Widok

Ciezarna a jej ginekolog

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Dziewczyny, czy wy tez macie taka bliska relacje z ginekologami w czasie waszej ciazy? Coraz wiecej osob na ten temat sie wypowiada i okazuje sie, ze ginekolog w czasie ciazy jest blizszy kobiecie niz sam maz... Co wy na to?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
hej, zależy co rozumiesz przez "taką bliską relację"? Myślę, że ginekolog w pewnym sensie, w okresie ciąży, jest "bliższy" niż mąż może z tego względu, że więcej wie na temat Maleństwa niż sam Tatuś. Widzę na własnym przykładzie, a jestem w 7 miesiącu ciąży, że wiedza mojego męża jak i jego zainteresowanie szczegółami przebiegu ciąży są mizerne:) Nie zmuszam go do czytania nt. ciąży itd. Przyjdzie czas to się wszystkiego nauczy i dowie. Stąd z ginekologiem zawsze mam więcej tematów dot. dzidziusia, ale na pewno nie jest bliższy niż mój mąż, bo gina widzę raz w miesiącu, wyjaśni mi wszystkie nurtujące kwestie, ale nie zastąpi mojego męża całującego i głaszczącego brzuszek, nasłuchującego bicia serduszka naszego synka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Znam przypadek absolutnej fascynacji kobiety w ciazy jej ginekologiem (w sensie damsko meskim), wiec cos jest jednak na rzeczy...to te hormony chyba :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
co za dyrdymały :p
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ciężarne mają rozbujaną fantazję, hormony ciążowe też robią swoje i pewnie naturalne jest, że "samica" w ciąży poszukuje najlepszego opiekuna dla swojego dziecka. Jak ojciec biologiczny sobie słabo radzi, to od razu ginekolog wygląda lepiej :D Wiadomo - lekarz w rodzinie się przyda, zarabia też nieźle, a może i przystojniejszy od ślubnego :D

Pamiętacie Justi30? Ta miała w ciąży fantazję, wszystkie kobiety były dla niej wrogami, a młodzi mężczyźni - wybawicielami. Apogeum nastąpiło na porodówce, gdzie godzinami była męczona, aż wreszcie wszedł anioł - oczywiście młody lekarz ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
mój ginekolog był miły, no ale żeby mieć z nim bliższą relację niż z mężem... no.... to już pachnie romansem ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hmmm, jak pomyślę... Ciążę miałam od połowy zagrożoną, szlaban na seks, to w sumie badanie ginekologiczne... Dżizas, przestaję czytać to forum!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
to wygląda tak jak np. kobiety zakochują się w strażaku który ją ratuje z płonącego budynku, w księdzu, w nauczycielu, no i w końcu w ginekologu....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agatha, jak miałam pierwsze badanie usg dopochwowe to mąż był ze mna, trzymał mnie za ręke, a ginekolog ruszał tym narzędziem i ruszał i wtedy moje pomyśli popłynęły w zupełnie innym kierunku niz powinny płynąć podczas usg ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
myśli, nie pomyśli ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wstydziłabyś się! Przy fasolce!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
nooooo :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czyli jednak jest cos na rzeczy... :) Obstawiam hormony! Na jednej z wizyt na tekst, ze trudno mi sie bylo wepchnac na wizyte (z powodu ilosci pacjentek czekajacych za drzwiami) moj gin stwierdzil, ze jezeli kobieta w czasie ciazy wybiera sobie mezczyzne gina do prowadzenia ciazy to moze pojawic sie pewne pobudzenie...Do dzis nie wiem jak to mam rozumiec!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
hehehe, no chyba już jednak wiesz ;)
ja miałam babkę, ale na to usg wyjątkowo zapisali mnie do faceta, eh... fajnie było.... :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale ja sie nie zakochałam tylko podnieciłam, a to są dwie rózne sprawy ;) (potem sie stresowałam, zeby nie zauwazył że sie podniecam, le ginekolog to chyba widzi od razu takie rzeczy, hehe)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
NO TO Forum powinno zmienic nazwe na POLECANY GINEKOLOG DO PROWADZENIA CIAZY :)))))))))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mowisz powaznie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O matko, gdyby mój gin bawił się w taką toporną podróbę psychologii (że jak kobieta wybiera lekarza - mężczyznę to może pojawić się "pobudzenie") to miałabym już wyrobione zdanie na temat jego profesjonalizmu...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja od 5 lat chodzę do tego samego ginekologa. Prowadził moją pierwszą ciążę i drugą też. W drugą nie mogłam długo zajść i biegałam do niego kilka razy w miesiącu. W końcu udało się i dzwonię do niego lekko przeraźona, że jestem w ciąży i co z lekami które biorę, a on szczęśliwy :) przez telefon gratulacje. Szczerze, bardziej się cieszył niż tatuś :) Tak więc jakaś więź jest :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no w sumie to miał rację, z tym że przy gin kobiecie też mozna się przecież "pobudzić" ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

biznes - jaki ?? (21 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

Jakie krzesło do biurka (10 odpowiedzi)

Jakie krzesło polecacie dla starszaka, który niebawem wybiera się do szkoły, więc więcej czasu...

do góry