Widok
Co sie bardziej opłaca?
Chciiałabym byc krawcowa ale podobno się nie opłaca...
Uwielbiam szyć itp od małego.
Życie mi sie troche skomplikowalo teraz nadrabiam i chciałabym pojsc na kurs krawiecki, ale wiadomo że chce tez dobrze zarabiac.
Myslalam tez o szkole policealnej lub kursie kosmetycznym, ale to sporo kosztuje i czasu i pieniedzy a ja niestety czasu nie mam chcialabym podjac prace w przeciagu najblizszych 2 lat ...
Czy moglby mi ktos pomoc w mojej decyzji ?
Czy pojsc za marzeniami i sie zapisac na jakis kurs krawiecki, czy poszukac innej pracy, mniej lubianej ale lepiej platnej? Jesli tak to jakiej ? Bardzo prosze o pomoc
Uwielbiam szyć itp od małego.
Życie mi sie troche skomplikowalo teraz nadrabiam i chciałabym pojsc na kurs krawiecki, ale wiadomo że chce tez dobrze zarabiac.
Myslalam tez o szkole policealnej lub kursie kosmetycznym, ale to sporo kosztuje i czasu i pieniedzy a ja niestety czasu nie mam chcialabym podjac prace w przeciagu najblizszych 2 lat ...
Czy moglby mi ktos pomoc w mojej decyzji ?
Czy pojsc za marzeniami i sie zapisac na jakis kurs krawiecki, czy poszukac innej pracy, mniej lubianej ale lepiej platnej? Jesli tak to jakiej ? Bardzo prosze o pomoc
ja rozmawiałam ostatnio z moją krawcową, która jest bardzo dobra w tym co robi i niestety narzekała. Koszt uszycia np. sukienki to150-250 zł. Trzeba zapłacić czynsz za wynajem lokalu. Teraz policz sobie, ile takich sukienek musiałabyś uszyć w miesiącu, żeby coś zarobić. A w tych czasach rzadko się chodzi do krawcowej bo ludzie kasy nie mają. Jak uszyjesz jedną w miesiącu to już będzie dobrze..
Właśnie z tym problem - nie mieć na siebie pomysłu.
Pamiętaj też, że jest bardzo silna konkurencja w paznokciach, rzęsach, wizażu i "dekuparzu" zatem jeśli nie masz mnóstwa koleżanek, które mogłyby być Twoimi pierwszymi klientami a te dodatkowo mogłyby nakręcić dodatkową klientelę, nie warto startować.
Zwyczajnie nie da rady się wybić w tym. A pamiętaj też, że pewnie skończy się na tym, że koleżankom zrobić np paznokcie po kosztach nic przy tym nie zarabiając..
Pamiętaj też, że jest bardzo silna konkurencja w paznokciach, rzęsach, wizażu i "dekuparzu" zatem jeśli nie masz mnóstwa koleżanek, które mogłyby być Twoimi pierwszymi klientami a te dodatkowo mogłyby nakręcić dodatkową klientelę, nie warto startować.
Zwyczajnie nie da rady się wybić w tym. A pamiętaj też, że pewnie skończy się na tym, że koleżankom zrobić np paznokcie po kosztach nic przy tym nie zarabiając..
To jest bardzo dobry pomysl z tym ze jest takich malo bo taka krawcowa musi miec mistrza, a tylko nieliczne robią sobie bo zawod zanika po za tym ja koncze liceum bd miala teraz mature i potem chce na jakis kurs szkole czy cos w tym stylu przeznaczyc maksimum 2 lata poniewaz chce naprawic moje zycie a do tego bede potrzebowala pracy i niezaleznosci
ciężki temat raczej na zasadzie dorobienia albo pasji, nie znam nikogo kto chodzi do krawca (pomijam małe przeróbki ) , skończysz na taśmie za 1300 PLN ,pomyśl może nad fryzjerem + kosmetyka ,pasje trzymaj bo warto ale żyć z czegoś trzeba,czasy takie ze usługi są w cenie i warto mieć fach w reku ,powodzenia
Raczej schowam zapał do krawiectwa w kieszeń ale fryzjerką być nie chce bo co druga to fryzjerka, konkurncja duża i nie kręci mnie to ... Kosmetyka tak, ale jak juz napisalam wyzej drogie kursy i czasochłonne... Teraz musze poważnie się zastanowić co mogłabym robić w przyszłości prócz technologii odzieży :(
Może ktoś mi cos moze podpowiedziec? chodzi mi o zawod w ktorym mozna sie rozwijac a w przyszlosci juz z doswiadczeniem zalozyc wlasną działalność gospodarczą ...
Nie nawidze tego kraju kobiety a szczegolnie te z dzieckiem/dziecmi mają przekichane :(:( zero pomocy ze strony panstwa o prace trudno a jak juz sie znajdzie to za marne 1000zł czasem nawet i nie .
Może ktoś mi cos moze podpowiedziec? chodzi mi o zawod w ktorym mozna sie rozwijac a w przyszlosci juz z doswiadczeniem zalozyc wlasną działalność gospodarczą ...
Nie nawidze tego kraju kobiety a szczegolnie te z dzieckiem/dziecmi mają przekichane :(:( zero pomocy ze strony panstwa o prace trudno a jak juz sie znajdzie to za marne 1000zł czasem nawet i nie .
> Nie nawidze tego kraju
A co Ci kraj zawinił?
> zero pomocy ze strony panstwa
Pomoc ze strony Państwa to subsydiowanie Ciebie z podatków innych osób.
Dlaczego ktoś miałby Cię sponsorować?
> fryzjerką być nie chce bo co druga to fryzjerka
Znam kobietę co też nie chciała a kilka lat temu została fryzjerką.
Szybko to polubiła.
Obecnie ma zaklepane terminy na przynajmniej 2 tyg do przodu.
Nieważne, co się robi - ważne, aby być w tym dobrym i czerpać z tego satysfakcję.
Pieniądze przychodzą niejako automatycznie.
> musze poważnie się zastanowić co mogłabym robić w przyszłości prócz technologii odzieży :(
Całkiem niedawno szewca uznawano za zawód wymierający i nieprzyszłościowy.
Obecnie: szewcy maja się świetnie i zarabiają naprawdę niezłe pieniądze.
A co Ci kraj zawinił?
> zero pomocy ze strony panstwa
Pomoc ze strony Państwa to subsydiowanie Ciebie z podatków innych osób.
Dlaczego ktoś miałby Cię sponsorować?
> fryzjerką być nie chce bo co druga to fryzjerka
Znam kobietę co też nie chciała a kilka lat temu została fryzjerką.
Szybko to polubiła.
Obecnie ma zaklepane terminy na przynajmniej 2 tyg do przodu.
Nieważne, co się robi - ważne, aby być w tym dobrym i czerpać z tego satysfakcję.
Pieniądze przychodzą niejako automatycznie.
> musze poważnie się zastanowić co mogłabym robić w przyszłości prócz technologii odzieży :(
Całkiem niedawno szewca uznawano za zawód wymierający i nieprzyszłościowy.
Obecnie: szewcy maja się świetnie i zarabiają naprawdę niezłe pieniądze.
Ech...bo to tak łatwo powiedzieć, że państwo nie pomaga matce z dzieckiem - a ja się pytam - gdzieś Ty miała głowę zachodząc w ciążę? Pod kierownicą? ;)
A na serio - nie ma co narzekać teraz na swój stan do którego sama się doprowadziłaś, nikt nie jest temu winny. Trzeba wziąć się teraz w karby i pracować.
Fach jakiś masz dlatego uważam, że powinnaś się mimo wszystko pozostać przy tym, szukać okazji, zakręcić się przy jakimś zakładzie krawieckim....kurcze, nie wiem co jeszcze.
Ciężko jest się przebranżowić i zajmować się tym, tym, tym i tamtym - takie osoby od wszystkiego są do niczego.
A na serio - nie ma co narzekać teraz na swój stan do którego sama się doprowadziłaś, nikt nie jest temu winny. Trzeba wziąć się teraz w karby i pracować.
Fach jakiś masz dlatego uważam, że powinnaś się mimo wszystko pozostać przy tym, szukać okazji, zakręcić się przy jakimś zakładzie krawieckim....kurcze, nie wiem co jeszcze.
Ciężko jest się przebranżowić i zajmować się tym, tym, tym i tamtym - takie osoby od wszystkiego są do niczego.
Sadyl wiesz co w innych krajach kobieta rodząc dziecko dostaje lokum za które płaci grosze i pieniązki na dziecko i spokojnie moze zaprowadzic do przedszkola nie martwiac sie ile zaplaci za nadgodziny a u nas matka dostanie nie cale 70zł z wielką łaską, więc albo musi mieszkac z rodzicami albo z facetem z ktorym np nie chce byc, ale na pewno nie moze zostac zdana na siebie no chyba ze by zarabiala 2-3 tys zł a o to w naszym panstwie trudno (moze nie wiesz ale wynajem mieszkania jest bardzo kosztowny).
Szefc moze i tak bo buty są w cenie i nigdzie indziej nie naprawisz tylko tam, a przeciez szkoda wyrzucic jak dobre, a ubrania ludzie kupują sobie w sieciowkach i szybciej i latwiej wiec nie chodzą do krawca a z samych przerobek napraw itp to ja bym nie wyżyła.
Ja nie powiedzialam nic takiego ze zrobilam sobie dziecko i mam jakies problemy, jedynie to taki ze nie wiem gdzie mam sie podziac zeby zarabiac wiecej niz te marne 1000zł zeby mnie bylo stac na wynajem kawalerki i zycie i prosze nie pisac mi ze nie wiadomo czego oczekuje bo bez przesady przeciez kazdy ma prawo normalnie zyc.
Mysle ze nie bylabym dobrą fryzjerką jeżeli nie chce tego robić po za tym jak juz napisalam moje kolezanki to co druga jest fryzjerka mysle ze to by bylo bez sensu
Szefc moze i tak bo buty są w cenie i nigdzie indziej nie naprawisz tylko tam, a przeciez szkoda wyrzucic jak dobre, a ubrania ludzie kupują sobie w sieciowkach i szybciej i latwiej wiec nie chodzą do krawca a z samych przerobek napraw itp to ja bym nie wyżyła.
Ja nie powiedzialam nic takiego ze zrobilam sobie dziecko i mam jakies problemy, jedynie to taki ze nie wiem gdzie mam sie podziac zeby zarabiac wiecej niz te marne 1000zł zeby mnie bylo stac na wynajem kawalerki i zycie i prosze nie pisac mi ze nie wiadomo czego oczekuje bo bez przesady przeciez kazdy ma prawo normalnie zyc.
Mysle ze nie bylabym dobrą fryzjerką jeżeli nie chce tego robić po za tym jak juz napisalam moje kolezanki to co druga jest fryzjerka mysle ze to by bylo bez sensu
W Grecji to nawet 13 były..ba! 14!
Mają też dodatki za korzystanie ze stołówek w zakładach pracy. Za rozruch silnika w samochodzie - też dodatek. 120 EUR dodatku jest za mycie rąk w pracy!
Tego właśnie chcesz?
Nic mnie nie obchodzi jak jest w innych krajach i Ciebie tak samo nie powinno, chyba, że myślisz o emigracji.
Jestem przeciwny rozdawnictwu czegokolwiek, szczególnie mamom - bo im się "należy". Nie, nie należy. Jeśli nie chcesz żyć z facetem - ja nie zamierzam płacić na to "niechcenie" z własnych podatków. To Twoja decyzja więc dlaczego chcesz nią obarczać innych?
Mają też dodatki za korzystanie ze stołówek w zakładach pracy. Za rozruch silnika w samochodzie - też dodatek. 120 EUR dodatku jest za mycie rąk w pracy!
Tego właśnie chcesz?
Nic mnie nie obchodzi jak jest w innych krajach i Ciebie tak samo nie powinno, chyba, że myślisz o emigracji.
Jestem przeciwny rozdawnictwu czegokolwiek, szczególnie mamom - bo im się "należy". Nie, nie należy. Jeśli nie chcesz żyć z facetem - ja nie zamierzam płacić na to "niechcenie" z własnych podatków. To Twoja decyzja więc dlaczego chcesz nią obarczać innych?
Nie narzekam na to ze mam dziecko ani na mojego faceta i w ogole tylko napomkenalam o tym ze w naszym panstwie nie pomagaja ludziom, a praca dla kobiet szczegolnie jest za male pieniadze.
Zyje mi sie dobrze, mam prawie wszystko procz niezaleznosci i zaczelam ten wątek bo chcialam zebyscie mi doradzili czy krawcowe dobrze zarabiaja ewentualnie jakis pomysl na fajny zawod dla kobiety a widze ze tu siedza sami tacy co innym wytykają i czekają az ktos napisze co kolwiek do czego mozna sie przyczepic i ukladac teorie o jego zyciu. ZAMYKAM ten temat bo bez sensu sie denerwowac przez obcych ludzi ktorzy nic o mnie nie wiedzą.
Napisalam bo chce pracowac i chcialam wiedziec gdzie itp sie oplaca a wy mi tu bzdury piszecie o tym ze chce zerowac na panstwie a jak bym chciala to bym k*** nie pisala jaki zawod wybrac tylko do jakiego osrodka pomocy sie udac.
Zyje mi sie dobrze, mam prawie wszystko procz niezaleznosci i zaczelam ten wątek bo chcialam zebyscie mi doradzili czy krawcowe dobrze zarabiaja ewentualnie jakis pomysl na fajny zawod dla kobiety a widze ze tu siedza sami tacy co innym wytykają i czekają az ktos napisze co kolwiek do czego mozna sie przyczepic i ukladac teorie o jego zyciu. ZAMYKAM ten temat bo bez sensu sie denerwowac przez obcych ludzi ktorzy nic o mnie nie wiedzą.
Napisalam bo chce pracowac i chcialam wiedziec gdzie itp sie oplaca a wy mi tu bzdury piszecie o tym ze chce zerowac na panstwie a jak bym chciala to bym k*** nie pisala jaki zawod wybrac tylko do jakiego osrodka pomocy sie udac.
Usiąść i spokojnie zastanowić się co bardziej ci odpowiada. Niestety dobrej pracy nie zagwarantują ci nawet super studia, wiele w życiu zależy niestety od znajomości. Czytałam że krawiectwa nie da się nauczyć po kursie, ze na to trzeba wielu lat praktyki, ale uważam, że jest teraz popyt na krawcowe. U mnie na osiedlu jest jedna i niesamowicie oblegana, bo wiadomo, że ludzie stale coś przerabiają, skracają - takie czasy, ze ludzi nie stać na ciuchy. Nie wiem w jakim jesteś wieku, ale może jakieś technium odzieżowe czy coś?
Lulu.podam Ci przykład mojej koleżanki która tez lubiła szyć ale nie była krawcową.Chciała sobie dorobić szyciem.Zaczęła szyć firanki z woalu, na początku jeden wzór takie ''sople''.Tak ładnie jej to wychodziło że miała coraz więcej zamówień od znajomych w tym ode Mnie.Po jakimś czasie zaczęła szyć rożne wzory tych firanek i naprawdę miała sporo klientów,ale zaczęła też wystawiać firanki na Allegro.Skończyło się to tym
,że zwolniła się ze swojej dawnej pracy,otworzyła swoją działalność i roboty ma naprawdę sporo.
,że zwolniła się ze swojej dawnej pracy,otworzyła swoją działalność i roboty ma naprawdę sporo.
tez tak uwazam- wlasnie szyje suknie slubna i naprwde nie sadze zeby cena ktora mam za nia zaplacic to chociaz w polowie wartosc materialu.
Ale powiem ci tez ze np naprawy krawieckie odchodza do lamusa- moze poza skracaniem spodni. Chcialam ostatnio przerobic sobie plaszczyk wiosenny- dostalam go, w sumie prawie nie noszony, dobrej firmy- niestety jest dla mnie raz ze za dlugi, to jeszcze ma za dlugie rekawy. Wstepnie dowiedzialam sie ze koszt takich przerobek to min. 50- i powiem szczerze ze stracilam chec bo za niewiele wiecej moge miec nowy.
Poza tym w tym fachu najwazniejszy jest marketing- i to zarowno ten tradycyjny- ogloszenia na forach, portalach, klatkach schodowych, strona ww itd ale tez tzn szeptany- raz komus cos dobrze i tanio naprawisz czy uszyjesz to jest duza szansa ze poleci cie innym osobom.
Ja np nie moglam znalez prywatnej krawcowej, która by sie zajela przerobka, do tego mieszkala niedaleko i najlepiej gdyby miala kontakt 'internetowy'
Ale powiem ci tez ze np naprawy krawieckie odchodza do lamusa- moze poza skracaniem spodni. Chcialam ostatnio przerobic sobie plaszczyk wiosenny- dostalam go, w sumie prawie nie noszony, dobrej firmy- niestety jest dla mnie raz ze za dlugi, to jeszcze ma za dlugie rekawy. Wstepnie dowiedzialam sie ze koszt takich przerobek to min. 50- i powiem szczerze ze stracilam chec bo za niewiele wiecej moge miec nowy.
Poza tym w tym fachu najwazniejszy jest marketing- i to zarowno ten tradycyjny- ogloszenia na forach, portalach, klatkach schodowych, strona ww itd ale tez tzn szeptany- raz komus cos dobrze i tanio naprawisz czy uszyjesz to jest duza szansa ze poleci cie innym osobom.
Ja np nie moglam znalez prywatnej krawcowej, która by sie zajela przerobka, do tego mieszkala niedaleko i najlepiej gdyby miala kontakt 'internetowy'