Widok

Co na to teściowa ... :)

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Zainspirowana postem jednej z forumek, miałabym dla Was propozycję. Każda z nas, która posiada na stanie "ukochaną" teściową, pewnie nie raz słyszała ciekawe wywody bądź opinie na Wasz temat, waszego podejścia do wychowania dziecka, czy opiekowania się mężem. Ja słyszałam nie jedno i dopiero po czasie jestem w stanie obrócić wszystko w żart. Może podzielimy się swoimi zasłyszeniami i niejednej z nas poprawi się humor, kiedy zobaczy, że nie jest sama w tym "rodzinnym" bajzlu :)

O tej porze przypomina mi się jedno zdarzenie:
Byłam chora, miałam 40 st gorączki i teściowa przy okazji wizyty zobaczyła, że karmię piersią małego. Oczywiście otrzymałam lewy sierpowy z pytaniem, dlaczego karmię, skoro mam tak wysoką temperaturę, przecież moje mleko w takiej sytuacji nie nadaje się dla dziecka. Zapytałam się tylko, czy gdy ona gotuje mleko, to kiśnie jej w 40 stopniach. Odpowiedziała, że mleko krowie, to nie to samo co ludzkie, ale drugi raz nie wyrażała wątpliwości :)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ja bym po trzech dniach musiała zostać odwieziona na Srebrzysko :)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Wow, ja z moją mamą daję radę max 1,5 miesiąca, a z teściówką ......
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
super wątek, ale się uśmiałam:-)
Moja teściowa też jest niezła, fisiak jakich mało. Ogólnie nie dzwoniła do mnie już z 2 miesiące. Widzimy się od okazji do okazji i tyle samo widzi nasze dziecko. Przy okazji jakiejś imprezy rodzinnej szaleje z mała jak najcudowniejsza babcia na świecie, skacze, tańczy potrafi nawet wejść z małą pod stół i tam siedzieć nikogo nie dopuszcza do dziecka po czym nie raz usłyszłam od rodziny męża.... Wy to macie dobrze z taką babcią nic przy dziecku nie musicie robić!!!!
Mnie ciśnienie wzrasta maksymalnie jak to słyszę... wrrrr
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4
Dawno tak dobrego wątku nie było... :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
moja to wrecz sie cieszy z tego ze moj maly sie drze ja u niej siedzi bo on z tych co nie posiedza chwili i ta go na sile trzyma az ten sie wyrywa i czasem sie jej oberwie bo ja skopie jak na 1,5roku jest silny ale jak nie daje rady to sie drze. ogolnie jej teksty czasem mnie o bol glowy doprowadzaja ale juz sie tym nie przejmuje tak jak kiedysc.

a i dla niej np w ciazy jak przytylam 20kg to dopiero ladnie wygladalam:))a wygladalam jak wielki slon z opuchnietymi bogami ze kostek nie bylo widac:))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
:)) Tak szczerze to moja żona też mi się bardzo podobała w ciąży... za każdym razem :) (mamy czworo szkrabów :P ).

Co do tematu... z teściami dobrze... im dalej tym lepiej (dla żony... bo niestety z moimi mieszkamy baaardzo za blisko :'( )

Teściu ostatnio czepiał się o mój trudny charakter... (swojego nie widzi grr...) a żona mu odpaliła hasełkiem... " Tia, bo ja na łatwiznę nie chodzę... " Mina teścia bezcenna...
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moja uważa, że słuszne jest tylko to co ona robiła za czasów swoich dzieci. Najpierw był wałkowany temat, czemu nie piję alkoholu w ciąży i karmiąc, potem czemu tak długo karmię piersią i jaka to jestem biedna i głupia, bo "katuję się" nie jedząc niektórych pokarmów. Potem - czemu daję dzieciom słoiczki. Potem była walka o odpieluchowanie. Ostatnio ciągle żałuje naszej córy, bo prawie nie dajemy jej słodyczy. Zachęca mnie do spontanicznego wychodzenia z domu i zostawienia męża z dziećmi na zasadzie "niech zobaczy jak to łatwo". Wydzwania do męża co drugi dzień, w meeega pilnych sprawach, przeszkadza w pracy, wymusza, a on jej załatwia kupę fikcyjnych spraw, przez co ja nawet gdybym chciała, to nie wyjdę. Marudzi, że nie wie co kupić dzieciom i niby ma dac kasę, po czym kupuje w lumpku ubranka, które są za małe. Ot, życie. Dobrze, że czasem można zostawić u niej dzieciaki, a poza tym - trzymam się na dystans.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
Ansonika osobiście jeszcze tesciowej nie mam ale za 5 miesięcy juz będzie i pamietam jak przyjechała z mężem do nas na wakacje i przywiozła mi płytke z mojej kuzynki ślubem ogladamy a ona mnie sie pyta kogo jest ta córeczka odpowiadam jej że panny młodej a T i ona w białej sukni by sie wstydziła . I stwierdziła skoro mieszkam z jej synem to terz niepowinnam zakładać białej sukni odpowiedz moja była krótka jak zechce to i w czerwonej pujde od tamtej pory nasze stosunki się zmieniły kiedyś normalnie rozmawiała buzia jej się nie zamykała a teraz cisza no nic może jeszcze się zmieni na lepsze.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
brr... powiało grozą...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak już mowa o kupowaniu ciuchów w lumpach, to ja to popieram ale......ja kupuję w odpowiednim rozmiarze a moja teściowa kupuje dla 3,5- latki ciuchy już do szkoły. Zaznaczam, że mieszkamy w kawalerce, więc raczej nie mam miejsca na zbędne ciuchy. Oczywiście jest z siebie mega zadowolona, bo obkupiła wnuczkę....wwwrrrrrrr
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Brawo Kasia, uczcie się wszyscy jak się rozmawia z teściową
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
do z dyskrecji....... podaj adres teściowej.muszę poznać tą kobietę.)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja moją teściową w ciągu mojego 6-letniego związku (nie mamy ślubu) widziałam może z 5 razy, ostatni raz 3 lata temu. Przy każdym spotkaniu nie kryła swojego niezadowolenia z wyboru syna.

Przy jednym takim spotkaniu podała na obiad surówkę z warzywa i z dodatkami, których ja akurat nie lubię. Grzecznie przeprosiłam, że nie lubię i powiedziałam, że nie zjem. A T na to: no tak... a ja znałam taką jedną co tak pięknie jadła... wszystko jadła co ugotowałam...
A ja na to: No niech zgadnę. Kto zjadał wszystko co pani ugotowała i dlaczego Asia?(czyli ex dziewczyna mojego narzeczonego)

Kilka mieszący temu zaręczyliśmy się. Mój narzeczony dzwoni do swojej mamy, żeby podzielić się nowiną a T na to: a Natalia (jeszcze wcześniejsza ex dziewczyna) to była taka miła dziewczyna...

3 lata temu moja teściowa bardzo nieładnie wyraziła się na mój temat podczas naszej wizyty u niej w domu. Wstałam od stołu, powiedziałam, że tym razem przesadziła, że więcej mnie w swoim domu nie zobaczy.
Wyszliśmy razem. I od tamtej pory mam spokój. A mój narzeczony sporadycznie wpada do niej na chwilkę z wizytą (świąt z nią niestety nie spędzamy, z resztą na jej własne życzenie).
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 1
Noo... popieram w całej rozciągłości :))) tak 3maj... no i muszę przyznać, że wybrałaś mądrego faceta :] Niestety znam kilku mamisynków dla któych takie zachowanie byłoby niemożliwe do pomyślenia... coś z gatunku hard sci-fi
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
image
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
moja tesciowa nie zyje ... Zmarła 3 miesiace po naszym ślubie , nagle... Generalnie nie byłam wtedy w ciąży ale juz mnie bolało np: ale co z tego że pali sie przy dziecku, moja wmnusia młodsza tak sie wychowała i nic jej nie jest.
Macie jutro przyjechac na obiad, nie mamo mamy inne plany ale macie przyjechac... zawsze sie jej stawiałam :) Nie ukrywam ze teskno mi za nia ale jej złote mysli doprowadzały mnie do szału :) Jestesmy dorosłe wiemy co dla nas i naszych dzieci dobre nie ma co ulegac dla swietego sopokoju :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4
nie czytalam wszystkiego,ale moja tesciowa....dobra kobieta ale jak kazdy z nas ma wady :).Przyzwyczajona jest do pewnych rzeczy....a mianowicie kiedys kiedys jej synus mieszkal sam.Wpadala do niego "pomieszkac" i robila zawsze porzadki mega.teraz juz ograniczyla "swe"porzadki bo jestem ja..... ale jesli tylko jest u nas a mnie nie ma (np jak bylam w szpitalu w lutym 4dni) zauwazylam porzadki wszedzie,w szafach tez.Jedynie do moich szaf nie zaglada :).strasza kobietka- moja mala corka 1 dnia po powrocie ze szpitala zrobila mi 3kupy pod rzad-a tesciowa glosno-a czemu zrobila 3razy kupe?? Ale i tak najgorsze jest to,ze moj z nia gada calymi dniami-tzn do 15 godz n im wroci do domu praktycznie wisza ciagle na tele.Wiec moja tesciowa wie wszystko z naszego zycia.nie ma jej z nami ale tak jakby byla.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Dziewczyny dzis Dzien Tesciowej, wiec proponuje jednodniowe zawieszenie broni http://www.facebook.com/#!/notes/dorota-zawadzka/186-ta-druga-mama/263700690376721
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Drogie Panie, nigdy nie będziecie naszymi matkami, ani one naszymi żonami - wiem, że trudno pogodzić się z faktem, że w życiu Waszych mężów nie jesteście jedynymi kobietami, które mąż kocha...ale tak niestety już jest i tego nie zmienicie.
Dopóki teściowa żyje, Wy zawsze będziecie jedną z kobiet, które Wasz mąż kocha - choć inną miłością ale zawsze miłością :)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 8
(Zasłyszane)

Najlepsza teściowa to taka na 102....
100 km od domu i 2 metry pod ziemią :))))


popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 5

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Jakie krzesło do biurka (10 odpowiedzi)

Jakie krzesło polecacie dla starszaka, który niebawem wybiera się do szkoły, więc więcej czasu...

biznes - jaki ?? (21 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

do góry