Widok

Co na to teściowa ... :)

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Zainspirowana postem jednej z forumek, miałabym dla Was propozycję. Każda z nas, która posiada na stanie "ukochaną" teściową, pewnie nie raz słyszała ciekawe wywody bądź opinie na Wasz temat, waszego podejścia do wychowania dziecka, czy opiekowania się mężem. Ja słyszałam nie jedno i dopiero po czasie jestem w stanie obrócić wszystko w żart. Może podzielimy się swoimi zasłyszeniami i niejednej z nas poprawi się humor, kiedy zobaczy, że nie jest sama w tym "rodzinnym" bajzlu :)

O tej porze przypomina mi się jedno zdarzenie:
Byłam chora, miałam 40 st gorączki i teściowa przy okazji wizyty zobaczyła, że karmię piersią małego. Oczywiście otrzymałam lewy sierpowy z pytaniem, dlaczego karmię, skoro mam tak wysoką temperaturę, przecież moje mleko w takiej sytuacji nie nadaje się dla dziecka. Zapytałam się tylko, czy gdy ona gotuje mleko, to kiśnie jej w 40 stopniach. Odpowiedziała, że mleko krowie, to nie to samo co ludzkie, ale drugi raz nie wyrażała wątpliwości :)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
he he z tymi furami jedzenia u nas podobnie (zawsze duzo a jak tlumacze ze 3 kotleta nie dam rady to jest tekst" ale tak malo jesz ?!) - ale wieze ze to z dobroci serca i w sumie luzik :P
z reszta u mojej mamy jest identycznie - ile musialam tlumaczyc ze na swieta ma nie przywozic tyle jedzenia bo rok temu tyle zostalo ze musialam wreszcie wyrzucic to czego nie dalo sie zamrozic (i tak przywiozla za duzo bo przeciez ja sie nie znam hehe)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moja byla oburzona, jak mogłam nie wybrac jej córki (drugi taki sam model) na chrzestną. Przecież tak sie nie robi, powinnam się wkupić do rodziny. Nie odzywały sie z pół roku do mnie.
Urodziłam corke w grudniu i na pierwszej Wigilii wypalila, natychmiast macie siadac do stolu nikt nie bedzie na was czekal, a corcia wlasnie pila z piersi. Nie ma co rodzinna atmosferka...
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 4
Moja teściowa jest fajna i dobrze się dogadujemy. Nie narzuca swojego zdania itd. Może jest tak super, bo mieszka daleko ;-). Ale od kiedy jest córka na świecie przyjeżdża do nas średnio co 2 m-ce na tydzień (i to jest najgorsze, bo tydzień nie jesteśmy sami), ale da się wytrzymać.
Najgorsze z teściową jest to, że ona wiecznie gada, że małej jest zimno (a my i tak mamy tendencję do przegrzewania małej i mamy b. ciepłe mieszkanie teraz np. ok 23 stopni z przykręconymi grzejnikami i po wietrzeniu) i np. jakiś tydzień temu mąż z nią gadał przez tel. i ta mu powiedziała, że tak zastanawiała się czemu Lenka tak słabo w nocy śpi (często się budzi) i stwierdziła, że jej jest na pewno zimno ;-). A w sypialni 23 stopnie, mała w pajacu i śpiworku - sama wiem, że przesadzam i dziś w końcu spała bez tego śpiworka, tylko pod kocem ;-).
No i co do jedzenia - od początku gadki "czy nie jest głodna?", " czy na pewno się najada samą piersią?", "czy same mleko wystracza?". Jak zaczęłam wprowadzać po 4 m-cu stałe produkty to była taka szczęśliwa, że się w końcu naje ;-)))). No i oczywiście mówiła, że jej dzieci już jadły to czy tamto - ja trzymałam się zaleceń i miałam gdzieś co mówi. Tak samo słodycze - nie i koniec. Na szczęście teściowa mnie słucha i nie próbuje niczego sama wprowadzać czy dawać. Teraz Lenka już ma ponad rok i je praktycznie wszytsko tylko zdrowo i bez cukru (w miarę możliwości) i jakoś to teściowa to rozumie. Chociaż pyta "a dżemik mogę dać - przecież zdrowy, sama robiłam", no to mówię, że nie wątpię ale po co Lence tyle cukru - że lepiej niech surowy owoc zje. Itd. itd. ;-)

Ale ogólnie nie narzekam na teściową, na prawdę dobra dusza z niej i wiem że to wszytsko z dobroci serca i miłości do nas. Po prostu starsze pokolenie ma to do siebie, że chce utuczyć i zagrzać ;-))
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
Moja teściowa kiedyś wydzwaniała do mnie z dziwnymi, aż wścibskimi pytaniami.
Czy jest Obiad dla jej syna?? co na obiad?
Na co wydałam becikowe i rodzinne?
Czemu kupiłam nowy wózek, a nie używany?
Dlaczego nie chodzę żebrać do opieki?
dlaczego wydaje gotówkę na ubranka dla dziecka?

Później to zmieniło się aż w pretensję, nic nie daję Nam i w dodatku nie interesuję się wnukiem. Wkońcu raz przesadziła z wyliczaniem mnie i odpowiedziałam jej... " A CO PANIĄ TO OBCHODZI??" I " ŻE NIE ŻYCZE SOBIE TELEFONÓW OD PANI, BO MAM DUŻO PRACY W DOMU, A PANI MI CIĄGLE PRZESZKADZA. POZATYM CHYBA NIE MAMY O CZY ROZMAWIAĆ. NIECH LEPIEJ PANI PLNUJE SWOJEGO ŻYCIA"
Później oczywiście plotki na mój temat i ostatni telefon od niej z bardzo irytującym pytaniem "Czemu kupuje pampersy, a nie używam tetrówek, tylko wyciągasz kasę od mojego syna"
Wtedy szlag mnie trafił i nie wytrzymałam i padła odpowiedź " A CO CIĘ TO KU*** OBCHODZI, W OBOWIĄZKU MĘŻA JEST UTRZYMYWANIE SWOJEGO DZIECKA" i basta telefonów
popieram tę opinię 17 nie zgadzam się z tą opinią 9
Kasia ,ojej jak mogłaś. Przecież to MAMA Twojego Ukochanego;-((
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 11
Ja - nie wypowiem się na temat MUSI I ukochanego, bo nie znam słów żeby opisać ten typ czlowieka:P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to ja mam odwrotnie - niereformowalna jest moja mama - i z jedzeniem i z opieką nad maleństwem (choć muszę przyznać że wśród szalonych pomysłów trafiają się też takie przydatne normalne). Jak zobaczyła fridę myślałam że mnie wyklnie - o uwielbianym katarku mojego dziecka (cieszy się że sam sobie czyści nos) już nie wspomnę - mało na zawał nie padła. A o wyrobach czekoladopodobnych już nie wspomnę - lobbuję cały czas czekoldę kinder - są może mniej wartościowe niż np. wawel ale marka wżyna się w świadomość. A i tak mnie nie słucha ;) Za to teściową mam super extra :)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehehe tesciowa:)
moja tez wiecznie wisi na telefonie a co dzisiaj robi jej wnuk i wnuczka czy sie wyspali czy poszedł do szkoły a co w szkole a mała co robi a co zadane a co pani mówiła w szkole na jego temat a co miał na obiad w szkole w styczniu planuje nam wakacje jak mielismy kota to o kota tez pytała:) co teraz robi?? heheheh czy maż w pracy? i tak co dzien
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moja tesciowa tez futruje moje dzieci czekoladkami przed obiadem pózniej zdziwiona ze obiadu nie jedzą:) a babunia tak sie starała,ulobione kotleciki...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
i jesli chodzi o telefony to cieszyłam sie jak dziecko jak mi sie telefon zepsuł i 2 tygodnie ciiiisza:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Michałowa - nie dajesz dżemiku teściowej i ta z Tobą ciągle gada??? Ja nie śmialąm... Swoje soczki też ma. Uczciwie słodkie rzecz jasna...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To ja muszę dla odmiany teściową pochwalić, bo nauczyła moje dziecko pić kompoty i jeść gotowane warzywa. Teraz widzę, że ćwiczy z nim surowe, typu ogórek czy pomidor. Słodyczami też nie zapycha, choć nie umie odkleić się od lizaków, mimo naszych wiecznych próśb.

W sumie, jeśli chodzi o dzieci, to ona naprawdę w porządku jest, bo stosuje się do naszych rad i często opiekuje się starszym, sama nam proponując, że przyjdzie po niego do przedszkola, czy zabierze go do siebie na cały dzień. Mamy tylko problem z tym, że włącza mu często TV lub daje pograć na komputerze, czego mały zaczął powoli nadużywać. Na szczęście sama zauważyła, że wnuczek nie przychodzi już do babci, ale na komputer i od progu już pyta czy komputer dzała. Teraz sama to odkręca. Widać przykro jej się zrobiło. Ale cóż, jak my mówiliśmy, że źle robi, to mówiła, że przesadzamy.

No właśnie. Największym problemem mojej T jest to, że nie umie słuchać. O coś pyta, my jej mówimy, a ona za chwilę do nas z żalem, że jej nie chcemy powiedzieć :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moja teściowa dzwoni do mnie i na moje "Dzień dobry" odpowiad "i co??" A ja wtedy ponawiam dzień dobry, żeby usłyszała i do niej dotarło, że tak się zaczyna rozmowę. Ja najchętniej bym jej odpowiedziała i co?? SRO!!
Jej telefony to takie...z troski......której ja nie trawię, bo szczerze mówiąc nie obchodzi jej to co u nas tylko to, że była u lekarza, ma jakies inne leki i jeszcze się dowiedziała tego czy tamtego o sąsiadce. Uwielbia takie pierdoły i obgadywanie a ja tego nie znoszę.
Jestem na końcówce ciąży i dzisiaj dzwoniła akurat jak spałam w dzień i mimo tego, że jej powiedziałam, że mnie obudziła i chcę dalej spać to absolutnie jej nie przeszkodziło w "streszczeniu" mi swoich nowych informacji o sąsiadkach.
Jak jestem z córeczką 3,5 roczku to zawsze nawali jej na talerz pełno jedzenia a moja córcia to straszny niejadek i jak zobaczy to co ma na talerzu, to zupełnie nic nie zje....bo nie. Dopiero w domu coś ruszy.
Poza tym zawsze kupuje peeeełno wędlin, chlebów jak dla pułku wojska a potem wszystko się psuje a ona i tak to wykłada na stół, więc zawsze przed jedzeniem czegokolwiek wącham i sprawdzam czy to wogle da się jeszcze zjeść...fuujjjjj
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1
kocham ten wątek!!!!!!!!!!!
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bardzo lubię moja teściową, zwłaszcza jak wpada do nas w odwiedziny na dwa miesiące ... ;-)
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 2
na dwa miesiące czy CO dwa m-ce? róznica jest znacząca ;-P
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
O matulu, 2 miesiące z teściową :D
Przezorny zawsze ubezpieczony.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
na dwa, na dwa ;) A co!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
bardzo ładne :D
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
o żesz kurde .... na 2 miesiące - ani z jedna mamą ani z drugą bym tyle nie wytrzymała ! :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

do góry