Widok
Co z Pluszową ?
Dziewczyny przed długim weekendem majowym pojawił się wątek Pluszowej, którą spotkało wielkie nieszczęcie :O(
Dzisiaj po raz pierwszy jestem na necie od zeszłego tygodnia i jestem ciekawa co u Pluszowej jak się trzyma itp.....niestety wątek z przed weekendu został wykasowany.
Co się stało?
pozdr.,
A.
Dzisiaj po raz pierwszy jestem na necie od zeszłego tygodnia i jestem ciekawa co u Pluszowej jak się trzyma itp.....niestety wątek z przed weekendu został wykasowany.
Co się stało?
pozdr.,
A.
No coż Anulka, z tego co wiem, to Pluszowa odwołała weselicho i miała jakies straszne nieprzyjemności z narzeczonym. Wiecej nie pisżę bo nie jestem na tyle kompetentną osobą by rozgłaszać to światu, a pozatym pewnie ona sama nie chce by o tym mówiono. Przykra sprawa, szkoda wielka :(
Pozdrowionka dla Ciebie Anulka :)
Pozdrowionka dla Ciebie Anulka :)
Wydaje mi się że to faktycznie się jej przydarzyło, zresztą ludzka rzecz każdemu może się przytrafić, moi przyjaciele też zerwali ze sobą na 2 miesiące przed ślubem to był dla nas szok i w rodzinie długo jeszcze o nich plotkowali, dlatego podejrzewam co czuje i nie zazdroszczę jej, zresztą widziałam ze na jednym z forum w którym sie udzielała wisi jej ogłoszenie o sprzedaży dekoracji ślubnych wiec chyba sobie tego nie kupiła tak bez powodu
Adriana nie znam dokładnie kwoty, ale za ślub w małym kościółku z tego co pamiętam pani z kancelarii mówiła ze zamknie sie w kwocie 500 zł. Co w chodzi w tą cenę to oprócz zapłaty za księdza chyba tez kościelny i dekoracja którą robią siostry zakonne. A dlaczego tak dużo podejrzewam ze chodzi o to że to jest Kolegiata i tam mogą być tylko dwa śluby dziennie o 19 i 20 wiec musza sobie to odbić, skoro w Oliwie potrafi być nawet kilka dziennie to podobno kosztuje 300 zł.
Nie sądzę żeby to wymyśliła, widziałam się z nią osobiście i odkupiłam od niej misie na samochód, naprawdę wyglądała na przygnębioną i nie sądzę, żeby kupowała dekorację tak sobie dla picu. Naprawdę nic dziwnego, że zniknęła z forum, kiedy chciala sie wyżalić, jak otrzymywała takie odpowiedzi, że wszystko sobie zmyśliła.
Wiecie co, coś Wam powiem:
moim zdaniem nie jest ważne, czy ona to tylko skopiowała (jeśli to prawda, że na innym forum już była taka historia) czy też jest to historia jej własna. Jest bardzo wzruszająca i gdy ją czytałam, to mi szczęka opadła...
Potem ktoś powiedział, że to podpucha i to wystarczyło bym zwątpiła, ale faktem jest, że tak długiej historii nikomu by się nie chciało wymyślać i pisać bez końca (bo długie to było przyznacie) i czy to historia Pluszowej, czy nie - komuś się zdarzyła i to jest smutne...
moim zdaniem nie jest ważne, czy ona to tylko skopiowała (jeśli to prawda, że na innym forum już była taka historia) czy też jest to historia jej własna. Jest bardzo wzruszająca i gdy ją czytałam, to mi szczęka opadła...
Potem ktoś powiedział, że to podpucha i to wystarczyło bym zwątpiła, ale faktem jest, że tak długiej historii nikomu by się nie chciało wymyślać i pisać bez końca (bo długie to było przyznacie) i czy to historia Pluszowej, czy nie - komuś się zdarzyła i to jest smutne...
Pozdrawiam
Alice -mężatka :-)
Alice -mężatka :-)