Widok

Ciąża a roczne dziecko-jak sobie radzilyscie?

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Witajcie,
W pt ujrzalam na tescie 2 czerwone kreseczki. Jakiez bylo moje zaskoczenie, w koncu jeszcze nie teraz planowalismy kolejnego maluszka. Obecnie nasza coreczka ma niespelna 13 m-cy.
Moje uczucia w zwiazku z kolejna dzidzia to mieszanina radosci i przerazenia-jak ja sobie poradze z dwojka tak malych brzdacow. Noworodek wymaga nieustannej troski i opieki, natomiast coreczka ktora w chwili narodzin bedzie miala rok i 9 m-cy tez wymaga duzej opieki. Nie bedzie jeszcze samodzielnym dzieckiem. Zdaje sobie sprawe, ze troszke panikuje przeciez sa mamy, u ktorych dzieciaczki maja jeszcze mniejsza roznice wieku, a jednak potrzebuje wsparcia, kilku cieplych slow., ze nie taki diabel straszny i ze znajde choc chwile chocby by wziac prysznic...
Najbardziej obawiam sie tego, ze moja starsza straci na tym wszystkim, ze poczuje sie odrzucona z powodu braku mojego czasu. Mam jednak nadzieje ze uda mi sie to wszystko pogodzic, i ze bede miala choc chwile na zabawe ze starszakiem...

Dziewczyny wesprzyjcie i paroma dobrymi slowami pozwolcie sie cieszyc pelnia ta malutka istotka ktora zaczyna zycie pod moim sercem. Rozwiejcie moje watpliwosci:-)

Serdecznie pozdrawiam wszystkie Mamuski
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja wprawdzie z 5 latką i 5 miesięcznymi bliźniaczkami ale z doswiadczenia mojej mamy ktora miała mnie i brata rok po roku oraz wielu kolezanek wiem że to zadanie do przejścia :)
Trzeba uruchomić wszystkie pokłady cierpliwości :)
Napewno uda Ci sie jak i tysiącom innych mamuś w takiej sytuacji. A czas znajdziesz jeszcze na makijaż zobaczysz :)

Moja rada: niech ta ciąża rośnie razem ze starszą córcią. Musisz przede wszystkim ją przygotować na rodzenstwo. Warto powiedzieć jak juz będziesz wiedziała że wszystko jest ok z ciążą. Polecam różne książeczki typu "Bedę miał siostrzyczkę" czy coś w tym stylu :)

No i przede wszystkim gratulaaaaacje :)
Głowa do góry, napewno ze wszystkim sobie poradzisz.

Na marginesie, ja też 20 sierpnia 2009 robiłam test i wyszedł pozytywnie :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzieki,wlasnie takich slow bylo mi trzeba :-) Makijaz nie jest najwazniejszy, ale umyc to bym sie chciala hehehe :-)

No tak bliznieta to takze niezla przeprawa, baa wydaje mi sie ze duzo wiecej czasu i energii trzeba poswiecic wlasnie maluszkom rodzacym sie w tym samym czasie. W koncu prawie 2 latka wiecej zrozumie. Takze jak Ty sobie radzisz z 3-jka to moja sytuacja to pikus :-)

Co do daty testu, oby tak jak u Ciebie wszystko skonczylo sie z happy endem :-) Natomiast oby nie byla to prorocznia blizniat :-) hehe

Chyba ze za te 4 lata wtedy to inna bajka :-) Teraz przy malutkiej corci dwojka dodatkowych lobuzow moglaby mnie zabic :-)

Serdecznie dziekuje za slowa otuchy i bardzo pozdrawiam Ciebie i Twoje pociechy :-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Anetka, nie bój się! Jest super!
Ja mam półtoraroczną córeczkę i 7tygodniowego synka, który również był dla nas niespodzianką od losu :)

Antosia uwielbia Wojtka, robi mu aja, co chwilę chce go całować, pokazuje pięknie, jak kocha Wojtusia, w ogóle nie jest zazdrosna :)
Jak ja go karmię, to ona się zazwyczaj cieszy, śmieje z jego mlaskania :)
Czasami jest jej troszkę smutno, że nie jest już sama, że nie ma dla niej 100% uwagi mamy, ale ta chwila trwa kilka minut i już jej wraca wesoła mina, wraca do zabawek, bo wie, że mama przyjdzie do niej po nakarmieniu czy przewinięciu braciszka.

A jak cudownie się patrzy na taką dwójeczkę :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja ci wspolczuje
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 9
Bardzo konstruktywny komenatarz, naprawde:/
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ela jak masz pisac bzdury to nie pisz nic.Jak nie masz co robic to wyjdz na spacer, jak nie rozumiesz problmeu to sie nie odzywaj bo przez glupie gadania to dziewczyna zlapie dola a to jej teraz zbedne.Ok.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aneta wg mnie super bo bedzie fajna roznica wieku i pozniej bedzie procentowac (wyjazdy na wakacje, ciuchy etc), ja juz teraz planuje zeby zajsc w ciaze za rok, kiedy moj synek bedzie mial rok z hakiem:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, ale bądźcie obiektywne...Wiadomo, ze teraz nie pozostaje nic innego jak kolezankę wesprzeć, ale może lepiej też dać do zrozumienia że to będzie niezła pzreprawa, czasami bardzo trudna. Im szybciej zda sobie z tego sprawę tym lepiej...
Ja zaszłam w drugą ciąze gdy moj synek konczył 2 latka i sama ciąza była i jest o wiele trudniejsza, są momenty że chce się usiąść i płakać, nie ma czasu na te wszystkie rzeczy któe robiło sie w pierwszej ciazy a trzeba jeszcze znalezc w sobie energie i sile aby przetrwać gorsze, słabsze dni. Wyobrazam sobie ze jak malenstwo się niebawem urodzi będzie jeszcze ciekawiej, ale nastawiam się na niezłą charówkę, wolę tak do tego podejść niz wmawiać sobie że bedzie cudnie, kolorowo, a potem popaść w depresje z rozczarowania...
Miłość do dziecka, widok kochającego sie rodzenstwa to piękna metafizyka, która pozwala przetrwać aaale codzienność to drugie...
Co by nie było, początki na pewno będą trudne ale pozniej będzie z górki.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja miałam depresje przez całą ciążę, nie potrafiłam cieszyć się faktem, że niedługo pojawi się na świecie synek... Depresja minęła z chwilą, jak mi go położyli na brzuchu. I wtedy też pojawiło się mnóstwo siły i energii na dwójkę dzieci. Minęły prawie dwa miesiące i całkiem obiektywnie mówię, że nie jest tak strasznie, jak zazwyczaj ludzie mówią :)
Trzeba się po prostu dobrze zorganizować! Ja mam sporo czasu dla siebie, codziennie robię obiad, czasami upiekę ciacho, spotykam się z koleżankami, czasami wychodzimy gdzieś sami z mężem. Jeździmy sobie w czwórkę na wycieczki w niedziele :)
Mam podwójny wozek, który bardzo ułatwia mi życie.

Naprawdę nie ściemniam, nie jest źle, nawet lepiej niż z jednym maluchem, Tośka bardzo dojrzała i dorosła przy Wojtusiu, więcej rozumie, wie, że nie jest już pępkiem świata ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wszystkim mamom bardzo dziekuje za slowa, i te dobre i te zle i te szczere i te calkiem nieszczere :-) Szczegolnie cenne sa dla mnie te ktore wypowiedzialy mamy z doswiadczeniem podwojnego, a nawet potrojnego dziedzinca :-)

mysle ze moje leki mina w momencie kiedy ujrze te mala istotke, tak jak to bylo w przypadku yecath. jestem mama po przejsciach, moje pierwsze dziecko zmarlo podczas porodu, po rowno roku pojawila sie Zosienka i nie mam w sobie chocby cienia watpliwosci ze pokocham to malenstwo, ba juz je kocham. Kazde nowe zycie, a tym bardziej te ktore rosnie we mnie jest dla mnie najcenniejszym skarbem tylko czasem boje sie ze nie dam sobie z tym wszystkim rady.

Wiem, ze podwojne macierzynstwo z mala roznica wieku to nie idylla, i nie raz bede klela w duchu i padala na przyslowiowy psyk, tak jak to tez pisaly niektore z was. Ale kto jak nie my babki jestesmy w stanie udzwignbac trudy codziennosci z taka zacietoscia :-)

Dam rade- dzieki wszystkim ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Yecath, dzięki...:) Ale i tak wole się nastawić na to, że nie będzie lekko :). Najwyzej miło się rozczaruję :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jestem w piątym miesiącu ciąży i mam 9-cio miesięczną córcię, jest to nasza świadoma decyzja, taką podjęliśmy pomimo spodziewanych trudów podwójnego rodzicielstwa, zaznaczam z góry że nie mam pomocy w domu oprócz męża, rodzice są bardzo daleko
póki co nie jest źle, nastawiałam się na gorszą sytuację :)
oczywiste, że zdaję sobie sprawę że przy dwójce dzieci nie będzie lekko ale tak naprawdę jest to sytuacja na ok. 1,5 roku, później dzieci pięknie zajmują się same, mają towarzysza zabaw na podobnym poziomie i w rezultacie rodzice mają więcej czasu dla siebie niż przy wychowaniu jedynaka
dla dzieci z tego faktu wynika wiele korzyści, krótko i długoterminowych

pozytywne myślenie przede wszystkim, damy radę :)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011


DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aneta u mniej między chłopakami jest taka różnica jak będzie u Was, z tym,że świadomie zdecydowaliśmy się na drugiego malucha tak szybko.I powiem ci,że wcale nie jest bardzo ciężko.Bałam się bardzo,jak Przemek zaakceptuje brata,jak sobie z tym wszystkim poradzę; i myślałam,że będzie gorzej :-) najważniejsze to nie dać się wpędzić w poczucie winy (starszak będzie miał więcej korzyści z posiadania rodzeństwa przez całe życie niż z tego że ma mamę na wyłączność przez te kilka lat) i zdecydowanie wyluzować w rzeczach mało istotnych (takich jak sprzątanie :-) pewnie,że są chwile lepsze i gorsze,ale tych ciężkich jest naprawdę niewiele. Życzę ci tylko,żeby ciąża przebiegała bezproblemowo i zdrowy maluszek pojawił się w waszej rodzince;jak już będziecie razem to na pewno sobie ze wszystkim poradzicie.
a tu link do fajnego forum,gdzie można trochę się poradzić,trochę pożalić,trochę pocieszyć,przygotować na to,co cię czeka :-)
http://forum.gazeta.pl/forum/f,26619,Rodzenstwo_2_lata_roznicy.html
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Świadomie chciałam zostać mamą "rok po roku". Niestety los mi na to nie pozwolił i zabrał drugie dziecątko. Teraz znowu się udało-różnica pomiędzy moimi bąkami będzie tak jak u Ciebie rok i 9 miesięcy.
Powiem szczerze, że nie wiem czemu same siebie troszkę dołujecie takimi myślami...ja jestem pewna, że będzie wspaniale...tak bardzo chciałam rodzeństwa dla Tomka i nie ma dla mnie większego szczęścia, niż to, że rośnie we mnie nowe życie i mogę znowu cieszyć się ciążą. Staram sie czerpać z tych chwil po 1000% bo nie planujemy więcej dzieci-a ciąża to taki wyjątkowy stan :-)))
Wiem, że wszystko zależy ode mnie. Jeżeli dobrze się zorganizuję i wprowadzę taki plan dnia jak przy Tomku-wszystko będzie ok. Widomo, że starsze dziecko rośnie wraz z brzuszkiem więc tak całkiem niedołężne nie będzie z chwilą pojawienia się rodzeństwa.
Przy pierwszym dziecku nie chciałam od początku niczyjej pomocy-to w końcy moje dziecko i to ja muszę je poznać. Nikt mi nie da złotej recepty. Teraz też będę chciała wszystkiego "uczyć" się sama.
Ja widzę wiecej plusów niż munisów małej różnicy wieku pomiędzy dzieciakami. Tylko trzeba czerpać radość z tego co nas doświadcza...dzieci tak szybko rosną i te chwile już nie powrócą.
Wszystko się uda. Po co myśleć o jakiejś depresji...dziewczyny, no co Wy? Jeżeli będziecie pozytywnie myśleć i uwierzycie, że to jak będzie w ciągu dnia zależy wyłacznie od Was (nie od dziecka) wszystko będzie ok. A po porodzie się ma taki power (do dziś nie wiem skąd?), że nic nie jest straszne.
Uszka do góry-będzie cudnie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Wypowiem się za jakieś pól roku:)

Ale świadomie, chcieliśmy drugie maleństwo, cieszymy sie i wiadomo, czas pokaże i się człowiek boi, ale nie takie rzeczy w życiu się przechodziło:) hehe.

Boją się i współczują ci, którzy boją się świata i życia!
Takie głupie gadanie, wspólczuję, nie dałabym rady.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Też może inaczej na to patrzę, bo u nas będzie 2 lata i 2 miesiące roznica wieku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny,nie oszukujmy sie,mozna bardzo chciec drugiego dziecka ale wszystko zalezy od tego jaka mamy sytuacje rodzinna,materialna etc.Nie chodzi tu o zapewnianiu dziecku luksusow bo tego nie popieram.
Ja na przyklad musialam wracac do pracy jak maly mial niespelna 3 miesiace.
Potem nieustanna zmiana opiekunek,chyba 5 przez 2 lata(co jedna to lepsza).Dlatego nie chcialabym aby moje drugie dziecko przechodzilo przez to samo,ze mamy ciagle nie ma w domu i ciagle zajmuje sie nim kto inny.
Dlatego tez nie zdecyduje sie na razie na drugie ale jesli staloby sie,ze bylabym w ciazy to chyba jakiegos dramatu by nie bylo.
Aneta,tak jak napisala Modlisszka,mysle ze poczatki na pewno nie bada latwe.Ale tak naprawde I z pierwszym dzieckiem latwo nie bylo,prawda???
W sumie kazde dziecko jest inne.Moj maly byl bardzo absorbujacy od urodzenia.Nie dal mi wyjsc ani na chwile z pokoju.
Ale mam nadzieje i zycze Ci tego,zeby Twoje malenstwo bylo Aniolkiem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja miałam 11 miesięcy różnicy,tez byłam przerazona.najgorsze było 1.5 roku bo starszy synek już zaczynał chodzic a córcia cyca ciągła.czasami było tak ze karmiłam a jednocześnie latałam za synkiem .ale jak tylko zaczęła chodzic to się wychowywali jak bliźniacy nawet do szkoły poszli razem.teraz sa już w liceum i się cieszę ze tak wyszło.z drugiej strony jak masz 2-3 lata różnicy wydaje mi się gorsze bo ledwo skaczysz z pieluchami to zaczyna się od nowa.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mnie dokladnia taka sama roznica wieku miedzy chlopcami jaka bedzie pomiedzy Twoimi dziecmi. Nie ma sie czego bac :) Oczywiscie, nie mowie, ze odrazu jet tak rozowo. Najgorsze byly pierwsze dwa miesiace, teraz mlodszy ma pol roku i jest pieknie. Starszy synek zaczyna sie z nim "bawic", rozmiesza go, daje mu smoczka gdy ten placze. I uwierz mi starczy Ci czasu , milosci i cierpliwosci dla obydwu maluchow. Teraz nie wyobrazam sobie juz, jak moglismy miesc tylko jedno dziecko. Jest 20.30, dzieciaczki śpią w swoim pokoju a ja mam czas nawet na to forum :)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mała różnica wieku między dziećmi to najlepsze rozwiązanie.Mama na poczatku ma trochę biegania ale to szybko mija,dzieci nigdy nie będą sie nudzić,świetnie sie rozwijają i wspolnie bawią,a mama będzie mieć wiecej czasu np gotowanie obiadku.Powodzenia.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jestem w takiej samej sytuacji- synus ma 13 m-cy... i dwie kreski na teście.. Nie do końca planowane ;)

Mam podobne obawy do Ciebie Aneta, ale mam nadzieję że jakoś się ułoży a potem , że będzie fajnie.
Na razie źle znoszę ciążę i jest mi przykro że taka jestem senna , zmeczona , mam mało energii by bawić się z synkiem, a On taki kochany i cudowny jest. To mnie trochę dołuje.

Pozdrawiam !
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam podobnie ;) My chcieliśmy mieć w miarę szybko drugie dziecko, ale nie spodziewaliśmy się, że uda nam się zajść za pierwszym razem.
Naszej córeczce powiedzieliśmy, że mama ma w brzuszku dzidzię i że będzie miała rodzeństwo. Pewnie nie do końca jeszcze rozumie (ma 17 miesięcy) ale przytula się do mojego brzucha, gładzi i całuje.
Mikołaj przyniesie jej na Święta lalkę bobasa z akcesoriami. To ją przygotuje do rodzeństwa i może nie będzie zazdrosna i nie odczuje konkurencji :)
Na pewno wdrożymy ją w jakąś drobną pomoc przy drugim dziecku. Żeby czuła się ważna. Teraz staram się poświęcić jej każdą wolną chwilę, choć z racji rosnącego brzucha nie mogę jej już swobodnie nosić na rękach.
Też się boję jak to będzie. Jak wszystko pogodzę. Musimy zrobić ogromne przemeblowanie.
Na szczęście mam mamę i teściową - obie emerytki - które zobowiązały się zająć młodą od razu po moim porodzie. Córeczka uwielbia obie babcie, więc wiem, że będzie miała dobrze ;)

Pamiętaj, że ważne jest teraz pozytywne myślenie. Dzieci są radością a nie problemem ;) Pozdrawiam serdecznie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Fotelik samochodowy 15-36 kg, jaki najlepszy ? (26 odpowiedzi)

Muszę kupić małej nowy fotelik samochodowy. Tym razem do 15-36 kg. No i właśnie moje pytanie,...

Koszulki z nadrukiem (19 odpowiedzi)

Poszukuje strony na allegro( sama nie moge znalezc od godziny) , gdzie mozna zakupić te koszulki...

Ciemieniucha - co najlepsze? (14 odpowiedzi)

O jest najlepsze na ciemieniuche. Moja dwulatka ma taka skorupke pod wlosami chociaz myjemy i...

do góry