Widok
Tutaj macie spis pralni chemicznych wraz z cenami:
https://www.sprzedajsuknie.pl/blog/gdansk/czyszczenie-sukni-slubnej-gdansk/
https://www.sprzedajsuknie.pl/blog/gdansk/czyszczenie-sukni-slubnej-gdansk/
Ja oddałam swoją koronkową do pralni i zszarzała, więc sama włożyłam do miski (bez podszewki) z proszkiem do białego (ubrudziłam ją po praniu chemicznym jeszcze nieco na sesji), trochę pomoczyłam, delikatnie "szorowałam".
Bałam się trochę, ale nic do stracenia - szerej nikt by nie odkupił.
Wyszło pięknie! Zrobiła się śnieżno biała!!!
Miałam trochę śladów po trawie i polałam je wodą utlenioną. Wierzcie mi, suknia wyglądała jak nowa.
Dziewczyna, której sprzedawałam nie mogła uwierzyć, że suknia jest po hucznym, licznym weselu i dwóch sesjach.
Także uważam, że pralnie chemiczne to ściema. Mi poszło dużo lepiej ręcznie ;)
Bałam się trochę, ale nic do stracenia - szerej nikt by nie odkupił.
Wyszło pięknie! Zrobiła się śnieżno biała!!!
Miałam trochę śladów po trawie i polałam je wodą utlenioną. Wierzcie mi, suknia wyglądała jak nowa.
Dziewczyna, której sprzedawałam nie mogła uwierzyć, że suknia jest po hucznym, licznym weselu i dwóch sesjach.
Także uważam, że pralnie chemiczne to ściema. Mi poszło dużo lepiej ręcznie ;)
Mi w Realu na Osowie tez powiedzieli że jak cos to na własna odpowiedzialność chemicznie mogą ja wyczyścić ale ze mam zdjąć całą dekoracje : czyli kamienia Swrovskiego, materiałowa kwiaty i całą ozdobe!! Czyli ogólnie popsuć sobie całą suknie. Natomiast w Galerii Przymorze powiedzieli że chemicznie jej nie doczyszczą i że zżółknie ( mimo iz na matce był zakaz moczenia sukni w wodzie) wyprali ja normalnie w wodzie. Efekt : nic nie trzeb było odpruwać , nic nie opodało a suknia wygląda jak nowa POLECAM !!!!!!!!!
to jeszcze dodam ze w etc powiedzieli mi ze u nich tego nie wypiore bo korale sie rozpuszcza i wyslali mnie do alfy centrum a w alfie "na wlasna odpowiedzialnosc" i czekac 2 tygodnie....i "nigdzie mi tego nie przyjma i nikt tego nie wyczysci" a suknia nie byla mocno brudna-jedynie tren pod spodem od sesji
Ja przestrzegam przed czyszczeniem w salonie w Rumi na Paderewskiego. Płaci się jak za czyszczenie w pralni a suknia ląduje w pralce . Jest owszem czyściejsza ale mocne zagniecenia i zabrudzenia zostają. Wszelkie delikatne koronki , kryształki i zdobienia są pouszkadzane. Suknia traci niestety na wartości.
A ja trochę z innej beczki. Czy ktos sie orientuje ile razy można czyścić suknię slubną bez obawy o jej kolor?
Mam suknię ecru z delikatnej organzy z koronkami - kupiłam używaną i jest po praniu a mimo to niektóre falbany u dołu są pobrudzone. Ktoś mnie starszył że pranie powoduje szarzenie materiału, a on juz teraz jest dość ciemny (oczywiście jak na suknię ślubną;) Może macie jakieś doświadczenia w tej kwestii?
Mam suknię ecru z delikatnej organzy z koronkami - kupiłam używaną i jest po praniu a mimo to niektóre falbany u dołu są pobrudzone. Ktoś mnie starszył że pranie powoduje szarzenie materiału, a on juz teraz jest dość ciemny (oczywiście jak na suknię ślubną;) Może macie jakieś doświadczenia w tej kwestii?