednej strony się cieszę, a z drugiej to mi szkoda, bo też ciągnie już mnie do ludkow .... :/ no ale chyba i tak wolę teraz pobyć z Marcioszką :)
Ala trzymam kciuki :) zawsze tak jak piszesz możesz wrócić :)
miłego dzionka !!
:)
My w raczkowaniu pewne postępy czynimy. Co prawda do raczkowania daleko, ale rzucanie się do przodu w pozycji "na raczkowanie" mamy opanowane :) Kubuś uwielbia się też bujać do przodu i do tyłu wsparty na dłoniach i kolanach. Póki co jednak, w momencie, kiedy ruszy jedną rękę-ryje głową w podłoże :/ Nie płacze jednak, więc upadki są bezboleśne :)
Wczoraj byliśmy na weselu :) Ogólnie było super, tylko baaaaaaardzo zimno w kościele i chyba ogólne zmęczenie też daje o sobie znać :/ Nie miałam tyle energii do zabawy, co zwykle... Starość, czy co? :)
My w raczkowaniu pewne postępy czynimy. Co prawda do raczkowania daleko, ale rzucanie się do przodu w pozycji "na raczkowanie" mamy opanowane :) Kubuś uwielbia się też bujać do przodu i do tyłu wsparty na dłoniach i kolanach. Póki co jednak, w momencie, kiedy ruszy jedną rękę-ryje głową w podłoże :/ Nie płacze jednak, więc upadki są bezboleśne :)
Wczoraj byliśmy na weselu :) Ogólnie było super, tylko baaaaaaardzo zimno w kościele i chyba ogólne zmęczenie też daje o sobie znać :/ Nie miałam tyle energii do zabawy, co zwykle... Starość, czy co? :)
heeeej
padam dzis na twarz.............Nastka przeszla sama siebie, wyje nam caly dzien jak nigdy, jak nie wyje to marudzi, miala dwie drzemki pol godzinne i to wszystko, teraz z wielkim rykiem polozylam ja do lozeczka, slysze ze bawi sie grzechotka ale przynajmniej przestala plakac............................
meczy ja katar, zaczelo sie w nocy, niby nic nie cieknie ale furgocze jej w nosku, pozyczylam od kumpeli inhalator i robilam jej inhalacje z soli fizjo, poza tym zrobilam jej teraz parowke kolo lozeczka, smarowalam w ciagu dnia mascia majerankowa pod noskiem i nosek, pryskalam woda morska.... chyba nic wiecej nie da sie zrobic, hehe
zobaczymy co pokaze najblizsza noc, az sie boje ;/
padam dzis na twarz.............Nastka przeszla sama siebie, wyje nam caly dzien jak nigdy, jak nie wyje to marudzi, miala dwie drzemki pol godzinne i to wszystko, teraz z wielkim rykiem polozylam ja do lozeczka, slysze ze bawi sie grzechotka ale przynajmniej przestala plakac............................
meczy ja katar, zaczelo sie w nocy, niby nic nie cieknie ale furgocze jej w nosku, pozyczylam od kumpeli inhalator i robilam jej inhalacje z soli fizjo, poza tym zrobilam jej teraz parowke kolo lozeczka, smarowalam w ciagu dnia mascia majerankowa pod noskiem i nosek, pryskalam woda morska.... chyba nic wiecej nie da sie zrobic, hehe
zobaczymy co pokaze najblizsza noc, az sie boje ;/
U nas pojawił się wczoraj drugi ząbek a poza tym nic nowego. Kuba leniwiec nie chce się uczyć raczkowania, ogólnie strasznie marudny i płaczliwy, chyba przez te zęby.
Straszne są te chorubska, katary itp. biedne dzieciaczki muszą się meczyć, dorosły to jakos sobie poradzi a maluszki zdane na nasza łaske..
Straszne są te chorubska, katary itp. biedne dzieciaczki muszą się meczyć, dorosły to jakos sobie poradzi a maluszki zdane na nasza łaske..
No dziś Kubuś przeszedł samego siebie i spał tylko 30 min koło 11:00. Wymęczył mnie na maxa.
Poszłam z nim na spacerek, żeby było z głowy trochę czasu. Myślałam, że jest przyjemnie ale się zdziwiłam. Przez ten wiatr strasznie zimno, aż policzki szczypały strasznie. Najgorsze, że jak odwracałam małego od słońca świecącego mu prosto w oczy to wtedy wiatr mu dawał prosto w buzię i ciągle mi ryczał. Jednak gondola była super pod tym względem, przynajmniej jakaś osłona od wiatru. No i sobie pospacerowaliśmy 20 minut w płaczu :-(
Na szczęście przed chwilą po całym dniu w końcu odpadł ale ja też padam, więc pewnie zaraz pójdę lulać...
A Wy dziewczyny jakich spacerówek szukacie, takich normalnych jak są w wózkach typu 2w1 czy takiej już mniejszej?
Pozdrawiam!
Poszłam z nim na spacerek, żeby było z głowy trochę czasu. Myślałam, że jest przyjemnie ale się zdziwiłam. Przez ten wiatr strasznie zimno, aż policzki szczypały strasznie. Najgorsze, że jak odwracałam małego od słońca świecącego mu prosto w oczy to wtedy wiatr mu dawał prosto w buzię i ciągle mi ryczał. Jednak gondola była super pod tym względem, przynajmniej jakaś osłona od wiatru. No i sobie pospacerowaliśmy 20 minut w płaczu :-(
Na szczęście przed chwilą po całym dniu w końcu odpadł ale ja też padam, więc pewnie zaraz pójdę lulać...
A Wy dziewczyny jakich spacerówek szukacie, takich normalnych jak są w wózkach typu 2w1 czy takiej już mniejszej?
Pozdrawiam!
hejka
spokojniutko dzis tu:)
ja tez nie mialam w sumie chwili zeby zajrzec,
noc minela nam calkiem calkiem, raz tylko sie nastuska obudzila, ale dostala smoka i zasnela, dopiero przed 6 obudzila sie na mleczko wiec naprawde bylo super, inhalacje pomogly zdaje sie:) zobaczymy jaka bedzie dzisiejsza nocka;)
ale w razie czego smigam juz pod prysznic i spac:)
dobrej nocki
spokojniutko dzis tu:)
ja tez nie mialam w sumie chwili zeby zajrzec,
noc minela nam calkiem calkiem, raz tylko sie nastuska obudzila, ale dostala smoka i zasnela, dopiero przed 6 obudzila sie na mleczko wiec naprawde bylo super, inhalacje pomogly zdaje sie:) zobaczymy jaka bedzie dzisiejsza nocka;)
ale w razie czego smigam juz pod prysznic i spac:)
dobrej nocki
no hej- ja tylko na chwilke. W pracy pozytywnie. Znajomi mnie bardzo milo przywitali, fajnie wrocic na stare smieci- oczywiscie zal mi troche malego, ale jak wiem ze jest w dobrych rekach to lzej jakos na sercu, a po pary ciagne do domu na skrzydlach, nawet zal mi czasu zeby zagladac do sklepow:)
Ogolnie po pracy spedzamy czas z Pawciem bardzo intensywnie- zabawa i ciagle przebywanie z malym- wszystko inne schodzi na plan dalszy. Mam nadzieje ze bedzie dobrze. pozdrawiam.
... aaa tez mysle nad kupnem spacerowki troche lzejszej od terazniejszego wozka- macie jakies konkretne modele na oku?
Gratulacje wszystkich nowowyklutych zebisk!
Ogolnie po pracy spedzamy czas z Pawciem bardzo intensywnie- zabawa i ciagle przebywanie z malym- wszystko inne schodzi na plan dalszy. Mam nadzieje ze bedzie dobrze. pozdrawiam.
... aaa tez mysle nad kupnem spacerowki troche lzejszej od terazniejszego wozka- macie jakies konkretne modele na oku?
Gratulacje wszystkich nowowyklutych zebisk!
hej hej:)
na początku gratuluje wszystkich nowych ząbków,kolejnych "urodzinek":)
u nas też zmiany,mała już ładnie siedzi,trochę późno zaczęła,ale to nic.
ja już zdrowa,muszę tylko jechać jeszcze pokazać lekarzowi wyniki badań,bo w końcu nie wiadomo co mi było.
poza tym po staremu:)też myślę o znalezieniu pracy na pół etatu.z wykształcenia jestem fotografem,ale (w obecnym kryzysie;D) ciężko znaleźć pracę w zawodzie,więc pewnie będzie to coś zupełnie innego.
dzieciaczek mojej kumpeli(4,5m) jest chory, kaszle,wymiotuje,ma biegunke, temperature. była z nim u lekarza,w szpitalu,znowu u lekarza i tak w kółko, a dziecko dalej się męczy,straszne.mówiła,że nawet w szpitalu takie kolejki rodziców z małymi bąblami,co się dzieje;(
na początku gratuluje wszystkich nowych ząbków,kolejnych "urodzinek":)
u nas też zmiany,mała już ładnie siedzi,trochę późno zaczęła,ale to nic.
ja już zdrowa,muszę tylko jechać jeszcze pokazać lekarzowi wyniki badań,bo w końcu nie wiadomo co mi było.
poza tym po staremu:)też myślę o znalezieniu pracy na pół etatu.z wykształcenia jestem fotografem,ale (w obecnym kryzysie;D) ciężko znaleźć pracę w zawodzie,więc pewnie będzie to coś zupełnie innego.
dzieciaczek mojej kumpeli(4,5m) jest chory, kaszle,wymiotuje,ma biegunke, temperature. była z nim u lekarza,w szpitalu,znowu u lekarza i tak w kółko, a dziecko dalej się męczy,straszne.mówiła,że nawet w szpitalu takie kolejki rodziców z małymi bąblami,co się dzieje;(
ello
no u nas tez koszmar... ida kolejne zeby zdaje sie bo dziaselka Nastuska ma takie rozpulchnione ze hej, maruda do potegi, do tego nadal walczymy z katarem............ehhhhhhhhhhhhhhhhhhh
jakos wyjatkowo teraz ladnie spi (juz godzine), chyba sie zmeczyla zabawa z kolezanka, bylysmy na godzinke pzed poludniem u sasiadki ktorej mala ma 8 miesiecy, jest 3 tyg starsza od Nastki:)zabawa byla na calego wiec obie padly, hehe
a, i jeszcze sie pochwale ze wynik cyt mam cudny:) 1sza grupa:))) ginka sie smiala ze prawie jak dziewica:)))buahahahahahahahahha
no u nas tez koszmar... ida kolejne zeby zdaje sie bo dziaselka Nastuska ma takie rozpulchnione ze hej, maruda do potegi, do tego nadal walczymy z katarem............ehhhhhhhhhhhhhhhhhhh
jakos wyjatkowo teraz ladnie spi (juz godzine), chyba sie zmeczyla zabawa z kolezanka, bylysmy na godzinke pzed poludniem u sasiadki ktorej mala ma 8 miesiecy, jest 3 tyg starsza od Nastki:)zabawa byla na calego wiec obie padly, hehe
a, i jeszcze sie pochwale ze wynik cyt mam cudny:) 1sza grupa:))) ginka sie smiala ze prawie jak dziewica:)))buahahahahahahahahha
a dziękuję dziękuje :) przekaże jak się obudzi... bo teraz po neiciekawej nocce - co stało się regułą, ucięła sobie drzemkę :)
no pogoda straszna, też tęsknie do wiosny... najbardziej mnie męczy i MArcie tez to ubieranie w kombinezon... chciałabym tak ją wziąść na rączki i do sklepu wykoczyć z ran apo chleb ;) a tu jak sobie pomyślę jak trzeba się zebrac to blech
no ale i tak mimo to miłego dzionka :)
no pogoda straszna, też tęsknie do wiosny... najbardziej mnie męczy i MArcie tez to ubieranie w kombinezon... chciałabym tak ją wziąść na rączki i do sklepu wykoczyć z ran apo chleb ;) a tu jak sobie pomyślę jak trzeba się zebrac to blech
no ale i tak mimo to miłego dzionka :)
mnie też te ubieranie w kombinezon wpienia jak nie wiem, to koszmar dla mnie i Małego, czasami jak sobie pomyśle, że tyle jęku przy tym ubieraniu to mi się nie chce wcale nigdzie wychodzić... ale już niedługo wiosna.. oby!
dziewczyny jak już mamy dwie dolne jedyneczki to na jakie ząbki teraz czekać - górne jedynki? i za ile mogą się pojawić... a może chwila spokoju.. przydałaby się ?!
mój Kuba ostatnio nie chce leżeć na brzuchu więc pewnie raczkowanie znowu przesunie się w czasie, może on wcale nie będzie raczkował, może nawet nie będzie chodził normalnie, tylko będzie skakał non stop :-) siedzi już sam na szczęście ale kładę mu z tyłu w pewnym odstępie poduchę w razie jakby glebę zaliczył, już parę razy wyrżnął głową o podłogę.
ostatnio zaniepokoiło mnie zachowanie mojego potworka małego. normalnie zaczyna mnie szantarzować :-( jak coś nie po jego myśli to robi się czerwony, napina się, wydaje jęki niezadowolenia albo co najgorsze ryczy tak specyficznie, tak ze złością i dziwnymi krzykami. i to potrafi tak długo aż go np. wezmę na ręce albo zrobie coś co odwróci jego uwagę (najgorsze, że brakuje mi już pomysłów). wiem, że nie powinnam mu ulegać ale jak wydziera się przez parę minut to zwariować idzie. nie wiem czy to już ten czas, żeby mu się przeciwstawiać i po prostu dawać się wyryczeć nawet przez godzinę (chyba tak długo by nie wytrzymał; czy to dobre dla jego zdrowia?). nie chcę mieć znowu takiego dziecka jak czasem w superniani pokazują. chciałabym jednak móc mu wytłumaczyc słowami, czego nie wolno itp. ale niestety jeszcze jest za malutki. jak więc postępować z takim zachowaniem?
najgorsze są takie dni jak dziś do południa (niestety zdarzają się bardzo często), wszystko na nie: leżeć nie, chodzić nie, siedzieć nie, zabawki nie, spać nie blebleble.. brak mi pomysłów na zabawę, bo nic go nie interesuje. aż ryczeć mi się czasem chce i wtedy naprawdę aż przykro mi to mówić ale macierzyństwo nie daje mi radości. ogólnie Kuba jest "ciężkim" dzieckiem i ostatnio chwile zadowolenia i spokoju są bardzo rzadkim widokiem w ciągu dnia. kiedyś był zupełnie inny. wiem, że muszę byc cierpliwa i że on będzie lepszy jak zacznie sam biegać, wtedy się sam czymś zajmie (mam nadzieję).
czasem uciekam do mamy, tam jest więcej ludków w domu i jest bardziej radosny, bo inne twarze, każdy zagada, porobi głupie miny. wcale mu sie nie dziwię, ciągle tylko na tą matkę patrzeć, do znudzenia. niestety tatusia prawie w domu nie ma, taka praca.
mam wrażenie, że jestem najbardziej marudzącą mamą z nas czerwcówek i chyba na całym forum.
życzę miłego dzionka!
a teraz czekam aż się obudzi mój monsterek i oby wstał lepszy niż jak zasypiał. pójdziemy na spacerek to trochę na świat popatrzy i jakoś zleci...
dziewczyny jak już mamy dwie dolne jedyneczki to na jakie ząbki teraz czekać - górne jedynki? i za ile mogą się pojawić... a może chwila spokoju.. przydałaby się ?!
mój Kuba ostatnio nie chce leżeć na brzuchu więc pewnie raczkowanie znowu przesunie się w czasie, może on wcale nie będzie raczkował, może nawet nie będzie chodził normalnie, tylko będzie skakał non stop :-) siedzi już sam na szczęście ale kładę mu z tyłu w pewnym odstępie poduchę w razie jakby glebę zaliczył, już parę razy wyrżnął głową o podłogę.
ostatnio zaniepokoiło mnie zachowanie mojego potworka małego. normalnie zaczyna mnie szantarzować :-( jak coś nie po jego myśli to robi się czerwony, napina się, wydaje jęki niezadowolenia albo co najgorsze ryczy tak specyficznie, tak ze złością i dziwnymi krzykami. i to potrafi tak długo aż go np. wezmę na ręce albo zrobie coś co odwróci jego uwagę (najgorsze, że brakuje mi już pomysłów). wiem, że nie powinnam mu ulegać ale jak wydziera się przez parę minut to zwariować idzie. nie wiem czy to już ten czas, żeby mu się przeciwstawiać i po prostu dawać się wyryczeć nawet przez godzinę (chyba tak długo by nie wytrzymał; czy to dobre dla jego zdrowia?). nie chcę mieć znowu takiego dziecka jak czasem w superniani pokazują. chciałabym jednak móc mu wytłumaczyc słowami, czego nie wolno itp. ale niestety jeszcze jest za malutki. jak więc postępować z takim zachowaniem?
najgorsze są takie dni jak dziś do południa (niestety zdarzają się bardzo często), wszystko na nie: leżeć nie, chodzić nie, siedzieć nie, zabawki nie, spać nie blebleble.. brak mi pomysłów na zabawę, bo nic go nie interesuje. aż ryczeć mi się czasem chce i wtedy naprawdę aż przykro mi to mówić ale macierzyństwo nie daje mi radości. ogólnie Kuba jest "ciężkim" dzieckiem i ostatnio chwile zadowolenia i spokoju są bardzo rzadkim widokiem w ciągu dnia. kiedyś był zupełnie inny. wiem, że muszę byc cierpliwa i że on będzie lepszy jak zacznie sam biegać, wtedy się sam czymś zajmie (mam nadzieję).
czasem uciekam do mamy, tam jest więcej ludków w domu i jest bardziej radosny, bo inne twarze, każdy zagada, porobi głupie miny. wcale mu sie nie dziwię, ciągle tylko na tą matkę patrzeć, do znudzenia. niestety tatusia prawie w domu nie ma, taka praca.
mam wrażenie, że jestem najbardziej marudzącą mamą z nas czerwcówek i chyba na całym forum.
życzę miłego dzionka!
a teraz czekam aż się obudzi mój monsterek i oby wstał lepszy niż jak zasypiał. pójdziemy na spacerek to trochę na świat popatrzy i jakoś zleci...
Asiek-głowa do góry. Gdzie masz się wyładować, jak nie tu? :)
Mi też czasami się odechciewa wszytskiego, ale ten okres buntu musi kiedyś przejść. Powiem szczerze, że czasami jak się napatrzę i nasłucham o dzieciakach i ich wyczynach (szkoła, przedszkole), to jestem załamana. Jak wychować, zeby takie nie było. Tak więc Asiek rozumiem Cię jak najbardziej.
Dobrze, że możesz iść do mamy, zawsze to jakaś odskocznia, a i wiosenka niedługo :) Będzie lepiej!!!
Marcia-buziaczki!!!!!!!
Mi też czasami się odechciewa wszytskiego, ale ten okres buntu musi kiedyś przejść. Powiem szczerze, że czasami jak się napatrzę i nasłucham o dzieciakach i ich wyczynach (szkoła, przedszkole), to jestem załamana. Jak wychować, zeby takie nie było. Tak więc Asiek rozumiem Cię jak najbardziej.
Dobrze, że możesz iść do mamy, zawsze to jakaś odskocznia, a i wiosenka niedługo :) Będzie lepiej!!!
Marcia-buziaczki!!!!!!!
No pewnie, że będzie lepiej bo gorzej niż dziś już się nie da, więc jestem pełna optymizmu na następne dni :-) Na szczęscie to już prawie koniec dzisiejszego dnia, Qbuś przeszedł samego siebie. Przed sekundą wrócił tatuś, dałam mu ukochanego synusia i teraz słyszę, że jego męczy (hahaha!)
Ale nic to! Tak wariował aż się doigrał. Położyłam go na chwilkę na łóżku (wcale nie na brzegu) i spadła mi pielucha. Schyliłam się po nią a jak się wyprostowałam to widziałam tylko w zwolnionym tempie jak synuś spada na podłogę. Zdążyłam mu tylko dłoń podsunąć pod głowę, przez co upadek się zamortyzował. Potem przeżyłam mały zawał ale jak widać żyję i mam się ok! Na szczęscie łóżko jest niskie ale mały się przestraszył i wył, ja też bo mi nerwy puściły. Potem zasnął i całkiem długo bo 1,5 h spał. Niedawno się obudził ale jaki był niedobry taki jest, co oznacza że wszystko z nim ok po upadku.
Niech już nastanie nowy dzień :-)
Ale nic to! Tak wariował aż się doigrał. Położyłam go na chwilkę na łóżku (wcale nie na brzegu) i spadła mi pielucha. Schyliłam się po nią a jak się wyprostowałam to widziałam tylko w zwolnionym tempie jak synuś spada na podłogę. Zdążyłam mu tylko dłoń podsunąć pod głowę, przez co upadek się zamortyzował. Potem przeżyłam mały zawał ale jak widać żyję i mam się ok! Na szczęscie łóżko jest niskie ale mały się przestraszył i wył, ja też bo mi nerwy puściły. Potem zasnął i całkiem długo bo 1,5 h spał. Niedawno się obudził ale jaki był niedobry taki jest, co oznacza że wszystko z nim ok po upadku.
Niech już nastanie nowy dzień :-)
heja
no Asiek jesteś po porstu zmęczona, wiem co czujesz, mojego męża tez nie ma często i ja czasami wieczorami padam, a jak nocka kiepska to wszystko się nakłada.. do tego tez ma ciężkie wieczory, ale jakoś idzie ku lepszemu, mam wrażenie, że się poprawi :) u Kubusia też !!
Marta to mega szantazystka, wybaczam jej to teraz, bo w sumie nie rozumie do końca, a po drugie teraz idą jej ząbki i pewnie swędzą i bolą ja dziąsła... na dodatek teraz naczyła sie piszczeć, no i zaczyna stosować to w swym niezadowoleniu... :/
no i też mam obawy jak to dalej będzie z wychowaniem, bo teraz to takie czasy... jak sie słyszy historie to głowa boli !
Maja dziękujemy :)
no Asiek jesteś po porstu zmęczona, wiem co czujesz, mojego męża tez nie ma często i ja czasami wieczorami padam, a jak nocka kiepska to wszystko się nakłada.. do tego tez ma ciężkie wieczory, ale jakoś idzie ku lepszemu, mam wrażenie, że się poprawi :) u Kubusia też !!
Marta to mega szantazystka, wybaczam jej to teraz, bo w sumie nie rozumie do końca, a po drugie teraz idą jej ząbki i pewnie swędzą i bolą ja dziąsła... na dodatek teraz naczyła sie piszczeć, no i zaczyna stosować to w swym niezadowoleniu... :/
no i też mam obawy jak to dalej będzie z wychowaniem, bo teraz to takie czasy... jak sie słyszy historie to głowa boli !
Maja dziękujemy :)
oj widze ze te K(Q)busie maja cos wspolnego, hehehehehe
spoko dziewczyny, nasza Psota tez pokazuje rozki:) ale co tam, takie sa najukochansze:)))))))))))))))))))
dzis wyjatkowo Nastka zasnela bez placzu (tak bynajmniej twierdzi maz bo ja bylam na cwiczonkach) i nawet ladnie oddycha ( odpukac w niemalowane)
no nic, uciekam, bo mam dzis goraca linie na skype, hehe
spoko dziewczyny, nasza Psota tez pokazuje rozki:) ale co tam, takie sa najukochansze:)))))))))))))))))))
dzis wyjatkowo Nastka zasnela bez placzu (tak bynajmniej twierdzi maz bo ja bylam na cwiczonkach) i nawet ladnie oddycha ( odpukac w niemalowane)
no nic, uciekam, bo mam dzis goraca linie na skype, hehe
o rety rety, 3 strona:)
oj Nastka daje mi dzis popalic, aktualnie siedzi kolo mnie w wozku (ostatni raz zdarzylo jej sie to jak miala chyba 1 miesiac zeby w domu lezec w wozku) aktualnie oczywiscie siedzi i broi - wyrzuca zabawki i czeka az jej podam........... :))) do tego pokrzykuje na mame jakby chciala powiedziec:" no dalej dalej, ja wyrzucam a ty podawaj:)))zobaczymy kto szybszy:)))"
oj Nastka daje mi dzis popalic, aktualnie siedzi kolo mnie w wozku (ostatni raz zdarzylo jej sie to jak miala chyba 1 miesiac zeby w domu lezec w wozku) aktualnie oczywiscie siedzi i broi - wyrzuca zabawki i czeka az jej podam........... :))) do tego pokrzykuje na mame jakby chciala powiedziec:" no dalej dalej, ja wyrzucam a ty podawaj:)))zobaczymy kto szybszy:)))"
ech kurcze nie ma czegoś gorszego chyba od choroby dziecka :(
no proszę jaka zabawę sobie Nastusia znalazla, u nas Marcia uwielbia rzucać łyżeczką w kuchni o kafle ! dźwięk pierwsza klasa, no i jak tatuś się ładnie uwija hihiih
dziś nie była aż tak marudna ... kurcze to teraz się do 2 lat pomęczymy co ?! jak dzieciaczkom tak bedą zębole szły ... hihi ;)
no proszę jaka zabawę sobie Nastusia znalazla, u nas Marcia uwielbia rzucać łyżeczką w kuchni o kafle ! dźwięk pierwsza klasa, no i jak tatuś się ładnie uwija hihiih
dziś nie była aż tak marudna ... kurcze to teraz się do 2 lat pomęczymy co ?! jak dzieciaczkom tak bedą zębole szły ... hihi ;)
hejka
Nastuska tez drzemie sobie smacznie:)
wczoraj wyszlismy z przyjaciolmi na kolacje do restauracji a Anastazja zostala z babcia i ciocia:)byla grzeczniutka podczas kapieli, ladnie zasnela, co prawda obudzila im sie z wielkim placzem o 22 ale my bylismy juz w drodze do domku takze spoko:) przytulila sie na chwile do tatusia, pozniej do mamusi i poszla dalej spac:) a dzis kolejne wyjscie tyle ze juz Nastuska idzie z nami:) a co, niech sie uczy, hehe
Nastuska tez drzemie sobie smacznie:)
wczoraj wyszlismy z przyjaciolmi na kolacje do restauracji a Anastazja zostala z babcia i ciocia:)byla grzeczniutka podczas kapieli, ladnie zasnela, co prawda obudzila im sie z wielkim placzem o 22 ale my bylismy juz w drodze do domku takze spoko:) przytulila sie na chwile do tatusia, pozniej do mamusi i poszla dalej spac:) a dzis kolejne wyjscie tyle ze juz Nastuska idzie z nami:) a co, niech sie uczy, hehe
hej hej
sloneczko za oknem, chyba wybierzemy sie na spacerek
mmadlen, do kina tez planujemy w najblizszy piatek, chcialabym zobaczyc ten film "ciekawy przypadek benjamina battona", ale zobaczymy czy moja druga polowa zatwierdzi ta pozycje, bo moze wymysli inny seansik, hehe
a my wciaz walczymy z katarem, juz mam dosc............kiedy to minie?????????????
sloneczko za oknem, chyba wybierzemy sie na spacerek
mmadlen, do kina tez planujemy w najblizszy piatek, chcialabym zobaczyc ten film "ciekawy przypadek benjamina battona", ale zobaczymy czy moja druga polowa zatwierdzi ta pozycje, bo moze wymysli inny seansik, hehe
a my wciaz walczymy z katarem, juz mam dosc............kiedy to minie?????????????
hejka
weekendzik zleciał ok, Mały nawet spokojny ale wiadomo jak tatuś w domu to spokój, a jak zostaje sam z mamusią to terroryzuje cwaniaczek! :-)
alycja polecam Ci ten filmik, jest fajny ale wydał mi się dosyć długi.
ja mam codziennie problem z obiadami tzn. z pomysłami, w kółko to samo robię, o ile Mały w ogóle da mi cokolwiek przygotować. nawet ostatnio kupiłam książkę kucharską w poszukiwaniu inspiracji ale w sumie nic specjalnego nie znalazłam. chyba net jest lepszym źródłem pomysłów. dziś kurczaczek po chińsku, szybko i smacznie! mniam!
pozdrawiam i miłego dzionka! dziś ładna pogoda, w końcu trochę wiosny można poczuć (zza okna) i na jakiś przyjemny spacerek się wypuścić. pa!
weekendzik zleciał ok, Mały nawet spokojny ale wiadomo jak tatuś w domu to spokój, a jak zostaje sam z mamusią to terroryzuje cwaniaczek! :-)
alycja polecam Ci ten filmik, jest fajny ale wydał mi się dosyć długi.
ja mam codziennie problem z obiadami tzn. z pomysłami, w kółko to samo robię, o ile Mały w ogóle da mi cokolwiek przygotować. nawet ostatnio kupiłam książkę kucharską w poszukiwaniu inspiracji ale w sumie nic specjalnego nie znalazłam. chyba net jest lepszym źródłem pomysłów. dziś kurczaczek po chińsku, szybko i smacznie! mniam!
pozdrawiam i miłego dzionka! dziś ładna pogoda, w końcu trochę wiosny można poczuć (zza okna) i na jakiś przyjemny spacerek się wypuścić. pa!
dziś stuknęło nam 8 mieszków, matko jak ten czas szybko leci! jak patrzę na Qbusia to widzę, że to już nie jest takie małe, bezbronne dzieciątko.
czasem zazdroszczę mamuśką takich maluśkich pociech, już ledwo pamiętam jak to było parę miesięcy temu. chciałabym jeszcze raz to przeżyć ale z tą wiedzą i świadomością jaką mam teraz. wtedy to było takie nieudolne, nieświadome, stresujące itp. teraz cieszyłabym się, wąchała i przytulała takiego małego szkraba nonstop, tak bez stresu. i oczywiście doceniałabym i rozkoszowała się chwilami spokoju, wiedząc co mnie czeka za niedługo :-)
pocieszam się, że przy następnym dzieciaczku będę mogła bardziej bardziej przeżyć te pierwsze tygodnie i miesiące jego życia!
czasem zazdroszczę mamuśką takich maluśkich pociech, już ledwo pamiętam jak to było parę miesięcy temu. chciałabym jeszcze raz to przeżyć ale z tą wiedzą i świadomością jaką mam teraz. wtedy to było takie nieudolne, nieświadome, stresujące itp. teraz cieszyłabym się, wąchała i przytulała takiego małego szkraba nonstop, tak bez stresu. i oczywiście doceniałabym i rozkoszowała się chwilami spokoju, wiedząc co mnie czeka za niedługo :-)
pocieszam się, że przy następnym dzieciaczku będę mogła bardziej bardziej przeżyć te pierwsze tygodnie i miesiące jego życia!
8 wielkich buziolkow dla Qbusia:)))))))))))))
a Nastusia dzis przeszla sama siebie, wstala o 7 to juz norma, ale jak ja polozylam na drzemke o 9.30 to spala do 12.00!!!!!!!!! wyobrazacie sobie, 2,5h:))) hehe, po tak dlugasnej drzemce byla w fantastycznym humorze, spacer byl cudny a po poludniu znowu 1,5h spanka:))) poczytalam sobie gazetki, zrobilam na spokojnie obiadek, no normalnie szok:))) hehe
a Nastusia dzis przeszla sama siebie, wstala o 7 to juz norma, ale jak ja polozylam na drzemke o 9.30 to spala do 12.00!!!!!!!!! wyobrazacie sobie, 2,5h:))) hehe, po tak dlugasnej drzemce byla w fantastycznym humorze, spacer byl cudny a po poludniu znowu 1,5h spanka:))) poczytalam sobie gazetki, zrobilam na spokojnie obiadek, no normalnie szok:))) hehe
Dziękujemy za buziole!
Dziś chyba taki dzień bo Qba też spał do południa 2h co mu się prawie nie zdarza. Niestety popołudniu już nie było tak wesoło i tylko 30 min. Ale też zrobiłam na spokojnie obiadek i poleniuchowałam chwilkę. Najgorzej, że nigdy nie wiadomo ile będzie spał i nie wiadomo jak sobie czas zaplanować.
Dziś chyba taki dzień bo Qba też spał do południa 2h co mu się prawie nie zdarza. Niestety popołudniu już nie było tak wesoło i tylko 30 min. Ale też zrobiłam na spokojnie obiadek i poleniuchowałam chwilkę. Najgorzej, że nigdy nie wiadomo ile będzie spał i nie wiadomo jak sobie czas zaplanować.
elo
gratulki dla Kubusia i buziaczki :)
Alicja faktycznie długo się ten katar ciągnie a byłyscie u lekarza !?
no Asiek ja też tęsknie za malusią MArcią... wiem, że teraz inaczej bym przeżywała te pierwsze miesiące, bo po porodzie miałam deprechę !
no i pięknie spały dziś Wasze dzieciaczki ... Marcia za to lkiepsko :/ ale może w nocy pośpi.... chociaż mało dziś zjadała ... np na śniadanie 50 ml kaszki a potem na drugie 30 ml mleczka... :/
gratulki dla Kubusia i buziaczki :)
Alicja faktycznie długo się ten katar ciągnie a byłyscie u lekarza !?
no Asiek ja też tęsknie za malusią MArcią... wiem, że teraz inaczej bym przeżywała te pierwsze miesiące, bo po porodzie miałam deprechę !
no i pięknie spały dziś Wasze dzieciaczki ... Marcia za to lkiepsko :/ ale może w nocy pośpi.... chociaż mało dziś zjadała ... np na śniadanie 50 ml kaszki a potem na drugie 30 ml mleczka... :/
Cześć dziewczynki :)
Naj najki dla Qubusia i jego 8 szczęśliwych miesiączków !!!
Muszę się pochwalić, że dzisiaj Pablo zrobił pierwszy kroczek raczkowy, rączka, nóżka i na boczei. Potem powrócił do swojego turlania, ale może w końcu skuma, że można się inaczej przemieszczać :)
Zaliczyliśmy dzisiaj dwa spacery. Jeden w pięknym słońcu - było wyjątkowo ciepło, no i te śpiewy ptaków. Doszukałam się nawet pierwszych pąków, ach, wiosenka ! Na drugi wyciągnęła nas sąsiadka, około 16:00. Kurcze, ale się ochłodziło. Byłyśmy godzinę, ale pod koniec praktycznie biegłyśmy do domu. Zmarzłyśmy niemiłosiernie, a dzieciaki spały w najlepsze, cieplutko zawinięte w śpiworki :)
A ja dzisiaj znowu sama, a mąż baluje z szefostwem. Takim to dobrze. Mojemu, bo ma z kim zostawić dziecko :P, a szefom, bo chłopaki w moim wieku, a nawet młodsi, a już właściciele dużej firmy informatycznej i latają sobie do Polski na imprezki. Kurcze, muszę też się w końcu gdzieś wybrać. W końcu tatuś do opieki przysposobiony :) Ale niedługo przyjeżdża moja mama na 1,5 tygodnia. Zapowiedziała mi, że idziemy za zakupy, odświeżyć szafę na wiosnę. Hihi, ale mam radochę :)
Asia, mam podobne zachcianki, co do maleństwa. W sumie, to nie obraziłabym się, gdyby zawitał znowu u nas taki szkrabik. Malutkie słoneczko, wymagające tylko karmienia, przebrania i kochania. Pablo ewidentnie nam dorośleje. Jak mu coś nie pasuje, daje o tym znać krzykiem, i to tak donośnym, że zastanawiam się, co będzie, kiedy zacznie mówić - hmmm - Maaatkaaaaa, jeeeeść !!!!!
Naj najki dla Qubusia i jego 8 szczęśliwych miesiączków !!!
Muszę się pochwalić, że dzisiaj Pablo zrobił pierwszy kroczek raczkowy, rączka, nóżka i na boczei. Potem powrócił do swojego turlania, ale może w końcu skuma, że można się inaczej przemieszczać :)
Zaliczyliśmy dzisiaj dwa spacery. Jeden w pięknym słońcu - było wyjątkowo ciepło, no i te śpiewy ptaków. Doszukałam się nawet pierwszych pąków, ach, wiosenka ! Na drugi wyciągnęła nas sąsiadka, około 16:00. Kurcze, ale się ochłodziło. Byłyśmy godzinę, ale pod koniec praktycznie biegłyśmy do domu. Zmarzłyśmy niemiłosiernie, a dzieciaki spały w najlepsze, cieplutko zawinięte w śpiworki :)
A ja dzisiaj znowu sama, a mąż baluje z szefostwem. Takim to dobrze. Mojemu, bo ma z kim zostawić dziecko :P, a szefom, bo chłopaki w moim wieku, a nawet młodsi, a już właściciele dużej firmy informatycznej i latają sobie do Polski na imprezki. Kurcze, muszę też się w końcu gdzieś wybrać. W końcu tatuś do opieki przysposobiony :) Ale niedługo przyjeżdża moja mama na 1,5 tygodnia. Zapowiedziała mi, że idziemy za zakupy, odświeżyć szafę na wiosnę. Hihi, ale mam radochę :)
Asia, mam podobne zachcianki, co do maleństwa. W sumie, to nie obraziłabym się, gdyby zawitał znowu u nas taki szkrabik. Malutkie słoneczko, wymagające tylko karmienia, przebrania i kochania. Pablo ewidentnie nam dorośleje. Jak mu coś nie pasuje, daje o tym znać krzykiem, i to tak donośnym, że zastanawiam się, co będzie, kiedy zacznie mówić - hmmm - Maaatkaaaaa, jeeeeść !!!!!
hihi ja to tęsknię za taką dzidzią, bo jak Marcia taka mobilna, to mam czasami dość ;)
ale jeszcze chyba nei chcialabym następnej, zbyt często musiałabym sobie z 2 sama radzić ... a to bym chyba szybko na srebrzysko trafiła hihihi
było słońce i nie ma ... Marcia śpi, małż u fryzjera robi sie na bostwo hahahaha
ale jeszcze chyba nei chcialabym następnej, zbyt często musiałabym sobie z 2 sama radzić ... a to bym chyba szybko na srebrzysko trafiła hihihi
było słońce i nie ma ... Marcia śpi, małż u fryzjera robi sie na bostwo hahahaha
podrzucę wątek bo jakoś daleko wylądował...
Qba dziękuje wszystkim mamusią i rówieśniką za buziaki z okazji ośmiomiesięcznych urodzinek.
no ja zawsze chciałam mieć drugą dzidzię w niedługim odstępie czasu ale teraz Qbuś tak daje w kość, że nie wyobrażam sobie dwójki ani nawet chodzenia w ciąży przy nim. tym bardziej, że wiecznie sama siedzę i zero czasu dla siebie. na sreberko to ja już może niedługo trafię przez tego jednego diabła :-)
tak czy siak rodzeństwo musi być... ale może potem !!!
Qba dziękuje wszystkim mamusią i rówieśniką za buziaki z okazji ośmiomiesięcznych urodzinek.
no ja zawsze chciałam mieć drugą dzidzię w niedługim odstępie czasu ale teraz Qbuś tak daje w kość, że nie wyobrażam sobie dwójki ani nawet chodzenia w ciąży przy nim. tym bardziej, że wiecznie sama siedzę i zero czasu dla siebie. na sreberko to ja już może niedługo trafię przez tego jednego diabła :-)
tak czy siak rodzeństwo musi być... ale może potem !!!
Heh, 4 strona :)
Jej, fryzjer, kiedy ja tam byłam :) Może wykorzystam to, że babcia będzie i wyskoczę na jakieś 3 godzinki na farbkę i nożyczki :)
Czy Wasze dzieciaczki też tak dużo piją ? Paweł potrafi na dobę wypić 600 ml wody plus 300 mleka. Zastanawiam się, czy to dobrze. Wcześniej pił herbatkę jabłko z melisą, ale jak nie protestował przy wodzie, to nie dajemy już herbatki. Podziwiam jego spust, kiedy przed zaśnięciem wypija 300 ml. Porównując do nas, to tak, jakbyśmy na raz wypili ze 2,5 l :D
Jej, fryzjer, kiedy ja tam byłam :) Może wykorzystam to, że babcia będzie i wyskoczę na jakieś 3 godzinki na farbkę i nożyczki :)
Czy Wasze dzieciaczki też tak dużo piją ? Paweł potrafi na dobę wypić 600 ml wody plus 300 mleka. Zastanawiam się, czy to dobrze. Wcześniej pił herbatkę jabłko z melisą, ale jak nie protestował przy wodzie, to nie dajemy już herbatki. Podziwiam jego spust, kiedy przed zaśnięciem wypija 300 ml. Porównując do nas, to tak, jakbyśmy na raz wypili ze 2,5 l :D
Mój Mały wcale nie chce pić, ani wody ani herbatek itp. Na samym początku nie wiedziałam, że trzeba dopajać dziecko (przy sztucznym karmieniu), myślałam że samo mleko jest ok. Potem Qba nie chciał, więc go nie zmuszłam i tak zostało. Pediatra powiedziała, że skoro nie chce to nie i mam się nie martwić bo w sumie mleko jest na wodzie, zupki tez więc ok. Poza tym dostaje owoce. Ale dziwnie tak trochę. Z butelki ze smoczkiem nie ma mowy o wypiciu czegoś innego niż śmierdziel nutramigen. Czasem mu daję do wypicia po łyczku albo z niekapka jakiś wyciśnięty soczek z marchewki albo jabłka. Jakoś specjalnie nie jest szczęśliwy ale wypija. Wolałabym nauczyc go picia wody. Może jak zacznie jeść jakieś konkretne rzeczy (schabowy z ziemniakami i kapustą :-) ) to zechce z łaski swojej pić jak człowiek.
Dziewczyny mam do oddania za friko 4 słoiczki bo kupiłam jakoś bez zastanowienia, a ze względu na skazę Qba nie może ich zjeść
2 Gerbera zupki - krem dyniowy z żółtkiem
1 Bobo Vita obiadek - ziemniaczki z pożywną fasolką i wołowiną
1 Bobo Vota zupka - delikatny rosołek z cielęciny z ryżem
Może chcecie, bo szkoda żeby się zmarnowały?
2 Gerbera zupki - krem dyniowy z żółtkiem
1 Bobo Vita obiadek - ziemniaczki z pożywną fasolką i wołowiną
1 Bobo Vota zupka - delikatny rosołek z cielęciny z ryżem
Może chcecie, bo szkoda żeby się zmarnowały?
Paweł na początku też nie stał w kolejce po picie, więc go nie zmuszałam. Raz kupiliśmy soczek z jabłek i ja go wypiłam :) Czasem, kiedy siedział mi na kolanach, a ja jadłam śniadanie, wpatrywał się uparcie w kubek z herbatą, więc dawałam mu po 2 łyki i wypijał. Potem jakoś się nauczył, kiedy dawaliśmy u pić po obiadku i po kaszce. Z czasem wypijał tego coraz więcej. Teraz w ciągu dnia pije w czasie zabawy, po posiłkach niemlecznych, przed snem i w nocy, gdy się obudzi z płaczem i nie da się uspokoić smoczkiem. Zastanawia mnie tylko ta ilość. Ale w sumie woda chyba nie powinna szkodzić. Choć szkodzi naszym portfelom. Nie pytaj ile pieluszek dziennie zużywamy :P
To super, że pije wodę i, że go do niej przyzwyczaiłaś. Na 100% nie zaszkodzi a nawet odwrotnie. Dorosły człowiek powinien też dużo wypijać, po to pewnie żeby te wszystkie śmieci z organizmu wypłukać. Nie wiem ile taki maluszek może wypić ale skoro chce to spoko. Co do pieluch to wyobrażam sobie.. :-)
Qba ma to chyba po mnie, bo ja mogłabym nic nie pic przez cały dzień i właściwie tak robię, choć wiem że to niezdrowo. Piję tylko herbatkę na śniadanko i czasem popołudniu. Obiadek jem na sucho albo popijam kilkoma łykami jakiegoś soku. Woda przez gardło mi nie przechodzi. Jestem przeciwieństwem mojego męża, który rpije wodę litrami, a ja tylko butelki plastikowe po nim zbieram.
Qba ma to chyba po mnie, bo ja mogłabym nic nie pic przez cały dzień i właściwie tak robię, choć wiem że to niezdrowo. Piję tylko herbatkę na śniadanko i czasem popołudniu. Obiadek jem na sucho albo popijam kilkoma łykami jakiegoś soku. Woda przez gardło mi nie przechodzi. Jestem przeciwieństwem mojego męża, który rpije wodę litrami, a ja tylko butelki plastikowe po nim zbieram.
To ja mogę się przykleić do Twojego męża :) Uwielbiam pić, a już obiadu czy śniadania nie wyobrażam sobie bez szklanki jakiegoś napoju, herbaty itp. Nauczyłam też tego mojego męża, tzn, zawsze się dziwiłam, że on tak wszystko na sucho. No i chyba spodobało mu się zmiękczanie posiłków :)
Dzieciaczek, rewelka !!!!!
Muszę przyznać, że jakby postawić kamerę w naszym pokoju, to Paweł zrobi to samo :) Ma tylko dwa razy mniej zabawek, no i pora musi być przed południem, bo potem robi się marudny i nie chce się sam bawić. Heh, początek u nas wygląda tak samo. Zabawki są w kupie na środku pokoju, a po 1,5 h poroznoszone po całym mieszkaniu. Dzisiaj np. przytachał taty kapeć z przedpokoju. Bardzo mu smakował :)
Dzieciaczek, rewelka !!!!!
Muszę przyznać, że jakby postawić kamerę w naszym pokoju, to Paweł zrobi to samo :) Ma tylko dwa razy mniej zabawek, no i pora musi być przed południem, bo potem robi się marudny i nie chce się sam bawić. Heh, początek u nas wygląda tak samo. Zabawki są w kupie na środku pokoju, a po 1,5 h poroznoszone po całym mieszkaniu. Dzisiaj np. przytachał taty kapeć z przedpokoju. Bardzo mu smakował :)
hej hej
zaraz zobacze filmik z tym dzieciaczkiem, Nastuska spi wiec wzielam sie za obiadek, a za godzinke ma wpasc znajoma ze swoja 8miesieczna coreczka takze bedzie sie dzialo:)))
Asiek a skad Ty jestes, ja w sumie daje Anastazji sloiczki to moglabym wziac:)tylko kwestia tego czy oplaca mi sie podjechac:)
zaraz zobacze filmik z tym dzieciaczkiem, Nastuska spi wiec wzielam sie za obiadek, a za godzinke ma wpasc znajoma ze swoja 8miesieczna coreczka takze bedzie sie dzialo:)))
Asiek a skad Ty jestes, ja w sumie daje Anastazji sloiczki to moglabym wziac:)tylko kwestia tego czy oplaca mi sie podjechac:)
wow ale żeście się rozpisały :)
u nas z dopajaniem na początku było kiepsko, ale dawalam Marcie chociaż po łyczku miedzy mleczkami, no i teraz już się rozkręca, ale na dzień ostatnio wypija ok. 160-210 ml herbatki, soczków, wody
ale dziś pogoda co !?
az mi się nic nie chce, po południu przyjeżdża szwagierka, trzeba jakoś chałupkę oagarnąć i plac zabaw uporzadkowac .... chociaż i tak pewnei mały stworek wstanie i zrobi porządek po swojemu :/
miłego dnia :)
u nas z dopajaniem na początku było kiepsko, ale dawalam Marcie chociaż po łyczku miedzy mleczkami, no i teraz już się rozkręca, ale na dzień ostatnio wypija ok. 160-210 ml herbatki, soczków, wody
ale dziś pogoda co !?
az mi się nic nie chce, po południu przyjeżdża szwagierka, trzeba jakoś chałupkę oagarnąć i plac zabaw uporzadkowac .... chociaż i tak pewnei mały stworek wstanie i zrobi porządek po swojemu :/
miłego dnia :)
alycja odesłałam meila.
cieszę się strasznie, bo Qba od 3 dni kręci dupcią w końcu i staaasznie to polubił, non stop tak robi. póki co nie kuma, że ma na przemian nogami ruszać albo rączkami. teraz na raz dwiema nogami przeskakuje do przodu. beka! a ręce w miejscu zostają. mam nadzieję, ze szybko skuma i zacznie raczkować, czekam z utęsknieniem na tą chwilę.
też lubię czasem poczytać posty Agathy :-)
cieszę się strasznie, bo Qba od 3 dni kręci dupcią w końcu i staaasznie to polubił, non stop tak robi. póki co nie kuma, że ma na przemian nogami ruszać albo rączkami. teraz na raz dwiema nogami przeskakuje do przodu. beka! a ręce w miejscu zostają. mam nadzieję, ze szybko skuma i zacznie raczkować, czekam z utęsknieniem na tą chwilę.
też lubię czasem poczytać posty Agathy :-)
dziewczyny moja siostra interesuje sie fotografia i jak bedziecie mialy czas to zaglosujecie na jej fotki ?!
dzieki w jej imieniu :)
http://www.focus.pl/foto/galeria/zimowy-konkurs-fotograficzny-focuspl/zdjecie/reykjavik/sortowanie-foto/0/set/1/
http://www.focus.pl/foto/galeria/zimowy-konkurs-fotograficzny-focuspl/zdjecie/latarnia-6/set/6/#galeria
dzieki w jej imieniu :)
http://www.focus.pl/foto/galeria/zimowy-konkurs-fotograficzny-focuspl/zdjecie/reykjavik/sortowanie-foto/0/set/1/
http://www.focus.pl/foto/galeria/zimowy-konkurs-fotograficzny-focuspl/zdjecie/latarnia-6/set/6/#galeria
:) Piękne zdjęcia. Chcę zagłosować, ale za każdym razem oddaje mi, że już oceniałam materiał , mimo że tego nie robiłam. Inne zdjęcia mogę oceniać, więc nie kumam. Chyba, że linki, które na podałaś, są na Twoim logu i głosujemy jako Ty. Hmm, nie wiem, czy to możliwe. Ok, późno już, więc myślenie mam wyłączone. Spadam spać - buziaki :)
hej
hihi to może kliknijcie na jakieś zdjęcie powyżej i wróćcie ...?!
no nie mam pojęcia, bo mi siostra wysłała te linki, ja oceniłam i nei wiem .....
a jak się nie da to spoko :)
miło, że Wam siepodobają, przekaże siostrze hehe ona amatorką jest, ale baaaaaaaaaaaaaardzo lubi fotografować :)
miłego dnia !!
hihi to może kliknijcie na jakieś zdjęcie powyżej i wróćcie ...?!
no nie mam pojęcia, bo mi siostra wysłała te linki, ja oceniłam i nei wiem .....
a jak się nie da to spoko :)
miło, że Wam siepodobają, przekaże siostrze hehe ona amatorką jest, ale baaaaaaaaaaaaaardzo lubi fotografować :)
miłego dnia !!
Hejka! Dzień za dniem leci jak szalony :/ Do roboty od pon. :/ Eh...
Kubuś na początku też nie chciał pić, ale stopniowo się nauczył (jabłko z melisą bardzo mu zasmakowało swego czasu).
Myślę, że jak Mały pije tyle wody, to dobrze (chyba, że pije ją, bo może głodny?). W każdym razie mówi się, ze ludzie piją za mało wody, więc jak od maleńkości wyrobi w sobie taki nawyk, to będzie zawyżał średnią :)))
Kubuś na początku też nie chciał pić, ale stopniowo się nauczył (jabłko z melisą bardzo mu zasmakowało swego czasu).
Myślę, że jak Mały pije tyle wody, to dobrze (chyba, że pije ją, bo może głodny?). W każdym razie mówi się, ze ludzie piją za mało wody, więc jak od maleńkości wyrobi w sobie taki nawyk, to będzie zawyżał średnią :)))
hejka, - podrzuce nas bo na 3 stronie jestesmy. Wlasnie robie sobie przerwe w pracy:)
Daga moj maly tez duzo pije- lubi soczki, herbatek mniej staram sie podawac no i wode tez toleruje. Wypija tek kolo 250-300ml mysle ze nie ma w tym nic zlego, poprostu tego potrzebuje wiec nie chce mu tego ograniczac. Fakt ze pieluszki trzeba czesciej zmieniac ale to maly problem.
Dzien po dniu mknie jak szalony- na szczesie Pawel dobrze spi w nocy i w miare sie wysypiam. Jak cos to z malzem sie zmieniamy wstajac do niego - raz on raz ja- teraz gdy pracuje wszystkei obowiazki na pol- nie ma lekko :)
Daga moj maly tez duzo pije- lubi soczki, herbatek mniej staram sie podawac no i wode tez toleruje. Wypija tek kolo 250-300ml mysle ze nie ma w tym nic zlego, poprostu tego potrzebuje wiec nie chce mu tego ograniczac. Fakt ze pieluszki trzeba czesciej zmieniac ale to maly problem.
Dzien po dniu mknie jak szalony- na szczesie Pawel dobrze spi w nocy i w miare sie wysypiam. Jak cos to z malzem sie zmieniamy wstajac do niego - raz on raz ja- teraz gdy pracuje wszystkei obowiazki na pol- nie ma lekko :)
hej hej
wlasnie wrocilismy z multikina, bylismy na benjaminie battonie:))) alez cudny film, a zryczalam sie ze hej, hehe
taki placzek ze mnie troche, nawet w samochodzie podczas powrotu do domu jak przypomnialam sobie jedna scene to sie poryczalam, o matko, hehe
Nastusia spedzila wieczor z Babcia (jak dobrze ze mieszkamy na jednym osiedlu:) )
wlasnie wrocilismy z multikina, bylismy na benjaminie battonie:))) alez cudny film, a zryczalam sie ze hej, hehe
taki placzek ze mnie troche, nawet w samochodzie podczas powrotu do domu jak przypomnialam sobie jedna scene to sie poryczalam, o matko, hehe
Nastusia spedzila wieczor z Babcia (jak dobrze ze mieszkamy na jednym osiedlu:) )
ooo no to fajny film musi być !!
ja ogólnie byłam płaczkiem a po ciązy to zrobiłam sie mega płaczkiem :)
ooo i widzę niezła ze mnie gwiazdeczka hahahhaa
kurcze nie wiem skąd tyle postwo, ale chyba z czasów ciązy, bo wtedy i w zapracowanym sie udzielałam ;)
u nas dziś marudnie ... biudulka moja kochana dawała mi do wiwatu, bo tylko do mnie lgnęła :/ pewnie zębole ją męczą :/
ja ogólnie byłam płaczkiem a po ciązy to zrobiłam sie mega płaczkiem :)
ooo i widzę niezła ze mnie gwiazdeczka hahahhaa
kurcze nie wiem skąd tyle postwo, ale chyba z czasów ciązy, bo wtedy i w zapracowanym sie udzielałam ;)
u nas dziś marudnie ... biudulka moja kochana dawała mi do wiwatu, bo tylko do mnie lgnęła :/ pewnie zębole ją męczą :/
o jeny jaka wiekowa babcia, to ta z zeszłego tygodnia z teleekspresu (105 lat) to pikuś przy niej :-)
my wczoraj bylismy odwiedzić drugich dziadków, tych mniej widywanych przez Qbusia i ogólnie porażka. cały czas robił podkówkę i odpalał syrenę. widać, że obcych nie lubi bo ostatnio reagował tak samo na moją ciocię. dla swoich, tych co widuje często jest ok, śmieje się, mogą go nosić na rękach itp. ogólnie był strasznie marudny, chyba mu górne zęby idą. cały czas pocierał buźkę, nos, oczy tjb. go coś bolało. pod koniec się rozkręcił i zajął się zabawkami ale niestety pora była do domku wracać. może innym razem da mi posiedzieć przy stole i konsumować w spokoju pyszności. niedługo się wrzodów nabawię od tego szybkiego jedzenia w stresie.
też bym się chętnie zapisała na jakiś basen albo coś innego z tym małym dzikusem.
my wczoraj bylismy odwiedzić drugich dziadków, tych mniej widywanych przez Qbusia i ogólnie porażka. cały czas robił podkówkę i odpalał syrenę. widać, że obcych nie lubi bo ostatnio reagował tak samo na moją ciocię. dla swoich, tych co widuje często jest ok, śmieje się, mogą go nosić na rękach itp. ogólnie był strasznie marudny, chyba mu górne zęby idą. cały czas pocierał buźkę, nos, oczy tjb. go coś bolało. pod koniec się rozkręcił i zajął się zabawkami ale niestety pora była do domku wracać. może innym razem da mi posiedzieć przy stole i konsumować w spokoju pyszności. niedługo się wrzodów nabawię od tego szybkiego jedzenia w stresie.
też bym się chętnie zapisała na jakiś basen albo coś innego z tym małym dzikusem.
Wow, i znowu wpadam na chwilę i zaczynam od gratulacji :)
Martusi kolejnego zębola :)
Kubusiowi tłumu ząbków :) Nasz kolega ma roczną córeczkę, która nadal ma tylko 2 ząbki :)
Nastce niesamowitej prababci :) Niech żyje nam 200 lat !!!
Madzi 3 gwiazdek. Z trzema niebieskimi jesteś porucznikiem wśród nas ! Jeszcze jedna i będziesz kapitanem !!!
Nasz mały lubi obcych, byleby nie krzyczeli :) Od czwartku jest u nas moja mama, która ostatnio widziała Pawła we wrześniu i mały przyjął ją jak swoją :). Lubi z nią siedzieć i bawić się w Eskimosów - pocierają się noskami :) Chodzą sobie na spacery, czołgają się po podłodze. W końcu mam chwilę dla siebie i mogę wyspać się rano. Szkoda, że mama mieszka tak daleko.
Dziewczyny, macie już krzesełka do karmienia ? Nosimy się z zamiarem kupienia, ale kompletnie nie wiemy, jakie wybrać. Wiem, co jest ważne w wyborze, ale na jaką firmę warto zwrócić uwagę ?
Martusi kolejnego zębola :)
Kubusiowi tłumu ząbków :) Nasz kolega ma roczną córeczkę, która nadal ma tylko 2 ząbki :)
Nastce niesamowitej prababci :) Niech żyje nam 200 lat !!!
Madzi 3 gwiazdek. Z trzema niebieskimi jesteś porucznikiem wśród nas ! Jeszcze jedna i będziesz kapitanem !!!
Nasz mały lubi obcych, byleby nie krzyczeli :) Od czwartku jest u nas moja mama, która ostatnio widziała Pawła we wrześniu i mały przyjął ją jak swoją :). Lubi z nią siedzieć i bawić się w Eskimosów - pocierają się noskami :) Chodzą sobie na spacery, czołgają się po podłodze. W końcu mam chwilę dla siebie i mogę wyspać się rano. Szkoda, że mama mieszka tak daleko.
Dziewczyny, macie już krzesełka do karmienia ? Nosimy się z zamiarem kupienia, ale kompletnie nie wiemy, jakie wybrać. Wiem, co jest ważne w wyborze, ale na jaką firmę warto zwrócić uwagę ?
thx ;)
hehe dobre kpt :D:D:D
no proszę Daga jak fajnie Pawełek integruje się z babcią ! Marta też jakoś dobrze reaguje na nowe osoby, ale jednak woli być blisko mnie, uśmiecha się, zagaduje, ale jednak woli posiedzieć z mamusią hihihi
co do krzeselka my dostaliśmy na chrzest, mamy babyono czy jak to tam się pisze, zielone, jest fajne, ma regulowaną wysokość, czy położenia siedzenia, tackę z nakładką, którą łatwo utrzymać w czystości, no i ogólnie krzesełko jest łatwe w utrzymaniu, jak dla mnie ok !
ogólnie mam wrażenie, że wszystkie krzesełka są podobne, tylko różnią się marką, no i wykończeniem
Asiek MArcia też ma ulubionych dziadków, ale to pewnie dlatego, że częściej ich widuje ;)
Kubus przodownik ząbkowy ;)
hehe dobre kpt :D:D:D
no proszę Daga jak fajnie Pawełek integruje się z babcią ! Marta też jakoś dobrze reaguje na nowe osoby, ale jednak woli być blisko mnie, uśmiecha się, zagaduje, ale jednak woli posiedzieć z mamusią hihihi
co do krzeselka my dostaliśmy na chrzest, mamy babyono czy jak to tam się pisze, zielone, jest fajne, ma regulowaną wysokość, czy położenia siedzenia, tackę z nakładką, którą łatwo utrzymać w czystości, no i ogólnie krzesełko jest łatwe w utrzymaniu, jak dla mnie ok !
ogólnie mam wrażenie, że wszystkie krzesełka są podobne, tylko różnią się marką, no i wykończeniem
Asiek MArcia też ma ulubionych dziadków, ale to pewnie dlatego, że częściej ich widuje ;)
Kubus przodownik ząbkowy ;)