Widok
'DZIKIE WINO' restauracja w Redzie
A P E L do WŁAŚCICIELI restauracja w Redzie DZIKIE WINO:
macie swój biznes i nie chodzicie przy nim, ludzie czasy komuny się skończyły-konsumenci mają w czym wybierać! !!!
To wy chcecie sprzedać usługę, chcecie aby ją ktoś kupił i postępujecie w taki sposób! Pomyślcie dlaczego coraz więcej jest na wasz temat negatywnych opinii i to nie tylko na forum w internecie ale także w świecie fachu (ludzie gadają) i to wcale nie plotki bo ja też skorzystałem z waszych usług i uważam że poziom pozostawia jeszcze sporo do życzenia i że można go doszlifować ale trzeba się za to wsiąść a pozytywne opinie same przyjdą! zacznijcie nad tym pracować!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
a nie pisaniem na maile się zajmować
Ps. co wynika z forum
macie swój biznes i nie chodzicie przy nim, ludzie czasy komuny się skończyły-konsumenci mają w czym wybierać! !!!
To wy chcecie sprzedać usługę, chcecie aby ją ktoś kupił i postępujecie w taki sposób! Pomyślcie dlaczego coraz więcej jest na wasz temat negatywnych opinii i to nie tylko na forum w internecie ale także w świecie fachu (ludzie gadają) i to wcale nie plotki bo ja też skorzystałem z waszych usług i uważam że poziom pozostawia jeszcze sporo do życzenia i że można go doszlifować ale trzeba się za to wsiąść a pozytywne opinie same przyjdą! zacznijcie nad tym pracować!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
a nie pisaniem na maile się zajmować
Ps. co wynika z forum
Popieram. Byłam ostatnio dwa razy w Dzikim Wienie z myślą o weselu. Za pierwszym razem jakaś na półumarła dziewczyna powiedziała mi, że nie ma szefowej i zaraz potem przestała się mną interesować.
Za drugim razem pojechałam z narzeczonym. Szefowa tym razem była. Pokazała nam sale i powiedziała od niechcenia parę słów ale widać było że marzy tylko o tym żebyśmy sobie poszli. No i poszliśmy. Nie zrobimy tam wesela, a szkoda bo sala ładniutka.
Za drugim razem pojechałam z narzeczonym. Szefowa tym razem była. Pokazała nam sale i powiedziała od niechcenia parę słów ale widać było że marzy tylko o tym żebyśmy sobie poszli. No i poszliśmy. Nie zrobimy tam wesela, a szkoda bo sala ładniutka.