Widok

DDA nie radzę sobie

Czy jest ktoś, kto ma ten problem i chce pogadać, wysłuchać? Ja już jestem na skraju wytrzymałości
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja nie mam, ale chętnie pogadam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To bardzo Ciekawe z czym sobie nie radzisz ??
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Wiele osób ma ten problem,ale tutaj niczego nie załatwisz
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja mam propozycję. Przestań w kółko gadać o tym, jaką masz depresję, jak cierpisz i wszystko zwalać na DDA. Zajmij się czymś pożytecznym, może jakiś sport albo inne hobby... a nie ciągle wmawiasz sobie, że wszystko jest bez sensu. A jak ma być, skoro ciągle o tym myślisz i mówisz? Przepraszam, ale wydaje mi się, że zwyczajnie nie chcesz się jej pozbyć i robisz wszystko, by ją zatrzymać.
I teraz wyleje się wiadro pomyj... Niulka niedobra, wredna i zła! Wiesz co? Ale przynajmniej mówi prawdę. A Ty spójrz jej w oczy i nie bój się jej! Inaczej dalej będziesz nieszczęśliwa/-y.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 8
No właśnie Niulka prawdy nie mówi bo pojęcia o depresji nie ma. Gdyby miała to wiedziałaby, że to nie takie proste jak się wydaje...
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 5
@MM
byles/as na terapii?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Proste nie jest. Ale wykonalne. I samo się nie zrobi, jeśli nie zmienisz sposobu myślenia.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 4
M30 ma rację. Niulka nie ma pojęcia o depresji.
To jest choroba, której nie życzę nikomu..
Co prawda małam kilkumiesięczną depresję po porodzie 4 lata temu, ale nie wyobrażam przechodzić tego znowu. Moje drugie dziecko ma 3 mce i na szczęście był tylko baby blues.
Niulka, depresja nie jest chandrą, ani takim sobie smuteczkiem...
Gdybyś np.leżała w łóżku bardzo przeziebiona, kaszląca, zakatarzona z gorączką, a ja bym powiedziała do Ciebie: Niulka, spójrz mi w oczy, weź się w garść, co ty sobie myślisz , leżysz sobie? Wciągaj smarki do nosa spowrotem i już do roboty!!
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 5
Nie, no to rzeczywiście usiądź i płacz nad swoim losem. Na pewno pomoże ;-) ech... szkoda słów.
Dla Twojej wiadomości Niulka to twarda sztuka i nie kładzie się do łóżka z powodu gorączki i katarku ;-) Uwierz mi, że miałabym tysiące powodów, by też mieć depresję. Ale po co? Pomoże mi to to w czymś? Przekonaj mnie, że lepiej jest użalać się nad sobą niż wziąć się w garść i szukać rozwiązań. Bo póki co żadnych rozsądnych argumentów nie widzę.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 10
@Niulka
nie kazdy czlowiek jest taki sam, dla jednego nie ma rzeczy niemozliwych, a dla drugiego telefon po pizze to jak zdobycie mount everestu....
zgodze sie ze siedzenie i uzalanie, do niczego nie prowadzi, ale nie wszyscy umieja sobie z tym radzic...
a na pewno komentarze w stylu 'jestes mieczakiem, ogarnij sie' w niczym nie pomoga, a wrecz jeszcze bardziej zdoluja...
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 5
"Uwierz mi, że miałabym tysiące powodów, by też mieć depresję."
Dziewczyno, na własne życzenie to Ty katar możesz mieć a nie depresję. Ty na prawdę nie masz pojęcia o czym mówisz...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 8
Niulka, depresja to jest choroba, którą leczy się farmakologicznie, a także przy pomocy psychoterapeuty.
Nie możesz wkładać wszystkich do jednego wora.
Depresja odbiera człowiekowi siły, po to by nie mógł się pozbierać.
Aby leczenie było skuteczne, należy się choremu odpowiednie wsparcie, np.od rodziny, przyjaciół... Co, jeżeli człowiek jest samotny, nikt z nim nie rozmawia, nie przytuli, nie zatroszczy?
Z depresji nie wychodzi się tak łatwo. Samemu jest bardzo ciężko
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 5
Dokładam swoje - sama depresji nie miałam, ale znam kilka osób, które ją przeszły. To choroba, którą się leczy. Nie wystarczy pogadać z przyjaciółką czy wyjść na spacer w słoneczną pogodę. Tu potrzebna jest pomoc fachowca i farmakologia.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
Mikronezja- tak naprawdę napisałam to samo odnośnie leczenia;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Mówcie co chcecie, dla mnie depresja to takie trochę muchy w nosie. Bo nie mam naprawdę poważnych problemów, urodziłem się zdrowy w pięknym kraju, gdzie nie ma wojny, zarazy ani głodu, nie muszę spać w lepiance i polować, by mieć co jeść, więc wymyśle sobie chorobę o nazwie depresja, żeby wszystko na nią zwalić i nie mam już wtedy żadnego musu, by próbować pokonać nawet najmniejszą przeszkodę, bo przecież jestem chory na depresję. Rzeczywiście, bardzo mądre.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 4
DDA to nie depresja. Skąd ten pomysł by pisać o depresji skoro temat jest o DDA?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
No jak to z czym? Z pijącym rodzicem sobie nie radzę
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niulka, czy Ty masz pojęcie o czym Ty sie wymądrzasz? Wytłumacz mi co ma depresja do DDA? Czy Ty znasz to pojęcie?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 7
To może napisz coś na ten temat więcej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Grajdołki (228 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

do góry