Widok

Czy spicie ze swoimi dziećmi

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Witam serdecznie
Wiem, że część rodziców się nawet do tego nie przyznaje, że dzieci śpią razem z nimi.
Ja śpię z synkiem, bo tak godziny nauczyłam. Pierw były kolki, później ząbkowanie, przeziębienie i ciągle coś. A to później moje lenistwo żeby wstawać po dziesięć razy.i czas się za każdym razem wydluzal. Od paru minut po pół godziny aż w końcu przestalam godziny odkładać bo kończyło się płaczem. Na chwilkę obecną lula z nami, ma 11 miesięcy. Do snu nie muszę nosić, bujać. Wystarczy że leżę obok i się przytulimy. Jak jest u Was? Mamy ktore miały podobnie, czy udało Wam się przenieść do łóżeczka? Spać z dzieckiem? Jakie są Wasze opinie? Chętnie poznam
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 7

u nas córka 8 lat od drugiego roku życia śpi sama, ale czasem przychodzi do nas (jak się przestraszy czegoś, jak się źle czuje, jak się przebudzi i nie może zasnąć), syn 5 lat przychodzi prawie co noc, po przebudzeniu (ok. 2 w nocy pewnie), czasem zdarza się mężowi albo mi obudzić się w łóżku dziecięcym, jak się dzieci na nas pchają;
nie pozwalamy im zasypiać w naszym pokoju, bo lubimy byś sami wtedy, noc jest dla nas ok; do drugiego roku oboje z nami spali cały czas; lubimy spać razem, będziemy to miło wspominać;
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

http://dziecisawazne.pl/sleeping-biologiczna-norma/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

No w końcu! My śpimy z córką 3,5 latką. W ciągu dnia dziecko jest w przedszkolu, ja w pracy na jedna zmianę, konkubent czyli tatuś pracuje na 3 zmiany. Często wyjeżdżam w delegacje, po pracy jestem o 18 w domu, zanim dziecko pójdzie spać mamy z godzinkę dla siebie, bo pranie, gotowanie, zakupy.
I Lubię spać z moim dzieckiem i lubię jak mnie rano budzi, że już jasno i trzeba wstawać (chociaż jest dopiero 5.00). Poza tym, mózg dziecka do 3 roku życia rośnie lepiej kiedy dziecko jest blisko przy rodzicu.
A są rzeczywiście dni, kiedy dziecko woli spać samo, w swoim pokoju i przesypia całą noc. Czasami przychodzi po nocnym siku. A jak ktoś ma inaczej to ok, inaczej też przecież można.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3

Mój mąż śpi osobno, strasznie chrapie. A ja śpię z 6- letnią córką. Prawda jest taka, że dużo pracuję i córka jest spragniona kontaktu ze mną. Możecie krytykować, ale miło jest zasypiać razem i w nocy też czasem się przytulić. Córka tego potrzebuje i nie zamierzam Jej tego zabierać. Pracy też nie rzucę, bo mnie na to nie stać.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 4

Moje Panie , prawda jest taka, że im więcej ( i im dłużej) dzieci dostaną miłości i przytulania (niektórzy nazywają to niańczenie) tym będą niezależniejsze i pełne wiary w swoje siły w dorosłości. Nadto będą ciepłymi i kochającymi ojcami i mężami ..... a także ...niestety dziećmi.. dla swoich starych rodziców.... Im silniejsza więź im więcej niuniania tym lepsza starość dla tychże niuniajacych rodziców .
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 4

Zastanawia mnie skąd w Was taka złośliwość. Każde dziecko jest inne,ma inne potrzeby.... dziś mama koleżanki córki ze szkoły tez powiedziała ze ich córka juz 7 letnia zasypia w łóżku rodziców. Nie strzeliłam tekstem ze wyrośnie na fujarę albo ze będzie w czasie dojrzewania z nimi spać. .. ich sprawa jak ją usypiają. I mi nic do tego.
Taka jest prawda -w internecie wychodzi Wasze prawdziwe złośliwe oblicze. W świecie realnym nikt tak nikogo nie obraża.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 4

Niestety w taki sposób kończy się większość tego typu dyskusji na forum, bo właśnie ta granica pomiędzy wyrażeniem swojej opinii a obrażaniem lub zdziwieniem na inny sposób działania jest bardzo cienka. Dlatego jak mówi stare powiedzenie "żyj i daj żyć innym" ;)

Ktoś z Was wspomniał tu o karmieniu dziecka do 5 lat i przyznam, że mam bardzo niską tolerancję na takie zjawisko i widok dziecka podchodzącego do piersi powoduje u mnie bardzo negatywne emocje. Ale nie zwróciłabym uwagi matce, która tak robi. A wiecie dlaczego? Bo na 99% ta kobieta doskonale zdaje sobie sprawę, że stanowi wyjątek - nie jest tak, że ona żyje w nieświadomości tego, że większość matek karmi piersią znacznie krócej. Ona to wie i naprawdę moje "dobre rady" nie mają dla niej żadnego znaczenia i tym samym są jedynie wyrazem mojego wzburzenia, że ktoś robi inaczej niż ja. Więc takie gadki w stylu "czy nie uważasz, że skoro 5 osób napisało, że to nie jest normalne to znaczy, że tak jest" nie spowoduje, że tej biednej, nieświadomej matce nagle otworzą się oczy, nastanie jasność a my będziemy mogli poczuć się jak bohater ratujący zagubioną niewiastę ;)

P.S. Anamana mój wpis pod Twoim postem to był przypadek, moja wypowiedź była bardziej konsekwencją wypowiedzi agi i Heli, bo u jednej fujara a druga dała upust złośliwości :)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3

A i Twój sposób postępowania z dziećmi to Twój sposób... fajnie że masz bliźniaki...dla mnie to byłoby ogromne wyzwanie. Natomiast uważam że nie do końca fajne jest, że piszesz że mój (czy Larisy) sposób postępowania jest DZIWNY, tu już niedaleko do DZIWACZNY. A to sympatyczne nie jest.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4

Opinia to opinia...ocena jednak i to krytyczna...to co innego...Nie piszę że to Twoje posty są nie w porządku...ale powiedzenie komuś że postępuje z dzieckiem NIENORMALNIE, bo więcej osób postępuje inaczej jest delikatnie mówiąc pojechane...Myślę, że to jednak kwestia internetu...na spotkaniach towarzyskich też się dyskutuje, opowiada o różnych rzeczach...ale nikt Ci jednak nie powie że uważa że Twój syn będzie fujarą...a tu wypada? Uważam że też nie...stąd taki a nie inny mój ton w dalszych wypowiedziach...to kwestia kultury osobistej...nie ma znaczenia miejsce w jakim się wypowiadamy i czy robimy to anonimowo.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5

Normalność w wychowywaniu dzieci jest baaardzo szeroka. Nic mi do tego ze ktos karmi piersia swojego 5-latka. Nie znamy nigdy calej historii rodziny. Może to dziecko byli bardzo chore, znam historie dziewczynki chorej onkologicznie karmionej piersia po 4 roku życia. To jest wylacznie sprawa jej matki i tego dziecka. NIE MNIE TO OCENIAĆ.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 5

Widzisz Kowalska, to jest właśnie specyfika rozmowy na forum publicznym - przedstawiasz swoje poglądy, swoją sytuację obcym osobom i trzeba liczyć się z tym, że Twoje zdanie wzbudzi żywe emocje i ktoś te emocje wyrazi.
Ja przyjmuję do wiadomości, że mój pogląd i moje postępowanie nie podoba się Tobie i Larisie, Wasze prawo. I wcale mnie nie dziwi, że wyrażacie swoje opinie;) Tak być powinno. Wpisy na forum nie są nigdy tylko informacyjne, zawierają też opinie i oceny, dzięki temu toczy się dyskusja.
Z tym, że ja nie oceniam, bo nie znam całości sytuacji. Nie wyzłośliwiam się, bo nic to nie wnosi.
Dziwię się i daje temu zdziwieniu wyraz.

Przepraszam, że odbiegam od głównego wątku, ale takie tu wyszło ucinanie dyskusji za pomocą "nie oceniaj mnie, bo mnie obrażasz, bo ja sobie nie życzę" (oczywiście spłycam i podkolorowuję). Tylko, że kiedy nie chcę, żeby ktoś mnie oceniał, to nie opisuję na forum swojej sytuacji. Kiedy piszę o sobie, zawsze biorę pod uwagę fakt, że ktoś może mieć swoje zdanie na temat mojego wpisu. Po to umieszczam posty na forum, żeby wyrazić opinię i zapoznać się z opiniami innych. Jak będziemy tak ucinać rozmowy i zarzucać sobie intencje, których nie ma, to w sumie po co pisać cokolwiek w ogóle?
Kończę i idę kawę parzyć.
Pozdrawiam przy niedzieli! Miłego dnia!
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1

Kowalska masz racje, było pytanie, ale jeśli kilka osób twoja odpowiedź zdziwiła, to nie uważasz, że coś jest nie tak? Że to nie jest normalne? To tak jak karmienie piersią 5-latka.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 5

Tylko, że pytanie na forum było czy śpicie ze swoimi dziećmi? I gdyby każdy odpowiadał.. tak jest u mnie...koniec to byłoby w porządku, ale weszło tutaj ocenianie, ja sobie tego nie wyobrażam...za długo trzymacie dzieci przy sobie... Czy ja komuś piszę... ojejku Twoje dziecko śpi od niemowlaka w łóżeczku, dlaczego trzymasz je tak krótko przy sobie? Ja sobie tego nie wyobrażam. Czujesz różnicę? Nikt nie prosił o ocenę czyjegoś postępowania, a o wymianę informacji. Tylko że jak mówi się o tolerancji to matki mają dużą niemoc w tym zakresie, bo zwykle uważają że to co one robią jest najlepsze! Że inni to krzywdzą włąsne dzieci bo robią inaczej.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 5

Ta 15-tka to tylko symbol...I o tym dobrze wie Larisa. Dlatego tak Wam odpowiedziała. Natomiast Wy wszystko traktujecie dosłownie...Rok to olbrzymia ilość czasu, nawet pół...u takiego dziecka...tylko trzeba dać mu dojrzeć...Jakoś w mojej rodzinie nikogo to nie dziwi, nikt nas nie krytykuje, a rodzinę mamy sporą. Zresztą nawet nikogo nie interesuje czy młodszy JUŻ śpi sam w łóżeczku i jakie zwyczaje ze spaniem ma starszy. Może dlatego że każdy robi tak żeby było dobrze.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 5

To będzie absolutnie dosłownie mami synek :PPP

No ale za to edukacja seksualna z "pierwszej ręki" ;p Sorki, nie mogłam sie powstrzymać :P
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 6

Trochę się zapędziłaś Larisa. Piszesz pod moim wpisem, więc odbieram, że to do mnie ta lekcja dobrego wychowania forumowego.
Tak, w realu też się tak zachowuję - przedstawiam koleżankom swoje opinie i wrażenia, i wcale się nie cykam, bo jak mam coś do powiedzenia, to mówię. Jak nie mam, to się nie wymądrzam. Nie kłapię dziobem po próżnicy, tylko przedstawiam swój punkt widzenia w temacie, który mnie porusza.
Nie wiem, gdzieś Ty wyczytała złośliwość w moim wpisie, przestawiam swój pogląd, ze swojego punktu widzenia. Tak, jak Kowalska i inne mamy przedstawiają swoje poglądy.
One widzą to po swojemu, a ja uważam, że może by mogły się zastanowić nad tym i dlatego wtrącam swoje trzy grosze.

Czy im się to przyda czy nie przyda, to już same ocenią.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1

No tu już pojechałaś. To już patologia,dojrzewający 15 latek z matką w łóżku.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 4

No to niech sobie śpi do 15? Przeszkadza Ci to?
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 5

Tak... tylko "kowalska" wyżej napisała, że syn do 15tki sie przecież usamodzielni. No to powodzenia, jak 14-15 latek będzie zasypiał w małżeńskim łóżku rodziców, bo dla nich to żaden problem, bo to normalne itd :D Pewnie jeszcze chłopakom w szkole będzie sie chwalił :D
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 8

I jeszcze dodam - ja spałam z synem do ok 3rż i było cudownie! Nie zamieniłabym tych chwil na żadne inne. Nie czułam dyskomfortu, wysypiałam się a pobudki przy takim ciepłym ciałku wspominam do dziś. Naprawdę z żalem odstawiłam synka do swojego łóżka. Więc ja wolałam spać z dzieckiem a Wy nie - tak jak ja np. wolę pomidorową a Wy ogórkową albo ja lubię kolor niebieski a Wy zielony.

Mój syn ma dziś 8 lat i zdecydowanie nie jest fujarą :) Jest niezależny, nie uwaga wpływom i zdecydowanie nie leci do matki z każdą pierdołą - jak widać spanie z matką żadnej krzywdy mu nie zrobiło, ale rozumiem inne mamy, które lubią spać same - wierzę, że to dodatkowe miejsce w łóżku można doskonale spożytkować :)
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 6
do góry