Widok

Co myślicie o adopcji?

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Dziewczyny pytanie czysto teoretyczne? Gdybyście nie mogły mieć dzieci, ale bardzo chciały czy zdecydowałybyście się na adopcję? Czy umiałybyście pokochać nie swoje dziecko. Rok temu moja ciocia i wujek (ludzie w wieku 43 lata) zaadoptowali rodzeństwo: dziewczynka lat 5, chłopczyk 10 - ich rodzice to patologia i całkowicie zostali pozbawieni praw. Ja ich np. podziwiam bardzo. A co wy sądzicie o adopcji? Czy byście się zastanawiały nad taką opcją gdyby już nie było nadziei?

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Ogolnie nie mialam problemu z wyjazdem bo Ostrawa jest blisko ale wybralam klinike Repromeda https://www.repromeda.pl/ bo specjalizuja sie w takich zabiegach z wykorzystaniem komorek i nasienia od dawców oraz mają wlasną bazę
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

A powiesz co to za klinika i czemu nie w polsce?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Myślałam o adopcji, byłam wlasciwie zdecydowana bo okazało się ze nie jajeczkuje i nie moge miec wlasnych dzieci. Chcialam wiec dac dom dziecku ktore tego potrzebuje. Niestety moj maz nie bylby w stanie pokochac nie swojego dziecka i nie zgodzil sie. Znalezlismy wiec inna alternatywe, adopcja komorki jajowej. Znalazlam odpowiednia klinike w Czechach w Ostrawie przy granicy. Wykorzystano komórkę dawczyni oraz męża nasienie. Udało się przy drugiej próbie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
my zaadoptowaliśmy synka, zaraz po jego urodzeniu. Jest z nami od pierwszych chwil swojego życia. Jest naszym oczkiem w głowie, rodzina twierdzi że jest podobny do mnie. Jest z nami 1,5 roku :) czasami myślimy jak to będzie jak podrośnie, jak mu powiemy..ale w tej chwili ten jego uśmiech, całuski to najpiękniejsze co mogło nas spotkać....
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
niestety długo się czeka, są procedury żeby faktycznie odpowiednie osoby brały dzieci ale mimo wszystko ile jest przypadków oddania dziecka jak niepotrzebnego zwierzęcia, bo sie nie podołało, urodziło sie biologiczne itd... ja tego zrozumieć nie mogę jak tak kogoś mozna potraktować, zwłaszcza dziecko, które potem moze mieć na maxa skrzywioną psychikę.
Znam sporo przypadków gdzie były problemy wychowawcze poważne z dziećmi adoptowanym dlatego faktycznie im mniejsze tym lepiej.Starsze dzieciaki niestety mają też trudniej bo rzadziej je ktoś chce adoptowac z tych względów. Ja pewnie jakbym miała problemy z urodzeniem to pewnie tak ale jedno max i to dziewczynkędo między 3- 7 max.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Moi rodzice założyli rodzinny dom dziecka, dostali 8 dzieci w tym jedno niepełnosprawne. Bardzo im zależało ale wyboru dzieci dokonał dyrektor placówki i np trafiły do nas dzieci w wieku 17, 17, 16, 11, 11, 10, 8, 8 i niewiele udało się zrobić. On moim zdaniem pozbył się najtrudniejszej młodzieży. Dzieci w tym wieku już są strasznie ukierunkowane i mieli nas głeboko w nosie bo do rodzinnych domów dziecka nie idzie tyle darów co do normalnego domu dziecka. Mniej ciuchów itd. Nie chcieli już miłości bo nauczyli się być bez niej, tak myślę. Moja mama wpadła w depresję ciężką po tym jak zrozumiała, że nie podoła marzeniu swojego życia. Myślała, że wystarczy dbać, poświęcać czas tak jak robiła to dla mnie i moich dwóch sióstr ale to inny świat. Dlatego ja jestem całym sercem za adopcją, ale mniejszych dzieci, takich które naprawdę skorzystają, otworzą się jeszcze na miłość itd. To one powinny być w pogotowiach opiekuńczych i z nich trafiać do rodzin. Nie to że odbieram starszym szanse ale to już trzeba być ze stali, żeby to wytrzymać. Nam to omal nie złamało rodziny.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja bym nie mogła adoptować. Nie wyobrażam sobie wychowywać obce dziecko. Jak bym nie mogła mieć dzieci - trudno. Musiałabym się z tym pogodzić, ale adopcja odpada. Podziwiam osoby, które adoptują dzieci, bo z całą pewnością to rozwiązanie nie dla mnie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Adoptowaliśmy dziewczynkę. Pełna procedura administracyjna trwała 4 lata. To była nasza druga próba. Tego się powszechnie nie mówi ale ponad 90% dzieci do adopcji jest z rodzin patologicznych, czyli rodzice są alkoholikami. NIe mówi się o tym fakcie w ośrodkach adopcyjnych ani w domach dziecka dlatego , żeby dziecku nie skodzić. Z pełnego FAS dziecka się nie da wyleczyć, niestety, i ci którzy się decydują na adpocję muszą mieć tego świadomość. Inne dysfunkcje związane z FASD , właściwie z niepełnym FAS można powalczyć aby żyło to dziecko w miarę normalnie. Naszą córeczkę adoptowaliśmy w wieku 18 miesięcy. Bardzo szybko nas potraktowałą jako swoich opiekunów. Już na 3 spotkaniu, a był to jeden z najlepszych domów dziecka w Polsce. Rozwija się prawidłowo. Na pewno ma FASD. Kocha nas bardzo i my ją też. Walczymy aby żyła w miarę normalnie. trdudno w takim poscie opisać wszystko. Byłem przeciwnikiem adopcji, ale chyba jednak jest warto. Dalczego? Choćby dlatego uśmiechu raano na buzi tego niewiinego człowieka. Choćby dlatego....
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
..ale tak jak piszecie - nie jest to zabawka i trzeba wiedziec czy sie podoła czy nie, zeby jeszcze bardziej nie skrzywdzic tego dziecka.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
ja się nawet nad tym zastanawiałam wiedząc że mogę mieć dzieci (i mając Ludka w brzuchu), po prostu widząc to nieszczęście w oczach malucha chce sie go zabrać...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
oczywiście, chodzi o to,że dzieci te czasem im starsze mogą być obciążone nawet traumatycznymi przejściami co bardzo odbija sie na ich psychice. Oczywiście,że nie wszystkie ale pamiętajmy jak ważne są np. pierwsze 3 lata i jak to się odbija na dziecku, które było np. tylko bite i zaniedbane i mieszkało w melinie aż zostały matce odebrane prawa i trafiło do domu dziecka Czasem okazanie serca nie wystarczy niestety. Kto pracował z trudną młodzieżą ten wie:(
Oczywiście ja nie neguję adopcji sama pewnie gdybym nie mogłą mieć dzieci bym się zdecydowała na nią i dziecko bym pokochała jak własne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
monalizka wyjelas mi to z ust...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale problemy z dziećmi maja wszyscy i nie ma znaczenia czy adoptowane czy rodzone :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karolinka wejdź na forum nasz bocian, tam rodzice opisują, jakie mają problemy z dziećmi, zobaczysz czy podołasz.
Jedna mama pytała jak ma postępować z córką lat 12 , która zeszła do chłopaka w nocy po balkonie z 4 (?) pietra, bo matka jej zabroniła
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
siostra mojej mamy zaadoptowala 3 rodzenstwa (niecaly roczek,2,3 latka) dzieciaki sa przekochane i oczka w glowie rodzicow i calej naszej rodziny;)))
jak wzielam na raczki jedno z nich to spojrzalo mi w oczka i zapytalo" a ty bedziesz moja ciocia? juz na zawsze???...i przytulilo sie...dla takich chwil warto zyc;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
niestety jest ryzyko jak się weźmie zwłaszcza starsze dziecko,ze będą poważne problemy wychowawcze bo dziecko moze mieć już bagaż złych doświadczeń, A FAS też częstrze, bo przecież w domu dziecka to pewnie dużo dzieci alkoholików. Znam jednego chłopca z FAS jest fajnym dzieciakiem ale ciężko ojcu go wychować, matka jest pozbawiona praw, nie będę pisać co ona z nim robiła. Mam nadzieję,że mimo wszystko jakoś sobie ułoży życie, bo to w sumie fajny chłopak. To już teraz 15 latek.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ponury proszę bardzo:

Dzieci z FAS mogą mieć niską masę urodzeniową, krótkie szpary powiekowe, opadnięte powieki, płaską rynienkę nosowo-wargową (najbardziej charakterystyczny objaw), wąskie wargi, małą żuchwę, rozszczepy podniebienia, zmarszczki nakątne, a także wady serca i nerek, niski wzrost, małogłowie, hipotonię noworodka, nadpobudliwość, zaburzenia koncentracji, upośledzenie.

Każde 50 mg alkoholu oznacza śmierć 20 milionów komórek nerwowych. A FAS nie da się wyleczyć.

Tymczasem statystyki są zatrważające. Co trzecia Polka przyznaje, że piła alkohol w ciąży, a każdego roku w szpitalach rodzi się więcej dzieci z płodowym zespołem alkoholowym (FAS) niż z zespołem Downa.

Żródło:
http://www.rynekzdrowia.pl/Zdrowie-publiczne/9-wrzesnia-Swiatowy-Dzien-FAS,9961,27.html


Oraz wiele innych wygooglowanych tematów. Wystarczy użyć wyszukiwarki.


Ten sam artykuł w jednej z najbardziej wg mnie poważanej organizacji chroniącej życie od poczęcia
http://www.pro-life.org.pl/2009/09/dzis-swiatowy-dzien-fas.html

I na sto procent dowiecie się tego w Gdańskiej organizacji HLI - Human Life International - w której jestem wolontariuszem.

Oraz wiele innych wygooglowanych temat o
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ponury, można złagodzić, wyleczyć nigdy ! W okresie płodowym zachodzą nieodwracalne zmiany. Córka psychologa Ci to mówi, który nie raz diagnozował FAS - i na codzień zajmuje się alkoholizmem. Nie raz z niim na ten temat rozmawiałam, więc mi nic nie wmówisz tym razem. to tak jakbyś chciał wyleczyć się z alkoholizmu. Nie da się. Alkoholikiem jest się na zawsze.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karolina, siostra mojego szwagra (ogółem) nie mogą mieć dzieci (na obedną chwilę), zaadoptowali (kilka ładnych m-cy trwała procedura adopcyjna), ale jak nie mozna pokochać dziecka? Zaznaczam, że oni rozpoczęli proces kiedy dziewczynka miała 3 m-ce. Jeżeli nie miałabym innej możliwości to zdecydowałabym się na adopcję jak najmłodszego dzieciątka, to naprawdę b. istotne i dla dziecka i dla Was....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja jestem rodziną zastępczą dla mojego przyrodniego brata po śmierci mamy. Gdybym jeszcze raz miała się na to zdecydować zrobiłabym to samo :) Jest czasami ciężko bo to dorastający chłopak. Nie mniej jednak to fajny dzieciak i mam nadzieję, że wyrośnie z niego porządny człowiek;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

dom czy mieszkanie??? (433 odpowiedzi)

zaczynam juz myslec o własnych czterech katach ale ceny mieszkań jak i budowy domu mnie...

Wakacje z dziećmi (124 odpowiedzi)

nie mamy pomysłu na tegoroczne wakacje z dziećmi 5,5 lat i 3 lata byliśmy w zakopanym i...

do góry