Widok

Co dziś na obiad? cz.30 - wiosenna:-)

http://forum.trojmiasto.pl/Co-dzis-na-obiad-czesc-29-zimowo-wiosenna-t526081,1,310.htm

Dziewczyny, oto kolejny wątek kulinarny, poprzedni był już za długi:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witajcie dziewczyny:) minusami nie ma się co przejmować tak samo jak głupimi komentarzami które się czasem pojawiają od jakiś złośliwców:(
U nas dzisiaj pieczone udka z kurczaka ziemniaki z koperkiem i mizeria:) jutro chyba to samo bo upiekłam mięso na 2 dni:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas dziś skrzydełka z kurczaka pieczone w piekarniku, zjedliśmy z chlebkiem.

jutro kotlety, ziemniaki pieczone i surówka (niestety kupna)

miłej soboty drogie panie :)

Ps. ja mam zawsze minusy i szczerze mowiąc mam to gdzieś kto mi je daje, nie zwracam kompletnie na to uwagi.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Hej Dziewczyny!

Uważam, że te minusy są albo od wiecznie głodujących na dietach ;) albo od nie umiejących gotować, co tylko pozazdrościć mogą ;) Jeszcze jest opcja mega frustratów, co w ten sposób mogą sobie ulżyć.

U nas w piątek zupka fasolowa :] później było kino i nie zdrowe kinowe przekąski ;P wieczorem dla chętnych po kawałku czwartkowej pizzy - pierwszy raz robiłam z sosem śmietanowym :) do tego szynka, polędwica sopocka, cebula, dla dorosłych pieczarki(Dzieć oczywiście bez), ser żółty, mozarella i feta :] wyszła pyyyyszna :] sąsiadka się załapała :] i jeszcze jedna pizza została na piątek :]

wczoraj ziemniaczki z zieleniną(dla Młodego bez zielska) + smażone filety śledziowe + surówka z kiszonej kapusty :]

moja Mama wczoraj wzięła się za robienie golonek wieprzowych - wcześniej je wytrybowała i na kościach powstał smak na fasolówkę :]
znalazłam przepis na golonki po bawarsku wg Magdy Gessler - i tak zrobiłyśmy :] http://www.ofeminin.pl/przepisy/golonka-po-bawarsku-gessler-d55477.html
powiem szczerze, że nie rozumiem zachwytu niektórych ludzi nad golonkami :P dla mnie ta skóra jest wstrętna :P a mięso takie sobie :P bez szału :]

w każdym razie dzisiaj pewnie zjemy to mięso :P Dzieć chce domowe frytki - do nich pewnie dostanie jajko sadzone i mizerię :]
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Cześć dziewczyny ;-)

Ja jak zwykle mam zaległości ehh,w weekend miałam egzaminy i jakoś brak weny do gotowania ;-P ,a do tego ciągle pomagam bratu przy Cypku ,ale juz nie długo ;-).

U nas dzisiaj ziemniaki bigos od brata ,a dla syna gołabki, miałam 2 zamrozone i to tyle ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej dziewczyny:)

U mnie dzisiaj botwinka dla dorosłych, dla dziewczyn(cora z koleżanka) mięsko z indyka duszone w sosiku z grzybami+ziemniaki+ buraczki.

Dla nas na jutro też bedzie to mięso.
Jestem w tym tygodniu do poźna w pracy, wiec jakoś rodzinka bedzie musiala sobie radzic z obiadami kombinowanie.
W czwartek wywiadówka---------jakże sie cieszę, ze mnie tam nie będzie:))idzie mąż:))
W sobotę corka była na dniu otwartym w liceum, do ktorego chce pójść. Wrociła b. zadowolona:]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witajcie dziewczyny:-) Mnie zostalo jeszcze 2 tygodnie do rozwiazania.
Wlasciwie, to nawet moze nastapic wczesniej, ale zobaczymy. Co ja tam bede sie na zapas martwic:-)
Dzisiaj na obiad robie mielonce z buraczkami i ziemniakami.
Pozdrawiam was milo wszystkie babeczki:-)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja również pozdrawiam:-)
U nas dziś resztka botwinki z weekendu a na drugie fasolka, ziemniaki i jajko sadzone.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej Dziewczyny!

Wczoraj jeszcze Mama ugotowała kompot z NASZEGO rabarbaru :) (+jabłka świeże jabłka + dodała słoik kompotu śliwkowo-brzoskwiniowego) - Mąż jak to usłyszał, to zachciało Mu się zupy owocowej ;) więc ugotowali makaron(Młody wybrał jaki) i tak na pierwsze danie była zupa owocowa ;)

Frytek w końcu nie było tylko ziemniaczki gotowane :P do tego mięsko i surówka z czerwonej kapusty z jabłkiem :) wczoraj oba dania dostałam pod nos ;P bo wreszcie dostałam natchnienia na ciuszkowe porządki i fotki aby to sprzedać (cały dzień się bawiłam) ;)

Dzisiaj (znów) kapuśniak - coś moja Mama ostatnio ciągle kapuśniak by jadła ;P może witaminy C potrzebuje?
Nie wiem co do tego :P

na śniadanie zrobiłam pastę jajeczną ze szczypiorkiem :] a wczoraj moją wersję bruschetty z pomidorami ;) (no tak ok 1,5 kg pomidorów poszło ;P)

Graszka - jesteś już spakowana?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak Agusiu, ja juz jestem spakowana. Musze jeszcze dopakowac jakis kubek, zeby sobie moc bocianka w szpitalu zaparzyc:-)
Ja juz chce miec to za soba...
Juz wiecej dzieci miec nie chcemy, dwojka wystarczy:-)
Mam nadzieje, ze corcia nie bedzie wybredna co do jedzenia jak synek:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Graszka powodzenia życzę ,czas szybko zleci i nim się obejrzysz to będziecie w pełnym komplecie i będzie już fajnie cieplutko idealna pogoda na spacery z wózkiem .
A co do bocianka to uwielbiałam te herbatki mogłam pić litrami co wskazane raczej nie jest .

Dzisiaj mieliśmy lazanie ,zostanie na jutro teraz idę ugotować kalafior bo za mną chodzi .... smak .

Pozdrawiam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć dziewczyny:) u nas dzisiaj gulasz z szynki z makaronem, dla trawożernej istoty placki z cukinii:)
Graszka to szczęśliwego i szybkiego rozwiązania ci życzę:):):)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też lubiłam te herbatki - przetestowałam chyba wszystkie herbatki/kawki ;) najbardziej smakował mi Bocianek albo herbata w saszetkach z Rossmanna - do obu dodawałam torebkę melisy :] na kubek taki pół litrowy ;) http://www.rossnet.pl/Produkt/Babydream-herbata-dla-matek-karmiacych-20-szt,106150 wtedy miała inne opakowanie :]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Graszka ja równiez mocno trzymam kciuki za szybkie i w miare bezbolesne rozwiązanie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, bardzo wam dziekuje za mile slowa. Nawet nie wiecie jakie to pokrzepiajace:-)
Dzieki Agusiu za wskazowke jezeli chodzi o herbatke.
Mam nadzieje, ze mi pomoze. Ja pierwszego nie karmilam, bo nie mialam prawie laktacji, a walczyc nie mialam sil, ani wsparcia.
Jakby co, bede sie pytac jak bede miala problem;)
Postanowilam, ze obiadu robic nie bede.
Marze o tym by zjesc pizze:-)
Dlatego jak maz wroci z pracy, to sobie zamowimy:-)
Mlody zje jajecznice z pysznych wiejskich jajek.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witajcie słonecznie-deszczowo:))

U mnie dzis to co wczoraj.
Botwinka jakoś średnio mi sie udała. Coś słabo doprawiłam a właściwie wrzuciłam kostke(wybaczcie;p) troche octu i wsio....no i cos mi brakuje w smaku....jakaś mdła sie zrobiła....
I buraki, ktore dałam na kolor sie nie ugotowały hehehe. za szybko ocet wlalam zapewne, ale chcialam kolorek ładny uzyskac.

Za to mięso palce lizać ponoć(ja nie jadlam):)))

@Graszka, trzymaj sie dzielnie. Zyczę ci spokojnego porodu, bez niespodzianek.
Herbatki też pamiętam, piłam w szpitalu tylko, bo później nie było potrzeby.

Miłego dnia Wam życzę:)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oj Graszka tak dzięki Tobie wspominam, jak i ja rok temu odliczałam dn/tygodniei do porodu :) a juz Franuś za chwilę bedzie chodzil :) U nas dzisiaj pomidorówka i piersi z kurczaka z ziemniakami i salatą. Teraz pytanie do Agusi- może masz do odsprzedania jakies zabawki dla dzieciakow( 1 rok oraz 3 latka) takie na dzialke. Narazie straszny mamy tam balagan, więc nie chce kupowac nowych a dziecię starsze lubi tam chodzic. Przydałby sie jakiś traktor, ciężarówa, łopata itp. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam:-)
U nas dzisiaj ciąg dalszy botwinki bo jeszcze troszkę zostało. Na drugie albo zrobię risotto z grzybami bo ostatnio robiłam i wszyscy chcą więcej albo zrobię szparagi bo tak na mnie patrzą w warzywniaku i proszą, żebym je zjadła:-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Emilia a jak doprawiłaś botwinkę, bo mi nie wyszło za dobrze....:((
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mamo b - podaję przepis. A czasem jak zupa ma dla mnie za mało smaku to dodaję suszonej włoszczyzny - kupuję ją albo od babci dostaję i przynajmniej jest bez chemii.

ok 700 g żeberek wędzonych
pęczek botwiny
kilka marchewek, kawałek selera, kilka pietruszek
2 starte surowe buraki
2 gałązki lubczyku
łyżka masła
ziemniaki
pęczek koperku
sok z połówki cytryny
śmietana 30%
liść laurowy, sól, ziele angielskie, cukier, pieprz czarny w ziarnach
PRZYGOTOWANIE:

Żeberka zalać dużą ilością wody. Dodać odrobinę soli, liść laurowy, pieprz, ziele angielskie i doprowadzić do gotowania. Dodać obrane marchewki, selera, pietruszkę i starte buraki. Zmniejszyć ogień. Małe buraczki z botwinki pokroić w kostkę i dodać do zupy. Łodygi pokroić i podsmażyć na maśle, dodać do zupy. Liści nie dodaję do zupy ale zużywam je potem do sałatki. Dołożyć lubczyk, łyżeczkę cukru i sok z cytryny. Gotować na małym ogniu ok. godzinę (warzywa muszą być miękkie a wywar esencjonalny). Wyjąć mięso, selera, pietruszki i marchewki, warzywa pokroić w kosteczkę i dodać do zupy. Dodać posiekany koperek, doprawić do smaku solą, pieprzem mielonym i ewentualnie cukrem. Na koniec zabielić niewielką ilością śmietany.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzieki Emilia:))
Nie pomyślałam, żeby te buraki zetrzeć. wtedy by sie ugotowały dobrze. No i zapewne zabrakło cukru.

Kupiłam takie maleńkie pęczki, że prawie wogole nie było buraczka na łodyżce. I dodałam liście:)

następną zupkę zrobie na wędzonym.....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry