Widok
Czy przebieracie się po północy??
Zwykle tak bywało, że panny młode przebieraja sie po oczepinach. Kiedy nie było ślubów konkordatowych to najczęściej była sukienka z cywilnego ślubu. A teraz?
Byłam na ślubach na których panny młode do końca pozostawały w swoich sukniach ślubnych tylko potem już bez welonu. I mam dylemat. W końcu raz w życiu sie w taką kieckę oblekę, to już bym chciała na maksa to wykorzystać. Ale z drugiej strony to może być trochę męczące.
Co wy na to?
Byłam na ślubach na których panny młode do końca pozostawały w swoich sukniach ślubnych tylko potem już bez welonu. I mam dylemat. W końcu raz w życiu sie w taką kieckę oblekę, to już bym chciała na maksa to wykorzystać. Ale z drugiej strony to może być trochę męczące.
Co wy na to?
W sukni do samego rana! Zdecydowanie :)
A co do butow to Joanna Chmielewska napisala kiedys ze "zadna kobieta nie zrezygnuje z pieknych butow tylko dlatego ze sa niewygodne".... no i ja noszac 38 kupilam 2 lata temu 36 bo byly cudne! Potrafilam sie w nich wymeczyc caly bozy dzien a potem bylam najszczesliwsza jak moglam je sciagnac. I nie dalam po sobie poznac ze wychodze z siebie.... Glupia bylam i taka mloda ;)))
Slub sie ma raz wiec mozna wybrac cos posredniego miedzy wygoda a wygladem bo w koncu bedzie tyle wazniejszych rzeczy niz skupianie sie caly czas na bolu nog. Troche glupio jakby to byly glowne wspomnienia
A co do butow to Joanna Chmielewska napisala kiedys ze "zadna kobieta nie zrezygnuje z pieknych butow tylko dlatego ze sa niewygodne".... no i ja noszac 38 kupilam 2 lata temu 36 bo byly cudne! Potrafilam sie w nich wymeczyc caly bozy dzien a potem bylam najszczesliwsza jak moglam je sciagnac. I nie dalam po sobie poznac ze wychodze z siebie.... Glupia bylam i taka mloda ;)))
Slub sie ma raz wiec mozna wybrac cos posredniego miedzy wygoda a wygladem bo w koncu bedzie tyle wazniejszych rzeczy niz skupianie sie caly czas na bolu nog. Troche glupio jakby to byly glowne wspomnienia
Nie.Zdecydownanie nie przebierać się!Panna młoda najpiękniej wygląda w sukni ślubnej i powinna w niej zostać do końca imprezy coby nikt nie pomylił jej ze zwykłym gościem;)
a tak na powaznie to w zeszlym roku przetańczyłam cale moje wesele w sukni slubnej.Wszystkie niewygody(halka,gorset,buty) jakoś zniknęły dlatego że wszystko toczyło się tak szybko dlatego nie wyobrażam sobie żebym mogła o godz 12:00 przebrać się w coś innego.
Naprawdę polecam,zostańcie w ślubnych do końca!!!pozdrawiam i wszystkiego dobrego.
a tak na powaznie to w zeszlym roku przetańczyłam cale moje wesele w sukni slubnej.Wszystkie niewygody(halka,gorset,buty) jakoś zniknęły dlatego że wszystko toczyło się tak szybko dlatego nie wyobrażam sobie żebym mogła o godz 12:00 przebrać się w coś innego.
Naprawdę polecam,zostańcie w ślubnych do końca!!!pozdrawiam i wszystkiego dobrego.
Nie, ponieważ wówczas panna młoda znika w tłumie gości i nawet nie wiadomo czyja to impreza, pół biedy jeśli białą suknię zamieni na kolorową równie strojną, ale jeśli na prostą ciemną sukienkę to już wogóle jej nie widać. Ale kogo stać na dwie drogie suknie. Nie polecam przebierania, bądźcie najważniejszą osoba na swoim weselu do końca, niech każdy Was zapamięta jak pieknie wyglądacie w tej Waszej jedynej.:)
Pozdrawiam
Pozdrawiam
no wlaśnie. Wszystko pięknie , ale jak się ma wielki klosz wokól nóg to pohasac z bardzo nie można. Dlatego rozważam kupienie elegenckiej spódniczki ecru ze zlotymi zdobieniami. Zostalabym w gorsecie ze ślubu, a moją gigantyczną dolną konstrukcję zmienila na lekką ale elegancką kieckę, do tego zmiana jasnych pantofli na zlocone buciki na niższym obcasie i w tany!
Byłam ostatnio na kilku weselach i żadana Panna Młoda się nie przebierała. Mi też się wydaje, że nie po to kupuje się kieckę, żeby ją po północy zdjąć. Zresztą Panna Młoda, która jest przebrana ginie w tłumie gości, a to ma być przecież najwspanialszy dzień w życiu, a jeśli tak to trzeba błyszczeć.
Z drugiej strony problemem jest to, że po kilku godzinach zabawy rozkloszowane suknie zazwyczaj tak ugniatają halkę, że zaczynają szargać się po ziemi, goście przy tańcu dodatkowo to przydeptują i jest duży dyskomfort tańczenia. W dodatku sukienka niemiłosiernie się brudzi.
Musiałam koleżance podszywać cału dół sukni o 5 cm, bo tak jeje się "wydłużyła" sukienka. Dlatego warto się zabezpieczyć przed takimi sytuacjami i od razu zamontować w swojej sukni (o ile nie jest to suknia bardzo wąska) jakieś rozwiązanie. Dobra krawcowa na pewno coś tu doradzi.
Z drugiej strony problemem jest to, że po kilku godzinach zabawy rozkloszowane suknie zazwyczaj tak ugniatają halkę, że zaczynają szargać się po ziemi, goście przy tańcu dodatkowo to przydeptują i jest duży dyskomfort tańczenia. W dodatku sukienka niemiłosiernie się brudzi.
Musiałam koleżance podszywać cału dół sukni o 5 cm, bo tak jeje się "wydłużyła" sukienka. Dlatego warto się zabezpieczyć przed takimi sytuacjami i od razu zamontować w swojej sukni (o ile nie jest to suknia bardzo wąska) jakieś rozwiązanie. Dobra krawcowa na pewno coś tu doradzi.