Widok

Co mnie gryzie?

Założyłem ten watek bo wiele osób ma jakiś problem, który być może jeden drugiemu podpowiadając będzie w stanie pomóc rozwiązać.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Był kiedyś taki program na TVP 3. Przed Dworcem Głównym w Gdańsku można było do kamery się wyżalić :)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
to ,co mnie gryzie to tylko 1 właściwy facet może zniwelować:)

ale powiem ,co mnie wkurza--tak ogólnie u nas w Polsce---
to,ze nie mówimy do siebie przepraszam ,proszę,ze ocieramy się o siebie--tzn nie ustępujemy miejsca-tylko jak te gbury...
i nie uśmiechamy się
wiem,ze ciężko bywa-może jednak

łatwiej nam będzie znieść swoje prywatne zgryzoty-jeśli wyjdziemy na ulice i troszkę milsi do siebie bedziemy
nam wszystkim będzie łatwiej
jak tu ludzi zainfekować?wiem,ze samemu trzeba-tylko mam wrazenie jak się uśmiecham -to dziwnie na mnie patrza....
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
@isztar
...ze ocieramy się o siebie... - nie wiem z kim tam się ocierasz, ale to może być przyczyną że teraz cię gryzie ;P
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
@wdr
toś mnie rozśmieszył tym razem :)))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
na forum ty najbardziej gryziesz
i zezgryzotniały jesteś:)

nie dżażnij mnie wydrzasty!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
hahaha a mnie nic nie gryzie bo niemam zębów
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chyba powinno być: " mnie nic nie gryzie, bo nic wokół mnie nie ma zębów", hm?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gdyby był jeszcze ten program, natychmiast zgłosiłabym się - żeby przestać głośno gadać przez komórkę w każdym miejscu - w autobusie, tramwaju, skm-ce, markecie,restauracji, poczekalni do lekarza, a nawet w kinie i teatrze.
Jeszcze trochę, to wszystko będziemy robić publicznie - nie tylko obgadywać znajomych, plotkować z psiapsiółą, op...męża, wrzeszczeć na podwładnych, ale i sikać, sr...i uprawiać seks.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
no przecież już tak się dzieje, niejednokrotnie widziałam jak publicznie załatwiano swoje potrzeby - z sexem włacznie, albo od niego poczawszy...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niestety, cofamy się do poziomu jaskiniowców - oni też nie wiedzieli, co to wstyd i prywatność.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
@k.a.
No, nie wiedziałem... :) Ja nie miałem takiej przyjemności ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ja gryzę.
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mnie kiedyś ugryzł chomik
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czasami mnie uzre moja kicia,ale to z milosci!
A tak serio,to papierologia w urzedach!!!
Milion papierkow,zeby zalatwic prosta sprawe!
A ponoc zyjemy w dobie internetu!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Potwierdzam, Stwór gryzie. Ma zembiska.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i pazóry oraz ogą jadowy.
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
chylę czoła. Teraz już wiem że ten chomik co mnie ugryzł to cienki zawodnik był..
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
mnie gryzie to, że coraz bardziej ludzie dążą do zysku "po trupach", to że praktycznie każde jedzenie jest niezdrowe, to że ludzie (nie wszyscy) siedzą przed komputerami w dni wolne zamiast cieszyć się różnymi rzeczami naturalnymi, jak spotkania z przyjaciółmi czy podróże, czy koncerty, to że MTV to już nie music tv tylko żenada, biust i pośladki, że ludziom (nie wszystkim) się "nie chce", że nie wierzą w siebie... itp itd :P
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mnie gryzie iluzja. Gryzie, w sensie nie umiem jej zrozumieć.
Podobno ludzie się nie zmieniają....to dlaczego jak awansują, jak zmieniają pracę, jak poznają kogoś nowego, to są inni? Co jest prawdziwe? Jak się nie pogubić w tym wszystkim? Kłamstwem jest to, że ludzie się nie zmieniają? Czy kłamstwem jest to, jak nam się pokazują?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oczywiście, że ludzie się zmieniają. Całe nasze życie polega na zmianie, zmieniamy światopoglądy, dojrzewamy, uczymy się, poznajemy nowych ludzi, którzy otwierają nam zupełnie nowe możliwości. Zmiana jest częścią naszego życia nic na to nie poradzisz.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Więc jednak kłamstwem jest powiedzenie.
Tu nie chodzi o to, że przeszkadzają mi zmiany. Zmiany uważam za dobre, czy w kierunku dobra, czy też w kierunku zła. Natomiast lekko irytujące jest to, że często ludzie nie chcą się do tych zmian przyznać. I idą w zaparte, że są tacy, jak byli dawniej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A mnie gryzie drogi frank, heh, temat ostatnio na topie ;-) Nie mam kredytu we frankach, ale full moich znajomych ma i nie lubię, kiedy się martwią. Odmawiają wtedy wszystkiego swoim dzieciom i to jest naprawdę przykre.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
Ale już jest znowu tani.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
A czemu nie sobie tylko dzieciom? :)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bo dzieci nie są winne tego, że starzy nie potrafili oszacować ryzyka walutowego.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
To tym bardziej nie powinni odmawiać dzieciom, tylko sobie :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
oj, Vi, nie zrozumiałysmy się :-) w takiej sytuacji odmawiają przede wszystkim sobie, ale wychodzi na to, że to nadal za mało. I np słyszy się, że "te ferie spędzisz w domu, nie pojedziesz na obóz, bo nas nie stać". Bo drogi frank. I wtedy dziecko cierpi. Nie powinno tak być.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
No, to zmienia postać rzeczy :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeśli mój dzieciak miałby ferie wolałbym, by spędził je razem ze mną, w domu, niż z ekipą zakompleksionych pociech zakompleksionych rodziców, którzy muszą wziąć kredyt by kupić coś tam, bo wszyscy tak robią.
To jest prawo karmy.
I ono działa czy tego chcemy, czy nie.
Jeżeli dzieciak cierpi, bo nie może jechać na obóz z innymi frustratami, lecz siedzieć w domu, to ma przed sobą ciężkie, trudne życie i zapewne nieszczęśliwe. I to jest wina rodziców, a nie kursu franka.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bo najłatwiej dziecko gdzieś wysłać...znacznie trudniej poświęcić mu swój czas...a podobno dzieci się tak kocha....jakież to smutne:(...a potem czytamy,że rodzic nie ma z dzieckiem kontaktu,że sobie nie radzi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nigdy nie byłam na zimowisku, z tego, co tu piszecie, to bardzo dobrze ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Zimowiska i wszystkie wyjazdy są ok.
Ja się wypowiadam w temacie cierpień dziecka, bo zapożyczeni rodzice nie mogą mu zafundować wyjazdu na obóz.
Pierwszy raz wyjechałem na 2 miesięczny turnus jak miałem 6 lat. Pamiętam tę traumę do dzisiaj. Ale z perspektywy czasu taka trauma człowieka utwardza. Nie nauczy się stać ten, kto nie nauczy się upadać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mnie tam wcale nie zależało na zimowiskach czy koloniach, wolałam siedzieć w domu ;)

2 miesięczny turnus, to takie były? Straszne, ja też miałabym traumę i uraz do wyjazdów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O matko!...sześciolatek wysłany na 2 m-ce...nie mogłabym...ja nie znosiłam kolonii,na które byłam wysyłana...to zdecydowanie nie była moja bajka chociaż całkiem nieźle sobie radziłam ale ta dyscyplina!!!;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak bywało, chorowity byłem i to było sanatorium. A innym razem mieszkałem ciągiem dwa lata u góralskiej rodziny. Nawet dwa lata szkoły podstawowej tam skończyłem.
Są po prostu różne przypadki a obecny model: zapłacę komuś niech mi zabierze dzieciaka i się nim zajmie - jest najgłupszym z wszystkich jakie znam. A wykształcenie u dzieci pędu kto nie jedzie ten gorszy - kolejnym.
Sami sobie hodujecie własnych katów.
I obym się mylił, bo nie życzę nikomu, żeby się przekonał, że jednak mam rację.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sanatorium to inna bajka:)
A dzieci...jak wychowamy tak będziemy mieli,proste.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wszystko zależy od dziecka i jego relacji z rodzicami.
Jak byłam dzieckiem, co roku jeździłam na obozy o kolonie. Uwielbiałam te wyjazdy. Mam cudownych rodziców, uważam, że bardzo mają bardzo dobre podejście do wychowywania dzieci i mimo, że "pozbywali się" mnie na 2 tygodnie w wakacje, nie zepsuło to naszych relacji a mnie jako człowieka ;)

A co do tego franka, to taka burza w szklance wody. Ktoś, kto miał na tym zarobić, w końcu zarobi i frank wróci na swój tor. Rata spadnie. Jeszcze miesiąc nie minął a wszyscy szaleją.
Ci co mają kredyty w PLN, przy wysokich stopach procentowych też mieli raty wyższe o 500 pln. To jest jak sinusoida. Takie ryzyko.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I chwała Tobie ponti :)

Jak pracowałem w schronisku na Srebrnej Górze to często takie obozy wędrowne nocowały u nas po kilka dni, dzieciaki z górnej połowy podstawówki. Toć to był horror. Zbieranina podrzutków bo rodzice potrzebowali odpocząć.

A z drugiej strony znam dziewczynę z Beskidu Żywieckiego, której mąż zginął a ona sama prowadzi górskie schronisko i w lecie na swój koszt trzyma ze 40 dzieciaków z różnych biduli. Śpią w wojskowych namiotach.

Obóz obozowi nie równy :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pewnie, bywają różne obozy. Ja byłam grzeczna ;)

Manson a nie uważasz, że czasami trzeba odpocząć od dziecka, tak samo jak trzeba odpocząć od rodzica? Przecież to nic złego. Przebywanie ze sobą 24h na dobę nie przynosi niczego lepszego. Rodzice najczęściej odpoczywają od dzieci jak są w pracy, a te są w szkole, a czas który później ze sobą spędzają jest bardziej szanowany przez obie strony. Tak mi się wydaje...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Być może.
Jeżeli znasz kogoś, komu ufasz na tyle, żeby powierzyć jego opiece własne dziecko - zazdraszczam :)
Ja mam zbyt głębokie przekonanie, że osób godnych zaufania i takich, które Ci dziecka nie skaleczą, jest śladowo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mnie bratowa jutro powierza swoje dziecko, znaczy się, ufa mi ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Vi...no ja nie wiem czy aby bratowa wie co robi;):D
Co do powierzania dzieci...ja miałam z tym zawsze problem ale życie jest okrutne i niestety trzeba wypuszczać dzieci spod klosza.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Myślisz? Ale ja przy bratankach zachowuję się jak stateczna ciocia, naprawdę ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Manson - myśląc w ten sposób, możesz wychować dziecko pod tzw "kloszem" a wtedy możesz wyrządzić mu jeszcze większą krzywdę niż społeczeństwo, które może być potencjalnym zagrożeniem.
Wszystko zależy od tego w jakim wieku jest dziecko. Wychowując je, uczysz co jest dobre, a co złe, uczysz zasad, dajesz poczucie bezpieczeństwa i wypuszczasz delikatnie w świat aby się z nim zmierzyło....
Po prostu trzeba wyczuć te granice, aby nie przeginać w żadną stronę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No tak powinno być, ale my tutaj raczej nawiązujemy do dzieci ciepiących z faktu, że wzrostu kursu franka nie pozwala ich rodzicom na zafundowanie im obozu. To są trochę inaczej wychowywane dzieci :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Heh, no to ja nie znam takich dzieci, więc jednak wypowiedzieć się nie mogę ;D
A myślisz że takie dzieci naprawdę istnieją?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja chyba nie jestem tutaj żadnym miarodajnym źródłem informacji bo sam żyję według innych zasad niż te, które wpajano mi w dzieciństwie i te, które postrzegam dookoła siebie.
Myślę, że rodzice nie wychowują swoich dzieci, tylko zawierzają systemowi państwowemu, który też ich nie wychowuje, bo jest z kolei zinfiltrowany przez systemy korporacyjne, które maja interes w hodowaniu, a nie wychowywaniu.
Rożnica pomiędzy tym stanem a wolną amerykanką w dżungli jest taka, że kto przeszarżuje w dżungli ten ginie.
A w socjalizmie nie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czyli sam jesteś przykładem, że wychowanie lub jego brak to nie wszystko. Btw. gratuluje odwagi :)
Na pewno są tacy rodzice o których piszesz, ale czy stanowią większość to bym nie powiedziała. Wielu rodziców stara się wychować dzieci jak najlepiej, ale niestety nie do końca mają możliwości. "Naszym" rodzicom było zdecydowanie łatwiej. Było ciężko z dobrami materialnymi, ale o wiele innych rzeczy nie musieli się martwić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jesteście niesamowici :-) podałam tylko przykład, który w danej chwili przyszedł mi do głowy, a Wy teraz siedzicie cały dzień i dabatujecie nad tym czy to dobrzy rodzice czy źli. Manson, dlaczego twierdzisz, że rodzice, którzy wysyłają swoje dzieci na obozy zimowe są zakompleksieni? Jeśli pracują większą część dnia w czasie, gdy dzieciaki mają ferie to nie sądzę, by było lepiej, by siedziały w domu podczas gdy mogłyby np uczyć się jazdy na nartach.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
z nudów , z braku lepszego tematu analizuje się temat byle jaki
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Każdy temat do rozmowy jest dobry, w każdej rozmowie poznajesz człowieka. Nie koniecznie rozmowa musi dotyczyć jednej wypowiedzi, ale bywa, że to zdanie jest przyczyną rozwoju jakiegoś tematu.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Prawda, prawda....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
g... prawda... nie każdy temat jest dobry , są tematy lepsze i gorsze.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też prawda :)
Ale zależy od punktu widzenia oraz interlokutora.
Przy okazji ostatniego tematu w tym wątku polecam film "Boyhood".
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
wdr - nawet najbardziej beznadziejny temat, przy odrobinie chęci rozmówców, może okazać się żywą i ciekawą dyskusją. Nie raz czytałam tu takie rozmowy.

Boyhood, no właśnie jeszcze nie widziałam, a recenzje są niezłe.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja sobie na własny użytek przyjąłem zasadę, że jak mnie treść wątku nie bardzo, to się w nim nie odzywam. Polecam. Świetnie robi na samopoczucie :-)))

Niulko, no tak uważam, co poradzę? Ja bym brał urlop w ferie dziecka :-))) Ale w życiu tak jest, że człowiek docenia dopiero to, czego nie ma :) Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę wszystkiego naj... :-)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mansonie, myślę, że światopogląd Niulki przewróci się do góry nogami już za parę miesięcy ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Powiem Ci Mikro, że ja Niulkę bardzo poważam. Z tej prostej przyczyny, że woda w rzece płynie w jedną stronę, ale choć brodzić w niej można we wszystkich kierunkach, to większość woli z prądem lub po prąd. A Niulka widzi mi się brodzi w poprzek :-)))

Ja myślę, że światopogląd większości z nas będzie się sukcesywnie zmieniał. Tylko idioci są szczęśliwi, bo nie wyciągają wniosków i mogą sobie popełniać po wielokroć te same błędy za każdym razem dziwiąc się ogromnie :-)))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
>A Niulka widzi mi się brodzi w poprzek :-)))

Nic dodać, nic ująć, Mansonie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Taa a jak wejdzie na głębszą wodę to zacznie się pluskać , ogólnie siedząc na brzegu i patrząc na to - jest ładny widok , pytanie tylko czy umie pływać ;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mikronezja " Mansonie, myślę, że światopogląd Niulki przewróci się do góry nogami już za parę miesięcy ;)

Skąd wiesz? :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bo się jakiś czas temu pochwaliła na forum :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oo to gratulacje dla Niuleczki:-)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no to zobaczymy czy zmieni sie dziewczynie światopoglad , czy będzie nocowała w garażu ? ;))))
pozdro Niulka i gratulacje! :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pontia - świetny ,blisko 3 godziny seansu - ale warte one poświęcenia. No i gra jedna z mych ulubionych aktorek ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie sądzę, by mój pogląd na ten temat się zmienił, nie mam 3-ch miesięcy urlopu (bo jeszcze wakacje).
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ex - która? Patricia?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Manson, tak, brodzę w poprzek. Bo mam własne zdanie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, dziękuję. K.a, zobaczymy. Całe szczęście do takich maluchów tata cierpliwy ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie to powiedziałem :-)
I bardzo mi to imponuje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Powiem Ci w tajemnicy, Manson, że brodząc w poprzek najszybciej znajdziesz się na lądzie ;-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
@inka - nie zgodzę się z Tobą w tym temacie. Moja córka wyjeżdża na obozy i zimowiska. Właśnie jest na takim wyjeździe. I absolutnie nie ma to nic wspólnego z moim brakiem miłości do córki, czy chęcią poświęcania jej czasu. Czasu poświęcam bardzo dużo, przez cały rok. A wyjazdy takie to dla niej przygoda, szkoła życia, miłe spędzenie czasu i nie ukrywam, że dla mnie jest forma zapewnienia opieki, gdyż pracuję i nie jestem w stanie wziąć ok 3 miesięcy urlopu, aby zapewnić jej opiekę w wakacje, ferie i wszystkie inne wolne dni od szkoły, a jest ich sporo.
A wierz mi, że bardzo kocham moją córkę i nigdy nie spojrzałabym na wyjazd dziecka przez pryzmat braku miłości.
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
Majka...czy ja Tobie zarzucam cokolwiek?czemu to aż tak odebrałaś?Uważam,że dużo rodziców zbyt mało poświęca czasu swoim dzieciom ofiarowując im w zamian dodatkowe zajęcia po lekcjach,częste wyjazdy na obozy,zimowiska itp. a dzieciom tak najbardziej potrzebny jest czas spędzany z rodzicami,wspólne wyjazdy,wyjścia do kina,na basen,spacer,rowery.W pewnym momencie dzieci i tak odsuną się od rodziców ale właśnie ta wcześniejsza bliskość,czas,rozmowa procentują :).I życzę Ci,żeby Twoje dziecko,tak jak moje,które ma ponad 20 lat podeszło do Ciebie od tak i powiedziało ,że Cię kocha:)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4
@inka - nie zarzuciłaś mi niczego bezpośrednio. Ale Twoje słowa " Bo najłatwiej dziecko gdzieś wysłać...znacznie trudniej poświęcić mu swój czas...a podobno dzieci się tak kocha....jakież to smutne:(...a potem czytamy,że rodzic nie ma z dzieckiem kontaktu,że sobie nie radzi"
oceniają takich rodziców jak ja, którzy wysyłają dzieci na obozy.
Zgadzam się z Tobą, że w dzisiejszych czasach ludzie za dużo wysyłają dzieci na różne zajęcia itd... Ale czy wyjazd można do tego porównać?
Manson napisał, ze wziąłby urlop w ferie. No sorry, ale ja mam 26 dni urlopu, wakacje trwają 2 miesiące, do tego 2 tygodnie ferii i pełno innych dni wolnych (ferie świąteczne też trwały 2 tygodnie). Dlatego dla mnie mówienie, że fakt, iż moje dziecko pojedzie na obóz jest brakiem miłości, jest totalnie dalekie od prawdy.
Oczywiście, ze nie wiem, jakie moje dziecko będzie wieku 20 lat. Oczywiście, ze bym chciała, aby przyszła i powiedziała "mamo kocham Cię", a jak będzie zobaczymy, jeszcze daleka droga...
Uważam, że dużo czasu poświęcam swojemu dziecku i szczerze poczułam się dotknięta takim podejściem do tematu.
Poza tym jesteśmy tylko dwie, ja z nią, ona ze mną przez większą część roku i myślę, że obu nam przydaje się trochę takiego oddechu i w tym tez nie widzę nic złego.
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2
Majka...jeżeli uważasz,że jesteś dobrym rodzicem to nie powinien Ciebie mój post poruszyć :)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 4
@inka - Twój post nie poruszył mnie w takim sensie, jak myślisz. Wiem jaką matką jestem i Twoje zdanie nie ma na to wpływu. Bardziej chodziło mi o ocenianie ludzi, na jakże marnej podstawie "wysłał/a dziecko na obóz - nie kocha go, nie poświęca mu czasu".
Ja nie oceniam Ciebie, że idziesz do kina bez dziecka, czy siedzisz na forum, więc nie kochasz dzieci, bo nie poświęcasz im czasu, tylko robisz co innego. Wszyscy potrzebujemy czasu dla siebie i nic w tym złego.
Złe jest ocenianie ludzi na podstawie jednego faktu, nie znając całości.
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 4
Skoro udzieliłaś takiej a nie innej odpowiedzi to poruszył:)Ale ja nie oceniłam nikogo lecz napisałam jakie bywają efekty zastępowania opieki rodzicielskiej różnymi innymi zajęciami a nie tylko "wysyłaniem" na obóz.Moje dzieci to już "stare konie" i nawet cieszą się jak ja wychodzę do kina,teatru,klubu bo nauczyłam je ,że każdy z nas ma prawo do własnych pragnień i ich realizacji bez względu na to czy jest to dziecko czy rodzic:)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5
Oczywiście, że poruszył, ale bardziej w aspekcie oceniania ludzi, o czym napisałam w poście wyżej. Oczywiście masz prawo do własnego zdania, jak i ja, a od tego jest forum, aby każdy mógł wyrazić własne zdanie.
I zgadzam się z Tobą, ze czy rodzic, czy dziecko ma prawo do własnych pragnień i ich realizacji. Moje dziecko realizuje się na tych wyjazdach, bo są to obozy tematyczne, związane z tym co lubi robić. A dziecko ma prawo do pasji i ich realizacji bez względu na to, czy ma 20, czy 10 lat :-)
A gdybym miała 4 miesiące wolnego, to z miłą chęcią brałabym urlop na każdy jej dzień wolny od szkoły.
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Majka...ciągle wmawiasz mi coś czego nie napisałam,to nie jest ocena ale raczej przestroga i chęć zwrócenia uwagi na takie a nie inne sytuacje,które obserwujemy wszyscy i Ty również.Zdanie należy wyrażać i mamy do tego pełne prawo ale może bardziej merytorycznie a nie personalnie,czego Tobie i sobie życzę:)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5
Majka, wrzuć luz, nikogo nie oceniamy, piszemy sobie o różnych modelach i o tym, co nam się wydaje. Niech każdy robi co uważa za stosowne. Ale prawo karmy zadziała i otrzyma skutki tego, co uczynił. Ucz nas jeśli jesteś mądrzejsza, bo tego potrzebujemy, ale nie gań nas, że szukamy odpowiedzi i wątpimy w to, co widzimy. Pokój.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 4
@manson - absolutnie za mądrzejszą się nie uważam. Po prostu stwierdzam fakt, pracując na etacie nie jestem w stanie zapewnić swojemu dziecku tyle opieki, ile wolnego ma w szkole. A wyluzowana jestem, szczególnie od wczoraj ;-)
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ja nigdy nie byłam na koloniach, codziennie w wakacje jako dziecko bawiłam się na dworze, łażąc po drzewach, budując szałasy, tudzież lepiłam babki z piachu.
Jeżeli moje dzieci wyrażą chęć wyjazdu na tydzień dwa, to pewnie przychylę się do ich prośby, niech zobaczą jak tam jest, żeby później mi nie wypominały, ze nigdzie nigdy bez rodziców na wakacjach nie były:-)
Narazie dzieciaki są małe, niewiem co będzie za kilka kilkanaście lat.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Vibracje (42 odpowiedzi)

Au revoir, Alain Delon... http://www.youtube.com/watch?v=_ifJapuqYiU

Młody alkoholik - Dramat, z którego pragnę wyjść, a nie umiem. (157 odpowiedzi)

Witam wszystkich którzy odwiedzili mój temat. Wiem, że tekst jest dość obszerny, ale chciałbym w...

gdzie warto studiowac (4 odpowiedzi)

Osoby szukające uczelni z przyjaznym podejściem powinny zainteresować się Uczelnią...

do góry