Widok

:D

Prowadzący: Maude, złóż raport.
Maude: W zeszłym tygodniu zasadziłam 70 kwiatów... w parku miejskim na ulicy Bower. Begonie. I pozwoliłam bezdomnemu wziąć prysznic u mnie w domu.
Prowadzący: Znakomicie. Czyńcie dobro, ludzie. Czyńcie dobro. Czy ktoś jeszcze chce opowiedzieć o swoim tygodniu?
Bob: Ja mogę. Mam na imię Bob i jestem demonem.
Wszyscy: Witaj, Bob!
Bob: Miałem ciężki tydzień, choć zaczął się nieźle. W poniedziałek zbierałem śmieci nadające się do recyklingu. Następnie wrzuciłem monety do parkometru. A później usiłowałem|zjeść dziecko. . Od razu wiedziałem, że źle postępuję... dlatego odwiązałem dzieciaka i zadzwoniłem po mojego opiekuna, Randy'ego. Przeprowadziliśmy ostrą wymianę zdań. Dzięki, stary. Zawdzięczam ci życie. Dzięki.

(The Reaper)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

pamiętam

"ty będziesz właścicielem sklepiku: „artykuły spożywczo – przemysłowe, słodycze, papierosy, napoje, piwo”, gdzieś pomiędzy kościerzyną, a bytowem. a ja będę zamieszkiwać cyple okolicznych jezior. będę świadkiem codziennych zatonięć słońca. i to ja będę o świcie wraz z ptakami wyławiać je z fal oraz wieszać na niebie. to ja nocami będę zastawiać na księżyc sieci z wodorostów. dla mnie chłód i zapach wielkiej wody i gorący wiatr, wiejący prosto w twarz. dla mnie śpiew pierwszego obudzonego o brzasku ptaka i widok saren przepływających na bezludną wyspę. dla mnie cień jedynego drzewa w okolicy i zapach parującej w upale ziemi. to dla mnie czas zwolni swój bieg, a kiedy zatrzymam się na wypoczynek, on zrobi to samo.
a dla ciebie pani zofia co rano przychodząca po caro dla siebie i mocne dla męża. pieniądze. dla ciebie na wpół bezrobotni mieszkańcy okolicznych wsi, opróżniający pod twoim sklepem najtańsze z tanich win. i remanenty, rachunki, debety. pieniądze. i żona – szara myszka, potulnie, w kwiecistym fartuchu (tylko on ożywia jej szarość) stojąca przy garach. ona prosi cię o coś oczami…chyba o pieniądze? dla ciebie twoje potomstwo, twoje trzy tłuste kruszynki malują laurki. chcą nowe lego i lalkę barbi. ech, dzieci to wydatki… ale też i inwestycja. najstarszy, wiadomo – pierworodny, pójdzie do rolniczej… nie, nie, raczej do handlowej, do miasta. przejmie po ojcu interes, może, za parę lat. a te dwa słodkie pączki w wieku lat osiemnastu pójdą na swoje, do sąsiednich wsi, ba, może do kościerzyny. dla ciebie puste przestrzenie nowo wybudowanego domu, zimne, tandetne (ale z katalogów), dębowe meble oraz romantyczny wieczór przed telewizorem. dla ciebie pierwsze siwe włosy przez pieniądze (lub, co gorsze, ich brak), a do tego wyznanie tej młodszej, piętnastoletniej córki, że jest w trzecim miesiącu, ale… no właśnie, ale nie wie z kim.
a więc dla mnie pozostała cała nie przynosząca zysku reszta świata. dla mnie drzewa łamane wichurą, mgła snująca się sennie miedzy bukami i ta, cicho ślizgająca się po tafli jeziora. dla mnie burze z piorunami, oglądane spod daszków leśnych wiat, zimno gradu rozcieranego w dłoniach, strumyk ciepłej deszczówki spływającej po skroni i skradającej się do kącika oka."

i podtrzymuję antyżyczenia :) oby zły los Ciebie omijał.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

c

Jeśli kiedykolwiek zacznę porastać moherem, zamknijcie mnie w komórce, bo w NAJLEPSZYM przypadku będzie to oznaczać że zmieniam się w kozę angorską ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ćmo

dobre :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

stworek

dzięki.
czyli nie zdewaluowało się przez kilka lat :)

no i wszystkim nam wydaje się, że jesteśmy lepsi niż ci "inni". wyjątkowi ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Stworku

Teraz już wiem skąd pochodzi określenie "zamknąć do kozy razem z moherową kozą".
Straaaaszne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Stwór,

dzięki, deszczówka w oku się kręci ....

A jeśli chodzi o George'a Besta i naszych piłkarzy to nie zgodze się z przedmówcami - uważam, że mają bardzo dużo wspólnego. Tylko na boisku jest troche z nimi inaczej.
Angole skandowali: "Best is the best"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

pewnego razu

lis chciał zerwać z drzewa bardzo smakowicie wyglądające jabłka. skakał , wspinał się, trząsł drzewem - bez skutku. w końcu odszedł ze spuszczona kitą mamrocząc, że jabłka były kwaśne, niedojrzałe i ohydne.
różne są zatem narcystyczne mechanizmy obronne. sam je stosuję uzasadniając swoje obecne położenie. mimo ogromnej presji i wielostronnych nacisków. przestrzegam jednakże przed oceną dróg odmiennych. czas wszystko pięknie zweryfikuje i pokaże, kto znalazł wewnętrzny spokój i harmonię, kto ukojenie znalazł w wyborowej, a kto pod kołami pociągu :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

JEDEN DZIEŃ Z ŻYCIA EUROPEJCZYKÓW

JEDEN DZIEŃ Z ŻYCIA EUROPEJCZYKÓW


Kolejny autobus z Polski podjeżdża na stację Victoria Greenline. Agata i Piotr szukają fontanny, przy której czekają na nich polscy pośrednicy, którzy obiecali im załatwienie pracy po 200 funtów od osoby.

-Zabierzemy was teraz do Peterborough, gdzie czeka na was praca w fabryce. Dobre warunki – z nadgodzinami można zarobić do 400 funtów tygodniowo. Załatwimy tez wam mieszkanie.
-Fajnie. Jedziemy!
-Ale kasę musicie dać teraz.
-A jaką mamy gwarancję, że ta praca rzeczywiście będzie?
-Po prostu nie macie innego wyjścia.

Ten argument przekonuje ich i wręczają pośrednikom 400 funtów. Wieczorem są już w Peterborough. Podjeżdżają pod dom, w którym mają wynajmować tani pokój. Okazuje się, ze właściciela nie ma w domu. Po paru minutach znika auto wraz z pośrednikami. Ulicą idzie dwóch chłopaków. Rozmawiają po polsku. Agata nawiązuje z nimi rozmowe. Opowiada o tym, co ich spotkało.

-Nas też kiedyś przekręcili w Londynie. I to w jeszcze głupszy sposób. Nie mogliśmy znaleźć pracy. Chodziliśmy codziennie na Hammersmith pod polską „ścianę płaczu”. Po kilku dniach podjechali do nas dwaj Polacy. Zapytali czy szukamy pracy i zaproponowali jakieś kopanie dołów. Obiecali dobrą stawkę. Poprosili tylko o wpłacenie depozytu za łopaty po 100 funtów od osoby. Tak byliśmy napaleni na znalezienie jakiejkolwiek roboty, że nawet nie pomyśleliśmy, ze może to być „wałek”. Po dwóch godzinach kopania dołu w Hyde Parku zatrzymała nas policja. Tak. Początki zawsze są ciężkie.

W końcu zjawia się gospodarz mieszkania. Twierdzi, że owych pośredników nie zna, ale pokoje faktycznie wynajmuje.

-Normalnie biorę pieniądze z góry, ale skoro znaleźliście się w ciężkiej sytuacji, to możecie zapłacić później.
-Ale my nie mamy pracy i nie wiemy czy ją znajdziemy.
-To też wam pomogę załatwić. Znam jednego Babaja, który ma znajomości w agencjach pracy. On na pewno coś wam znajdzie.

Agata i Piotr wprowadzają się do pokoju. Cieszą się, że mimo początkowych problemów, wszystko zaczyna się jakoś układać. Ale to złudne nadzieje. Po jednnym przekręcie wpakowali się w kolejny przekręt. Pakistańczyk przyprowadzony przez gospodarza skasuje ich na kolejne 400 funtów za pracę, która skończy się po trzech tygodniach. Oczywiście pośrednicy z Londynu, gospodarz mieszkania i Pakistańczyk to starzy znajomi, współpracujący ze sobą w naciąganiu Polaków przyjeżdżających do Anglii.

Idą do salonu, w którym siedzi ich współlokator.

-Siemanko! Jestem Wojtek. Słyszałem, że was przekręcili. No, przyznam się, że w Polsce też różne wałki robiłem…ale żeby tak na obczyźnie Polak Polakowi! Tutaj powinniśmy się trzymać razem.
-To tutaj Anglików przekręcasz?
-Nie. Ani Polaków, ani Angoli, ani nikogo. Zacząłem nowe życie. W Polsce stwierdziłem, że nie opłaca się pracować. Tu stwierdziłem, że nie opłaca się kraść. Tutaj mogę żyć całkiem dobrze z uczciwej pracy. Chcę tę szansę wykorzystać. I chociaż angielskie kryminały to sanatoria w porównaniu z polskimi, to pensjonariuszem więzienia Jej Królewskiej Mości nigdy nie będę.

Do mieszkania wchodzi starszy mężczyzna.

-Uuuuuf! Ale się dzisiaj napierdoliłem w robocie. Ręce mi opadają. Że też na stare lata tułać się po świecie muszę. Dość tego. Wracam do Polski!
-I wylądujesz wkrótce na ulicy, bo komornik zajmie twoją chałupę. A syn będzie musiał przerwać studia medyczne i iść do roboty- sprowadził go na ziemię Wojtek.
-O ja pierdolę. Taki już mój los. A za komuny kierownikiem warsztatu byłem. Potem firmę założyłem. Kupiłem „Lublina” i rozwoziłem wędliny do sklepów. Początkowo szło nawet dobrze, ale potem brali ode mnie coraz mniej wędlin, aż zbankrutowałem. I do dzisiaj długi trzeba spłacać.
-Heńka znalazł pod „ścianą płaczu” na Hammersmith, polski pośrednik i postanowił sprzedać go angielskim Cyganom, co z wesołym miasteczkiem jeżdżą. Oglądali go jak konia i kręcili głowami, że za stary. W końcu jednak go kupili za 60 funtów.
-Zamknij modę Wojtek! Musisz wszystkim to opowiadać.
-Dobra Heniek. Nie denerwuj się. A wy uważajcie na dziadka, bo to facet spod Zamościa. Normalnie to dobra dusza, ale jak ktoś go wkurzy, to nie chciałbym być w jego skórze. Młodzi Anglicy, którzy z nim kiedyś pracowali, próbowali poniewierać dziadeczkiem. Jednego dnia Heniek jednemu zaserwował takiego kopa, że ten padł na ziemię. Inni Angole patrzyli z przerażeniem. Potem już odnosili się do Heńka z pełnym szacunkiem.

W mieszkaniu pojawia się kolejny lokator z kartonem pod pachą.

-Przestań tu znosić fanty do cholery jasnej. Ja nie chcę mieć przez ciebie problemów.
-OK. Jeszcze dzisiaj to pogonię. Za dwie godziny idę do gościa, który złożył zamówienie. Najgorsze jest to, że w Aździe jestem już spalony. Ledwo uciekłem ochroniarzom.
-Nie złapali cię, bo naprawdę im się nie chciało. Oni na pewno namierzyli cię już wcześniej. Oni się nie spieszą z łapaniem sklepowych złodziejaszków. Ale wszystko maja nagrane i odnotowane. Któr
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

jeden dzień z życia europejczyków - c.d.

-Nie złapali cię, bo naprawdę im się nie chciało. Oni na pewno namierzyli cię już wcześniej. Oni się nie spieszą z łapaniem sklepowych złodziejaszków. Ale wszystko maja nagrane i odnotowane. Któregoś dnia cię jednak złapią i wtedy bekniesz za wszystko.
-Zobaczymy!
-No! Jarek myślał tak samo a teraz gibie w Her Majesty Prison. A ty i inni złodzieje nawet nie zainteresujecie się swoim ziomalem.
-Tu jest Anglia. Tu każdy myśli o sobie. Zupełnie inne zasady niż w polskim złodziejskim świecie.
-No tak. Pod każdym względem. W Polsce każdy szanujący złodziej z*******by was za takie przypałowe jumanie.
-Jakie „jumanie”? –zainteresowała się Agata
-Chodzi o to, że jumając czyli kradnąc w tak prymitywny i głupi sposób mogą ściągnąć uwagę policji na ulicę na której mieszka. Za to okoliczni złodzieje mogą mu dać wycisk.
O! Przyszedł gospodarz z Babajem . Pewnie ma dla was robotę.
-Tak. Jest robota dla was. Jutro o szóstej rano w fabryce kurczaków. Tu macie formularze do zarejestrowania się w agencji. Musicie być pod agencją o trzeciej rano, bo fabryka jest ponad sto mil stąd. Zawiozą was vanem.
-Super. Zaczęło się przykro, ale jednak mamy pracę. I to już w pierwszy dzień! Wpadnie troszkę pieniążków. I język trochę podszlifuję – ucieszyła się Agata!
-Myślisz chyba o języku rosyjskim? Będziesz tam ciągle słyszała „bystrieje, bystrieje” od pracujących tam Litwinek.

Agata i Piotr idą nocą ulicami Peterborough. Pod budynkiem agencji pracy czeka na nich van. W środku widzą ponure twarze upchanych tam Polaków, Litwinów i słowackich Cyganów, udających się do pracy „na kurczakach”. Agata jest jednak szczęśliwa. W końcu spełniło się jej marzenie – praca w Anglii.


Klaudiusz Wesołek
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Każdy

jest wyjątkowy. Przynajmniej pod jakimś względem. To po prostu niezbędne do życia :)

Nie znam nikogo, kto potrafiłby się przyznać że jest szarakiem nie dodając "ale". I w moim lustrze też mieszka Ale, właściwie to jest tam cała osada Ali, która niedawno uzyskała prawa miejskie :)
Ale są bardzo pracowite. Codziennie układają płatki kwiatów, kolorowe szkiełka i różne dziwne, wyrzucone przez morze przedmioty w pustych szarych miejscach, w których nic nie rośnie. Wiem o tym, a silniejszy wiatr co i raz porywa płatki i szkiełka. Mimo wszystko nie przeszkadza mi to zanadto.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Coś w temacie

zawsze lubiłam tę piosenkę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Manson

dość oczywista rzecz do skandowania (dla nich).

W trójmieście za to nasi mogą skandować "Małolepszy" :)

(nadal jestem piłkonożną igonorantką, podziwiajmy jednak skuteczność google "małolepszy piłkarz") :D

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hm...

Ed wood uwielbiał sweterki z angory.
(cokolwiek by to miało oznaczać).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

MAKROEKONOMIA POMOC

Witam moze to nie odpowiednie miejsce na te wiadomosc ale potrzebuej kogos kto pojmuje makroekonomie dobrze ? jezli ktos jest chetny niech poda swoje gg odezwe sie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Domki na Mazurach - noclegi Mazury

Tanie domki nad jeziorem na Mazurach - noclegi Mazury. Całoroczne i letniskowe. Możesz przyjechać sam lub z rodziną. Czekają na Was także apartamenty i pokoje. Szukaj oferty last minute na Mazurach. Możliwe noclegi na polu namiotowym. Tanio. Zapraszam wszystkich nad jeziora na Warmię i Mazury.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

...

Apropo uroczystego otwarcia trasy Kwiatkowskiego.
Opowiadał mi ostatnio kolega, że w latach osiemdziesiątych, w trakcie budowy tejże estakady Kwiatkowskiego, gdyńska stocznia, równolegle czasowo, budowała serię statków dla japońskiego armatora.
I tak się jakoś złożyło, że po roku 2000 ci sami Japończycy (którzy kilkanaście lat wcześniej nadzorowali kontrakt) zawitali ponownie w interesach do stoczni.
Pierwsze z ich pytań brzmiało:
-jak silne trzęsienie ziemi u was było?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

(...)

ciekawy wokal
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

...

ja pojmuję makroekonomię, jak zresztą prawie wszystkie ...-ekonomie. Ale ten podpis ..., moja przeraźliwa wyobraźnia wprawia mnie w tak ekstatyczne dreszcze, że chyba by z tej makroekonomii niewiele wyszło.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Manson

sprawdź @
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

...

Tekst: jednorazowe tournee w "Lejdis" rozwalił mnie na łopatki. I za moment ten baryton, hehehe brzuch mnie boli od śmiechu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Trójmiasto do bani (385 odpowiedzi)

Mieszkałem w Warszawie, Mieszkałem w Krakowie, teraz przyszedł czas na trójmiasto i tylko...

czy ktoś z Was wygrał w radiu?? (150 odpowiedzi)

Zastanawia mnie czy są tu osoby które wygrały w radiu np RMF FM kasę? Codziennie prawie każde...

Kawa czy Herbata - rano (197 odpowiedzi)

Piszcie co lubicie wypić rano - i dlaczego. Ja pijam wcześnie rano sypaną 2 łyżeczki z mlekiem +...

do góry