Widok

CZY TO PRAWDA, ŻE BIELIZNĘ ŚLUBNĄ KUPUJE PRZYSZŁY MĄŻ??

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
CIOCIA MI POWIEDZIAŁA, ŻE ZWYCZAJEM JEST, ŻE TO PRZYSZŁY MĄŻ KUPUJE BIELIZNĘ ŚLUBNĄ. CZY TO PRAWDA?? I CZY WIECIE, ŻE PODOBNO TRZEBA, ABY NASZA ŚWIADKOWA/DRUHNA PODCZAS KLĘCZENIA PRZED OŁTARZEM ZAŁOŻYŁA RĄBEK SUKIENKI NA BUT PANA MŁODEGO, ABY BYŁ NAM POSŁUSZNY I TAKIE TAM...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie słyszałam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no ja raczej nie zdałabym sie na mojego przyszłego meża żeby bielizne mi wybierał :)
sama sobie kupiłam :)

a o tej świadkowej to pierwszy raz słysze! i nie mam zamiaru przejmować sie taki przesądami bo chyba bym zwariowała :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale jak...? wsyzscy klecza, a swiadkowa wyrywa sie by rabek kiecki na but mlodego zalozyc...? jeszcze mlody sie przestraszy i zacznie wierzgac w obawie przed zdominowaniem...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pierwszy raz słyszę ale to nie znaczy że sa takie przesądy, ja się właśnie dowiedziałam od naszej kucharki że to młodzi powinni zamieść po sobie rozbite kieliszki i to też ważne kto będzie trzymał szufelkę a kto miotełkę

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o tym zamiataniu słyszałam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
JA BYM CZAIŁA SIĘ NA MIOTŁĘ, JEŚLI JUŻ ;)BO TO CHYBA PRZEWAGA, ALE STARAM SIĘ W KAŻDE PRZESĄDY NIE WIERZYĆ, BO BYM NIE RUSZYŁA SIĘ Z DOMU I NIE POZNAŁA PRZYSZŁEGO MĘŻA :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Elfik95
i tak trzymać :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no tak, bo akurat czarny kot przebiegłby ci drogę i co...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehe nie słyszałam o tej bieliźnie. Ale u mnie wyszło właśnie tak samo z siebie ;) Tzn. ja wybieralam, on płacił :D więc chyba na to wychodzi.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kiedys dawno ksiadz na religii opowiadal o tym przesadzie z zakladaniem rabka sukienki na buty pana mlodego. Udzielal slubu i nagle babcia mlodej wstala i zalozyla ten rabek. Za chwile babcia mlodego wstala i zdjela. Potem babcia mlodej nie wytrzymala i znowu zalozyla po czym druga znowu zdjela :) Malo ich ten ksiadz nie pogonil. Potem jak odchodzili od otlarza to babcia mlodej kazala sie wrocic bo oni sie obrocili od strony mlodego a ona chciala zeby to wnuczke obchodzil swiezo upieczony malzonek bo wtedy to oznacza ze ona bedzie rzadzic :)

Litosci! :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
musiało byc zabawnie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A co z tą miotełka i szufelką?
Jak to powinno wyglądać?

imageimage
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
MNIE SIĘ WYDAJE, ŻE JA MŁODZI ZBIJĄ KIELISZKI, TO PANI MŁODA POWINNA CHWYCIĆ ZA MIOTŁĘ - TO PEWNIE WRÓŻY, ŻE TO ONA BĘDZIE RZĄDZIĆ ;) A SZUFELKA TO WIADOMO - POSŁUSZNA MIOTLE ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
co do bielizny to nie słyszałam , kupowałam sama. Jeśli chodzi o rąbek sukienki to też tego nie słyszała a do tego świadkowa za daleko siedziała żeby teraz skakać za jakimś rąbkiem. A z tą szufelką faktycznie niby jak się wybierze miotłe to się rządzi w domu. A ja sama wybrałam szufelkę bo mi było wygodniej tylko ją trzymać niż latać w tej długiej sukni z miotłą. Więc przesądom mowimy stanowcze NIE ;-)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale musiało być zabawnie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja bielizne kupowalam sama ( typowy stanik do slubnych kiecek juz przetestowalam na dwoch weselach -polecam) ; galoty wybieral on na zasadzie : kup se takie - bo fajne , no i SE kupilam takie koronkowe stringi

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
buehehe, już widzę moją bieliznę. Chyba bym bez poszła :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
he he he
ciekawe co mój mężuś by mi kupił.....
sama sobie wybrałam i kupiłam i już

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pierwszy raz słyszę - ale nie pogniewałabym się jakby mi kupił na noc poślubną ;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
bieliznę obowiązkowo my same - musi przeciez idealnie leżeć
a z tym rąbkiem to słyszałam, ale my sobie darowaliśmy, tak samo, jak obkręcanie pod ołtarzem - człowiek nie myśli o takich pierdółkach, jak ma zaraz usłyszeć marsz weselny ;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja kupna bielizny bym raczej nie zostawiala przyszlemu mezowi;)
A co do rabka, to owszem slyszalam o tym przesadzie, kazdemu Panu Mlodemu w naszej rodzinie zazucali suknie Panny Mlodej na nogi;)
Tylko ze u nas te wszystkie przesady sa bardziej dla zabawy:)
A poza tym to z tym czyms niebieskim, nowym, starym itd to tez przesad przeciez, a ile Panien Mlodych tego przestrzega;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
z ta suknia to napewno zrobie hehe ale dla zabawy:) a co do bielizny to nie polegalabym w tej kwesti na przyszlym mezu:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry