Widok

Co Za Sąsiedzi....

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Mieszkam w bloku i szanuję swoich sąsiadów. Niedawno urodziłam synka. Myślałam, że coś się zmieni jak ta informacja trafi do moich sąsiadów. Jednak nic do nich nie trafia. Od rana do wieczora ciągłe trzaskanie drzwiami. W dzień gdy moje serduszko drzemie ktoś z sąsiadów tak trzaska drzwiami, że naczynia obijają się o siebie w szafkach a maluch budzi się z płaczem.
Ustna rekomendacja nic nie dała.
Jak Wy sobie z tym radzicie?
Jacy są Wasi sąsiedzi?
Poradźcie co zrobić??
popieram tę opinię 36 nie zgadzam się z tą opinią 28
a ja mieszkam w bloku i jest cicho dopuki nas nie ma w domu...(no w nocy ostatnio jakiegos psa slysze )
na szczescie trzaskac nie ma czym bo mam harmonijkowe drzwi, ale sasiadka podemna jest biedna, dzieciaki od 6 rano lataja do 20, mloda potrafi od rana do wieczora tluc w "gwozdzie" z ikei, i chowanie nic nie daje znajdzie... albo niestety zapomne to tylko oczy otwiera i "buch buch buch"
na szczescie sasiedzi na gorze wstaja o 5 :)
staram sie zeby nie bylo zle ale moje szatany nie usiedza.
szczescie w nieszczesciu ze u nas betonu za duzo nie ukradli i malo slychac sasiadow :)
popieram tę opinię 30 nie zgadzam się z tą opinią 7
A mi przeszkoadza, jak ktoś psa przywiazuje pod sklepem, a ten szczeka jak opętany przez 10 minutr - zwykle jak ja usypiam malucha. Niestety jak będę chciała ciszę, to wybuduję domek na wsi;-)
popieram tę opinię 34 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja juz myslalam, ze jakas nadwrazliwa jestem, ale nie jestem sama ;)

a u nas dookola remonty. jak jeden sasiad skonczy to nastepny zaczyna. mialam ochote jednego razu napisac kartke, zeby sie umowili wszyscy naraz na takie boruty.
zreszta po tylu latach zaczynam sie przyzwyczajac. jak urodzilam starszego, to zaczal sie remont w piwnicach i budowa sklepu. jak sie przeprowadzilismy, to przy drugim dziecku w szpitalu tez generalny remont, wrocilismy z mala do domu i doslownie za sciana remont. i tak do dzisiaj, dookola cos.
taki juz urok mieszkania w bloku
popieram tę opinię 29 nie zgadzam się z tą opinią 0
też się zgadzam ,że jak chcemy totalnej ciszy to trza na daczę otoczoną parkiem na wsi :) ale normalnie w bloku normalni sąsiedzi i pewna ilość hałasu da się znieść nawet jak czasem zbudzi bąka. Większość do koła mnie to średnica. Imprezy nie za często. Tupiące dzieci czasem ( no może częściaj ale mam własne życie i nie nasłuchuję)
Niestety ja mam 1 sąsiadów, którym też tupanie mojego dziecka przeszkadza. Kupilam małemu miękkie kapcie, przestaliśmy się ganiać z nim i jak tylko tupnie to zaraz go uciszamy i zajmujemu czymś innym. Sąsiadowi i to za mało.. Co mam związać dziecko? Żadnych młoteczków nie bije niczym innym nie wali. Nidgy nie tupie podczas ciszy nocnej bo śpi :)

Jak pogadałam z sąsiadami pod nim to on sam chodził kiedyś w CHODAKACH !! Waliło aż tynk z powały leciał a im nigdy nie przyszło0 do głowy by mu zwrócić uwagę..

Taa.. dobry sąsiad to dobry towar :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 34
Oj i na wsi potrafią być jazdy z sąsiadami:0
Nigdzie się nie ucieknie od natrętnych gnid, jak są to i będą.
U nas , na wsi, każdy ma swój ogród , płot, drzewa, krzewy a i tak co lato , to sąsiad disco polo party potrafi zrobić i zatruć życie.
Spoko, bezludnych wysp chyba już nie ma;)
popieram tę opinię 32 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie tez czasem nawalaja drzwiami i wiercą ,ale Liwce to nie przeszkadza,nigdy nie chodzilismy przy niej na palcach i cicho zeby potem nie miec takich problemów.takze ,muzyka,tv i ona spi jak zabita.
popieram tę opinię 30 nie zgadzam się z tą opinią 0
takie są uroki zycia " na kupie" moja mała lata ,skacze ,krzyczy głosno i napewno tym "pod nami" to przeszkadza ale cóz,niech sie wyniosą do lasu jak pragną całkowitej ciszy.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 49
Domek nie jest zadnym rozwiazaniem, chyba ze wolnostojacy na wielu hektarach dzialki, otoczony wielkimi drzewami.
Moi i meza rodzice mieszkaja w domach i maja taki halas, ze ja osoba absolutnie blokowa zniesc tego nie moge. Caly czas glosno: grille i wrzaski naokolo nich, kosiary od rana do wieczora, u moich rodzicow z jednej strony disco polo, z drugiej mlody perkusista cwiczacy ciagle, wogole osobny dom, ale slychac wszystko, bo ogrody male, jak to w miescie. U tesciow sasiadka-wariatka, doslownie, strach czy wszystkiego nie wysadzi w powietrze, do tego od switu (ok. 5-6 rano) do nocy slucha na balkonie przyspiewek kaszubskich, na maxa glosno. Mieszkalismy kiedys latem, u tesciow 3 miesiace (miedzy mieszkaniami, Tomus byl malutki) i autentycznie rozumialam jak to jest zabic kogos w afekcie. ja sobie normalnie wyobrazalam jak mlotem wale w leb staruche.
A my mieszkamy w kamienicy, w centrum miasta, okna mamy calkiem dzwiekoszczelne, wszystkie sciany maja 30cm grubosci, i sa z cegly, nie ma cienszych. No i mamy cisze i spokoj, ktore tak lubie.
popieram tę opinię 38 nie zgadzam się z tą opinią 0
RADZE CI DAĆ SĄSIADOM 'USTNĄ REPRYMENDĘ', A NIE 'REKOMENDACJE'-MOZE WTEDY OSIĄGNIESZ EFEKT.
SKĄD SIĘ TAKIE 'INTELIGENTY' BIORĄ...
popieram tę opinię 33 nie zgadzam się z tą opinią 1
z drugiej strony teraz takie bloku budują ,ze wszystko slychac,wczesniej mieszkalismy na zakoniczynie( u chyba ekolan) i naprawde było cichutko ,a tu slychac kto kiedy wchodzi i wychodzi i tp
popieram tę opinię 31 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zacznij tez trzaskac,zachowywac sie glosno.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 30
a czy Ty przypadkiem nie przesadzasz????? {Podejrzewam ze jestes jedna z matek wsrod ktorych lata mucha i juz dziecku przeszkadza. Moze naucz dziecko spac przy muzyce a nie przy totalnej ciszy...... pozdrawiam aaa ps, budeynek faktycznie musi byc felerny skoro talerze trzaskaja haha
popieram tę opinię 35 nie zgadzam się z tą opinią 5
zszokowana nie ma czego sie smiac - moaj mama mieszka we wrzeszczu i jak trwmwaj przejezdza to tez czasami szklanki jak stoja blisko siebie to drgaja w straym budownictwie tak jest
popieram tę opinię 32 nie zgadzam się z tą opinią 0
ha ha ha mnie też ta rekomendacja zabiła :):):):)
mam dokładnie takie samo zdanie jak kina
popieram tę opinię 32 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej... Prześledziłam wszystkie Wasze wypowiedzi i zgodzę się z tym, że wiele zależy od kultury osobistej. Nie mówię aby wszyscy w koło chodzili na paluszkach gdy mój Skarb śpi ale jeżeli ktoś czegokolwiek wymaga od nas najpierw niech zacznie również wymagać od siebie...! Jeżeli kogoś stać na mieszkanie gdzie w każdej ścianie zastosował formuły wyciszające to gratuluję macie spokój. Ja chcę wychować moje dziecko z szacunkiem dla innych jednak jak to zrobić skoro nerwy mi puszczają z każdym trzaśnięciem drzwiami? Rozumiem jak to się zdarzy raz na jakiś czas ale codziennie po kilka razy? Chcę aby moje dziecko czuło się bezpiecznie najpierw we własnym domu i nie narażę go na hałasy również ze strony członków mojej rodziny. Współczuję dzieciom gdzie w mieszkaniach obok odbywają się częste imprezy. Tym bardziej współczuję dzieciom gdzie rodzice sami w domu imprezują :(


Dziękuję wszystkim za wypowiedzi. Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 34
Sami poloniści na forum.
Przepraszam za moją pomyłkę ale chyba wszyscy załapali sens mojej wypowiedzi :P
popieram tę opinię 32 nie zgadzam się z tą opinią 3
Bezradna, polecam nerwosol, bo się może przydać, jak nerwy Ci puszczają przez trzaskanie drzwi u sąsiadów.

Chcesz wychować dziecko z szacunkiem do innych, ale nerwy Ci puszczają ?
Matko to co Ty robisz swoim sąsiadom, że dziecko nie będzie miało szacunku do innych ?

Jak już pisałam wyżej. Tobie przeszkadzają drzwi trzaskające, a sąsiadom może przeszkadzać płacz dziecko, bo zapewne raz na jakiś czas płacze.

Szkoda nerwów na trzaskające drzwi, wystarczy się do pewnych rzeczy przyzwyczaić

Sama mieszkam koło szkoły podstawowej i gimnazjum, oj uwierz dzieciaki drą się nie raz pod moim balkonem i nie raz obudziły mi mała śpiącą w wózku na balkonie, ale moja córka nadal uśmiecha się do dzieci z pobliskiej szkoły, bo nie robię afer za zbyt głośne hałasowanie.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 39
Zaproponuj, żeby spóldzielnia zamontowała na drzwiach wejciowych SAMOZAMYKACZ.
To urządzenie poprawy twój komfort.
popieram tę opinię 33 nie zgadzam się z tą opinią 0
Konserwatorze zabytkuf ( hahah ) ale dziewczyna chyba ma problem z drzwiami u sąsiadów w mieszkaniu, nie na klatce ;)
popieram tę opinię 33 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ja dzieci nie mam,ale również mam sąsiadów,którzy calutki dzień chodzą w tą i z powrotem i za każdym razem z całej siły trzaskają drzwiami. I jest to bardzo irytujące,bo przecież można drzwi zamykać normalnie!
popieram tę opinię 46 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Dzieci, które nie chodziły do przedszkola (50 odpowiedzi)

Czy są tu Rodzice dzieci, które jako 3 i 4 latki nie chodziły do przedszkola? Jak z perspektywy...

Wyprawka dla dziecka lato (49 odpowiedzi)

Witam. Ma termin na czerwiec i tak pomału się rozglądam za wyprawką,tylko sama nie wiem co i ile...

trampolina dmuchana czy macie i jaką polecacie? (19 odpowiedzi)

pytanie jak wyzej

do góry