Widok
"5 lat żyłem w związku z kobietą DDA...po prostu koszmar...."
Ja byłam trzy lata z chłopakiem, który był DDA. Odeszłam ogromnie wyczerpana w nieświadomości, że jego zachowanie nie było kwestią porypanego charakteru a problemem ciągnącym się od dzieciństwa. O tym, że istnieje coś takiego jak DDA dowiedziałam się dopiero kilka lat temu.
Ja byłam trzy lata z chłopakiem, który był DDA. Odeszłam ogromnie wyczerpana w nieświadomości, że jego zachowanie nie było kwestią porypanego charakteru a problemem ciągnącym się od dzieciństwa. O tym, że istnieje coś takiego jak DDA dowiedziałam się dopiero kilka lat temu.
> dyskusję o Twoim nieudanym małżeństwie
Poruszając ten temat po raz pierwszy, próbując błysnąć analizą osoby, której nie znasz, grzebiąc w cudzych ranach, sięgnąłeś dna chamstwa.
Przypominanie tego to już głupota pierwszej wody.
Może z właściwą ci przenikliwością, swadą i pseudoznajomością psychologii przeanalizujesz własne nieudane związki i opowiesz o nich na Forum?
No i po raz kolejny mój ulubiony cytat ze Złotych Myśli Wielkiego H:
"O ile będziesz pisać ad rem, z chęcią podyskutuję, jeśli zaczniesz pisać ad personam, pisz na Brdyczów"
Poruszając ten temat po raz pierwszy, próbując błysnąć analizą osoby, której nie znasz, grzebiąc w cudzych ranach, sięgnąłeś dna chamstwa.
Przypominanie tego to już głupota pierwszej wody.
Może z właściwą ci przenikliwością, swadą i pseudoznajomością psychologii przeanalizujesz własne nieudane związki i opowiesz o nich na Forum?
No i po raz kolejny mój ulubiony cytat ze Złotych Myśli Wielkiego H:
"O ile będziesz pisać ad rem, z chęcią podyskutuję, jeśli zaczniesz pisać ad personam, pisz na Brdyczów"
Autor wątku na pewno się ucieszył, ze udało mu się wywołać takie poruszenie:
http://vimeo.com/51570456
http://vimeo.com/51570456
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
M&M, akurat nie trafiłeś z tym trepem :-) mój tatko to skromny człowiek pracy, który poświęcił całe życie, by stale polepszać poziom życia naszej rodziny. Dziś ma 56 lat, prowadzi działalność i nadal pracuje po 12h. Dodatkowo jest wolontariuszem w jednej z fundacji i zajmuje się chorymi dziećmi. Prócz tego wychował trójkę własnych dzieci. Na wszystko znajdzie czas. Świeci przykładem dla wielu mężczyzn. Przykro mi to stwierdzić, ale nie dorastasz mu nawet do pięt :-)
@wdr tak sobie poczytalem to co pisales tu i w innych watkach i to ty prowokowales Halewicza Mikronezje MM i wogle chciales awantury na forum. Nie pitol teraz farmazonow to sie kolego skonczyles swoim zachowaniem. Dla mnie jestes nedznym forumowym gadem i niedorozwinietym seksualnie szczeniakiem ktory nie moze zniesc ze ktos ma wiekszego od ciebie. Dla mnie jestes frajer i pala. Zaluje nie moge bywac na takich waszych ogniskach bo jakbym tam byl to nie bylbys taki kozak z tekstami do ludzi.
@Sadyl - to nie była analiza osoby, a postaw - zasadnicza różnica. Nie znasz mechanizmów i schematów zachowań w takich sprawach, ja niestety znam z racji również mojego dawnego doświadczenia zawodowego i wierz mi, że wiem co mówię. Przysłowiowa szczęka by Tobie opadła, gdybyś znał kulisy takich spraw i wiedział do jakich podłości są zdolne niektóre kobiety w sprawach rozwodowych.
Rozumiem, że podchodzisz do tego emocjonalnie, z takich czy innych względów, może z sympatii do kobiety, etc., natomiast ja znam doskonale pewne charakterystyczne postawy kobiet, które przeszły przez takie sytuacje (patrz rozwód) i jest to zawsze ten sam schemat.
Wystarczy mi ukryta agresja Mikronezji, która wczoraj wyszła na forum.
Rozumiem, że podchodzisz do tego emocjonalnie, z takich czy innych względów, może z sympatii do kobiety, etc., natomiast ja znam doskonale pewne charakterystyczne postawy kobiet, które przeszły przez takie sytuacje (patrz rozwód) i jest to zawsze ten sam schemat.
Wystarczy mi ukryta agresja Mikronezji, która wczoraj wyszła na forum.