Widok

Deprecha vs internetowy hejt

Mam ochotę się "wypisać". Nie radzę sobie z deprechą. Nie wiem jak wyjść z impasu, przerwać szarość... Jak wziąć się w garść... Leczę się, biorę leki, co nie zmienia faktu, że nie chce mi się żyć. Nie chce mi się niczego. Schlałabym się, ale postanowiłam, że odstawię alkohol i jestem już od paru miesięcy konsekwentna.. Chciałabym znów poczuć, że żyję. Chciałabym... Chcieć.
Może jakiś mały hejt internetowych trolli poprawi mi humor? Proszę mnie ładnie zhejtować... zrównać z ziemią.. dokopać..
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4

Dokładnie. Warto włączyć ignorowanie łowcy pasztetowej, babci izulli, chlora sadyllo, krzyżaka. Zapewne kogoś pominąłem.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 6

"Wpis spowodowany deprechą, a stało się miejscem plemiennego okładania dechami."

Okładanie dechami to jedyne w czym odnajdują się członkowie naszej lokalnej wesołej gromadki. Pobędziesz tu dłużej to się przyzwyczaisz. Taki mamy tutaj klimat.

"Kto przy zdrowych zmyslach zasiada przy kompie przed 6 rano, by napisać " postanowiłem być lepszym człowiekiem " ?"

Mój tryb życia i to co tutaj piszę to nie twoja sprawa. A przed znakami interpinkcujnymi nie robimy spacji doktorze Miodek.
Z tym Wartburgiem też pojechałeś. To był tekst na poziomie... g*wniarza z piaskownicy. A dobrze utrzymany Wartburgiem bym nie pogardził. Choć wolałbym Warszawę. Zawsze miałem słabość do zabytkowych aut.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 4

Moim zdaniem każdy sam sobie wybierze kogo ignorować i nikt nie potrzebuje list.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0

przed znakami interpinkcujnymi nie robimy spacji doktorze Miodek

Kiedyś leciał w tv program, który prowadził prof. Miodek. Chyba Żadko go oglądałeś.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 7

Ja bym obstawiał, że krzyżak ma 20-letnie bmw - to typowe dla tej grupy.
Mam bmke, kij, że 20-letnią, wśród meneli na dzielni jestem numerem 1.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 7

jaq, masz zmienne nastroje.
Bywa, że bym Cię targała za pultysia i podzieliła się chlebem z masłem a za chwilę jesteś jak licho co siedzi na kępie i psoci z nudów.

Ps
Co to za wydumane jakieś stereotypy. Mnie się zdarza w nocy łazić, herbatę parzyć, czytać, pisać i na forum bazgrać.
Raz na tysiąc nocy mijam się z jakimś zabłąkanym forumowiczem i jest raźniej.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

Komandos, Twój nick zobowiązuje więc szykuj się na tutejsze wygibasy.
Nowy, nowy... Każdy tutaj jest nowy, nieśmigany a niektórzy, wraz z biegiem lat (?!Dobry Boże!) co raz nowsi ;)

Ps
Ledwie po kawie za grabie i taczkę chwyciłam, zaraz słoneczko wylazło zaciekawione i siedziała mi na ramieniu w czasie pracy.
Jestem kontenta z natychmiast widocznych rezultatów i zaraz odżyłam a prysznic i mała czarna wyniosły mnie na szczyt radości i wdzięczności.
Musi wiosna idzie :) Taka pora roku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Dzięki za rady ze słońcem, odstawieniem leków i tarczycą.. Chciałabym, żeby rozwiązanie było takie proste. Leczę się dokładnie przez połowę mojego życia - 18 lat. Leki odstawiałam nie raz. Depresja wracała ze zdwojoną siłą. Tarczyca badana też nieraz. Wszystkie hormony w normie. Mam za sobą lata terapii. Sama mogłabym ją już chyba prowadzić. Przez większość czasu myślę pozytywnie. I co z tego? Myślę że mam fajne życie, fajną pracę, fajnych ludzi wokół a z oczu płyną łzy. Bo boli. Cholernie boli. Niestety tak też potrafi wyglądać depresja. Leki trzymają mnie we względnym pionie. Bez nich staczam się w czarną otchłań.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Gdybym miała nadzieję, że to pomoże, wypróbowałabym nawet elektrowstrząsy:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

A masz fajną pracę, masz rodzinę?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Owszem. Mam fajną pracę, lubię to co robię. Mam męża, może nie jest idealnie, ale to nie jest źródło mojej depresji, tym bardziej, że towarzyszy mi ona całe dorosłe życie. Po prostu coś nie tak z moją głową.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

A masz dzieci?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Tabletki antykoncepcyjne? Używasz? Robili Ci jakieś badania, żeby odpowiednio dobrać? Nie wiem, nie wiem... Przyczyn jest bardzo dużo. Kolegę to dopadło, ale on parę lat wcześniej sprzątał ciało po morderstwie i zmywał krew ze ścian i potem już nigdy nie był taki jak dawniej. Są też prywatne sprawy duchowe, o które nie pytam publicznie. Bo faktem jest, że to najbardziej demoniczna z chorób. Ale nie tylko, właściwie to przeważnie nie. Spektakularne wychodzenie z depresji odnotowano w Rybnie koło Sochaczewa. Jedną taką osobę znam osobiście. Raz tam pojechałem z głupiej ciekawości, ale mnie nie wpuścili bo były dni skupienia. A raz maska się otworzyła na a1 i zbiła szybę przy prędkości ponad 120/h. Muchomorki się śmiały, że niepotrzebnie stchórzyłem bo inny samochód tego dnia piorunem dostał i elektronika siadła. Potem odżył i jakoś dojechał.

https://www.salon24.pl/u/plonszczanin-pl/322238,walka-z-depresja-sposob-z-rybna
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Nie, nie mam dzieci. I chyba dobrze. Nie sądzę, żebym jako osoba z problemami psychicznymi powinna je mieć.

Raven.. wierzę w Boga, to ważna część mojego życia, ale nie jestem katoliczką. nie jestem żadnego wyznania. Nie sądzę, żeby ta metoda była dobra dla mnie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Moim zdaniem najważniejsza w życiu jest rodzina, dzieci. Oni nadają cel i sens Twojemu życiu. Bez nich życie jest płytkie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 5

@Hexa
https://www.youtube.com/watch?v=h0RmegJmRAo
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mr K,
Samochód to najbezpieczniejsze miejsce do ukrycia się przed piorunem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Tak, puszka Faradaya. Ale komputer pokładowy dostał po d.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

To nie metoda terapii. Pewnie przestępstwo bym popełnił proponując metody i nie mając żadnych uprawnień. Tam po prostu wielu ludzi wyszło z beznadziejnych depresji. Przypadek, który znam bardzo dobrze polegał po prostu na spłynięciu ciepła i wewnętrznego światła, które coś odkorkowało w środku. Coś jak wyzwolenie Theodena tylko że naprawdę.

http://www.misericordiadei.eu/pag.08.art.08.html
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

Ach, nie ma jak porządne ustawienie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Inne tematy z forum Hydepark

Grajdołki (330 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

Kawa czy Herbata - rano (220 odpowiedzi)

Piszcie co lubicie wypić rano - i dlaczego. Ja pijam wcześnie rano sypaną 2 łyżeczki z mlekiem +...

do góry