Widok

Chrzciny-doradźcie

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Witam,

takich wątków było sporo i je przeczytałam, ale.... Mam dylemat a co kilka głow to nie jedna, więc zwracam się do Was.

Planujemy z mężem ochrzcić naszą pociechę w Wielkanoc - będzie to drugi dzień Świąt na godz. 12. Po kościele chciałabym zaprosić rodzinę na uroczysty poczęstunek do domu - mam liczną rodzinę i okrojeniu osób raczej nie ma mowy. Łącznie byłoby ok. 30 osób. Cały czas kombinuję jak zorganizować ( ugotować) obiad ( catering w święta odpada) - taka opcja byłaby najlepsza obiad, ciasto, kolacja. Myślałam też żeby np. pominąć obiad i zaprosić wszystkich na popołudnie na ciasto a potem kolacja, ale tu pojawia się pytanie czy takie jeżdżenie w kółko nie sprawi kłopotu np. mojej babci. Totalnie nie wiem co zrobić.

Myślałam też, żeby zrobić obiad dla rodziców dziadków i chrzestnych (20 osób) a pozostałe osoby zaprosić na ciasto, ale ta wersja jakoś mnie gryzie, bo jesteśmy wszyscy ze sobą zżyci.

Wypowiedzcie się proszę. Może jakieś pomysły na prosty obiad? No nie wiem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Można zrobić fajną pieczeń z sosem, to bardzo elegancko wygląda, do tego kurczaka pieczonego, do wyboru ziemniaczki z wody lub risotto. Można rano upiec i jak wrócicie z kościoła to nadal będzie ciepłe i świeże. Smażone mięso nie jest takie dobre na drugi dzień i trzeba nad tym stać. Surówki - dzień wcześniej. Ciasto można kupić. Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to chyba w domu w twoim przypadku, a ile osób ma przyjechać to też ważne, czy się pomieszczą? może jest jakieś mieszkanie nie daleko do wynajęcia na ten termin?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Blatella, w Twoim przypadku to chyba w domu. Sama nie wiem ....
Moze sprobowac przenocowac ich w akademikach? No ale to sie wiaze z kolejnym kosztem... A moze od razu uprzedzic, ze z noclegiem bedzie problem i ze kazdy musi go sobie sam zapewnic? Ale tak chyba nieladnie ... Kurcze, jestem ciekawa pomyslow, co w takiej sytuacji zrobic.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To gdzie sie robi imprezę, to chyba też zależy skąd są goście. U nas najbliższą rodzina mieszka 300 i więcej km od trójmiasta i gdybym teraz miała robić chrzciny to bym się poważnie zastanawiała czy jednak nie w domu. I tak wszystkich trzeba przenocować, po obiedzie w restauracji gdzieś wrócić i raczej przy pustym stole siedzieć się nie będzie. Jak to rozwiązać w takiej sytuacji?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
30 osób to wyzwanie ale myślę,że do ogarnięcia ;)

Robiąc zupę w dużym garnku i wyłączając krótko przed wyjściem do kościoła, nie trzeba jej będzie zbyt długo podgrzewać przed podaniem.

Wiele piekarników ma możliwość włączenia i wyłączenia się o określonej godzinie (starczy wcześniej przetestować tą funkcję), więc coś co miałoby się upiec może spokojnie zrobić to samo w czasie gdy Wy będziecie w kościele, a po przyjściu będzie ciepłe. Można też odgrzać ;) Udka, pieczeń czy zrazy to naprawdę nie problem.

Ryż (lub kasza) ugotowany wcześniej i wsadzony pod kołdrę również długo pozostanie ciepły, a nawet jeśli gotować go po przyjściu z kościoła to przecież chwila (polecam zagotowanie wody w czajniku elektrycznym przed wlaniem do garnka, bo czas oczekiwania się skróci).

Ziemniaki można obrać wcześniej i ugotować po przyjściu lub zrobić ziemniaki zapiekane w piekarniku i oszczędzić sobie kłopotu z gotowaniem.

Zrobienie surówek to nie kłopot rano lub jeśli zajdzie konieczność nawet wieczorem dnia poprzedzającego.

Nawet zrobienie tortu czy ciasta można się podjąć samemu. Tort i tak potrzebuje nocy by dojrzeć, niejeden sernik też, a dla np. typowo świątecznego mazurka czas nie gra wielkiej roli i nawet zrobiony tydzień wcześniej będzie pyszny :)

Jeśli masz możliwość możesz kogoś poprosić o pomoc. A może rodzina sama z siebie pomoże. Nieraz normalne jest,że rodzina sama się pyta czy nie pomóc.

Posprzątanie przed i po to oczywiście dodatkowe obciążenie,ale sądzę,że jeśli odpowiednio szybko zrobicie zakupy i przemeblujecie to nie będzie źle.

Zmywanie bez zmywarki to wyzwanie, ale do ogarnięcia ;)

I też uważam,że przygotowywanie nawet dużej imprezy w domu niekonieczne oznacza wyłącznie stanie przy garach. Wszytko jest kwestią organizacji i pewnych priorytetów. W knajpie się nie napracujesz i niby jesteś z gośćmi,ale mi brakowałoby domowej swobody przy karmieniu czy przewijaniu dziecka (nie wiem ile m-cy ma Twój maluch; ja chrzciłam dzieciaki jak były małe, więc miało to znaczenie).

I nie jest prawdą,że jak przyjęcie w knajpie to lepiej niż w domu. Jak komuś będzie się coś miało nie podobać czy nie smakować to i tak tak będzie i nie ma co sobie tym głowy zaprzątać.

Życzę powodzenia! Uda się napewno!
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
mam przepis na pyszną karkówkę (była na chrzcinach moich dzieci i wszyscy się zachwycali jej smakiem... Polecam!)

1kg karkówki - kroimy jak kotlety, przyprawiamy (ja stosuję przyprawę do grilla albo do mięsa wieprzowego), następnie podsmażamy na patelni.

w garnku przygotowujemy sos:
1 szklanka ketchupu (dodaję pudliszki)
1 szklanka wody
3 łyżki musztardy sarepskiej
2 łyżki cukru
1 łyżka papryki ostrej
3 łyżki octu
sok z 1 cytryny
pieprz

do sosu dodajemy podsmażoną karkówkę oraz cebulę pokrojoną w półksiężyce i gotujemy aż karkówka będzie miękka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czy obiad w domu czy w restauracji, chyba najważniejsze jest tu też to, że można spotkać się z bliskimi. (oczywiście najważniejszy jest sakrament)
a te domowe spotkania są dla mnie jakoś tak bardziej rodzinne.
wiadomo restauracja jest wygodna i jeszcze jak widać, że są miejsca gdzie ceny są całkiem normalne, ale jednak te domowe imprezki maja swój klimat.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
No wlasnie. Wiec jak sobie pomysle, ze oprocz gotowania musialabym jeszcze robic przemeblowanie, zeby goscie sie pomiescili, a przy tym, zeby ktos komus lokciem czegos z reki nie wytracil, to chyba zdecydowalabym sie na knajpe. A jeszcze przed i po posprzatac ... nie, to nie dla mnie. Tak wiec postanowilam, ze jak bede chrzcila, to impreza po odbedzie sie w knajpie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ja co prawda miałam swoją komunię w domu ale było max.15 osób ale przypominam sobie z dzieciństwa ,że sąsiedzi robili wesele dla córki w domu i tak jak opisujesz połączone stoły i krzesła pożyczone od sąsiadów,kosmos ,normalnie alternatywy 4.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no ja u siebie to pamiętam - byly pozyczone stoly-ławy od sasiadow - 2 polaczone - i polowa gosci siedziała na kredensie :D ale bylo kolo 20 osób wtedy :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak sie wlasnie zastanawiam nad tymi 30 osobami w domu. Nie wiem, jak u Was bylo na komuniach ale pamietam, ze wtedy w wiekszosci wyprawialo sie impreze w domach. I do teraz sie zastanawiam, jak w naszym mieszkaniu udalo sie wszystkich zmiescic :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
anka banka gdzie robiłaś chrzciny?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Anka Banka - jakiś szczególny przepis jest na tą karkówkę? Chętnie poznam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dodatkowy stół obowiązkowo-to już wiem. Komoda wyjedzie do innego pokoju na ten czas, TV i szafka pod nim również i już się zrobi więcej miejsca.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Szczerze ?To jak ty sobie wyobrażasz posadzenie 30 osób przy stole?Masz takie duże mieszkanie?Ja mam nie małe i nie wyobrażam tego sobie ,u mnie przy stole w salonie mieści się 12 osób no jeszcze ze dwie wcisnę,żeby zrobić imprezę przy stole na 30 osób musiałabym wypożyczyc jeszcze jeden duży lub dwa mniejsze stoły+krzesła,pomieścisz dodatkowe stoły w salonie?.Ja robiłam chrzciny w restauracji na 12 osób,zaprosiłam tylko najbliższą rodzinę,jak nie stać cię na restaurację a chcesz koniecznie zaprosić 30 osób to pozostaje ci chyba tylko forma stołu szwedzkiego z ciepłymi i zimnymi przekąskami,ciastem i kawą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja sama też robiłam w restauracji :) ale na 9 osób :) + nasz roczny wtedy Syn :) tylko dla osób najbliższych - Teściowie, moja Mama, Chrzestna z Mężem (postanowili dla spokoju przyjechać bez dzieci), Chrzestny z Żoną i my. Szukałam restauracji gdzie będzie można przynieść swoje ciasta i tort (robiony przez Forumke, za 50%ceny w ramach forumowej wymiany usług). Restauracja w Gdańsku Głównym, bo chrzest był u Dominikanów. Obiad-zupa, drugie danie, soki, herbata i kawa. 3,5roku temu płaciłam ok 34zł za osobę. Obiad był pyszny. Porcję duże. Obsługa miła i pomocna. Widok fajny ;) Krótko po Kuchennych Rewolucjach.
Ale ponoć zmienił się właściciel i już nie jest tak fajnie.

Jeśli ktoś ma warunki lokalowe i chęci żeby robić chrzciny w domu :) to czemu nie :) ja nie chciałam się gnieździć u mnie ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja miałam też chrzest w Wielkanoc. Zrobiłam je w pizzerni- wcześniej się umówiłam z właścicielem, uzgodniliśmy manu i cenę, on przygotował tort, była obsługa. Było świetnie, bo się nie musiałam o nic martwić, a pizzernie miałam pod domem. Teraz też robie chrzciny, ale niestety już nie ma tego właściciela więc chyba nie będę mieć w tym samym miejscu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
anka banka, no wlasnie, gdzie, jaki koszt od osoby itp?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
anka banka - a gdzie w jakiej restauracji robilas chrzeciny? i ile placilas za osobe? i co bylo w cenie? obiad ciasto zimne przekaski?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wyprawiałam chrzciny w restauracji. Czy wyszło drogo sami musicie ocenić. Łączny koszt na 25 osób w restauracji z winem do obiadu, 3 torty od Sowy plus ubrania dla córki i moje, opłata dla księdza to 2150zł. Chciałam być po prostu z gośćmi dla dziecka a nie w kuchni przy garach. Mnóstwo z jedzenia zostało i jeszcze po obdzieleniu gości obiadów było do końca tygodnia.
Ogólnie to na wszystkie urodziny zbiera mi się 20 osób i wtedy co prawda nie robię obiadu a tylko kawa i kolacja, ale gdybym musiała to zrobiłabym karkówkę w sosie pomidorowym (z keczupów) i zrazy.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Wyprawka dla dziecka lato (49 odpowiedzi)

Witam. Ma termin na czerwiec i tak pomału się rozglądam za wyprawką,tylko sama nie wiem co i ile...

trampolina dmuchana czy macie i jaką polecacie? (19 odpowiedzi)

pytanie jak wyzej

Trampolina przy bloku (17 odpowiedzi)

Córka napaliła się na trampolinę. Błaga mnie, żeby jej kupić. Mam wątpliwości bo mieszkam w...

do góry