Widok
Napisalam, ze ciasta wytrzymuja zazwyczaj dwa dni, bo niestety z tymi z cukierni tak jest. Byc moze te od P. Bernadki trzymaja sie lepiej. Tez mam zamiar brac od niej ciasta, i pociesza mnie fakt, ze mimo upalu, jak piszesz - nic sie z nimi nie stalo. Co do ilosci - mialam na mysli samo wesele - bez poprawin i rozdawania innym. Gdybym brala pod uwage, ze kazdemu wychodzacemu gosciowi mam wreczyc ciasto przy wyjsciu - to pewnie tez by mi tyle wyszlo. Nie chce cie absolutnie krytykowac- to ile kto zamawia i co z tym robi to indywidualna sprawa...
jeżeli chodzi o ciasta, to wcale nie jest tak że z cukierni trzymaja sie 2 dni, to nie regóła
wiem coś o ty bo rodzice maja małą cukiernie
i z góry wiem, ze zamawiane ciasta to naprawde zależy od tego jacy są goście na weselu, jedni lubią bardzo ciasta a inni nie zjedza ani kawałka
to naprawde trzeba się zorientować jak było na innych weselach w rodzinach
u nas jak zamawiają ciasta na wesela to z regóły pytaja się ile trzeba zamówić i my zawsze mówimy, zeby nie przesadzali z ilością bo szkoda kasy, a przecież to wcale nie mały wydatek
wiem coś o ty bo rodzice maja małą cukiernie
i z góry wiem, ze zamawiane ciasta to naprawde zależy od tego jacy są goście na weselu, jedni lubią bardzo ciasta a inni nie zjedza ani kawałka
to naprawde trzeba się zorientować jak było na innych weselach w rodzinach
u nas jak zamawiają ciasta na wesela to z regóły pytaja się ile trzeba zamówić i my zawsze mówimy, zeby nie przesadzali z ilością bo szkoda kasy, a przecież to wcale nie mały wydatek
Beti napisał(a):
> Witam, my do tego podeszlismy moze dlatego inaczej, ze i tak
> mocno oszczedzilismy na kosztach ciast, niz gdybysmy zamowili w
> ciastkarni, tak czy inaczej zaoszczedzilismy, a gosciom i nam
> bylo milo, ze nie wychodzili z wesela z pustymi rekami :).
> Beata
witam
oczywiście, nie myśle ze wy zamówiliście za dużo, to indywidualna sprawa każdego, ja pewnie też będę miała dużo ciasta i rozdam gościom (bo jakby to było gdyby u mnie zabrakło) :)
są też regiony w których rozdawanie ciasta gościom to tradycja (byłam na takim weselu pod Krakowem, ciasta było więcej niż jedzenia)
ja byłam u koleżanki na weselu i też ona rozdawała gościom ciasto do domu bo dużo jej zostało (ciasto w cenie menu lokalu), i każdemu z gości było bardzo miło
pozdrawiam Dorcia
> Witam, my do tego podeszlismy moze dlatego inaczej, ze i tak
> mocno oszczedzilismy na kosztach ciast, niz gdybysmy zamowili w
> ciastkarni, tak czy inaczej zaoszczedzilismy, a gosciom i nam
> bylo milo, ze nie wychodzili z wesela z pustymi rekami :).
> Beata
witam
oczywiście, nie myśle ze wy zamówiliście za dużo, to indywidualna sprawa każdego, ja pewnie też będę miała dużo ciasta i rozdam gościom (bo jakby to było gdyby u mnie zabrakło) :)
są też regiony w których rozdawanie ciasta gościom to tradycja (byłam na takim weselu pod Krakowem, ciasta było więcej niż jedzenia)
ja byłam u koleżanki na weselu i też ona rozdawała gościom ciasto do domu bo dużo jej zostało (ciasto w cenie menu lokalu), i każdemu z gości było bardzo miło
pozdrawiam Dorcia
No u nas to tez miala byc forma podziekowania za przybycie. Bardzo fajne pojemniczki na ciasto kupilismy w Makro (takie przezroczyte) i mielismy na nich poprzyklejac juz wybrane podziekowania, ale tyle na glowie bylo przed slubem, ze nie zdazylismy zrobic bardzo wiele rzeczy, a staralismy sie bardzo, noc przed slubem spalismy az 2 godzinki :). Pozdrawiam. Beata
P.S. No i zeby nie bylo, ze jestesmy rozrzutni, to porownywalismy cene tortu u pani Bernadki na bitej smietanie, a cene tortu u Sowy. W Sowie wycenili nam na 350-400zl, u pani Bernadki wyszlo nam okolo 150 zl, wiec wiecej ciast moglismy wziac bez problemow, bo i tak taniej placilismy niz w cukierni.
P.S. No i zeby nie bylo, ze jestesmy rozrzutni, to porownywalismy cene tortu u pani Bernadki na bitej smietanie, a cene tortu u Sowy. W Sowie wycenili nam na 350-400zl, u pani Bernadki wyszlo nam okolo 150 zl, wiec wiecej ciast moglismy wziac bez problemow, bo i tak taniej placilismy niz w cukierni.
No ja bym sie klocila, chyba ze trafilam na takie cukiernie, ktore nie potrafia tego zrobic, w jednej tylko byla mozliwosc dolaczenia zywych kwiatow, ale to bylo 100 zl dodatkowo do tortu. Inne forumki, takze z gimblii pisaly takze, ze im sie nie udalo nic takiego zdobych, chyba ze przez te kilka miesiecy cos sie w cukierniach zmienilo, ale watpie, ze zrobia identyczny torcik jak na zdjeciu, w dodatku czy im sie to uda dowiesz sie dopiero w dniu slubu, a jak Ci sie nie spodoba ich efekt to juz nic nie zrobisz. Ja wole wybrac to po czym wiem czego sie spodziewac :). Pozdrawiam. Beata
Która chce, to ja mogę upiec ciasta. TAAAAKich tortów amerykańskich to nie zrobię ale jeśli chodzi o ciacha blachowe - proszę bardzo. Od najzwyklejszych po oryginalne tiramisu. Mam też swoje tajemne przepisy powalające z nóg. Taniej Wam wyjdzie niż w cukierni i nie będzi ekonserwantów i innych syfów. Mój mail: miss_nothing@wp.pl tel.kom. 609 703 257. Dzwonić wcześniej bo ja mam trochę terminów zarezerwowanych ;-)
jasne że można zrobić takie torty
tylko to z czego one są zrobione czyli dekoracja to specjalna masa, która jest bardzo droga i w dodatku tak słodka, że zjeść tego nie można
no i żadna z was nie bierze pod uwagę tego, że żeby zrobić taki tort to trzeba dużo czasu na niego poświęcić
mi tez się podobają takie torty, ale ja chce aby mi zrobili tort piętrowy ze śmietany w kształcie kwadratów albo prostokątów i udekorowali żywymi różami różami - już gdzieś taki na stronie widziałam
tylko to z czego one są zrobione czyli dekoracja to specjalna masa, która jest bardzo droga i w dodatku tak słodka, że zjeść tego nie można
no i żadna z was nie bierze pod uwagę tego, że żeby zrobić taki tort to trzeba dużo czasu na niego poświęcić
mi tez się podobają takie torty, ale ja chce aby mi zrobili tort piętrowy ze śmietany w kształcie kwadratów albo prostokątów i udekorowali żywymi różami różami - już gdzieś taki na stronie widziałam
No, ale to rowniez stany :). Znajdz u nas cukiernie ktora ma takie fajne stelaze, ja szukalam zeby wypozyczyc, ale mieli wszedzie albo okragle albo kwadratowe pietrowe, ale zadnych takich wyjatkowych nie trafilam :(. Mozna jeszcze kupic takie stelaze, ale to znow dodatkowy koszt, no i takie ladniejsze byly za 2000, bo z mosiadzu czy cos, ale plastikowe byly tansze, tyle ze w koncu zdecydowalismy sie na stadard. Beata






