Widok
hihi ja to tęsknię za taką dzidzią, bo jak Marcia taka mobilna, to mam czasami dość ;)
ale jeszcze chyba nei chcialabym następnej, zbyt często musiałabym sobie z 2 sama radzić ... a to bym chyba szybko na srebrzysko trafiła hihihi
było słońce i nie ma ... Marcia śpi, małż u fryzjera robi sie na bostwo hahahaha
ale jeszcze chyba nei chcialabym następnej, zbyt często musiałabym sobie z 2 sama radzić ... a to bym chyba szybko na srebrzysko trafiła hihihi
było słońce i nie ma ... Marcia śpi, małż u fryzjera robi sie na bostwo hahahaha
Cześć dziewczynki :)
Naj najki dla Qubusia i jego 8 szczęśliwych miesiączków !!!
Muszę się pochwalić, że dzisiaj Pablo zrobił pierwszy kroczek raczkowy, rączka, nóżka i na boczei. Potem powrócił do swojego turlania, ale może w końcu skuma, że można się inaczej przemieszczać :)
Zaliczyliśmy dzisiaj dwa spacery. Jeden w pięknym słońcu - było wyjątkowo ciepło, no i te śpiewy ptaków. Doszukałam się nawet pierwszych pąków, ach, wiosenka ! Na drugi wyciągnęła nas sąsiadka, około 16:00. Kurcze, ale się ochłodziło. Byłyśmy godzinę, ale pod koniec praktycznie biegłyśmy do domu. Zmarzłyśmy niemiłosiernie, a dzieciaki spały w najlepsze, cieplutko zawinięte w śpiworki :)
A ja dzisiaj znowu sama, a mąż baluje z szefostwem. Takim to dobrze. Mojemu, bo ma z kim zostawić dziecko :P, a szefom, bo chłopaki w moim wieku, a nawet młodsi, a już właściciele dużej firmy informatycznej i latają sobie do Polski na imprezki. Kurcze, muszę też się w końcu gdzieś wybrać. W końcu tatuś do opieki przysposobiony :) Ale niedługo przyjeżdża moja mama na 1,5 tygodnia. Zapowiedziała mi, że idziemy za zakupy, odświeżyć szafę na wiosnę. Hihi, ale mam radochę :)
Asia, mam podobne zachcianki, co do maleństwa. W sumie, to nie obraziłabym się, gdyby zawitał znowu u nas taki szkrabik. Malutkie słoneczko, wymagające tylko karmienia, przebrania i kochania. Pablo ewidentnie nam dorośleje. Jak mu coś nie pasuje, daje o tym znać krzykiem, i to tak donośnym, że zastanawiam się, co będzie, kiedy zacznie mówić - hmmm - Maaatkaaaaa, jeeeeść !!!!!
Naj najki dla Qubusia i jego 8 szczęśliwych miesiączków !!!
Muszę się pochwalić, że dzisiaj Pablo zrobił pierwszy kroczek raczkowy, rączka, nóżka i na boczei. Potem powrócił do swojego turlania, ale może w końcu skuma, że można się inaczej przemieszczać :)
Zaliczyliśmy dzisiaj dwa spacery. Jeden w pięknym słońcu - było wyjątkowo ciepło, no i te śpiewy ptaków. Doszukałam się nawet pierwszych pąków, ach, wiosenka ! Na drugi wyciągnęła nas sąsiadka, około 16:00. Kurcze, ale się ochłodziło. Byłyśmy godzinę, ale pod koniec praktycznie biegłyśmy do domu. Zmarzłyśmy niemiłosiernie, a dzieciaki spały w najlepsze, cieplutko zawinięte w śpiworki :)
A ja dzisiaj znowu sama, a mąż baluje z szefostwem. Takim to dobrze. Mojemu, bo ma z kim zostawić dziecko :P, a szefom, bo chłopaki w moim wieku, a nawet młodsi, a już właściciele dużej firmy informatycznej i latają sobie do Polski na imprezki. Kurcze, muszę też się w końcu gdzieś wybrać. W końcu tatuś do opieki przysposobiony :) Ale niedługo przyjeżdża moja mama na 1,5 tygodnia. Zapowiedziała mi, że idziemy za zakupy, odświeżyć szafę na wiosnę. Hihi, ale mam radochę :)
Asia, mam podobne zachcianki, co do maleństwa. W sumie, to nie obraziłabym się, gdyby zawitał znowu u nas taki szkrabik. Malutkie słoneczko, wymagające tylko karmienia, przebrania i kochania. Pablo ewidentnie nam dorośleje. Jak mu coś nie pasuje, daje o tym znać krzykiem, i to tak donośnym, że zastanawiam się, co będzie, kiedy zacznie mówić - hmmm - Maaatkaaaaa, jeeeeść !!!!!
elo
gratulki dla Kubusia i buziaczki :)
Alicja faktycznie długo się ten katar ciągnie a byłyscie u lekarza !?
no Asiek ja też tęsknie za malusią MArcią... wiem, że teraz inaczej bym przeżywała te pierwsze miesiące, bo po porodzie miałam deprechę !
no i pięknie spały dziś Wasze dzieciaczki ... Marcia za to lkiepsko :/ ale może w nocy pośpi.... chociaż mało dziś zjadała ... np na śniadanie 50 ml kaszki a potem na drugie 30 ml mleczka... :/
gratulki dla Kubusia i buziaczki :)
Alicja faktycznie długo się ten katar ciągnie a byłyscie u lekarza !?
no Asiek ja też tęsknie za malusią MArcią... wiem, że teraz inaczej bym przeżywała te pierwsze miesiące, bo po porodzie miałam deprechę !
no i pięknie spały dziś Wasze dzieciaczki ... Marcia za to lkiepsko :/ ale może w nocy pośpi.... chociaż mało dziś zjadała ... np na śniadanie 50 ml kaszki a potem na drugie 30 ml mleczka... :/
Dziękujemy za buziole!
Dziś chyba taki dzień bo Qba też spał do południa 2h co mu się prawie nie zdarza. Niestety popołudniu już nie było tak wesoło i tylko 30 min. Ale też zrobiłam na spokojnie obiadek i poleniuchowałam chwilkę. Najgorzej, że nigdy nie wiadomo ile będzie spał i nie wiadomo jak sobie czas zaplanować.
Dziś chyba taki dzień bo Qba też spał do południa 2h co mu się prawie nie zdarza. Niestety popołudniu już nie było tak wesoło i tylko 30 min. Ale też zrobiłam na spokojnie obiadek i poleniuchowałam chwilkę. Najgorzej, że nigdy nie wiadomo ile będzie spał i nie wiadomo jak sobie czas zaplanować.
8 wielkich buziolkow dla Qbusia:)))))))))))))
a Nastusia dzis przeszla sama siebie, wstala o 7 to juz norma, ale jak ja polozylam na drzemke o 9.30 to spala do 12.00!!!!!!!!! wyobrazacie sobie, 2,5h:))) hehe, po tak dlugasnej drzemce byla w fantastycznym humorze, spacer byl cudny a po poludniu znowu 1,5h spanka:))) poczytalam sobie gazetki, zrobilam na spokojnie obiadek, no normalnie szok:))) hehe
a Nastusia dzis przeszla sama siebie, wstala o 7 to juz norma, ale jak ja polozylam na drzemke o 9.30 to spala do 12.00!!!!!!!!! wyobrazacie sobie, 2,5h:))) hehe, po tak dlugasnej drzemce byla w fantastycznym humorze, spacer byl cudny a po poludniu znowu 1,5h spanka:))) poczytalam sobie gazetki, zrobilam na spokojnie obiadek, no normalnie szok:))) hehe
dziś stuknęło nam 8 mieszków, matko jak ten czas szybko leci! jak patrzę na Qbusia to widzę, że to już nie jest takie małe, bezbronne dzieciątko.
czasem zazdroszczę mamuśką takich maluśkich pociech, już ledwo pamiętam jak to było parę miesięcy temu. chciałabym jeszcze raz to przeżyć ale z tą wiedzą i świadomością jaką mam teraz. wtedy to było takie nieudolne, nieświadome, stresujące itp. teraz cieszyłabym się, wąchała i przytulała takiego małego szkraba nonstop, tak bez stresu. i oczywiście doceniałabym i rozkoszowała się chwilami spokoju, wiedząc co mnie czeka za niedługo :-)
pocieszam się, że przy następnym dzieciaczku będę mogła bardziej bardziej przeżyć te pierwsze tygodnie i miesiące jego życia!
czasem zazdroszczę mamuśką takich maluśkich pociech, już ledwo pamiętam jak to było parę miesięcy temu. chciałabym jeszcze raz to przeżyć ale z tą wiedzą i świadomością jaką mam teraz. wtedy to było takie nieudolne, nieświadome, stresujące itp. teraz cieszyłabym się, wąchała i przytulała takiego małego szkraba nonstop, tak bez stresu. i oczywiście doceniałabym i rozkoszowała się chwilami spokoju, wiedząc co mnie czeka za niedługo :-)
pocieszam się, że przy następnym dzieciaczku będę mogła bardziej bardziej przeżyć te pierwsze tygodnie i miesiące jego życia!
hejka
weekendzik zleciał ok, Mały nawet spokojny ale wiadomo jak tatuś w domu to spokój, a jak zostaje sam z mamusią to terroryzuje cwaniaczek! :-)
alycja polecam Ci ten filmik, jest fajny ale wydał mi się dosyć długi.
ja mam codziennie problem z obiadami tzn. z pomysłami, w kółko to samo robię, o ile Mały w ogóle da mi cokolwiek przygotować. nawet ostatnio kupiłam książkę kucharską w poszukiwaniu inspiracji ale w sumie nic specjalnego nie znalazłam. chyba net jest lepszym źródłem pomysłów. dziś kurczaczek po chińsku, szybko i smacznie! mniam!
pozdrawiam i miłego dzionka! dziś ładna pogoda, w końcu trochę wiosny można poczuć (zza okna) i na jakiś przyjemny spacerek się wypuścić. pa!
weekendzik zleciał ok, Mały nawet spokojny ale wiadomo jak tatuś w domu to spokój, a jak zostaje sam z mamusią to terroryzuje cwaniaczek! :-)
alycja polecam Ci ten filmik, jest fajny ale wydał mi się dosyć długi.
ja mam codziennie problem z obiadami tzn. z pomysłami, w kółko to samo robię, o ile Mały w ogóle da mi cokolwiek przygotować. nawet ostatnio kupiłam książkę kucharską w poszukiwaniu inspiracji ale w sumie nic specjalnego nie znalazłam. chyba net jest lepszym źródłem pomysłów. dziś kurczaczek po chińsku, szybko i smacznie! mniam!
pozdrawiam i miłego dzionka! dziś ładna pogoda, w końcu trochę wiosny można poczuć (zza okna) i na jakiś przyjemny spacerek się wypuścić. pa!
hej hej
sloneczko za oknem, chyba wybierzemy sie na spacerek
mmadlen, do kina tez planujemy w najblizszy piatek, chcialabym zobaczyc ten film "ciekawy przypadek benjamina battona", ale zobaczymy czy moja druga polowa zatwierdzi ta pozycje, bo moze wymysli inny seansik, hehe
a my wciaz walczymy z katarem, juz mam dosc............kiedy to minie?????????????
sloneczko za oknem, chyba wybierzemy sie na spacerek
mmadlen, do kina tez planujemy w najblizszy piatek, chcialabym zobaczyc ten film "ciekawy przypadek benjamina battona", ale zobaczymy czy moja druga polowa zatwierdzi ta pozycje, bo moze wymysli inny seansik, hehe
a my wciaz walczymy z katarem, juz mam dosc............kiedy to minie?????????????
hejka
Nastuska tez drzemie sobie smacznie:)
wczoraj wyszlismy z przyjaciolmi na kolacje do restauracji a Anastazja zostala z babcia i ciocia:)byla grzeczniutka podczas kapieli, ladnie zasnela, co prawda obudzila im sie z wielkim placzem o 22 ale my bylismy juz w drodze do domku takze spoko:) przytulila sie na chwile do tatusia, pozniej do mamusi i poszla dalej spac:) a dzis kolejne wyjscie tyle ze juz Nastuska idzie z nami:) a co, niech sie uczy, hehe
Nastuska tez drzemie sobie smacznie:)
wczoraj wyszlismy z przyjaciolmi na kolacje do restauracji a Anastazja zostala z babcia i ciocia:)byla grzeczniutka podczas kapieli, ladnie zasnela, co prawda obudzila im sie z wielkim placzem o 22 ale my bylismy juz w drodze do domku takze spoko:) przytulila sie na chwile do tatusia, pozniej do mamusi i poszla dalej spac:) a dzis kolejne wyjscie tyle ze juz Nastuska idzie z nami:) a co, niech sie uczy, hehe
ech kurcze nie ma czegoś gorszego chyba od choroby dziecka :(
no proszę jaka zabawę sobie Nastusia znalazla, u nas Marcia uwielbia rzucać łyżeczką w kuchni o kafle ! dźwięk pierwsza klasa, no i jak tatuś się ładnie uwija hihiih
dziś nie była aż tak marudna ... kurcze to teraz się do 2 lat pomęczymy co ?! jak dzieciaczkom tak bedą zębole szły ... hihi ;)
no proszę jaka zabawę sobie Nastusia znalazla, u nas Marcia uwielbia rzucać łyżeczką w kuchni o kafle ! dźwięk pierwsza klasa, no i jak tatuś się ładnie uwija hihiih
dziś nie była aż tak marudna ... kurcze to teraz się do 2 lat pomęczymy co ?! jak dzieciaczkom tak bedą zębole szły ... hihi ;)
o rety rety, 3 strona:)
oj Nastka daje mi dzis popalic, aktualnie siedzi kolo mnie w wozku (ostatni raz zdarzylo jej sie to jak miala chyba 1 miesiac zeby w domu lezec w wozku) aktualnie oczywiscie siedzi i broi - wyrzuca zabawki i czeka az jej podam........... :))) do tego pokrzykuje na mame jakby chciala powiedziec:" no dalej dalej, ja wyrzucam a ty podawaj:)))zobaczymy kto szybszy:)))"
oj Nastka daje mi dzis popalic, aktualnie siedzi kolo mnie w wozku (ostatni raz zdarzylo jej sie to jak miala chyba 1 miesiac zeby w domu lezec w wozku) aktualnie oczywiscie siedzi i broi - wyrzuca zabawki i czeka az jej podam........... :))) do tego pokrzykuje na mame jakby chciala powiedziec:" no dalej dalej, ja wyrzucam a ty podawaj:)))zobaczymy kto szybszy:)))"
oj widze ze te K(Q)busie maja cos wspolnego, hehehehehe
spoko dziewczyny, nasza Psota tez pokazuje rozki:) ale co tam, takie sa najukochansze:)))))))))))))))))))
dzis wyjatkowo Nastka zasnela bez placzu (tak bynajmniej twierdzi maz bo ja bylam na cwiczonkach) i nawet ladnie oddycha ( odpukac w niemalowane)
no nic, uciekam, bo mam dzis goraca linie na skype, hehe
spoko dziewczyny, nasza Psota tez pokazuje rozki:) ale co tam, takie sa najukochansze:)))))))))))))))))))
dzis wyjatkowo Nastka zasnela bez placzu (tak bynajmniej twierdzi maz bo ja bylam na cwiczonkach) i nawet ladnie oddycha ( odpukac w niemalowane)
no nic, uciekam, bo mam dzis goraca linie na skype, hehe
heja
no Asiek jesteś po porstu zmęczona, wiem co czujesz, mojego męża tez nie ma często i ja czasami wieczorami padam, a jak nocka kiepska to wszystko się nakłada.. do tego tez ma ciężkie wieczory, ale jakoś idzie ku lepszemu, mam wrażenie, że się poprawi :) u Kubusia też !!
Marta to mega szantazystka, wybaczam jej to teraz, bo w sumie nie rozumie do końca, a po drugie teraz idą jej ząbki i pewnie swędzą i bolą ja dziąsła... na dodatek teraz naczyła sie piszczeć, no i zaczyna stosować to w swym niezadowoleniu... :/
no i też mam obawy jak to dalej będzie z wychowaniem, bo teraz to takie czasy... jak sie słyszy historie to głowa boli !
Maja dziękujemy :)
no Asiek jesteś po porstu zmęczona, wiem co czujesz, mojego męża tez nie ma często i ja czasami wieczorami padam, a jak nocka kiepska to wszystko się nakłada.. do tego tez ma ciężkie wieczory, ale jakoś idzie ku lepszemu, mam wrażenie, że się poprawi :) u Kubusia też !!
Marta to mega szantazystka, wybaczam jej to teraz, bo w sumie nie rozumie do końca, a po drugie teraz idą jej ząbki i pewnie swędzą i bolą ja dziąsła... na dodatek teraz naczyła sie piszczeć, no i zaczyna stosować to w swym niezadowoleniu... :/
no i też mam obawy jak to dalej będzie z wychowaniem, bo teraz to takie czasy... jak sie słyszy historie to głowa boli !
Maja dziękujemy :)