Widok

Chrzest - pytanie

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Witam.
Mam nietypowe pytanie , chce ochrzcic dziecko w Gdansku ,lecz jest problem z chrzestna ktora nie ma ślubu koscielnego i zaden ksiadz nie godzi sie na chrzest dziecka .
Moze ktoras z mam zna kosciol ,w ktorym przymkna oko na chrzestna i jej braku slubu koscielnego ,zaznacze ze ma dziecko z partnerem .

Nie mam kogo wziasc za chrzestna , a z "ulicy"nie chce brac .
Jak to jeden ksiadz powiedzial mam szukac "pozadnej" chrzestnej ale takiwj w rodzinie niw posiadam ..

Proszw pomozcie ..
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 4
Byłam świadkiem chrztu ;) W kościele w Jasieniu :)
Za to chrzestny musiał być "pożądny katolicko" ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
No niestety w tych czasach ciezko znalezc chrzestnego,bo malo kto chodzi do Kosciola, nie wspominajac o slubach,rozwodach ;/

Znam przypadek gdzie z braku laku dziadek byl chrzestnym ;) moze to lepszy wybor, niz ktos bez slubu... zalezy czy jestes wierząca.

Albo jak wyzej napisano
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
W Parafii Podwyższenia Krzyża Św. na Chełmie, proboszcz nie chce nawet wcześniej znać imion i nazwisk chrzestnych. Podpisują się oni dopiero w dniu chrztu, 5 min przed mszą. Nie trzeba mieć żadnych kartek ze spowiedzi i zaświadczeń.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 7
to chyba sie kasztanowa dużo zmienilo, bo ja musialam dwa razy odwolywac całą impreze przez ksiedza. lepiej powiedziec uczciwie , niz pozniej 5 minut przed chrztem sie zdziwic.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
2 razy?
chrzestną zostałam dokładnie pół roku temu i proboszcz mnie, ani rodziców dziecka o mój stan cywilny oraz z kim aktualnie mieszkam nie pytał.
jednak u nas sytuacja była jasna, rodzice i chrzestni są katolikami, żyjący raczej zgodnie z wiarą KK wiec nie musieliśmy nic ukrywać.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
W wyjątkowych sytuacjach, a taka raczej jest ta opisana, wystarczy jeden chrzestny.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
Za co te minusy? Chciałam uspokoić autorkę wątku, żeby sie nie stresowała, bo nie chcę brać chrzestnej "z ulicy". Wiem o takiej możliwości, bo w rodzinie mojego męża była taka sytuacja. Dziecko ma jednego chrzestnego. Myślę, że jak rodzice porozmawialiby z księdzem uczciwie, że będzie jeden chrzestny, bo nie chcą brać kogoś z przypadku, to ksiądz potraktowałby to jako sytuacją wyjątkową. Co więcej, jest duże prawdopodobieństwo, że w jego oczach taka postawa rodziców zasługiwałaby na szacunek - bo są uczciwi, nie chcą chrzestnego z przypadku.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
moje dziecko ma własnie jednego chrzestnego, a w zasadzie chrzestną. Tylko jedna osoba się na to naprawdę nadawała spośród bliskich nam osób i tak postanowiliśmy. Oczywiście mogliśmy wziąć sąsiada czy dalekiego kuzyna którzy ani zbyt chrześcijańscy nie są, ani nam bliscy, ale po co?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Zakup mieszkania - rozterki (63 odpowiedzi)

Stoje przed możliwością zakupu mieszkania. Mam do wyboru 2 mieszkania w b.atrakcyjnej cenie....

Odkurzacz samojezdny - robot - opinie (73 odpowiedzi)

Czy ktoś ma takie cudo ? Czy to w ogóle działa. Chciałam dziś kupić ale sprzedawca stanowczo mi...

dr Maciej Krynicki - endokrynolog - ktoś zna??? (69 odpowiedzi)

j.w. przyjmuje prywatnie w Pruszczu Gd., zastanawiam się, czy warto iść??

do góry